10.09.2015

Rossmann, Das Exquisite, Czekolada mleczna z nadzieniem orzechowym



Kwa kwa, i tyle tego

Zdjęcia porobione, jeszcze tylko jedno. Ale to później. Nóż w ruch i odkrawam kawałek, notując w myślach to co zauważyłam. Pełna dreszczu oczekiwania wkładam fragment  do ust, spodziewając się rozkoszy podniebienia i …. I moją reakcję można podsumować tak „????!!!!???!!” Zdegustowana odłożyłam rozpoczęty produkt. Zawiódł mnie, zawiódł jak mało co do tej pory mnie zawiodło. „I can’t deal with this s*it right now”, że tak z angielskiego popłynę. Napiszę, na pewno napiszę recenzję , ale nie mam ochoty się z tym babrać. Nie teraz. Na szybko kupiłam inny produkt. Ponieważ te kilka czekolad to widocznie za mało.

Das Exquisite, Czekolada mleczna z nadzieniem orzechowym, Rossmann. Jak napisałam, ze na szybko musiałam kupić to nie żartowałam. We wtorek po południu zorientowałam się, że  planowany produkt jest ponad moją cierpliwość. A w czwartek miała być recenzja. Skracając wszystko powiem tylko, że ostatecznie wylądowałam w małym Rossmannie. Stałam przed półką, obserwowana przez kasjerkę i nie miałam co wybrać. Coś mało skomplikowanego, czekoladowego, żeby nie rozpisywać się na temat smaku i niedrogiego. Ostatecznie stanęło na produkcie wycofywanym i przecenionym.  Z tego co widzę sa to pralinki z kaczorem. A kaczor Donald zawsze był moim ulubieńcem z tej całej zgrai. Nie ma w tym produkcie nic skomplikowanego. Ot mleczna czekolada z nadzieniem. Dlatego tez nic po niej nie oczekiwałam.

Smak: Każda czekoladka jest zapakowana oddzielnie. Po rozerwaniu folijki ukazuje się pralinka w kształcie facjaty kaczora Donalda. Sorry Donald bracie, ale jak trzeba to trzeba. Unicestwiłam kaczkę rozkrawając ją na pół. Czekolada ujdzie. Rzeczywiście nie ma co się o niej rozpisywać, bo nie ma o czym. Jest mleczna? Jest i to bardzo. Nie tyle co Cadbury, ale podobnie do Milki. Słodycz również jest porównywalna do fioletowej krowy. Kakao? Żarty sobie raczycie robić. Ale za to jest bardzo tłusta i miękka. Porównując to jest po prostu bardzo tłusta polska Milka, nie niemiecka, pamiętajcie. 

Nadzienie, no tu z nim nie poszaleli. Z aromatem też. Bardziej jest to kakaowe niż orzechowe. Orzechy laskowe są tak jakoś hen, hen daleko. Krem jest  strasznie margarynowaty. I słodki. I pozostawiający niemiły posmak w ustach . Nieee, nie jestem do końca przekonana.

Nieskomplikowana słodycz na nieskomplikowaną recenzję. Czekolada jest średnia, ale zjadliwa i jakbym nie wzięła ją pod lupę, analizując jej każdy fragment smakowy, to nie powiem, mogłaby mi bardziej posmakować. Za to nadzienie jest mniej niż średnie. Jeszcze ta słaba orzechowa obecność mogłaby ujść, gdyby nie posmak, który pozostał w ustach. Czy to wina węglanu wapnia? Czy też lecytyny sojowej? Nie wiem, nie wnikam, wiem, że mi się to nie podoba. Produkt odpowiedni dla osób, które akurat chcą coś słodkiego, czekoladowego i mało skomplikowanego, żeby tylko zapchać sobie usta, bez analizowania smaku.
Ocena: 5/10
Kaloryczność: 100g/554kcal, porcja(6g)/33kcal (porcja to jedna czekoladka… no chyba sobie jaja robią)
Gdzie kupiłam: Rossmann
Cena: 3,99zł (w cnd)

