16.02.2014

Wedel Czekolada biała z cząstkami kakaowymi



Edycja (na szczęście) limitowana

Czas na zmianę. Ostatnio byłam jakoś bardzo zadowolona, dawałam względnie wysokie noty, a moje dyletanctwo nie miało szerokiego pola do popisu. No, dłużej tak być nie mogło, kto by to widział żeby tak długo żaden produkt nie został zjechany z siłą rozpędzonego pociągu (o ile z powodu klimatu pociąg ten nie stanął w szczerym polu), skandal mości państwo, to się nie widzi. Jednak moja natura wiecznej marudy nie musiała długo cierpieć z powodu smacznych słodyczy, o nie. Znalazła ona „ukojenie” i wdzięczny obiekt do poznęcania się, w czekoladzie, która była przez kogoś polecana. Oczywiście kupując ten produkt nie spodziewałam się czegoś złego ale po pierwszym gryzie już wiedziałam, że moja złośliwość z radosnym kwikiem rzuci się na tą bezbronną ofiarę.
Wedel Czekolada biała z cząstkami kakaowymi, edycja limitowana. Nie kupiłabym jej gdyby nie to, że ktoś mi ja polecił, właściwie to nie pamiętam czy polecił tą wersję, czy z ciasteczkami ale to było nieważne, bo w sklepie była tylko taka wersja, więc  w pełni ufna, wzięłam ją. Chyba moja podejrzliwość względem wyrobów wedlowskich, została na chwilę przysłonięta przez wspomnienie całkiem dobrej czekoladę z creme brulee ale spokojnie, po tym produkcie zasłona ta została spalona pośród krzyków agonii, chaosu, płaczu dzieci i mojego szaleńczego obłąkanego śmiechu. A, przydałoby się, abym powiedziała coś na temat innych smaków z tej edycji limitowanej ale nie mam ochoty starać się dla takiego produktu, jedna jest chyba z ciastkami, a druga z bakaliami, czy coś w ten deseń, Frankly, I don’t give a damn

Smak: no jest, szczerze to już bym wolała żeby smaku nie było. Ale tak na poważnie, czekolada jest biała i jest przedstawicielką kategorii „zjesz i się zniechęcisz do białych czekolad”. No niestety, ma poważny mankament, który spotyka się w słabej jakości białych wyrobach, intensywnie czuć smak, zestarzałego mleka w proszku wymieszanego ze zjełczałym tłuszczem. Z pewnością jedliście kiedyś taką białą, po której gębę wykrzywiło wam z obrzydzenia, to właśnie ten smak. Mogłabym to zrozumieć w produkcie no name sprzedawanym na rynku przez brudnego menela ale nie w czekoladzie marki, która szczyci się długą i świetną tradycją. Ale przejdźmy dalej. Poziom słodyczy może nie przestąpił górnej granicy ale małe to pocieszenie. Tak samo sprawa się ma z delikatnym aromatem wanilii, może tylko sprawił, że dałam radę zjeść kilka kosteczek, zamiast pierdyknąć całość przez okno.
 
 Elementami, które miały uatrakcyjnić zwykłą czekoladę, miały być cząstki kakaowe, no i mało elegancko mówiąc, pupa. Były chrupkie, owszem ale również mocno podrażniły mi podniebienie, bo były również ostre i kanciaste,  co mnie raczej nie zachwyciło. W smaku były słabo kakaowe co jak na cząstki KAKAOWE jest raczej żałosne. Nie słodkie, mało smakowały czymkolwiek, były jedynie upierdliwe. Mogę podsumować tą całą czekoladę tak: hejt, hejt, hejt. Wysilać się nie mam zamiaru, nie dojadłam, nie polecam.
Ocena: 3/10 (bom łaskawa)
Kaloryczność: 100g/585kcal, porcja(25g)/146kcal
Gdzie kupiłam: Real
Cena: 3,35zł

Podobno  niektórych sklepach widnieją już wiosenne limitki Ritter Sport, wypatruje i czekam, aż dojdą do mojego miasta.
Pa

41 komentarzy:

  1. I znów się cieszę, że to tylko biała czekolada. Biała jest niesmaczna. I to nie czekolada. Nawet z cząstkami kakao :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ależ są smaczne białe czekolady, tylko ta do nich nie należy.

