12.02.2017

Kubara, Dobra Kaloria: kokos & orzech.



Kokosowa zapchajdziura

Jak wspominałam poprzednio mój kot upodobał sobie moje biurko na swoje nowe legowisko. I nie mówię o kilku godzinach spania. On autentycznie leży tam cały czas. Schodzi tylko żeby pójść do kuwety, napić się wody i zjeść. A tak to leży. I gapi się. Wiecie jakie to jest demotywujące, gdy podczas robienia makijażu dostrzega się odbicie kota, posiadającego minę  pełną politowania. Koty są mistrzami w ukazywaniu swej pogardy. Ja wiem, że nie jestem mistrzynią pędzla  i kreska może mi czasami* wyjść nieco** krzywo ale to nie sprawia, że chce być celem bezsłownej krytyk ze strony włochatego czworonoga, który obgryza swoje pazury! No bez przesady!
*czyt. najczęściej
* czyt. bardzo

Kubara, Dobra Kaloria: kokos & orzech. Baton owocowy z kokosem i orzechami Po entuzjastycznej recenzji trzech batonów Dobrej Kalorii nie mogłam nie popróbować pozostałych smaków. I chciałabym powiedzieć, że już dawno planowałam dalsze recenzji produktów Kubara, ale nos mam wystarczająco długi i nie chcę, by mi się bardziej wydłużył od kłamstw. Sprawa jest prosta, w piątek mam ( znaczy już pewnie miałam) wypłatę -> kupię 3 lepsze czekolady ->jeśli dobrze pójdzie w następny weekend będzie tak jakby luksusowo. A tymczasem musiałam zdobyć coś niezbyt drogiego, łatwego do kupienia i smacznego. Stąd mój wybór padł na Dobra Kalorią. Smak został wybrany jako „na pewno tego nie jadłam”. Skład tak jak poprzednio, wyglądał przyjaźnie dla zdrowia (trzustka i wątroba wysyłają pozdrowienia): daktyle, chrupki, mąka ryżowa wiórki kokosowe, orzechy nerkowca i arachidowe. Koniec. 

Smak: o wyglądzie pisać nie muszę, większość owocowych batonów z dodatkami wygląda podobnie. Zapach całkiem przyjemny, zdecydowanie przeważa w nim kokos, chociaż da się również wyczuć inne orzechy. Baton nie jest  twardy, czyli żadnego niebezpieczeństwa dla moich zębów nie ma. Konsystencję określiłabym jako miękko-krucha.

No cóż, nie jest to przysmak dla kokosowych przeciwników. Zapach nie kłamie, kokos stoi na czele. Szczęśliwie nie ma w tym posmaku zatęchłych wiórków, które przeleżały w kuchennej szafce kilka lat, ku uciesze moli spożywczych. O nie, jest to kokos całkiem świeży i po prostu przyjemny.

Oczywiście nie zabrakło słodyczy. Słodyczy naturalnej, owocowej, ale wciąż dość wyczuwalnej. Przy tym momentami miałam wrażenie, że dało się poczuć pewien lekki kwasek, połączony z goryczką. Przypuszczalnie to również pochodziło od daktyli. Co zaś się tyczy orzechów… cóż ich zabrakło. Nie potrafiłam ich wyczuć, kokos za bardzo dominował i niczym sprawny polityk w popularnym programie publicystycznym, nie dawał dojść innym do głosu

Warto też zwrócić uwagę, że zarówno wiórków jak i malutkich pesteczek tutaj nie brakuje, co jakiś czas coś zgrzytało i trzaskało między zębami. Mi to nie przeszkadzało ale niektórym może.
Wiedziałam, że się nie zawiodę na Dobrej Kalorii i miałam rację. Jednak jakbym miała wybierać to wolałabym wziąć wersję z kawą lub orzechami arachidowymi. Kokos był smaczny, ale w taki nieco zwykły sposób.
Ocena:8/10
Kaloryczność: 100g/386kcal, baton/135kcal
Cena:2,99zł
Gdzie kupilam:Rossmann

