12.03.2015

Foullon, czekolada mleczna Ekwador



Przeceniona egzotyka

W związku z ostatnią aferką z polskimi tak zwanymi modelkami, szejkami arabskimi i hmmm produktami końcowymi procesu trawienia, doszłam do wniosku, że mało co mnie tak irytuje jak biadolenie, że ludzkość jest coraz bardziej zepsuta, obyczaje upadły i strach pomyśleć gdzie to zmierza. Ano nigdzie nie zmierza. Już starożytni jęczeli o upadku moralności „o tempora, o mores”, a zabawy rzymskiej arystokracji przyprawiłyby o zawał niejedną współczesną cnotkę. W średniowieczu wyższe oraz niższe sfery również nie stroniły od seksu i przemocy. Dzieci z nieprawego łoża nie pojawiły się nagle dopiero w XX wieku, a okres pornokracji  rzucił cień na jakże wątpliwą świątobliwość papiestwa. Nawet w epoce wiktoriańskiej, w której zasady i etykieta była równie sztywne co nieboszczyk w rigor mortis, prostytucja miała się bardzo dobrze, tak samo jak choroby weneryczne. A markiz de Sade mógłby jedynie pokręcić głową z politowaniem i podsumować  wszystko jednym słowem „amatorzy”. Uwierzcie, ludzkość tyle razy przeżyła „upadek obyczajów, rewolucje seksualne i epoki dewiantów”, że kobiety, które za kasę dadzą na siebie ekhem ekhem nie zaszkodzą. Przynajmniej są dorosłe, nie są 13-latkami, które z powodów dynastycznych muszą poślubić starszego, obcego faceta i urodzić mu kilka dzieci. Jedyne co się zmieniło to obecność mediów i szybkie rozprzestrzenianie się wiadomości, to wszystko. Sorki za to, ale musiałam upuścić trochę pary. Wierzcie mi na słowo, mogłabym na ten temat napisać rozprawkę, teraz się nieco hamowałam.
Foullon Equateur Lait, Czekolada mleczna. Tak, to tyle, czekolada mleczna. Żadnych dodatków, żadnych nadzień, czysta mleczna czekolada. Nazwa Ekwador  jest nawiązaniem do miejsca skąd  pochodzą ziarna kakao i tyle tego. O samej marce się nie  wypowiem, bo nic konkretnego nie mam. Pochodzi z Francji,  polskim dystrybutorem jest De Care, a w ofercie jest jeszcze kilka innych smaków. Już od dawna widziałam czekolady tej marki na półce w Piotrze i Pawle, lecz jakoś nie czułam się znęcona, by ją kupić. Dopiero jak znalazłam tę mleczną tabliczkę przecenioną w Realu pomyślałam, że warto. I tak to oto tym sposobem następuje wyjaśnienie, czemu wzięłam zwykłą wersję, bez orzechów, bakalii czy innych cudów na kiju. Tylko taka była przeceniona.

Smak: zapach był taki zwykły, przeciętny. Jednak przy pierwszym gryzie poczułam pewną karmelowość, specyficzny posmak palonego cukru trzcinowego. Naprawdę ciekawe biorąc pod uwagę, że w składzie tego nie ma.  Słodycz była na poziomie niższym niż Milka, ale wciąż była mocno wyczuwalna. Śmietankowość idealnie wkomponowała się w całość, świetnie współpracując z karmelową obecnością. Kakao można uchwycić dzięki subtelnej( mrugnij i jej nie znajdziesz) cierpkości. Tak subtelnej jak lekki ruch, dostrzeżony kątem oka po seansie horrorów. Czy naprawdę coś tam było, czy to tylko moja wyobraźnia płata figle? Całość jest gładka i  szybko rozpływała się na języku, zalewając podniebienie tłustawą, śmietankowo-karmelową słodyczą. 