      Usuń
  2. Ja bym ją oceniła 5/5. Nie rozumiałam tych zachwytów nad nią.
    Zwykła biała wedlowska (jak wiemy nie najlepsza) i dodali jej coś co może trochę uatrakcyjniło wygląd.
    Ta bakaliowa jest jeszcze mniej smaczna! takie 4/5

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdecydowanie żadnych zachwytów nie zrozumiem i nie chcę zrozumieć, jest paskudna i znowu zniechęciłam się do Wedla.

      Usuń
    2. z Wedla to ja lubię Jedyną, ze względu a sentyment babci ;)

      Usuń
    3. Z Wedla to chyba pozostanę jedynie przy Ptasim mleczku.

      Usuń
  3. Ja Ci jej nie polecałam, więc moje sumienie jest czyste :D. Dla mnie to również kiepścizna... Do pięt nie dorasta dobrym białym czekoladom.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nawet nie ma porównania do dobrych białych czekolad.

      Usuń
  4. Przyznam, że Twój blog jest inny niż wszystkie, ale tak naprawdę nie ma w nim nic ciekawego. Takie aspekty jak wygląd czy ocierający język chrupek potrafi sobie ocenić każdy samemu. Brak tu nutki profesjonalizmu, czegoś co dałoby czytającemu prawdziwy pożytek jak chociażby głębsza analiza składu (którą nie każdy umie zrobić) czy aspektów wpływających na zdrowie naszego organizmu.
    Pozdrawiam Kiki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdecydowanie powinna jeszcze badać jedzenie czy zgadza się pod kontem składu z tym co na opakowaniu napisali.
      p.s. konstruktywna krytyka nie wyszła za bardzo komuś

      Usuń
    2. Pani, przecież Czoko pisze o słodyczach, to blog na którym chodzi o to żeby się delektować smakiem a nie rozmyślać czy nie dostanie się raka od Snickersa czy innego Cadbury. Ja w ogóle nie jem słodyczy a każdy post Czoko czytam od deski do deski :). Poza tym są posty, gdzie Czoko zwraca uwagę na skład, jeżeli jest on wybitnie tragiczny. Słodycze nie są zdrowe i nie ma tu czego analizować, Czoko się nimi delektuje i tyle. Jak chcesz mogę zostać naczelnym analizatorem i pod każdym postem zjechać czekoladę "bo ma w sobie cukier", albo zjechać bardziej, jeśli ma syrop g-f. Tylko po co?

      A ta czekolada nawet wygląda na niesmaczną, to stare mleko aż z niej krzyczy.

      Usuń
    3. Boże, żałuje, ze wcześniej nie przeczytałam tego komentarza :D No cóż Kiki, ja technologiem żywności ani żadnym innym profesjonalistą zajmującym się żarciem nie jestem, tylko historykiem. Mam pewne szczątkowe informacje co może szkodzić ale nikogo nie mam zamiaru wprowadzać w błąd. Tak jak Cassidy stwierdziła, czasami mogę wyśmiać i zwrócić uwagę na skład jeżeli moim laickim oczom wydaje się być dziwny ale nic ponadto. Nie mam zamiaru bawić się w analizę składu, bo bloga prowadzę dla przyjemności a analizowanie każdego najdrobniejszego składnika mnie nie bawi. Konstruktywną krytykę zawsze przyjmę ale kurcze, nie wtedy jak ktoś mi z rozrywkowego bloga chce zrobić naukowo-uświadamiającego. Pozdrawiam :)

      Usuń
  5. Heh. Mam nadzieję, że nie jest aż tak źle z tą czekoladą. Zwłaszcza, że ostatnio znalazłem (po długich poszukiwaniach - znikają już z półek?) zestaw wszystkich trzech limetek, których zakup przekładałem wiecznie na "jutro".

