30.04.2014

Milka Brezel Time i Mentos Fresh Cola



Paczka Scrummy  część I

Chyba wam pisałam, że szykuje się coś fajnego. Z całą pewnością mogę powiedzieć, że fajnego przede wszystkim dla mojej skromnej osoby . W tamtym tygodniu dostałam miłą acz niespodziewaną wiadomość z nowego sklepu internetowego Scrummy. Jest to sklep sprzedający słodycze z paru krajów, z Czech, Wielkiej Brytanii, Stanów Zjednoczonych i Niemiec. Wprawdzie oferta jest jeszcze niewielka ale mają się dalej rozwijać, czego im życzę, bo jeszcze nie było sklepu, który by gromadził słodycze z tych krajów  w jednym miejscu.  Mili panowie prowadzący ów sklep zapytali się mnie, czy nie byłabym zainteresowana współpracą. Nagrody za zgadniecie jaka była moja odpowiedź nie przewiduję. Wiecie, są pewne współprace na które moja odpowiedź będzie brzmieć NIE (np. okulary, nie wiem w jaki sposób mogłabym wcisnąć okulary do tematyki bloga) ale musiałabym być chyba ostro nawalona żeby odmówić  przyjęcia takiej oferty. No i w poniedziałek dostałam parę wybranych produktów. Tak jak w wypadku innych paczek zrobię z tego paro częściowy cykl przeplatany z produktami dostępnymi normalnie w sklepach. Zacznę od czegoś co było na szczycie mojej listy.
Milka Brezel  Time, czyli Milka ze słonymi precelkami. Jest to produkt niemiecki. Już wspominałam o nim jak pisałam o mojej frustracji, spowodowanej mało udanymi polskimi limitkami  Milki w porównaniu z niemieckimi.  Widząc tę czekoladę po raz pierwszy na Deutsche stronie Milki poczułam głębokie rozczarowania i żal, że prawdopodobnie nie będę mogła jej spróbować. Poczułam również wilgoć na brodzie spowodowaną nagłym ślinotokiem ale to już tak na marginesie. Wiecie już jakim jestem napaleńcem jeżeli chodzi o sól z czekoladą, a precle również kocham miłością obsesyjną i niebezpieczną dla otoczenia. Dla mnie więc ten produkt jest jak spełnienie marzeń… a przynajmniej spełnienie jednego z marzeń, gdyż nadal nie widzę obok siebie półnagiego Benedicta C. albo półnagiego Richarda Armitage (nie jestem wybredna, wezmę któregokolwiek). Pomijając jednak moje chore fantazję, to widząc tą czekoladę w ofercie sklepu wiedziałam co z pewnością wybiorę.

Smak: chciałoby się powiedzieć, że jaka mleczna Milka jest każdy widzi ale jednak nie. Niby wszystko się zgadza, bardzo słodka ale na odpowiednim poziomie. Kakao praktycznie niewyczuwalne, jak zawsze. Ale ten mleczny posmak jest inny. Wydaje mi się, że jest głębszy od typowej Milki, trochę bardziej zalatywało Cadbury niż to co u nas można kupić. Sama nie wiem czy jest to potwierdzenie tezy, że niemieckie produkty czekoladowe są jednak lepsze od polskich, mimo tej samej marki, czy też moje kubki smakowe zasugerowały się tymi pogłoskami. Obie wersje są możliwe, jednak ja się skłaniam ku pierwszej wersji. Inaczej mówiąc sama mleczna część jest smaczniejsza niż mleczna polska Milka. Ale to nie wszystko, przecież są jeszcze precle. O tak, precle *rozpływa się w zachwycie*. 
Nie ma ich na tyle dużo żeby przytłaczały czekoladę ale nie są to tez jakieś żałosne ilości. Kawałki wielkością przypominają orzechy laskowe, no małe orzechy laskowe powiedzmy. Są kruche, lekko chrupiące, paluszkowate i słone. Ta sól sprawiła, ze bardzo dobra czekolada zmieniła się w boską czekoladę. Tak jak przy Fin Carre z imbirem musiałam się zmuszać do jedzenia, to przy tej musiałam się zmuszać do zaprzestania jedzenia.  To jest hit, to jest absolutny hit. Mogę polecić, jeżeli macie taką możliwość to bierzcie bez namysłu (chyba, ze nie lubicie Milki). Nie mogę przestać się nad nią rozpływać, jest to najlepsza Milka jaką ostatnio jadłam.
Ocena: 10/10
Kaloryczność: 100g/515kcal, porcja(16,7g)/86kcal


