07.09.2016

J.D. Gross, Ekwador 70%,



Lidlowski Ekwador

W ostatnim czasie Lidl naprawdę stara się ze swoim asortymentem. I niekoniecznie chodzi mi o same słodycze (chociaż w tej kwestii również nie ma co narzekać), ale o produkty wege-przyjazne. Przysięgam, że jeżeli wycofają z oferty humus z czarnuszką, to sama stanę na czele wciekłego tłumu z płonącą pochodnią w jednej ręce i widłami w drugiej. Nie tylko z powodu mojego uwielbienia dla tegoż produktu, ale również ze względu, że miłuje się w dramaturgii i w gotyckich klimatach. Wściekły tłum bez pochodni i wideł to nie jest coś czym byłbym zainteresowana po prostu. Szkoda tylko, ze główna siedziba Lidla nie jest położona na skraju mrocznego lasu, przy urwisku i w starym, nieco podniszczonym, mrocznym zamczysku. Ale o czym to ja właściwie…???

J.D. Gross, Ekwador 70%, czekolada gorzka z ziaren kakao odmiany arriba. To był jeden z tych dni. Zupełnie przeciwieństwo głodu cukrowego. Na myśl o typowych słodkościach żołądek  ostrzegawczo burczał i dawał  do zrozumienia, że zły wybór może skończyć się widowiskowym powrotem spożytej substancji.  I oczywiście wybrałam ten dzień żeby dokupić sobie coś do żałosnych wręcz zapasów. I tak jedynym produktem, który nie wywoływał alarmu mego organizmu była czekolada gorzka. A skoro miałam już kupić czekoladę gorzką to przynajmniej chciałam żeby obyło się bez niemiłych niespodzianek. Firmę J.D. Gross znam, mile wspominam, więc wybór był oczywisty.

Smak: po rozchyleniu złotka moim oczom ukazała się dość ciemna czekolada z bardzo dopracowanym herbem odciśniętym na każdej kostce. Taka dbałość o szczegóły naprawdę mi się podoba. Tak samo jak zapach. O dziwo oprócz kakao było czuć wyraźną słodycz, jakbym miała do czynienia z łagodną deserówką.

Mimo wyraźnie słodkiego zapachu sama czekolada nie jest mocno słodka. Przy tym nie jest również bardzo cierpka. Słodycz i goryczka napływały delikatnymi falami, nadając całości harmonijność i łagodność. Czekolada roztapiając się powoli zalepiała kubki smakowe czymś, co mogę nazwać tylko bogatą czekoladowością. To tak jakbym miała w ustach brownie oblane czekoladowa polewą. Chociaż może nie brownie a lekko przypalony murzynek, gdyż czekolada miała w sobie pewną paloną nutę oraz coś na kształt kawy. A właściwie posmaku jaki pozostaje po wypiciu mocnej kawy.

Chociaż czekolada nie była specjalnie tłusta nie była również sucha i jednocześnie nie wysuszała ust. Rozpuszczała się delikatnie, ale nie opornie, jedwabiście i po prostu gładko.
Mogę podsumować tą czekoladę jednym słowem:  bezpieczna. Nie była ani za słodka, ani za gorzka, cena jest przyjemna a jakość świetna. Jeśli chodzi o lidlowski asortyment to powiedziałabym, że jest jednym z lepszych wyborów.
Ocena: 10/10
Kaloryczność:    100g/549, porcja (12,5)/69kcal
Gdzie kupiłam: Lidl
Cena:3,99zł (chyba promocja)

Zastanawiam się czy jestem już gotowa na 100%.
Pa

36 komentarzy:

  1. Weź ty mnie nie dobijaj,jak były wszystkie we wege produkty to byłam na wyjezdzie ;(
    A o czekoladzie dużo dobrego słyszałam :)
    Na co jesteś gotowa na 100%? :o

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale dużo wege produktów weszło do stałej oferty sklepu :D
      Na czekoladę 100% ;)

      Usuń
  2. charlottemadness07.09.2016, 06:40

    To jest najlepsza czekolada dyskontowa za tak niską cenę.Ogólnie kosztuje bodajże 4,99? Zawsze po nią sięgam,gdy czekoladowe zapasy mam na wyczerpaniu lub mam chęć na gorzką czekoladę za przystępną cenę i wiem,że nie będę się "wiła" z niesmaku.Czekolada godna polecenia.W 4-ech ścianach też daje radę.Lekko bagienkowato się rozpuszcza,kakaowa z goryczką bez kwachu.Na prawdę dobra!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. J.D Gross jest naprawdę słabo docenianą dyskontową marką. Z tego co zaobserwowałam ludzie nadal wolą brać gorzkiego Wedla niż którąś z Grossa.

