07.03.2013

Krem Deluxe Mocca i ciasteczka potrójnie czekoladowe, Lidl



Kawowy smak luksusu i potrójna słabizna

Już pisałam o tych kremach Deluxe, tylko wtedy na celowniku był smak kokosowy. Wtedy to też  odgrażałam się, że następnym razem zakupię wersję mokka (dla niezorientowanych kawa). No i w końcu nadszedł wytęskniony tydzień luksusu w Lidlu, tylko, że  w gazetce kremów niet. Trochę się… rozczarowałam (szlochałam w poduszkę, pytając się losu DLACZEGO, ale to szczegół)Dlatego też w czasie wyprawy po masło orzechowe i lody nawet nie zwróciłam uwagi na półkę z khem luksusowymi towarami. To był błąd. Z wiarygodnego źródła dowiedziałam się, że kremy owszem były. No to co ja biedny żuczek mogłam zrobić innego jak tylko lecieć w tę pędy po wyczekiwany i wypatrywany produkt. Przy rzeczonej półce  poczułam jakby w tle zagrała anielska muzyka a światłość wiekuista padła wprost na niepozorne słoiczki z kremem*. Były tam smaki:  kokosowy, nugatowy, mocca i coś czego wcześniej nie widziałam czyli toffi. Wątpliwości nie miałam żadnych, w moje łapki wpadła mocca. I tak po tym pełnym dramatyzmu, zwrotów akcji i łez, niczym z telenoweli brazylijskiej,(tylko, że nikt nie dostał z plaskacza, postaram się naprawić te uchybienie)wstępu przystępuję do sedna sprawy czyli smaku.
*wszem i wobec ogłaszam, że ten wpis nie miał na celu urazić czyjekolwiek uczucia religijne, nie bądźmy przewrażliwieni.
 Od razy po otwarciu poczujemy mocne zapach kawy. Konsystencja jest miękka i widoczne są w niej malutkie ciemne kropeczki, które podobno są ziarenkami kawy, może tak może nie. Ja tam za bardzo producentom nie wierzę odkąd odkryłam, że cukier waniliowy to naprawdę cukier wanilinowy, mój świat się zawalił a ufność zdechła śmiercią tragiczną.   
Smak: najpierw czujemy dość wyraźnie smak kawy, dość słodkiej. Ale krem jest mimo wszystko mniej słodki niż jego kokosowy odpowiednik. Poza kawą wyczuwa się kakao, nie oszukujmy się, że jest to jakieś ekstra kakao, prędzej takie jak w napojach nesquik. Nie oznacza to, że jest złe, co to, to nie, Wręcz przeciwnie jest bardzo smaczne. No ale towar luksusowy to nie jest. Jeszcze jedna rzecz różni ten krem od kokosowego, nie czułam tutaj nachalnego smaku tłuszczu, hurra. Takie coś to ja rozumiem i w pełnej okazałości popieram. Tak mi ten krem posmakował, że już parę razy skrobnęłam łyżką tu i tam. W mojej opinii jest nawet smaczniejszy od kokosu. Jeśli macie ochotę go spróbować to pędźcie do Lidla póki jeszcze jest.
Ocena: 10/10
Kaloryczność: nie podana
Gdzie kupiłam: Lidl
Cena: 7,99 zł

Oprócz tego kupiłam jeszcze ciasteczka z tygodnia amerykańskiego, wprawdzie nie te o które dokładnie mi chodziło ale parę osób blokowało mi dostęp do tych wcześniej wypatrzonych, więc wzięłam inną paczkę. Oto one: Ciasteczka potrójnie czekoladowe.