    Niemniej dobrze wiedzieć, że jeśli będzie tragiczna... nie będzie to moje odosobnione zdanie ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No cóż, z całego serca życzę aby smakowały ci lepiej niż mi. :D

      Usuń
  6. Jadłam wszystkie wersje i niestety stwierdzam to samo co Ty - nie dobre!
    Wedel mnie zawodzi z każdą swoją nowością... jest beznadziejny i raczej do niego wracać nie będę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No, nie lubię wyrzucać czekolady ale w tym wypadku innego wyjścia nie miałam.
      Z nowości to tylko czekolada z creme brulee się wedlowi udała, na razie się wstrzymam z innymi wersjami smakowymi.

      Usuń
    2. Ale chyba dam Wedlowi jeszcze jedną szansę dla tego cuda na końcu <3 :
      http://www.wedelpijalnie.pl/pl/oferta/sklep-w-pijalni/inne

      Usuń
    3. chodzi o kremy czekoladowe? No, może ten gorzki jest gorzki ale względem tych białych czuję nieufność.

      Usuń
    4. Tak o te kremy ;)
      Właśnie kusi ten gorzki i pistacjowy :)
      Ale że kurde do tego pistacjowego musieli dochrzanić białą czekoladę...

      Usuń
    5. Boże zobaczyłam, że napisałam, ze gorzki może być gorzki, miało być "dobry".
      Mogli do pistacjowego dać mleczną, może byłby lepszy.

      Usuń
    6. W każdym razie wiedziałam o co chodzi hehe ;)

      Usuń
  7. Przeczytałam "czekolada z chrząstkami" :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bym się wcale nie zdziwiła ;D

      Usuń
  8. Żeby poprawić sobie humor po tym niewypale polecam wypróbować czekoladę z Schogetten trio czy jakoś tak :) Dostępne są póki co tylko z POLO MARKET ale są warte grzechu!!!!!!!!!!!!!!!!!!
    Idealne połączenie czekolady, wanilii albo śmietany i boskiej truskawki :)

    http://dodomku.pl/images/products/400x400/full/00042728.jpg - SPRÓBUJCIE KONIECZNIE :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czułam się zachęcona dopóki nie doszłam do truskawki ;)

      Usuń
  9. W sumie to dobrze, że po nią nie sięgnęłam, bo się nad nią kiedyś zastanawiałam;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Naprawdę są inne, lepsze, warte uwagi i pieniędzy.

      Usuń
  10. Mnie właśnie smakowała.
    Jak na białą i w dodatku wedlowską jest dobra.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I tu się rozmijamy, dla mnie to jedna z gorszym białych czekolad ;)

      Usuń
    2. Biała milka jest lepsiejsza

      Usuń
    3. I wcale nie droższa :)

      Usuń
  11. W sumie ta czekolada nawet nie wygląda za ładnie.. Straszna szkoda, że tyle białych czekolad to zwykłe buble.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Taaa, czasami trudno trafić na taką dobrą, nie smakującą zepsutym mlekiem. ;p

      Usuń
  12. Ja chyba gdzieś przeczytałam pozytywną opinię, bo pamiętam, że zaraz leciałam do sklepu. A tu ciup, ni ma :( szkoda.
    Mamy trochę inny gust i ciekawa jestem jak mnie by ten Wedel smakował.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może by smakowała, ta czekolada mam mieszane opinię.

      Usuń
  13. Czyli dobrze, że jej ostatnio nie kupiłam - a ochotę miałam ogromną.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wydaje mi się, że lepiej będzie jak rozejrzysz się za inną czekolada ;)

      Usuń
  14. skoro jej nie dojadłaś, to wyślij mi ją, proszę! Może jestem czekoladowym bezguściem, no ale mi skamuje :D A może miałaś przeterminowany egzemplarz? Tak jak ja w pierogach z Biedry- w paczce pierogów jedne były dobre, a drugie zepsute :[
    ps. a jaką biała czekolade Ty polecasz? żebym wiedziała, jaki jest pkt odniesienia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja tam nie czuje skłonności do grzebania w śmietniku ;D
      a z białych czekolad to: Lindt (najlepsze), nieco tańsze ritterki ( biała z całymi orzechami) a z tych tańszych to Fin Carrre z Lidla i nawet Milka.

      Usuń
  15. Bez przesady. Jakie zjełczałe mleko? Czekolada jest muląca, ale nie jest zła.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi właśnie tak zalatywało, oczywiście każdy ma prawo do własnej opinii :)

      Usuń