21.09.2016

Lidl, First Nice, ArcyOrzech



Arcy dobre

Dobra, poddaję się. Wstęp robi mi problemy, a raczej mój mózg robi mi problemy ze wstępem. Bo o czym mam pisać? O tym, że ludzie, którzy dzielę zakupy na oddzielne rachunki są na mojej czarnej liście? Że wciągnęłam się w Star Trek (filmy) i debatuje czy warto obejrzeć oryginalny serial? O tym, że im młodsze rekruterki tym głupsze pytania zadają na rozmowie rekrutacyjnej? Nie, lepiej od razu przejdę do produktu.
Lidl, First Nice, ArcyOrzech, baton czekoladowy z nadzieniem arachidowym i kawałkami orzechów arachidowych solonych. Po niedawnym mało udanym batonie Reese’s stwierdziłam, że nadszedł czas na spróbowanie wyrobu lidlowskiego. Wprawdzie nadzienie nie jest typowym masłem orzechowym, ale to szczegół. Dodatkową zachętę stanowiły solone orzeszki. Słone fistaszki w czekoladzie mlecznej? Jak najbardziej „moje” smaki. 

Smak: baton podzielony jest na 5, nieco obłych, kostek ozdobionych byle jakimi kreskami. W zapachu głównie czuć fistaszki, sama czekolada spada na dalszy plan, chociaż jest dość porządna w grubości.

Czekolada nie jest zachwycająca ale mogę napisać, że przewyższa smakiem ostatniego Reese’s (nie żeby było to coś trudnego). Przeważa w niej słodycz, ale posiada mocny mleczny smak, wymieszany z prostym, nieco dziecinnym kakao. Można powiedzieć, że jest bezpieczna. Nieskomplikowana, słodka, nieco maślana, szybko się rozpuszcza i nie pozostawia paskudnego posmaku. Jaka czysta mleczna tabliczka byłaby nudna, ale w wypadku tego produktu ona jest tylko tłem dla divy.

Diva, znaczy nadzienie jest kremowe, ale nie rzadkie. Dało się chwycić w palce lecz nie była to sucha modelina jak w przypadku babeczek Reese’s. Ale w końcu nie jest to masło orzechowego, ponownie przypominam. Oprócz wyraźnego posmaku fistaszków jest w tym pewna mleczno-maślana nuta. I całość mogła być przesłodzona jakby nie obecność soli, która podkreślała fistaszkowość nadzienia. Nie była ani przesadna, ani zbyt mała, poziom idealny.

ArcyOrzech mógłby być nieco bardziej orzechowy, ale i tak bije Reese’s na głowę. Tak myślę, że jakby wziąć masło orzechowe z amerykańskich babeczek i czekoladę z lidlowskiego batona, to byłaby zasłużona dziesiątka.
Ocena: 8/10
Kaloryczność: 100g/537kcal, porcja(42g)/228kcal
Gdzie kupiłam: Lidl
Cena: 0,99zł

Ale ostatnio się zimno zrobiło. Sezon na puchate swetry i gorące herbaty pite litrami się rozpoczął.
Pa

34 komentarze:

  1. czemu go nie widziałam?;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest dość niepozorny i leży na niższych półkach ;)

      Usuń
  2. Nie próbowałam Arcyorzecha.A teraz chce :)
    Oj tak,sweterki pójdą w ruch!

    OdpowiedzUsuń
  3. W Lildu jestem średnio 3 razy w tyg a tego batonika nie widziałam,może go dziś spotkam:) . Ja wczoraj przyniosłam kolejne herbaty do domu na szczęscie obyło się bez rozwodu bo męża nie zaatakowały cudem dopchnięte pudelka z herbatami w szafce:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Obejrzyj dokładnie dolne półki, tam swojego znalazłem :)
      Ja już herbaty chowam w swojej szafce w pokoju xD

      Usuń
  4. Arcy Orzech jest naprawdę bardzo dobry. Wypada sto razy lepiej niż podobny baton Wawela, ale jednak Reese's nie przebija moim zdaniem. Zgadzam się, że czekolada w Reese's nie jest najwyższych lotów (w końcu to Hershey's), jednak nieco lepiej pasuje do masła orzechowego niż w Arcy Orzechu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jednak czekolady Hershey's wolę unikać :)

      Usuń
  5. charlottemadness21.09.2016, 09:02

    Sama nazwa baton czekoladowy z nadzieniem arachidowym i kawałkami orzechów arachidowych solonych dla orzechożerca takiego, jak ja brzmi kusząco,aczkolwiek nigdy nie kupowałam go,bo raczej nie sprostał by moim wymaganiom.Może gdyby był bardziej orzechowy jak Piszesz :> Chociaż cena,to żaden majątek,raczej nie kupię.
    Jesień/zimę lubię właśnie (a raczej tylko i wyłącznie)jedynie za to,że mogę opatulić się cieplutkim kocem założyć puchate swetry i.. Oczywiście herbatki... Hektolitry :>

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak mi się zdaję, że byłby dla ciebie za mało orzechowy, ale ostatecznie jak na cenę to i tak dobrze wypadł.
      Kokon z koca <3

      Usuń
  6. Niestety dla mnie ten batonik był okropny, czekolada, jak mówisz, przeciętna, ale nadzienie jedynie tłusto-słone ;-; Serio, dla mnie za dużo było tam soli! Żałuję, że mi nie zasmakował, w końcu to tani i dostępny zakiennik Reeses (których, swoją drogą, też nie lubię xD)

    Miałam to samo ze Star Trekami :3 Jeśli mówisz o filmach z Chrisem Pinem i resztą, to też bardzo mi się spodobały (no, oprócz drugiej, ta była barrdzo słaba - Benedict jako vilian się zmarnował </3). Chciałam potem obejrzeć serial ale nigdzie w internecie nie mogłam znaleźć, a jeśli już, to z lektorem ;_;

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jestem słonożercą, więc trudno mnie zasolić :D a jak jescze jest czekolada i orzechy to im więcej soli tym lepiej :D
      Benedict nieco przesadził z teatralnością i to mi głównie przeszkadzało w ITD
      Jeżeli możesz oglądać bez polskich napisów to wpisz w google "star trek tv series watch online free" Jest parę działających linków.