Nawet nie wiecie jakbym chciała teraz wyjechać gdzieś gdzie nie ma śniegu. Może być zimno, tylko bez tego biało-błotno-żółtego szajsu! 
Pa

37 komentarzy:

  1. akurat tego smaku jeszcze nie próbowałam;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Choć dla mnie za słodki to jednocześnie i smaczny, jednak w moim nic nie chrupało :P

    Wytrzymaj jeszcze trochę - niedługo będziemy cieszyć się urokami wiosny.... dasz radę ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak, słodycz była całkiem mocna, ale jeszcze na mojej granicy :)
      Trudno mieć nadzieję na wiosnę jak przez 4 dni zasuwało się przez śnieg do pracy, dopiero w piątek się rozjaśniło.

      Usuń
  3. To chyba mój ulubiony baton spośród wszystkich z serii (a chrupiącego orzecha i kawę stawiam na 2. miejscu :))
    Też mam dosyć żółtego opadu :( Jedynie wczoraj w lesie - w wersji białej i nieskażonej solą wyglądał przyjaźnie...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobrze, że każdy ma swoich ulubieńców bo inaczej zabrakłoby jednego smaku dla wszystkich ;D
      Ja już nawet takiego śniegu mam dość, szczególnie jak o 6 idę do pracy.

      Usuń
  4. Dominację samego kokosa, akurat uznałbym za plus. Gorzej z kwaskiem daktylowym. Zresztą, przyszłość może zweryfikuje "e tego, to nawet nie chcę", bo przy Fig Barach dobrze na szoku wyszedłem.

    PS Jeszcze superowo jest zakładać rękawiczki, które trzeba zdejmować gdy dzwoni telefon, przy kasie w sklepie, przed klatką przy kluczach, gdy zaswędzi głowa.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja sobie nie wyobrażam próbować cokolwiek o smaku truskawkowym, ale dobrze, że nie każdy ma takie opory przed jedzeniem nielubionych składników jak ja :D
      Ja chodzę tylko w jednej rękawiczce, w końcu muszę jakoś manipulować sprzętem do słuchania muzyki :)

      Usuń
  5. Widziałam go w Lidlu, ale po obmacaniu wydał mi się zw twardy:/chyba,że może to nie tego macalam?:)reszta jest twardsza?chciałam spróbować ale muszę wybrać wersję która najmniej zaszkodzi zębom;) A co do makijażu to widziałam na Insta to jak potrafisz się pomalować:) Według mnie Twój makijaż jest super:)
    Pozdrawiam Gwiazdeczka*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przy delikatnym macani rzeczywiście może wydawać się twardy, ale po rozpakowaniu okazuje się przyjazny zębom ;)
      Zależy od dnia, czasami kreska mi taka wyjdzie, że tylko ręce idzie załamać. ;)

      Usuń
  6. charlottemadness12.02.2017, 09:49

    Smaczny,nie powiem,ale dla mnie na dłuższą metę za słodki(choć go niewiele) :>

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Temu się nie dziwię, mi też już prawie podchodził pod zasłodzenie.

      Usuń
  7. Obgryzającego pazury na przemian z lizaniem swojej... No, ekhem, rzeczywiście nie masz co się przejmować krytyką kocura. xD

    Swego czasu chyba nawet na tego batona spojrzałam (w Lidlu? możliwe?), ale yy... chrupki zbożowe? Nie, nie, dziękuję, mimo że smaczny i w ogóle.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szczególnie, ze to facet a wiadomo jak się większość facetów zna na makijażu xD
      A wiesz, że w ogóle zapomniałam o tych chrupkach. Nie czuć ich, chyba głównie pełnią rolę wchłaniacza wilgoci.

