04.12.2014

Alpen Gold, Migdał lekko solony



Pieprz… solony kostek

Jak już parę razy podkreślałam, podczas moich zakupów nie kieruje się tylko chcicą na daną rzecz, lub głęboko przemyślaną decyzją. Czasami jednym z głównych powodów dla którego kupię produkt W zamiast produktu S jest wygląd opakowania. Są takie które cieszą oko, przyciągają uwagę i generalnie sprawiają, że człowiek chce je mieć. A są takie po których spojrzenie się prześlizguje obojętnie i nawet tak żywy i ognisty kolor jakim jest czerwień nie jest w stanie to zmienić. No co ja poradzę, że polskie opakowanie Alpen Gold bardzo mi się nie podobają. Są takie byle jakie i nudne. Już rosyjskie są, moim zdaniem, ładniejsze. Więc trzeba powiedzieć, że tu zdecydowani nie kierowałam się wyglądem kupując tę czekoladę.
Migdał lekko solony, czekolada mleczna z karmelizowanymi solonymi migdałami. Sama nie wiem co mi strzeliło do głowy jak wzięłam do koszyka tę oto czekoladę. Wprawdzie Alpen Gold jest jak dla mnie nieco smaczniejsza niż Wedel czy Wawel, ale i tak mam w sumie niską opinię na jej temat. Jednakże czytałam dość pozytywne recenzje o wersji solonej, miałam więc nadzieje, ze chociaż przynajmniej będzie zjadliwa, a nie obrzydliwa. Poza tym taka tabliczka kosztuje śmiesznie mało, czyli ryzyka wielkiego nie było.

Smak: czekolada jest może nie najgorsza, ale po prostu słaba. Nie przesładza, nie ma plastikowego smaku, ale pokarmem bogów bym jej nie nazwała. Średnio mleczna, średnio słodka, średnio średnia. Na kakao nie ma co liczyć, już prędzej w Milce go znajdę. Jednak konsumpcja jest przyjemna przez  obecność solonych migdałów. A właściwe słodko- słonych migdałów, bo przy ich rozgryzieniu czuło się zarówno słodycz jak i sól. Całkiem miłe połączenie. Same migdały były pokruszone na niewielkie kawałki i chyba były lekko stęchłe. Tak przynajmniej smakowały, jak podstarzałe migdały przy których trzeba zacząć powoli zastanawiać się nad wyborem odpowiedniego domu spokojnej starości.

I powiem tak, czekolada jest smaczniejsza niż się spodziewałam, ale wysokich lotów to ona nie jest. W tym samym czasie zajadałam się Milką preclową i chcąc nie chcąc miałam porównanie. Milka była znacznie lepsza, głębsza w smaku, smaczniejsza. W Alpen Gold dużą przysługę robiła sól, bez tego ocena byłaby niższa. Ale będę twierdzić, że jak na taką cenę to można wypróbować.
Ocena:7/10
Kaloryczność:100g/525kcal, 3kostki(18g)/95kcal
Gdzie kupiłam: Real
Cena:2,59zł

Wybaczcie słabe zdjęcia, ale jak jestem w domu to nie ma naturalnego światła i muszę korzystać z jedynego miejsca, gdzie są białe żarówki: z kuchni. A kuchnia ma to do siebie, że ciągle się w niej ludzie przewalają i zdjęcia muszę robić szybko, szybko.
 A następny wpis będzie w niedziele.
Pa

25 komentarzy:

  1. Te solone migdały chciały mnie skusić,ale się nie dałam. Teraz chyba spróbuję...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tylko naprawdę, nie nastawiają się na coś doskonałego, bo to jest średni produkt, którego największą zaletą jest sól.

      Usuń
  2. Masz rację, co do tego nieciekawego opakowania. Ja lubiłam gorzką z malinami od Alpen Gold.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widziałam tą malinową, ale nie skusiła, bo w końcu to Alpen Gold

      Usuń
  3. Będąc w Belgii jadłam pyszną czekoladę z solonymi prażonymi migdałami...ta się do niej nie umywa;]

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Weź, prawdziwa belgijska czekolada i Alpen Gold? Nie kopie się leżącego ;)

      Usuń
  4. Nie kusi. Nie lubię Alpen Gold i nawet nie mam ochoty próbować nowości z tej firmy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dużo nie tracisz, bo chociaż jest lepsza od zwykłej mlecznej AG to jednak nadal nie dorównuje nawet Milce.