      Usuń
  3. Dobił mnie Twój wstęp. U mnie w Lidlu od lipca, czyli od zakończenia remontu, asortyment jest po prostu do d... Nic nie ma, tylko jakieś jakby "odrzuty z całej Polski". Z tych teraz jest już tylko ta z karmelem, Bellaromka tylko z orzechami, a wspomnianego hammusu... nie ma i nie widziałam. Tylko klasyczny, ale bardzo dobry, więc potrafię sobie wyobrazić, co tracę... Eh, liczę, że z czasem się to zmieni, a czekoladę na szczęście kupiłam jeszcze przed ich remontem, hihi. :D Już nie mogę się doczekać jej otwarcia.

    Co do setek... myślę, że np. Cluizel 99 % byłby tu idealny!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz dziwnego Lidla. Zazwyczaj remont oznacza polepszenie sklepu a nie pogorszenie. Chyba bym zaczęła bojkotować Lidla jakbym miała taki słaby wybór podczas zakupów.
      Albo Manufaktura, jeszcze się zastanawiam :D

      Usuń
    2. U mnie w Suwałkach taka byle jakość jest w większości marketów... W końcu i tak najlepiej schodzą im jakieś tanie produkty, bo Litwini wykupują (po co komu 10 kartonów mleka, które nie mieszczą się nawet w sklepowym wózku?). :(

      Manufakturę chyba otwieram dopiero w tę niedzielę, więc na razie nie jestem w stanie nic o niej powiedzieć. :P

      Usuń
  4. Bardzo smaczna czekolada ja lubię tą serię:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szkoda tylko, że nie ma więcej smaków :(

      Usuń
  5. Za taka cenę to chyba najlepsza, łatwo dostępna czekolada :) Już dawno jej nie jadłam i kupię przy najbliższej wizycie w Lidlu (hummus z czarnuszką też :D)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koniecznie. Hummus z czarnuszką to cud zesłany z nieba do Lidla xD

      Usuń
  6. taka opinia każe ją spróbować ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przede wszystkim JA każę spróbować tej czekolady ;D

      Usuń
  7. Na taką recenzję czekałam:)obawiałam się kupna tej czekolady bo opinie w necie czytałam różne ale do Ciebie mam zaufanie:)przy najbliższej okazji dokonam zakupu:)
    Pozdrawiam Gwiazdeczka*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niue ma co się obawiać. Nawet jak ciebie nie zachwyci to przecież majątku nie wydasz :D

      Usuń
  8. Skoro tak pozytywnie ją odbierasz to i ja ją wypróbuję, ziarno ekwadorskie nie jest moim ulubionym - przynajmniej z tego co do tej pory jadłam - ale po pozytywnym zaskoczeniu tą zieloną tabliczką Amazonas(?) 60% nie mogę spodziewać się po tej niczego złego :> A tamtą bardzo polecam Ci spróbować, nie za słodka i bardzo kremowa, najlepsza deserówka jaką jadłam <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wtedy nie miałam ochoty na nic poniżej kategorii "gorzkie" ale i tak jest na mojej liście do kupienia.

      Usuń
  9. Skoro bezpieczna to w sam raz dla mnie. Ja to zwykle jem do bólu słodkie czekolady, ciemne z reguły omijam, więc taka siekierka 90% prawdopodobnie by mnie zabiła. Ta pewnie byłaby w sam raz. Nie słodko, nie gorzko, nie tłusto, nie sucho. Taki balans w przypadku czekolad z jednej strony może wiać nudą, ale... czy to właśnie nie urok czasem tkwi w prostocie? ;-)
    Co do humusu - tego nie jadłam o którym wspominasz ALE przypuszczam, że może być naprawdę świetny skoro to spod logo LIDL. A czarnuszka to ciekawy dodatek więc oj tak, chcę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mogę poświadczyć, że jest to idealna czekolada dla osób chcących przekonać się do gorzkich wyrobów bez wydawania grubej kasy. Prosta, bezpieczna, ale smakowita.
      Czarnuszka i lidlowy hummus to związek niebiański.