Mentos Fresh Cola. Draże Menosa, co o nich można powiedzieć?Może najpierw powinnam zrobić recenzję klasycznych, miętowych mentosów ale tak jest zabawniej. Jeżeli w latach 90 ubiegłego wieku (boże jaka ja jestem staaaaara)posiadaliście już umiejętność powstrzymywania sikania do momentu ściągnięcia majtek, to z pewnością pamiętacie reklamy Mentosa.  Sceny z ułamanym pantoflem, tarzaniem się po świeżo pomalowanej ławce czy przenoszeniem samochodu jakiegoś skurwiela, który nie umie porządnie zaparkować, wryły mi się w głowę jak żadna inna reklama. Tak samo jak samo hasło. No kurczaki, jak tylko słyszę słowo Mentos to od razu chce się dopowiedzieć „The Freshmaker”, uśmiechnąć się po amerykańsku i pokazać najbliższemu ciołkomi opakowanie tych draży. I ta piosenka, do tej pory nie mam zielonego pojęcia o czym ten koleś śpiewa, nie rozumiem słów ale  jest to jedna z tych glizd mózgowych. Raz się wysłucha i zostaje na zawsze. 
Trzeba przyznać specom od marketingu, stworzyli reklamy, które spełniły swoją  funkcję (pamięć o produkcie) bez zboczonych podtekstów *khem BungaSpa khem*. Ale ja tu gadu gadu o reklamie a warto bardziej skupić się na produkcie. Smak coli jest dość bezpieczną opcją, więc żadnych paskudnych niespodzianek nie oczekuję. A tak jeszcze na marginesie to ciągle mnie kusi żeby wrzucić parę mentosów do butelki z colą, szybko zakręcić, zwiać i obserwować  dzieło zniszczenia. Jedyne co mnie powstrzymuje to brak odpowiednio bezpiecznego miejsca, gdzie mogłabym to zrobić.

Smak: jak wiadomo mentosy mają na wierzchu taką cieniutka acz twardą skorupkę, która jest słodka i tylko słodka. Po chwili się rozpuszcza na tyle, że zęby mogę bez większych szkód zabrać się do działania. I wtedy, po pierwszym gryzie całe usta zostają wypełnione smakiem coli. Nie będę dokładnie  opisywać smaku coli, bo to tak jakby opisywać śnieg osobie żyjącej na Syberii. Wystarczy zapewnienie, że jest słodka, lekko kwaskowata i wprawdzie nieco sztuczna ale wciąż przepyszna. I choć nie ma czym się właściwie zachwycać to czasami fajnie jest zjeść coś, co nie byłoby ciastkiem czy czekoladą. Możecie żałować, że nie ma tych mentosów w stacjonarnych sklepach. Żałuuujcie.
Ocena: 8/10
Kaloryczność: niepodana.

Tak jak już wspominałam to będę przeplatać produkty ze sklepu Scrummy ze zwyczajnymi słodyczami. I tak w piątek będzie coś zwyczajnego w niedziele znowu Scrummy, wtorek sklepowo, a w czwartek Scrummy i tak dalej. Taki przynajmniej planuje rozkład jazdy.
Pa

39 komentarzy:

  1. Tą milkę koniecznie muszę spróbować!

    OdpowiedzUsuń
  2. No to mnie nakręciłaś na tą milkę:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  4. Mam dwie pozostałe limitki - Caramel Mandel i Crunchy Corn, nie wiem za którą się najpierw zabrać, ale widzę, że ta z preclami równie pyszna, szkoda, że także nie trafiła w moje ręce. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie mam pojęcia czemu ten komentarz wylądował w spamie, sorki za to :). Crunchy corn również mam, liczę, ze będzie pyszna.

      Usuń
  5. Na tą milkę miałabym ochotę;] i zajrzę do tego sklepu, żeby się zorientować co i jak;]

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieje, ze reszta produktów będzie równie dobra jak ta Milka.

