15.06.2016

Maxsport Raw Paleo Bar, Apple cinnamon



Wege człowiek pierwotny

Podziwiam kobiety, które potrafią ułożyć sobie włosy, tak, że wyglądają jak z żurnala. Podziwiam kobiety, które potrafią w sklepie ciuchowym wypatrzyć odpowiednie, tanie i ładne ubrania, pasujące do ich garderoby i stylu. Podziwiam kobiety, które potrafią z tych ciuchów stworzyć modny i/lub nietypowy „outfit”. Podziwiam kobiety, które potrafią ładnie spiłować i równo pomalować swoje paznokcie. Serio podziwiam. Mnie to przerasta. Ledwo nauczyłam się tapetować twarz bez wyglądania jak pomyłka losu. Włosy zwiążę w warkocz, ubrania wyciągnę na oślep z szafy (wyprane? nie będzie widać brzucha/tyłka? brak dziur? to nakładam)sprawdzę czy nie mam żałoby pod niepomalowanymi pazurami i jestem gotowa. Gotowa by wędrować od sklepu do sklepu w poszukiwaniu dobrego produktu do recenzji.

Maxsport Raw Paleo Bar, Apple cinnamon. Baton raw z jabłkiem i cynamonem, czyli recenzji wege batonów część dalsza. Tym razem jednak mamy do czynienia z produktem dość łatwo dostępnym, gdyż figuruje w ofercie sklepu Piotr i Paweł. Nie wiem czemu, ale te opakowanie jakoś szybko przykuło mój wzrok. Nasuwa skojarzenia z czymś egzotycznym, z maskami dzikich plemion. 
Jednak warto zwrócić uwagę na jedno słowo – paleo. Dla niezorientowanych:  zapewne chodzi o dietę paleo, która ma odwzorowywać dietę człowieka pierwotnego. I zanim zaczniecie wyobrażać sobie szukanie w dziale mięsnym szynki z mamuta to dodam, że to uwspółcześniona dieta człowieka pierwotnego. Dieta ta wyklucza zboża (nie dla mnie), cukier (nie dla mnie x2), rafinowane oleje, a czasami także rośliny strączkowe (nie dla mnie x3) oraz nabiał. W  wypadku tego batona człowiek pierwotny pochodzi ze Słowacji i ma dostęp do oleju kokosowego i daktyli, nie je glutenu, jest weganinem ale nie spożywa soi i produktów GMO. Baton dodatkowo nie zawiera glutenu, ziaren, nabiału, cukru i jest w 100% naturalny. Ale czy będzie smaczny?

Smak: baton przypomina większość batonów raw. Jest to prostokątny blok o ciemnobrązowej wpadającej w czerwień barwie, z piegami w postaci kawałków orzechów. Zapach jest przyjemny i coś mi przypomina, to taka mieszanka suszonych jabłek, przypraw i soli. Twardawy, rwie się z lekkim oporem ale podczas żucia już nie czuć tej twardości. Podczas żucia to ma się wrażenie, że gryzie się marmoladę w formie stałej.

Tak, podczas żucia baron staje się bardzo miękki, ostatecznie w dużej mierze składa się z daktyli. I czuć tu smak i naturalną słodycz tych owoców. Po chwili pojawia się lekki jabłkowy akcent, ale oczywiście nie  postaci świeżej, tylko suszków. Baton szybko rozpada się w ustach ujawniając dodatkowo lekki pierwiastek cynamonu, jednak jak na mój gust było go zdecydowanie za mało. Ogólnie w całości, oprócz słodyczy, czuć było dziwną, nie do końca pasującą goryczkę.

Ponadto w pewnym momencie pojawił się smak, który był obecny również w batonie Malaika Oho Natura. Nieprzyjemny pierwiastek starości, stęchlizny. Przy Malaice strzelałam, że to może wina jagód goji, jednak teraz jest jasne, że winowajcą jest coś innego. To coś innego to olej kokosowy. Może i zdrowy, ale chyba nie zaprzyjaźnię się z nim jeżeli chodzi o produkty spożywcze. To serio zepsuło całą przyjemność jedzenia. Bo jak się pojawił to zdominował wszystkie smaki i konsumpcje skończyłam z wykrzywionymi ustami.