Następna recenzja w niedzielę.
PS: nie, to nie ostatnio kupione Milki. Inny produkt mnie zawiódł. Nie powiem jaki.
Pa

37 komentarzy:

  1. Stopniujesz napięcie. :> A kaczorki fajne, nadzienie wygląda spoko, no ale produkt skierowany z myślą o dzieciach, to się nie wysilili (w moim przypadku w dzieciństwie wystarczyło, żeby czekolada nie zawierała rodzynek czy nadzienia kawowego, takie tylko wymogi ;) ).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W gruncie rzeczy masz racje. U mnie ważne było żeby czekolada była mleczna lub deserowa i nie było chałwy/truskawek/marcepanu ;)

      Usuń
  2. charlottemadness10.09.2015, 06:48

    Po prostu zwykłe pralinki o ile to pralinki i tyle :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Powiedzmy, że pralinki to nazwa dla ułatwienia ;)

      Usuń
  3. Jeszcze tłustsza polska Milka? Z margarynką w środku? Mniam!
    Nie noo... ja już się nauczyłam, dzięki recenzjom, na szczęście, nie z własnych doświadczeń, że rossmanowe słodycze nie są warte uwagi.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety ja nauczyłam się tego na własnych doświadczeniach :P

      Usuń
    2. Prawda? Chciałabyś taką czekoladkę ;)
      No, raczej słodycze mają słabsze niż lepsze, to jest pewne.

      Usuń
  4. W jedno trudno mi uwierzyć - nie masz zapasów słodyczy?! Szok :D

    I proszę, wyjaw chociaż, na produkcie jakiej marki się zawiodłaś. Bo teraz mam schizę, że chodzi o Zottera.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam parę czekolad, ale żadna nie nadawała się na szybką recenzję
      Nie powiem jaka to marka, ale mogę powiedzieć, że to nie Zotter ;)

      Usuń
  5. charlottemadness10.09.2015, 09:15

    Też mam właśnie takie "obawy",że chodzi o Zottera O_O

    OdpowiedzUsuń
  6. O matko... ... ... te słodycze są prześliczne, ale tak zwodnicze! Sama kupiłam w lidlu tą czekoladę myszkę miki i zjadłam jej troszkę tydzień temu. ... ... ... Nie wrócę do niej nigdy... http://dane.blox.pl/resource/Zdjecie1742x2.jpg, więc rozumiem doskonale twój ból. Zastanawiam się tylko czy ją recenzować, bo to zamach na ludzkie życie! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Recenzuj, chętnie poczytam jak się znęcasz nad czekoladą. Szczególnie, że miałam ochotę ją kiedyś wziąć :d

      Usuń
    2. jak ja się znęcam!? Raczej jak ona się znęcała nade mną xDD Nie kupuj, błagam chyba, że jesteś masochistką :D

      Usuń
  7. Całą tę serię mam zapisaną w notesie do recenzji, choć szczególnie się nie spieszę. A tego typu smutnym wpadkom z obleśnym szitem zapobiega duuuża kolekcja słodyczy w domu. Zawsze się coś znajdzie i nie trzeba biec w to jesienne zimnisko do sklepu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czy powód dla którego ci się nie śpieszy jest zawarty w mojej ocenie produktu?;)

      Usuń
  8. Fajne te czekoladki wizualnie, ale nadzienia to poskąpili ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zalety się kończą na wyglądzie ;)

      Usuń
  9. Hmm ale nas teraz zżera ciekawość jaki to też produkt wywołał u Ciebie takie skrajne emocje :P
    Nawet tych kaczorów w Rossmanie nie widziałyśmy. Nie kuszą nas ani trochę i dobrze :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wkrótce się dowiecie, będzie w sobotę :)
      I biorąc pod uwagę, ze są wycofywane to raczej nie zobaczycie.

      Usuń
    2. Tfuuu, w niedzielę nie w sobotę.