      Usuń
  7. Jak będę w Lidlu to na pewno kupię, jakoś wcześniej go nie zauważyłam :D
    A jesienna aura nie nastraja mnie optymistycznie, a będzie tylko gorzej :/ Ale pewnie kilka słonecznych dni się jeszcze trafi ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozumiem, zę jesteś fanką ciepłej pogody i słońca ;) Teraz nadszedł czas miłośników jesiennej mgły, grubych swetrów i ciepłych kocyków.

      Usuń
  8. Idzie tydzień Amerykański, czas pójść do Lidla :) Jesień mi jeszcze nie przeszkadza ale zimy to nienawidzę ><

    OdpowiedzUsuń
  9. Ucięcie na skos + jakieś fale + głupi, dziecinny mózg = fajne! kupię!

    Podoba mi się masa. Jest taka kremowa, a nie hmmm glutowata i zbita. Różni się od tego, co można spotkać w podobnych batonach. Kojarzę go z sieci i, ku prawdzie, myślałem, że będzie lipny. Pełen nadziei przewijałem kolejne akapity. Wyszło inaczej. Cóż. Chyba trzeba będzie zrobić inna trasę tramwajem w najbliższym czasie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja myślałam, że będzie podobny do batona z Wawela, ale jednak okazał się lepszy.

      Usuń
  10. Jakiś czas temu go próbowałyśmy i Angelika się w nim zakochała :P Jak ma dzień pozwolenia sobie na coś niezdrowego to właśnie kupuje tego batona xD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozumiem i w pełni popieram taki produkt na cheat day ;d

      Usuń
    2. A tak w ogóle to kupiłyśmy teraz lody z Lidla z tygodnia Amerykańskiego te z masłem orzechowym. I normalnie żal, bo na całe pudełko może znalazły się tylko dwie czekoladki z masłem a tak to same wodniste lody :(

      Usuń
  11. Przypomina mi Pawełki i inne batony od Wedla, których tak nie znosze, że nawet nie potrafię wyrazić tego słowami. Pseudo-plastikowa czekolada i alkoholowe nadzienie brrr... Ale skoro mówisz, że ta czekolada jest naprawdę smaczna bez goryczy, kwasu i innych psujących mi życie rzeczy to Ci wierze. Nadzienie orzechowe zwykle ciężko spierdzielić, to pewnie tu też jest ok. Zjadłabym to w sumie mimo, że za takimi batonami nie przepadam. Na plus że to baton ,,lidowy" - ich podróby są genialne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W życiu nie jadłam Pawełka, nadzienie mnie odstręczało :D A czekolada jest dość zwyczajna, nieco przypominała polewę z batoników Mars, nie ma się do czego przyczepić, ale zachwytów tez nie ma.

      Usuń
  12. Oho, kolejna osoba się na nim nie rozczarowała...to znam, że trzeba kupić!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na promocję, bo mam postanowienie, że nie będę kupować już żadnych nie wegańskich słodyczy :P

      Usuń
  13. Mam z nim niemiłe wspomnienia...
    Jeśli jutro czy w najbliższym czasie będę w Lidlu, to może wezmę. O ile znów ochroniarz sie nie przyczepi... Nie polecam tam wchodzić przy otwarciu i to od nowej oferty.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeszcze nigdy nie zdarzyło mi się mieć problemy z ochroną w Lidlu. Ale tylko raz byłam na otwarcie i obiecałam sobie, że nigdy więcej.

      Usuń
  14. Twoje 8/10 to moje 5/6 - zgadzamy się zatem (mnie recenzja w przyszłym tygodniu). Tylko nie wiem, co masz do czekolady. Dla mnie jedyny jej minus to charakterystyczna dla marki wysoka cukrowość. Totalnie deklasuje wstrętne Reese's (i nadzienie, i polewę).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nic nie mam, była dobra, ale w taki zwykły "jak wiele innych" sposób. Ani szczególnie mleczna, ani szczególnie kakaowa, ot dobra i tyle. Ale z pewnością lepsza od Reese's

      Usuń
  15. Widziałam go w Lidlu i zastanawiałam się nad kupnem, teraz jestem już pewna i przy kolejnej wizycie w tym sklepie na pewno wpadnie do mojego koszyka!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdecydowanie jest to baton warty koszyka ;)

      Usuń
  16. Brzmi dobrze. Całe szczęście, że można jeszcze zrobić słodycze smaczne i tanie, chociaż tym bardziej dziwi, dlaczego Reesesy są aż tak paskudne. :>

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo Hershey's i tyle w temacie ;)

      Usuń

Włączyłam moderację komentarzy, dzięki temu nie powinno już być weryfikacji obrazkowej.