      Usuń
  10. Fajnie, że się starają, ale ciekaw jestem czy to w rzeczywistości 100% Arriba, bo jej wcale tak dużo nie zbierają (przynajmniej tak było kilka lat temu) - a Gross to jednak masówka. Czy to nie jest tak, jak z oliwą z oliwek, że dopuszcza się inne oliwy w jakims tak procencie. Arriba za niecałe 4 zł - to wzbudza u mnie podejrzenia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jestem pewna, że to jednak jest mieszanka, ale przynajmniej mniej więcej wiadomo skąd cześć ziaren została wzięta :)

      Usuń
  11. Chyba nigdy nie jadłam tego wariantu, ale poznawszy J. D. Grossy, jestem pewna, że masz rację w każdym zdaniu. Konsystencja, smak... Stanęła mi przed oczami degustacja tabliczki sprzed kilku lat!

    Na hummusy nie zwróciłam uwagi, ale rzeczywiście Lidle mają obecnie zacną vege ofertę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak ci się zapasy nieco zmniejszą to zawsze możesz zakupić na przypomnienie kolejną tabliczkę :D
      Zwróć uwagę, to jest świetny produkt <3

      Usuń
  12. Lidl się trzyma, w przeciwieństwie do Almy. Jakoś totalnie przegapiłam wszystkie newsy o potężnym kryzysie finansowym tej sieci i jak poszłam wczoraj po pudełko orzeszków macadamia (fun fact: 2 pudełka orzeszków po 50g są o 3zł tańsze niż 100g tych samych orzeszków luzem!) to byłam potężnie zdziwiona tym że połowa sklepu jest odgrodzona a na pozostałej połowie ledwo co jest. Ani orzeszków ani mojej herbaty ani kółeczek pełnoziarnistych.

    Ale co do Zottera to jednak będzie foch. Po dwóch obłędnych czekoladach (ciemna z ganache z wina i labooko karmelowa) spodziewałam się że trzecia (mleczna z kremem karmelowym z chrupkami i płynnym karmelem) będzie równie genialna. A ona nawet słodka nie jest! Jak im się udało zrobić czekoladę karmelową która w ogóle nie jest słodka? 0_o. Myślałam że ona będzie jak karmelowa labooko - idealnie słodka, pachnąca przyprawami i palonym cukrem. A tu nic kompletnie, nuda wręcz. Została mi jeszcze lawenda z orzechami.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Doszły do mnie o tym pogłoski. Biorąc pod uwagę, że Alma przez tyle czasu olewała mój rejon to jakoś mi nie jest szkoda tych delikatesów.
      A termin ważności jest dobry? Jakoś trudno mi wyobrazić niesłodką karmelową czekoladę oO

      Usuń
    2. Termin jest dobry, przechowuję je też chyba poprawnie.
      "Słodka pokusa, składająca się z topionego karmelu, delikatnie mieszającego się z masłem, który smakuje wspaniale. Całość połączona warstwą płynnego nugata, a pomiędzy tym wszystkim chrupiące chipsy karmelowe. Wszystko jest pokryte mleczną, ciemną czekoladą."

      Topiony karmel jest, nugat jest, chipsy karmelowe są. Ale nic z tego nie jest słodkie 0_o.

      Usuń
  13. To jest bardzo dobra czekolada :) W ogóle wszystkie warianty tych tabliczek warto spróbować :) A hummusów z Lidla nie lubimy, lepsze są z Biedry xD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hummusy z Biedry są jak Yeti, każdy o nich mówi ale ja żadnego nie widziałam xD

      Usuń
    2. Bo tylko w niektórych Biedronkach są na stałe :D Przynajmniej tak zauważyłyśmy :P

      Usuń
  14. Może do tłumu się nie przyłączę, ale podzielam Twoją opinię co do gotyckich klimatów.
    Czekolada jak najbardiej dobra.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale po szturmie na zamek będziemy opiekać ziemniaki nad ogniskiem :(((
      xD

      Usuń
  15. To prawda, Lidl szaleje, ale najbardziej podoba mi się to, że bez problemu mogę kupić tofu czy wegańskie mleko! Tofu wędzone to życie, jest boskie, a hummusy mi jakoś nie bardzo zasmakowały. Ten żurawinowy jest super, ale resztę wolę zakupić w Biedronce (tamten z czarnuszką to sztos!) ;) Fajne też były sojowe nuggetsy, ale je chyba wycofali :( I teraz tylko czekać na wegańskie jogurty :D

    A czekoladę znam i bardzo sobie cenię. Jest perfekcyjna.

    OdpowiedzUsuń
  16. Super blog:) Kochana Czoko,jesli mogę coś polecić,spróbuj i skomentuj moją najnowszą miłośc-milka peanut caramel,jestem ciekawa co o niej napiszesz.Ja się zabujałam całkowicie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak znajdę to na pewno kupię, ale na razie nie mam w tym zakresie sukcesów :(

      Usuń