      Usuń
  10. Dobra, dobra. Pierdy, pierdy. Kto z nas nigdy nie bawił się jedzeniem? Zwłaszcza taki, które miało jakiś fajny kształt? A to duszek z chipsów pozbawiany był połowy głowy, a to żyrafa z paluszków nie mogła chodzić. Czekoladowych postaci dotyczy to najbardziej. Mikołaj na święta? Szkieletor (kiedyś) na hmmm nazwijmy to desce?

    Kurde. I choć większość z tych rzezy smakuje jak jakaś pomyłka, to i tak zajadaliśmy się nimi z radością na buzi. ŚMY, bo wpieprzaliśmy te potworki będąc dziećmi. Kubki smakowe nie wyczuwały różnicy pomiędzy miazgą a tłuszczem kakaowym. Truskawka był zawsze truskawką. Orzech orzechem.

    Sam widziałem ją (je, bo była też Myszka Miki) tylko na półce "ostanie sztuki", a nigdy wcześniej w "wielosztukach". Jako dorosłemu dało to do myślenia, ale jestem przekonany, że gdyby stała obok mnie bratanica... Donald wylądowałby w koszyku.

    Czy zatem jeśli coś jest skierowane do dzieci to czy oznacza, że nie będzie już smakować dorosłym? Nie. Kinder Maxi King jest tego najlepszym przykładem. Chociaż nie wiem jak podeszłaby mi wersja Dark ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No wiadomo, że dla dzieci najważniejsze jest by produkt fajnie wyglądał i był słodki. Reszta jest mniej istotna. Ale zawsze jak producent się bardziej postara to zostaje zapamiętany na dłużej, w pozytywnym sensie. Ten produkt też będzie zapamiętany przez mnie, szkoda, że tylko negatywnie.

      Usuń
  11. Jadłam taki ale w wersji mlecznej - dobre na małą ochotę na słodkie, ale nawet nie pamiętam w sumie jak smakowało czyli nic niezwykłego. :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nawet to dobrze, że nie pamiętasz jak smakuje. I radzę sobie nie przypominać ;)

      Usuń
  12. Wyglądają fajnie i w przekroju mnie zachwyciły, ale... zbyt kojarzą mi się z produktem dla dzieci

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No końcu to raczej jest produkt dla dzieci ;)

      Usuń
  13. Dzieci i tak sie ucieszą bo słodkie i kaczor :D dla dzieciaka to w sumie wiekszosc czekolad jest 10/10 :D
    Powiem tak urocze opakowanie nadające sie do patrzenia nie do spożycia xD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tu bym zachęcała do zabawy jedzeniem zamiast do samego jedzenia ;)

      Usuń
  14. Uuuuu droszczyk emocji :D Już się nie mogę doczekać tej recenzji z masa hejtu :D
    Widziałam je, ale jakoś nie kuszą. Wole wydać te złotówki na całą tabliczkę czekolady.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masy hejtu nie będzie, będzie raczej masa rozczarowania i zawodu :(

      Usuń
  15. Ależ teraz jestem ciekawa, jaki produkt wywołał u Ciebie takie obrzydzenie ;)
    Ee tam, jakie zasady, każdy choć cząstkę z posiadanego produktu rozdziela na części pierwsze, nie mówcie że nie :D
    Najlepiej zawsze mieć w domu zapas, jak coś jest obrzydliwe to wyciągam z pudła następne :D
    Te czekoladki wyglądają bardzo fajnie, ale nie mam na nie ochoty, może gdybym nie przeczytała Twojej opinii...Zauważyłam, że w Rossmanie jest sporo ciekawych słodkich produktów xD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja muszę zrobić zapas "produkty nieskomplikowane na szybką recenzję" tych nie mam.
      Serio, ja za bardzo nie miałam na nie ochoty nawet w sklepie, ale coś w końcu musiałam kupić ;)

      Usuń
  16. Te czekoladki dostałam od siostry z Niemiec i ich wersja jest równie niesmaczna . Pamiętam,że jadłam to miałam wrażenie,że jem plastelinę dziwne w smaku ,słodkie i jakieś mdłe . Nigdy więcej

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czyli tym razem to nie jest wina tego, że jest to produkt przeznaczony na rynek Polski. Niemcy też cierpią :D

      Usuń