23.07.2015

Kinder Country, Cream&Crock



Coś się spier… nie udało się



Gdybym miała wierzyć w to co jest powypisywane w horoskopach na temat mojego znaku, to bym wpadła w niezłe kompleksy… tego wpadłabym w znacznie większe kompleksy niż mam teraz. Przykładowo „Na imprezach, bankietach i wystawnych przyjęciach czują się wspaniale” wręcz przeciwnie, zawsze mam ochotę zwiać z imprez grupowych. „Są świetnymi organizatorami, wokół nich skupia się życie towarzyskie” nie potrafię zorganizować nawet jednodniowego wyjazdu do Warszawy, a ci mi z życiem towarzyskim wyskakują. „Nigdy nie chowają urazy, wspaniałomyślnie wybaczają innym krzywdy i przewinienia” jestem pamiętliwa jak diabli, a wspaniałomyślnie mogę najwyżej komuś strzelić w dziób. „Mają gest i są szczodre nawet dla nieznajomych” skąpstwo to moje drugie imię, a nieznajomy proszący na ulicy o pieniądze w najlepszym wypadku może liczyć na ignor. Nawet nie będę dalej tego cytować, bo nawet formy wypoczynku mi nie pasują, nie znoszę plaż, lubię piesze wycieczki za to nienawidzę gier zespołowych i tańca. Śmiech człowieka ogarnia, chyba urodziłam się w złym okresie. 
Ten wpis jest inspirowany tym, że dzisiaj zaczyna się panowanie mojego znaku zodiaku. I nie, nie mam dziś urodzin, Olga ma, ja mam jutro. Jutro więc spróbuje naciągnąć kogoś na wyprawę na lody, bo w końcu hej, to mój dzień niech składają mi hołd. A teraz koniec tego pierdu, pierdu, recenzja czeka.
Kinder Country, Cream&Crock, krem mleczny ze zbożami i czekoladą mleczną. Pewnie będę ostatnią osobą piszącą o tym przedstawicielu rodziny Kinder. Nic to, nie mam parcia by być pierwszą recenzentką jakiegoś produktu. Do rzeczy. Mam przed sobą plastikowe jajowate opakowanie, skrywające biały mleczny krem pokryty czekoladą i zbożami ekspandowanymi . Teoretycznie brzmi pysznie. Teoretycznie jest to batonik Country, tylko jakby pozostawiony w rozgrzanym samochodzie. Czyli jest to słodka breja. Jako osoba, która lubiła, gdy pod koniec jedzenia lodów, w miseczce pozostawała taka nadtopiona półpłynna masa, nie mam nic przeciwko. Wszystko brzmi pięknie, jednak po lekturze wszystkich recenzji podchodzę to tego produktu, może nie nieufnie, ale z lekką rezerwą. Może być pysznie, a może być to przesłodzony glut. Raz kozie śmierć, otwieram.

Smak: na bogów, to jest twarde! Chyba za długo przeleżało w mojej szufladzie.  Biały krem w ilości minimalnej jest typowym białym kremem Kindera. O średniej słodyczy i mocnej tłustości. Bardzo waniliowo śmietankowy. Jest go jednak zdecydowanie za mało. Ledwo udało mi się wyodrębnić jego smak.  W całości dominuje smak mlecznej czekolady wymieszanej za zbożami. Czekolada to też typowa Kinderka. Bardzo mleczna i zdecydowanie słodsza od kremu. Co już sprawia, że całość nabiera cukrowej mocy. Jest gęsto, oblepiająco i błotnisto. Jakbym powoli zatapiała się czekoladowym bagnie i spazmatycznie chwytała powietrze. Ziarna? Tak po prawdzie to nie zagłębiałam się w ich smak. Miały zbożowy posmak i były twardawe. Moim zdaniem było ich nieco za dużo. Słodyczy i tak nie tłumiły, a zajmowały miejsce białemu kremowi.

Źle nie było, ale dobrze też nie. Mimo dodatku zbóż, podczas jedzenia ciągle miałam w głowie słowo „ubogo”. Za mało białego kremu, a za dużo słodyczy. Do konsystencji już się czepiać nie będę, może tak miało być, a może to moja wina bo za długo trzymałam te jajo.  Już lepiej kupić normalny batonik Kinder Country, bo właściwie ten produkt to takie MEH
Ocena:6,5/10
Kaloryczność:100g/540kcal, sztuka(21,5g)/116kcal
Gdzie kupiłam: Żabka
Cena: 1,99zł
Nawet nie wiem czy gdzieś można jej jeszcze kupić.
Pa

42 komentarze:

  1. charlottemadness23.07.2015, 05:39

    W kwestii "Kinder" niewiele mogę się wypowiedzieć, bo to zupełnie nie moja bajka :> Nie wiem czego mogę oczekiwać od tego produktu.. Mniej słodyczy?- nie ,bo taki jest ich urok..
    W związku z Twoimi nadchodzącymi urodzinami, życzę Ci wszystkiego najlepszego i wszystkiego, co tylko sobie zamarzysz ! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja jedynie oczekiwałam, że to będzie równie pyszne co zwykłe kinderki
      Dziękuje :)