Początek był dobry, mimo znaczącej goryczki, ale końcowy smak całkowicie zepsuł ten produkt. Nie dość, że stęchlizna, to jeszcze mocna stęchlizna. Z tej marki są dostępne jeszcze inne smaki, ale raczej nie mam na nie ochoty – chyba, że nie posiadają w składzie oleju kokosowego.
Ocena: 5/10
Kaloryczność: 100/326kcal, 50g/163kcal
Gdzie kupiłam: Piotr i Paweł
Cena:5-6zł

Fajnie tak wyrzucić wszystkie paragony, które się miało.
Pa

29 komentarzy:

  1. Ja tez nie umiem sie umalowac,dobrze ubrac,a paznokcie to dla mnie katorga!Takze wiesz,nke jestes sama XD
    A batona jadlam,ale inny smak-i byl dobry,smakowal mi ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może miałam pecha z tą wersją ;)

      Usuń
  2. Kojarzę ten smak stęchlizny z niektórych batonów - mi się wydaje, że to pochodzi z nie całkiem świeżych daktyli... Jak widzę napis paleo na czymś, to od razu przestaję na to patrzeć, ale skład tego batona mi się podoba, ale po tym co czytam, smak już nie koniecznie :P

    Ja podziwiam osoby, które umieją kupic ładne tanie ubrania i nie wyglądają jak lump, bo w ogóle nie mam takiego zmysłu, a mam już taką "przypadłość", że w sklepach podobają mi się tylko rzeczy droższe :/ Włosów nie układam układają się same, ja je tylko raz dziennie uczeszę, czasem wyprostuję, twarzy nie maluję (i nie umiem), jedynie oczy, a z paznokciami idzie mi coraz lepiej - kiedyś ich równe pomalowanie było niemożliwością :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może i masz racje z tymi daktylami. Możliwe, że inne wersje są lepsze w smaku.
      Ja mam takie paznokcie, że najpierw lakier długo schnie, a potem drugiego dnia odpada xD Nie warto więc tracić czasu.

      Usuń
  3. Kocham tego rodzaju batony, ale nie te właśnie, które mają tę goryczkę i są takie ,,ciężkie" i bardzo zbite. Z kolei inne są zwykle dla mnie za słodkie. Nie spotkałam jeszcze takiego, który byłby czymś idealnie ,,pomiędzy". :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj jaka wybredna xD Ale rozumiem, ciężko jest znaleźć idealnie wyważony baton.

      Usuń
  4. Mimo wszystko i tak byśmy chętnie tego batona spróbowały :P W ogóle jak widzimy jakiegoś batonika z dobrym składem to wtedy automatycznie znajduje się na naszej liście do kupienia :D Akurat do PiP nam wybitnie nie po drodze ale może kiedyś...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fajnie, ze jest coraz więcej takich batonów z dobrym składem :)

      Usuń
  5. A Ty paragony zbierasz? . Ja nie umiem włosów układać ,albo są rozpuszczone loki,albo związana w kitkę i na tym się kończy. Takie batony mnie nie kuszą ani troszkę. Czasem jak jestem na zumbie to patrzę sobie co oni tam na siłowni maja ciekawego,ale cena mnie skutecznie odstrasza 9.90 gr za coś takiego .

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Potrzebne mi sa żeby wiedzieć co za ile kupiłam :)
      W siłowniach z tego co wiem to nieźle sobie życzą za odrobinę słodkości.

      Usuń
  6. Nie chcę wyjść na hipokrytkę, ale co właściwie ludzie jedzą na paleo? xd Widziałam dotąd dwa-trzy foodboki na yt i jedyne co zapamiętałam to mięso, żółtka i bataty. A, i jakieś znikome ilości owoców. Smutne, nie najadłabym się xD
    Dobierać ubrania w zestawy dopiero się uczę, ze sklepami nie mam tego co ty problemu bo albo mam rzeczy po mamie albo idę do lumpów <3 Za to nie potrafię ogarnąć jak pomalować sobie paznokcie, żeby one się cholera NIE ODCISKAŁY?. Zawsze mam na nich taką kratką tudzież wzorek z kanapy czy poduszki, a mam wrażenie, że trzymam je w powietrzu godzinami xd
    Batonik jakoś nie dla mnie, za dużo się wege batonów namnożyło i przestały mnie kusić, mam już ich trochę dość chociaż jadłam może cztery xD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie jedzą mięso, jaja, warzywa i owoce z wyjątkami xD Dla mnie bez zbóż i różnego rodzajów fasoli nie ma życia.
      O tak, niewysychające lakiery i odciśnięte wzorki na paznokciach <3