      Usuń
    2. Już wolę sobie karmelowego Wedla z orzeszkami kupić, chociaż też mi się już przejadł.
      Jadłaś może biedronkową czekoladę biało-kawową? Luxima czy jakoś tak? Bo mam ochotę na taką, a znam tylko lidlową, a biedronkowe czekolady mi generalnie nie smakują i nie wiem, czy ryzykować czy sobie odpuścić.

      Usuń
    3. Nie kojarzę żebym jadła taką czekoladę, z Luximy to tylko kawową deserową jadłam, innej chyba nie.Raczej nie pomogę ;)

      Usuń
  5. Kupiłam ją w zeszłym roku bo była z solonymi orzeszkami i to mnie przekonało ,ale dla mnie też jest słabiutka . Ja nie lubię Alpen Gold zraziłam sie raz dostałam o smaku truskawkowym a nadzienie było lepkie i płynne jakby cukier puder rozpuszczony z różowa wodą fuj

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z tego co widzę większość czekolad o smaku truskawkowym ma takie paskudne maziste przesłodzone nadzienia. Fuj na max.

      Usuń
  6. Średnie, średnie, a siódemkę dostało. Ja Chrupkowi lekko solonemu przyznałam 3 i dziś żałuję, że aż tak dużo. Nie wzięłabym tego do buzi nigdy więcej :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jakby nie obecność soli to by była 4/5, ale jako, ze uwielbiam słone czekolady dałam 7, chociaż może rzeczywiście 6 byłaby odpowiedniejsza.

      Usuń
  7. a ja ją bardzo lubię, szczególnie jak taka już trochę miękka :D
    co do czekolad truskawkowych to polecam milkę

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może jakby ja wsadzić na chwilę do gorącej kawy to rzeczywiście byłaby lepsza ;)

      Usuń
  8. W ogóle zastanawiam się, czy AG się skiepściła, czy po prostu mi się gust zmienił. Parę lat temu to była moja ukochana czekolada do kawy/herbaty, a teraz mam podobne spostrzeżenia do Twoich.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Raczej się skiepściła, tak samo jak Wedel i Wawel. Pewnie "ulepszyli" formułę ;)

      Usuń
  9. Mnie czekolady tej firmy w ogóle nie kuszą...nie przepadam za ich propozycjami smakowymi.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jedna skusiła, reszcie daje spokój :)

      Usuń
  10. Pamiętamy, że w dzieciństwie czekolady Alpen Gold były bardzo popularne w naszej rodzinie, bo pamiętamy, że bardzo często dostawałyśmy je w ramach prezentów. A wersję wiśniową mogłyśmy jeść całymi tabliczkami :D Teraz nawet nie wiemy kiedy ostatnio miałyśmy okazję ją próbować, bo na pewno dobrowolnie ich nie kupujemy ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie kupujecie, bo według was rzeczywiście zmienił się smak na gorsze, czy nie kupujecie, bo wam już obrzydły z powodu nadmiernej ilości? ;D

      Usuń
    2. Można by powiedzieć, że z obydwóch powodów ;) Tylko mamy dylemat, czy smak faktycznie się popsuł, czy po prostu jako dziecko nie zwracało się szczególnej uwagi na walory smakowe ;) Wtedy można było jeść czekolady tonami nie odróżniając jednych od drugich :D

      Usuń
  11. Moim zdaniem lepsza była ta z płatkami kukurydzianymi, choć obie generalnie były bardzo kiepskie. No i te 25% masy kakaowej, porażka... To już białe czekolady mają często więcej kakao w sobie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Alpen Gold ma chyba najmniejszą zawartość kakao ze wszystkich niebiałych czekolad dostępnych na polskim rynku. Nie licząc oczywiście wyrobów czekoladopodobnych. ;)

      Usuń