      Usuń
  2. Ja im podciągnęłam na 5, więc... jak na kindera nawet Twoja ocena za wysoka nie jest. Coś przekombinowali.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No nie mogłam dać wyższej, to nie było to, rzeczywiście przekombinowali :(

      Usuń
  3. Nie mam parcia. Małe toto takie i drogie :)
    I spokojnie - ja jeszcze o tym nie pisałam. I chyba nie będę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przynajmniej oszczędzisz sobie zawodu ;)

      Usuń
  4. Za drogie jak na taką malusią porcję słodyczy już wolę klasyczny batonik:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Klasyczny batonik to jest to :)

      Usuń
  5. Z jajeczek kinderka kocham Kinder Joy, ale ceny tych malusich słodkości to jakiś żart, dlatego raczej zostaję przy batonikach i czekoladkach - sprawdzone i pyszne:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam wrażenie, ze cena jajeczek jest coraz większa :(

      Usuń
  6. Zawsze uwielbiałam Kinder Joy, dobrze kojarzy mi się z dzieciństwem (zawsze dostawałam je "na pocieszenie" po szczepionce :> ), ale to jakoś nie ciągnie do spróbowania.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I niech nadal nie ciągnie, nie warto.

      Usuń
  7. Kinder Country uwielbiam, tego jajka nie miałam okazji spróbować, ale nie powiem, ciekawa jestem jak wypadłby w moich oczach :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak jesteś ciekawa to możesz kupić, ale nie nastawiaj się na wspaniałe przeżycia smakowe.

      Usuń
  8. To ja już sama nie wiem komu wierzyć i sama muszę spróbować. :P
    Ogólnie wygląda super, ale skoro takie słabe...sama nie wiem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wszystkie recenzje i te pozytywne i negatywne mają jeden wspólny element, to, że te jajeczka to nic wspaniałego i nie zachwyca za bardzo.

      Usuń
  9. To ja już dzisiaj składam Ci urodzinowe życzenia, bo jutro pewnie nie będę miała czasu na większą aktywność komputerową :) Niekończących się opakowań lodów i dużo duuużo czekolady ! Słodź nam tutaj jak najdłużej ;)
    A co do dzisiejszego smakołyku - pamiętam jak za dziecka jadłam "zwykłą' wersję - szału nie było, nic mi nie urwało, ale wtedy byłam naprawdę mało wymagająca. Miało być słodko i tyle. I było

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuje :)
      Ogólnie kindery szału nie robią, ale to, to niczego nawet nie robi :(

      Usuń
  10. Nie jesteś ostat... albo jesteś, bo te osoby, które nie zamierzają o tym pisać, nie liczą się, nie? Skądinąd pamiętałaś, że mam urodziny - najs, ale taki niefajny prezent mi wcisnęłaś?! Zobaczysz, jutro opublikuję recenzję wszystkiego truskawkowego, co znajdę. Mimo choroby wyjdę z domu i będę kupować, aż się ucho od koszyka urwie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale za co :( myślałam, że będzie dobrze :(
      O takiej dacie trudno zapomnieć, tylko jeden dzień różnicy

      Usuń
  11. Problemem może być tu też gramatura. Zanim człowiek się nacieszy, to już skrobie szpachelką po plastikowym dnie. Przyzwyczajenie do jajka z niespodzianką, gdzie można było jeść po kawałeczku dzieło kury, składając równocześnie zabawkę, robi swoje. Tutaj brakuje mi takiego elementu uzupełniającego. Czegoś przedłużającego konsumpcję.

    Oczywiście dla dziecka w wieku 5-8-lat to może wystarczać. Ale gdy dziecko ma już trochę więcej na karku... jest kiepsko. Gdyby ziarenek było tyle by zapełnić środek jajka, odbiór mógłby być inny. A tak? No fajne, słodkie. TROCHĘ kidnerowate, ale to mimo wszystko udziwnienie.

    [jutrzejsze] Życzenie słodkości i mnóstwa pomysłów na wpisy jest bez sensu. Raz, że to banał, dwa... kupa, nie życzenia. Może zatem - patrząc po wstępie - niech będzie tylko: spokoju. Tak by nie musieć liderować gdy ma się ochotę oglądać plecy czy świecić w towarzystwie gdy pragnie się zmroku.

    PS. Nigdy nie słyszałem (serio... nie przypominam sobie) jak alkoholik zaczepia dziewczynę. Chłopak jest szefem/ szefuniem, kierownikiem, ale Wy? Oby tylko nie mówili o królowych i księżniczkach, bo to lekko hmmm powiedzmy, że deprymuje :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie, za mało tego. Z rozpędu człowiek wtyka tą łyżeczkę a tam dno :(
      Nawet w tym wieku czułabym niedosyt, tego serio jest strasznie mało, mogli zrobić głębsze jajo.
      Dziękuje, dziękuje, spokój zawsze się przyda :D
      Serio, serio, było kierowniczko (ykh), było panienko, było słoneczko. Aż mną wstrząsało z obrzydzenia i złości.

