11.05.2016

Gepa, Grand Chocolate Cardamon

Niemiecki kardamon


Z przyprawami trzeba uważać. Trzeba wiedzieć jaką ilość sypnąć, by jednocześnie było czuć je w potrawie ale żeby nie dominowały. Odrobina soli dodaje smaku, ale zbyt duża jej ilość zepsuje każde danie. Taki kminek może wspaniale uzupełniać bukiet smakowy albo sprawić, że będziemy czuć tylko kminek. A taki kardamon? Szczypta do kawy nadaje głębi, ale jak się sypnie zbyt hojną ręką to prędzej się udławimy niż wypijemy  zbyt intensywny napar. Wszystko z głową, w końcu  podstawą każdego produktu czy dania to idealne wyważenie składników.

Gepa, Grand Chocolate Cardamon, czekolada mleczna Bio z kardamonem. Czekolada którą dostała w ramach wymiany z Nesją. Marka na pierwszy, drugi i każdy kolejny rzut oka wydaje się być ciekawa. Nawet z moją nikłą znajomością niemieckiego zrozumiałam, że jest to czekolada składająca się z eko-bio-fair trade składników. Dodatkowo producent zamieścił informację skąd pochodzą składniki. Wymienione sa dwa państrwa. Dominikana i Sao Tome. Tylko jednego nie jestem pewna, czy to chodzi o kakao czy o kardamon. Może o oba? A nie, zaraz, kakao to chyba pochodzi z Sao Tome, ale możecie mnie poprawić jak się mylę. Powtórzę, ja i niemiecki to dwa oddzielne światy.
Przed otwarciem na nic się nastawiałam się na nic. Z czystym umysłem rozerwałam kartonik.

Smak: od razu po otwarciu w nos uderzył mnie intensywny zapach kardamonu. Jednocześnie nie był to zapach przesadzony, nie wiercił w nosie. To był zapach podobny do Dolphin Hot Masala! Mimo okresu który minął od zjedzenie tamtej czekolady od razu sobie przypomniałam ten smak. Nie musiałam bawić się w łamanie (jak zapewne widać na zdjęciu), od razu mogłam przestąpić do degustacji płaskich, połamanych kostek.

Kardamon gra tu pierwsze skrzypce, ale się powtórzę, nie jest to smak przesadzony. Jest w tym coś nieco cierpkiego i orientalnego. Prawie rozgrzewającego, brakuje tylko cynamonu i imbiru do tańca.

 Czekolada rozpuszczała się powoli, gładko i niemal opornie, zalewając usta słodyczą idealną. Tak, było słodko, momentami bardzo ale nie była to słodycz zamulająca, czy drapiąca w gardło. Również obecność mleka i wanilii  łagodziło słodycz sprawiając, że czekolada nie była jednowymiarowa. Miałam wrażenie, że momentami było wręcz nieco słono, niczym mleko, które pozostało po zjedzeniu lekko solonych płatków kukurydzianych.

Z żadnym wypadku nie jest to czekolada gorzka czy ciemna, ale ma w sobie zdecydowanie więcej kakao niż duża część sprzedawanych w sklepach mlecznych czekolad.  I chociaż nie jest to poziom pełnomlecznego Menakao to i ta tabliczka ma w sobie odrobinę pierwiastka cierpkości, taki nieco ziemisty posmak, który zlewa się z kardamonem w pyszną całość.

Co tu dużo mówić, jest to czekolada idealna dla wielbicieli kardamonu, którzy nie mają bardzo wygórowanych oczekiwań co do czekolady. W tej tabliczce główny nacisk jest położony na kardamon, czekolada jest tłem. Wprawdzie pysznym, ale tłem.