Czy ten produkt jest warty swojej oryginalnej ceny? Nooo nie wiem, trudno mi to określić. Była bardzo dobra, ale daleko jej było do doskonałości. Na pewno jest warta tyle ile ritterki, około 5zł. Więcej bym nie dała za tę czekoladę, jedzenie jej nie było niezapomnianym przeżyciem. Może wersje z dodatkami lepiej się spiszą.
Ocena: 7,5/10
Kaloryczność: 100g/577kcal
Gdzie kupiłam: Real
Cena: przeceniona 3,60zł (normalna  to 7zł)

Dobra wiadomość, w Piotrze i Pawle jest promocja na Haageny, 17,99zł. Skusicie się? ;)
Pa

34 komentarze:

  1. charlottemadness12.03.2015, 05:47

    Wielokrotnie widziałam ją w PiP ale przechodziłam koło niej obojętnie.. Jakoś mnie nie kusiła. Może dlatego,że jest bez dodatków? Po recenzji moje odczucia też się nie zmieniły :>
    czekam na wiosenną edycję ritterów ale się nie doczekam chyba :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też czekam i też się chyba nie doczekam :(

      Usuń
    2. Ja już jadłam wiosenne RS:)

      Usuń
  2. O już dawno mam ochotę na Haageny, niestety żadnego Piotra i Pawła w pobliżu nie mam. :(
    Co do tej czekolada, w takiej promocji pewnie też bym wzięła, ale po Twojej recenzji mnie nie ciągnie do niej. Chociaż, raczej w ogóle nie ciągnie mnie do zwykłych mlecznych.

    A co do wstępu... Narzekanie jest chyba wpisane do istnienia ludzkości. :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uuuu, to słabo :(
      Tak, jakby nie promocja to w ogóle bym nie zwróciła uwagi na tę czekoladę.

      Usuń
    2. Swoją drogą, może się czepiam, ale trochę ta cena bez promocji nie pasuje mi do opakowania, które to... no nie wiem, kojarzy mi się z marketowymi czekoladami z dolnej półki. xD

      Usuń
  3. Z ta moralnością zawsze było na bakier w całej historii więc z kąt ta nagonka nie wiem . Czekolada nie kusi może tylko ten posmak karmelu przemawia na jej korzyść . Dalej jem słodycze 2razy:),ale dziś to powinnam sobie pozwolić na 4porcje:) wczoraj byłam taka dzielna zajęcia deep work i zumba . Już mam zakwasy:(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właściwie jakby nie posmak karmelu to by ocena byłaby niższa, bo tak ogólnie to niczego nie urywa.

      Usuń
  4. Fakt, trochę drogo jak na mleczną czekoladę bez dodatków. Ale dla takiej miłośniczki czekolady.. :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miłośniczka czekolady bez promocji z pewnością by tego nie kupiła ;)

      Usuń
  5. Mleczne mnie nie kuszą tak bardzo, więc 7 złotych bym nie dała, ale jakbym mogła spróbować kosteczkę to w sumie czemu nie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak, tak to by każdy chciał, po kosteczce ;)

      Usuń
  6. Kupuję podobną czekoladę w Kaufie za 2.99, nawet kostki wyglądają identycznie.
    Porządna mleczna czekolada, nie ma się czym zachwycać, ale też i nie ma się do czego przyczepić.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak stwierdziłam, że wzór na kostkach to jest taki jak w dawnych, tanich czekoladach :D

      Usuń
  7. to prawda, ludzkość od zarania dziejów zachowała się mniej lub bardziej moralnie (raczej mniej) tylko w czasach ubiegłych nikt tego głośno nie komentował. dziś w czasach kiedy głośno wykrzykiwane są głównie przez polityków liczacych na głosy poparcia hasła wolności itd. każde zachowanie nie takie jak trzeba jest szeroko komentowane bo ,,tak trzeba". szkoda tylko, że nikt tak naprawdę się nad tym nie zastanawia tylko wynika to raczej właśnie z tego, że mówimy głosem wszystkich niezależnie od własnych osądów. też wkurza mnie to jak cholera ale to chyba raczej taka walka z wiatrakami. co do czekolady to jestem zaskoczona. mleczna? dla mnie nuda, a tu okazało się, że to całkiem konkretna czekolada. pewnie bym jej nie kupiła bo jestem typową kobietą, która lubi jak opakowanie krzyczy: kup mnie, jest śliczne, świeci, błyszczy i połyskuje zachęcając do zakupu, a to jest raczej takie... zwykłe? aczkolwiek jak widać sprawdza się przysłowie żeby nie oceniać książki po okładce :) mimo wszystko ja lubię jak w czekoladzie coś się dzieje więc mleczna raczej odpada ale cieszę się, że okazała się udana i Ci smakowała :) to co, teraz napad na lodówkę w piotrze i pawle? :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też wolę jak w czekoladzie coś się dzieje, ale jak miałabym nie skorzystać z takiej okazji ;)
      Niestety nie, jak na złość nie ma miejsca gdzie schować :( wszystko zawalone mięchem.