 W paczce jest osiem dość dużych ciastek w typie piegusków, różnią tylko tym, że mają czekoladowy spód. Od razu powiem, że mnie nie zachwyciły. A czemu to zaraz wyjawię. Według tego co wyczytałam ta potrójna dawka oznacza, że jest tam zarówno czekolada mleczna, deserowa jak i biała. Czy rzeczywiście to powiem(napiszę) później. 
Zapach jest mocno czekoladowy i  bardzo zachęcający. Smak jest nieco bardziej rozczarowujący, chociaż możliwe, że to przez niewłaściwy sposób przechowywania. Ciasteczka smakowały taką stęchlizną, jakby ktoś schował je do szafki i na dłuuugi czas zapomniał, data ważności jest w porządku więc to nie tu tkwi problem. Ale przejdźmy dalej, ciastka są bardzo słodkie, po 1 przeszła mi ochota na słodkości, choć może niektórzy zaliczyliby to do zalet. Co do samej czekolady to przeważa ta mleczna, deserowej jest mniej a jeden mały skromniutki kawałeczek białej zobaczyłam i poczułam dopiero jak kończyłam te ciastko jeść. Może po prostu trafiło mi się felerne ciastko, nie powiem, że nie.
Wiadomo, że nie należy się w takich produktach spodziewać niewiadomo jakiej czekolady, była słodka i dała się zjeść, to najważniejsze. Jeszcze na chwilę powrócę do masy, znowu czułam wyraźne smak sody, trochę mi jednak ona przeszkadza bo potem mam taki nieprzyjemny posmak w ustach. Ale trudno. Ogólnie to ja już wolę kupić tańsze pieguski, te omawiane ciastka są za słodkie i ten smak stęchlizny, owszem da się zjeść bez obrzydzenia, niektórym pewnie mogą smakować ale ja jestem na nie.
Ocena:5,5/10
Kaloryczność: i znowu nie podana, Lidl ma jakiś uraz do tych informacji?
Gdzie kupiłam: Lidl
Cena:6,99 zł

To by było na tyle, jeśli o chodzi o zakupy z Lidla (na razie), jak widzicie więcej mi posmakowało niż nie. Dobrze, że mam tak blisko bo bym nie wyrobiła się z tymi zakupami. Teraz pozostaję mi czekać z nadzieją, że będą w tym sklepie dostępne wiosenne edycje czekolad Ritter Sport. Ale ja tu mówię o wiosennej edycji a mam jeszcze jedną zimową, którą  notabene mam zamiar dziś trochę zmolestować.
Pa

9 komentarzy:

  1. Lubie lidla, ale mi tam nie po drodze...
    A szkoda, bo ciekawi mnie czy te "tygodnie xzy" sie pokrywaja w pl i uk.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. z ciekawości popatrzyłam na gazetkę lidla uk deluxe i są podobne produkty ale tam jest o wiele więcej. Kurcze, ja też chce baklave i czekoladę na patyku :(

      Usuń
    2. Czekolade na patyku to akurat możesz zrobić domowym sposobem :P
      Taniej i smaczniej :P

      Usuń
    3. Ale ciekawość pozostaję ;)

      Usuń
  2. Z wiosennych Rittersportów czaję się na ciasteczkowego - chcę porównać z Lindtem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja się na wszystkie czaję :D, wydam majątek, chyba, że znowu będzie promocja dwie czekolady za 6,66 zł.

      Usuń
  3. Ja tym razem pokusiłam się na masło orzechowe, ale że stało przy kasie to się "sfrajerowałam" bo myślałam, że jest jeden rodzaj, a okazało się, że są dwa:( i wzięłam nie te co chciałam, ale też jest pyszne:) Zastanawiałam się nad kremem deluxe i teraz już wiem, że warto wydać te 8zł;)

    zapraszam do siebie na filmowy melanż:
    http://filmowymelanz.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ważne, że te również smakuję :). Ja następnym razem to z kremów deluxe to wezmę ten nugatowy.

      Usuń
    2. to czekam na recenzję:D a ja następnym razem wezmę crunchy masło orzechowe;)

      P.S.
      masło orzechowe gładkie + dżem jeżynowy = pyszna kanapka;)

      Usuń

Włączyłam moderację komentarzy, dzięki temu nie powinno już być weryfikacji obrazkowej.