      Usuń
    2. Ale sama świadomość, że są! xD

      Usuń
  8. Ja musze sobie kupić kilka takich batonów:)

    OdpowiedzUsuń
  9. W przypadku tych batoników mamy podobny gust: najbardziej lubię kawowy, na drugim miejscu orzechowy, a kokosowy jest na trójce. Choć pamiętam, że jak jadłam go pierwszy raz, smakował mi jakoś bardziej... Ale ciągle go lubię. :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiadomo, że jest to lepszy i zdrowszy odpowiednik batona Bounty ;)

      Usuń
    2. A! Bounty to ja akurat nigdy nie lubiłam! :-D

      Usuń
  10. Witaj w klubie nienawidzących śniegu. Serio, mogłabym się przeprowadzić gdzieś gdzie tubylcy nie wiedzą co to śnieg - może to i romantycznie wygląda jak się patrzy na spadający śnieg z wnętrza ciepłego mieszkania ale wyjść w ten śnieg to już fajne nie jest.

    Kokosowy to akurat jeden z moich ulubionych smaków :) Obok orzechowego. Kawowy jest dla mnie za gorzki a kakaowy jest taki zwykły. Przy okazji, pod wpływem komentarzy konsumentów Dobra Kaloria wprowadziła na stałe batoniki do Lidla i są tam dwa smaki których nie znajdziesz w Rossmanie: Jabłko i cynamon oraz Śliwka z ziarnami :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Śnieg powinien padać tylko w okolicach świąt i to nieduża ilość. Wystarczy tyle :D
      Rossmann ma taką przewagę nad Lidlem, że jest 5 minut ode mnie, a Lidl z13 minut. To robi różnicę gdy trzeba iść na szybko poprzez nieośnieżone chodniki i ulice :D

      Usuń
  11. To jest nasz drugi ulubiony smak zaraz po wersji fistaszkowej :D
    Ciekawe jak wielką frajdę czerpie z tej sytuacji Twój kot xD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jestem ciekawa czy inne niepróbowane przez mnie jescze smaki zdołają przebić wersję z orzechami lub z kawą :D
      Zawsze to jakaś rozrywka dla niego xD

      Usuń
  12. Z tej serii najbardziej smakował mi kawowy

    OdpowiedzUsuń
  13. Kokosową wersje uwielbiam, tak samo jak kawową ;) Z kotem mam to samo, ostatnio leży mi na biurku. Co prawda nie cały czas, ale uwielbia się wylegiwać :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najlepsze miejsce do spania dla kota to te najbardziej potrzebne człowiekowi xD

      Usuń
  14. Tego JESZCZE nie jadłam, ale mam w swoich zapasach juz od dawna :P Na razie kosztowałam wersji śliwkowej, jabłkowej i kakao-orzech i z tych 3 najbardziej smakowała mi wersja jabłkowa. Myślę, że kiedyś wrzucę recenzje, ale na razie nie mam zdjęć :P
    Ja też mam już dosyć zimy! Pełno błota, a pod błotem czasami lód! Masakra :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja musze koniecznie jeszcze śliwkowej spróbować, tylko lepiej w dzień wolny tak na wszelki wypadek xD
      O tak, człowiek niby idzie do przodu, ale jakby stał w miejscu przez to błoto i lód.

      Usuń
  15. Mam mega problem z tymi batonami, bo nie umiem wskazać faworyta. W zależności od humoru i ochoty na słodkie zawsze wybieram inny i naprawdę nie jestem w stanie wskazać, który smakuje mi najbardziej. Jednak poza śliwką wszystkie są świetne. Kokos i orzech to moi faworyci... Ale jutro pewnie powiedziałabym co innego.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przynajmniej masz ciekawie. A marce trzeba przyznać, że się postarała :D

      Usuń
  16. Chyba jestem dziwna,ale mi nie smakuję te batoniki:)

    OdpowiedzUsuń
  17. Jeśli smak okaże się godny - a wierzę, że tak - to i mnie nie będą przeszkadzać walające się między zębami klany mniej lub bardziej frustrujących "zdrowych drobinek".

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobrze, że to tylko drobinki a nie grube wielkie wiórki kokosowe ;)

      Usuń

Włączyłam moderację komentarzy, dzięki temu nie powinno już być weryfikacji obrazkowej.