      Usuń
  8. A ja mam pytanie z innej beczki - nie myślałaś o spróbowaniu Jelly Bean Boozled? Czyli fasolek dosłownie wszystkich smaków ?:)
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślałam, ale na razie nie chcę niczego zamawiać. Ale z pewnością kiedyś się skuszę ;)

      Usuń
  9. Czystej mlecznej nie wzięłabym nawet za złotówkę, taki ze mnie francuski piesek. Chyba że w grę wchodziłby Ritter, ale wtedy inne aspekty wchodzą w grę - opakowanie do kolekcji, czyli się nie liczy.
    Opakowanie ma fajne, bo wygląda na karmelową, ale zdobienia na kostkach już nie takie fajne. Zdecydowanie mamy inny gust.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdobienia na kostkach również mi nie odpowiadają, są oznaką taniej czekolady z lat 90 ;)

      Usuń
    2. Informuję o nowej książce o relacji człowieka z kotem, może Cię zainteresuje: "Billy. Kot, który ocalił moje dziecko" Louise Booth. Druga zaś, w podobnej tematyce, ale bez chorych dzieci, to "Kot Bob i ja", miałam przyjemność ją recenzować, bardzo dobra! Tu link: http://dlalejdis.pl/artykuly/kot_bob_i_ja_recenzja

      Usuń
    3. "Kot Bob i ja" mnie już od jakiegoś czasu kusi, w gruniu czytałam jego fragmenty w Empiku. Jeszcze ostatnio coś wyszło, "Historia kotów" sama okładka wygląda zachęcająco.

      Usuń
  10. Kurcze.. Niby wszystko fajnie tylko ta cena.. Poza tym średnio przepadam za mlecznymi czekoladami w wersji "slim" :) Fakt faktem warto próbować nowych rzeczy ! :) I to opakowanie, nawet przyciąga oko :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie, czasami trzeba spróbować innej marki, a że akurat tylko mleczna była w promocji... ;)

      Usuń
  11. A ciasteczka podusie juz od dzis w biedronce :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zaciekawiłaś/eś mnie tymi podusiami :)

      Usuń
  12. Co do tej gownianej sprawy - sporo jadu upuscilam juz na blogu mrkpassion i odsylam tam po moja opinie na ten temat ;)

    Czy az taka egzotyka... Bez przesady, kakao zawsze pochodzi z egzotycznych krajów. Chwali się, że tu podano kraj jego pochodzenia (choć tłuszcz kakaowy już nie wiadomo skąd :P). Zwykla mleczna dobra czekolada nie jest zła i ufniej bym po nią sięgnęła niż po czystego Wedla czy Wawela, nawet płacąc więcej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z ciekawości zajrzałam :D dobrze widzieć głosy rozsądku w tej aferce
      Weź mi nie mów o Wedlu, mam w domu wersję Tiramisu i tak bardzo nie chce mi się ją otwierać.

      Usuń
  13. Fajnie wygląda, ale nie przekonuje mnie cienkość jej kostek :P 7 zł to bym nie dała.

    OdpowiedzUsuń
  14. 7 zł trochę boli ale kiedy jest promocja to człowiek nie narzeka tylko kupuje :D Znamy to :P Nie sądzimy, że kiedyś skusimy się na tą tabliczkę, bo generalnie gorzkie czekolady w tym starciu wygrywają ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No widzicie, ja mając do wybory mleczną a gorzką, zawsze wybiorę mleczną ;D

      Usuń