      Usuń
    2. Oby;)...mam nadzieję, że się nie zawiedziesz;]

      Usuń
  6. Czekoladę miałam w ręce, niestety jestem na "odwyku" i mogłam tylko się na nią napatrzeć :) 10/10 - arghhh, czemu musi być taka dobra ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Odwyk odwykiem ale zrezygnować z czegoś takiego to grzech ;)

      Usuń
  7. To jest ----> http://artykuly-niemieckie.pl/images/stories/allegro/milka_slodycze/milka_czekolada_300g_champiolada.jpg jedyna warta uwagi milka obecnie :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zobaczyłam słowo kokos i przepadłam <3

      Usuń
  8. Te Mentosy są dostępne w sklepach stacjonarnych ;) Poza osiedlowymi sklepikami, pamiętam, że kupowałam je też w jakimś supermarkecie, ale niestety, nie pamiętam w którym.

    A Milkę już zamówiłam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Boże, nie wiedziałam, może to zależy od miejsca zamieszkania ;D
      I słusznie z tą Milką ;D

      Usuń
  9. Ja te mentosy jadłam! :D Dobre, a Milka kusi! Kurczę chyba zamówię coś z tego sklepu ;)
    Co do przesyłki...szczęściara z Ciebie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trafiło się jak ślepej kurze ziarno :D

      Usuń
  10. Haribo i curly wurly sa juz kilka lat dostepne w delikatesach w moim miescie :) a ta milka jest po prostu prze pysz na!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zazdroszczę niesamowicie. Dałabym wiele żeby móc kupować produkty Cadbury w sklepach stacjonarnych. :)

      Usuń
  11. O, czekolada i precelki:) Szkoda,że to słodka Milka, a może i nie szkoda- nie mam żalu,że nie kupię w moim osiedlowym sklepie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zawsze można znaleźć jakieś pozytywy ;)

      Usuń
  12. Jak ja uwielbiam czekoladę! A przeglądając Twojego bloga mam na nią jeszcze większą ochotę :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Czuję, że ta Milka mogłaby być Milką mojego życia :D. Chyba aż się szarpnę i zawitam w jakimś niemieckim spożywczaku, póki jestem w domu :D.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Btw. gratuluję TAKIEJ współpracy, TAKĄ współpracą wzgardzić to byłby niewybaczalny błąd.

      Za to jeśli chodzi o tych, od okularów... Zawsze zastanawiam się, jak ci, którzy z nimi współpracują po wybraniu szkieł korekcyjnych mierzą sobie PD. Całe życie noszę oksy i zawsze rozstaw źrenic mierzyli mi w salonie optycznym, nigdy u oczologa, dlatego ciekawi mnie czy istnieje jakaś nieznana mi metoda online :].

      Usuń
    2. Skoro masz możliwość kupna to co cię powstrzymuje ;D
      Nie mam pojęcia jak to działa, niby były tam jakieś liczby i instrukcja jak się mierzy ale wolałam w to nie wnikać.

      Usuń
  14. Studencka, moja miłość z dzieciństwa (czuję się staro!). Te Mentosy to gdzieś kupiłam w okolicznym sklepie :), tylko nie pamiętam gdzie. Jednak wolę owocowe, szczególnie winogronowe (? w każdym razie fioletowe).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O nie, zajrzałam na stronę i oferują przesyłki do Paczkomatów. Biedny portfel :)

      Usuń
    2. Biorąc od uwagę, ze w tym roku będę obchodzić ćwierćwiecze to również czuje się staro.;D
      Oj, biedny, biedny. ;)

      Usuń
  15. Nie lubię Milki, a wręcz nienawidzę, ale ta z preclami wyjątkowo mi posmakowała. Jest naprawdę pyszna. Ta obrzydliwa słodycz mlecznej czekolady, a dla równowagi słone precelki. Jest naprawdę świetna, mam nadzieję, że będzie do kupienia w Polsce, bo mam ochotę na więcej

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pzyłączam się do tej nadziei. Liczę na to, ze polska Milka zrezygnuje z własnych nieudanych limitek i weźmie przykład z Niemiec.

      Usuń
  16. Aaaaa :O Chyba pora założyć bloga, zgarniać takie cuda za darmo? Damn. Wygrałaś życie, choco ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nom, tylko na początku trzeba się nastawić na to, że samemu trzeba będzie w większości bulić kasę na produkty ;)

      Usuń
    2. I tak bulę i tak :D Z resztą taki wydatek to czysta (czekoladowa) przyjemność :D

      Usuń
    3. Wobec tego nic nie stoi na przeszkodzie, prawda? ;)

      Usuń
  17. milka z preclami jest już w polsce, ma trochę inne opakowanie, nazywa się "Pretzel loves Choco" ;) ale pewnie to juz wiesz !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem :D ale fajnie, że są czujne osoby, które przypilnują aby nic mi nie umknęło :D

      Usuń