      Usuń
    2. Dieta Paleo dla mnie to jakaś mordęga : no jak to nie jeść zbóż, cukru i nabiału?? Nie ma opcji :D

      Usuń
  7. Czoko, czy ty czasem nie jesteś moją zaginioną bliźniaczką? :D Bo ja mam dokładnie tak samo - wkładam na siebie pierwszą rzecz jaką znajdę w szafie i nie jest brudna/wygnieciona, kombinować z włosami mi się nie chce więc związuję je w kucyk a makijaż zajmuje mi 4 minuty. Natomiast moja matka należy do tej drugiej kategorii, dlatego ma 15 par butów i szafę z ubraniami na całą szerokość ściany pokoju. I dwie szuflady z kosmetykami.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z tego co mi wiadomo to raczej mnie w szpitalu nie podmienili :D I pomyśleć, że ja mam tylko 5 par butów, w tym 3 sportowe/miejskie xD

      Usuń
    2. To przynajmniej nie masz problemów z szukaniem butów!

      Mama: Znajdź moje beżowe buty.

      Para 1: Nie te, odkryte.
      Para 2: Nie te, eleganckie.
      Para 3: Nie te, płaskie
      Para 4: No też nie te...

      Ja: To ile ty masz par beżowych butów?!

      Usuń
    3. ... twoja matka ma problem. xD

      Usuń
  8. Dieta paleo - o takim wynalazku jeszcze nie słyszałam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dieta paleo była modna jakiś rok temu, teraz wszyscy się przerzucili na dietę bezglutenową. Ogólnie chodzi o to że na diecie paleo nie je się zbóż (bo gluten, gmo i w ogóle), nie je się nabiału, cukier jest zakazany tak samo jak przetworzone tłuszcze i alkohol. Aha, i nie korzysta się z soli. I roślin strączkowych. I części owoców. Czyli jak widać, jest to mocno ograniczona dieta - głównie rybki, mięso i niektóre warzywa.

      Usuń
    2. Po prostu niektórym taka dieta może służyć, ale głównie dla tych co są skłonni znacznie ograniczyć swój jadłospis.

      Usuń
  9. Z MaxSport jadłam tylko jednego batona, proteinowego. Smakował mi, ale ..chcę spróbować również reszty! :) I w tym właśnie tego Paleo :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Życzę lepszych wrażeń smakowych ;)

      Usuń
  10. U mnie recenzja w połowie lipca. I odnalazłam ten sam ohydny pierwiastek, zresztą zobaczysz. Masz rację: olej kokosowy. Porażka! Nie cierpię produktów MaxSport, a jadłam już sześć. Wszystkie pojawią się w lipcu i wszystkie to dupa.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobrze wiedzieć, że to jednek nie wina tego pojedynczego batona, ani moich kubków smakowych. Już nie mogę się doczekać zjechania :D

      Usuń
  11. Haha, mam to samo, ale po sklepach z ciuchami i butami bardzo lubię chodzić ;) Tylko, że nakupię rzeczy, które KOMPLETNIE do siebie nie pasują i potem wyglądam tak pstrokato, że zwracam 90% uwagi ludzi na ulicach :D :P

    A botanika mam, czeka na recenzję, ale jakoś mnie zniechęciłaś... :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Potrafię połączyć eleganckie czarne spodnie z bluzką w kotki, więc ja nic o łączeniu ubrań nie będę gadać xD
      Przynajmniej wieszczego możesz się spodziewać. ;)

      Usuń
  12. A ja takie kobiety nie tyle podziwiam, ile dziwię im się. Mi by się po prostu nie chciało tak żyć, więc nawet nie próbuję.
    Ta dieta paleo jest dziwaczna i nie dla mnie. Już bym wolała szukanie szynki z mamuta. Swoją drogą, człowiek pierwotny na pewno robił sobie olej kokosowy.

    Co do batona, mnie by na szczęście nie skusił. Nie brzmi zbyt ciekawie, chociaż nie wiem czy mi też tak by ta goryczka nie pasowała... W końcu lubię dziwne rzeczy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ogólnie wszystkie diety, które eliminują znaczną część produktów są dziwaczne. No ba, olej kokosowy i cynamon xD
      Czekolada z grzybami się kłania.

      Usuń
    2. E tam z grzybami... teraz trzeba jakiejś ze smalcem albo przyprawą do kebaba szukać. xD

      Usuń