      Usuń
  12. Sam batonik Kinder Country nam nie za bardzo smakował... znaczy się, był dobry ale szału nie zrobił i odszedł w zapomnienie. To jajeczko nas ciekawi pewnie dlatego, że jest nowością i choć mówiłyśmy sobie, że jak nam kiedyś wpadnie w ręce to kupimy, to teraz nie jesteśmy za bardzo przekonane o tym. W takim razie będzie to zależało od dnia i humoru :D
    A jeżeli chodzi o horoskopy to w ogóle nie czytamy, nawet nigdy nas takie rzeczy nie ciekawiły :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nowość zawsze pociąga, ale w tym wypadku lepiej stawiać na klasykę a te jajo odpuścić. To jest gorsza wersja Kinder Country, więc sobie dopowiedzcie jak to może smakować,

      Usuń
  13. Kupiłabym gdyby było większe. :D Takie małe słodycze co to dwa razy machniesz łyżeczką i już koniec są niestety nie dla mnie. :< Wierzę jednak, że ta część kremowa musi być nieziemsko dobra skoro to Kinder. :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czy ja wiem czy nieziemsko... może jakby było go więcej i bardziej bym go czuła...

      Usuń
  14. Moim zdaniem horoskopy to bzdura. W każdej gazecie, w każdym serwisie mówią zupełnie co innego. Nie czytam, nie oglądam (w przeciwieństwie do siostry która dzień zaczyna od przeczytania horoskopu na dziś i z czego nieustannie się nabijam). Ale to jest niezły biznes : wiesz że w moim pięknym mieście wojewódzkim istnieje cudo zwane "Szkoła psychotroniki"? Uczą cię tam jak zostać bioenergoterapeutą, jak prawidłowo postawić tarota, jak leczyć ziołami, jak ułożyć spersonalizowany horoskop i jak przewidywać przyszłość (!!!). I pewnie jak zostać wróżbitą Maciejem (serio, to nie jest normalne żeby w mojej kablówce były trzy kanały poświęcone tylko i wyłącznie temu że ludzie dzwonią do wróżbitów i proszą o porady życiowe!!).

    Natomiast co do kindera - właśnie miałam go ostatnio na oku ale w żadnej mojej żabce go nie było. Patrząc na twoją recenzję, to chyba nawet dobrze. Zamiast nich kupiłam paczkę batoników milky-way podobnych z Lidla i o dziwo smakują mi znacznie bardziej niż oryginał.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trafiłam kiedyś na ofertę pracy dla tarocistki na telefon :D nie powiem, miałam ochotę się zgłosić dla beki XD Normanie ta szkoła to Hogwart w ubogiej wersji
      Czyli twój zakup, w przeciwieństwie do mojego, się udał

      Usuń
  15. Nowość, więc i ja się skusiłam, ale nie było warto :/ Moja pierwsza myśl "jakie to malutkie!!!" ale potem zrozumiałam dlaczego :/ Po prostu jest za słodkie.... Lubię tylko biały krem :) Zresztą to samo tyczy się monte, mlecznej kanapki, maxi kinga :p wszystkie białe dodatki smakują mi najlepiej :p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja bym jednak wolała większą wersję, bo tak ledwo machnęłam raz i dwa i już nie było :/ Dobre białe dodatki są mega :)

      Usuń
  16. A mi smakował bo kocham kinder <3 I mimo, że ubogo nie mogłam mu postawić niższej oceny :) Co do horoskopów nie wierzę w nie, ale gdybym wierzyła tak samo powpadałabym w kompleksy :D Bardzo aspołecznaa jesteś kochana, nie spodziewałam się xDD A kot zamiast lwa, miażdży moje dziecińśtwo :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No ale ostatecznie dla ciebie to też nie był to produkt "och ach"
      Jestem aspołeczna, a może raczej cierpię na fobię społeczną. Próbuje z tym walczyć, ale czasami wolę sobie odpuścić niż trwać w stanie paniki i stresu.

      Usuń
    2. ech--- tak podsumuje :D Nie ma co robić niczego wbrew sobie :* Nie jesteś aspołeczna, po prostu jesteś domatorką :)

      Usuń
  17. U mnie w sklepie (tnie że sklep mój tylko w mym mieście) takie coś kosztuje drożej ((chyba)) ok 4.00

    OdpowiedzUsuń
  18. Jak już pisałam u innych blogerek - dla mnie przekombinowany wynalazek, gdzie płaci się chyba głównie za wygląd.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I za markę, nie zapominaj o marce :D

      Usuń
  19. Kupiłam to jajeczko podczas mojego pobytu we Włoszech (w Polsce tego nie widziałam) i czeka w mojej szafeczce już 3 tydzień... Może pora wreszcie spróbować ten wynalazek. Lubię czekoladę kindera, więc możliwe, iż mi posmakuje.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Możliwe, ale nie nastawiaj się na coś mega pysznego, zwykłe jajo Kindera jest lepsze :)

      Usuń
  20. nie kupiłabym bo nie ma zabawki :DD

    OdpowiedzUsuń