Ocena: 9/10
Kaloryczność:100g/576kcal
Gdzie kupiłam: dostałam
Cena: jak wyżej

Poszukiwania sukienki idą marnie, łagodnie rzecz ujmując.
Pa

27 komentarzy:

  1. bardzo lubię aromat kardamonu,więc czekolada dla mnie:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Hmmmm...nawet nie wiem,czy lubie kardamon,bo chyba w zyciu go nie jadłam xD ale ta czekolada mogłaby mi smakować ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Możliwe jednak, że jadłaś. bardzo często jest w przyprawach korzennych i w piernikach :)

      Usuń
  3. Ja ją chcę. Uwielbiam kardamon, a on jest tak strasznie pomijany w czekoladach... Zawsze jak robią jakieś korzenne to zasypią cynamonem i zadowoleni. Może i czekolada jest tu tylko tłem, ale w sumie w Dolfinach z przyprawami było podobnie, a tamte szalenie mi smakowały. Kardamon jako jedyna przyprawa? Teraz cały dzień będzie za mną połączenie czekolady z nim chodziło.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O to, to. Nawalą cynamonu i tyle macie z przypraw korzennych.Dolfin się pozytywnie na tym tle wyróżniał.

      Usuń
    2. Też bardzo lubię kardamon, jedną z moich ulubionych czekolad jest Zotter Marrakesh. Ta mogłaby mi smakować. A dobry cynamon też bywa fajny, tylko musi być cejloński, a nie paskudna kasja. Celjloński można przyjmować w dużych ilościach :)

      Usuń
    3. Cynamon uwielbiam, ale fajnie jest czasami spróbować czekoladę z korzenną przyprawą, którą nie jest cynamon :D

      Usuń
  4. charlottemadness11.05.2016, 08:40

    Kardamon=coś dla mnie.Uwielbiam korzenne przyprawy.Zawsze sypałam je do owsianki,ale teraz już nie pora na takie rozgrzewające dodatki :>,ale prezentowaną czekoladę z chęcią bym zjadła pomimo ciepła :>

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja ciągle sypię ;) ale ja wstaję jak jeszcze jest nieco chłodnawo.

      Usuń
  5. Bardzo by mi smakowała bo kardamon lubię :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mleczna i z kardamonem, czego tu nie lubić ;)

      Usuń
  6. Kardamon lubię średnio i nie wiem czy pasowałby mi do czekolady - jakoś nigdy nie kupuję przyprawionych czekolad...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam raz spróbować przekonać :) może się to połączenie spodoba.

      Usuń
  7. chyba nie wiem, jak smakuje kardamon. Z przypraw korzennych umiem rozróżnić cynamon, imbir, goździki i... to tyle :P Ach, jeszcze anyż. Na chwilę obecną prezentowana tabliczka jest zbyt zwykła, jej obecność w moich zbiorach tylko by mnie zirytowała.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja rozróżniam głównie dzięki temu, że raz za dużo wsypałam na kawy xD pić się tego nie dało.

      Usuń
    2. Zrobiłam tak kiedyś z cynamonem. "Kawa z cynamonem będzie taka dobra, nie ma co sobie żałować!". Nie była.

      Usuń
  8. Jeśli mnie pamięć nie myli, to kiedyś do kawy dostałem saszetkę kardamonu. Było go z 5g. Może ciut więcej. Wsypując całość do kubka (kawa z "gatunku" tych creme, jeśli to ma znaczenie) wziąłem jeden łyk. Nie dość, że się nie rozpuścił, to smakował... no, nie smakował.

    Dlatego jeśli to był kardamon, to czekolada mnie w ogóle nie interesuje. Jednak jeśli ów tajemniczy gość ma coś więcej wspólnego z cynamonem czy ogólnie "przyprawą do piernika", jestem zdecydowanie zainteresowany* Pyłków nie widzę, kolor fajno-mleczny. Także plus.

    *Dobrze, że jest ogólnie dostępna i nie ma problemu z jej kupnem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. xD powinni cię ostrzec przed taką ilością kardamonu.Mi to się przynajmniej niechęcy za dużo wsypało.
      Przyprawy do piernika i czekolada to związek błogosławiony przez niebiosa <3

      Usuń
  9. Piłyśmy kiedyś napój z kardamonem i średnio nam smakował ale to może dlatego, że tej przyprawy według nas było stanowczo za dużo. Czekolada z jej dodatkiem brzmi kusząco :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przypuszczam, ze właśnie za dużo dostałyście kardamonu :D

      Usuń
  10. Nienawidzę czekolady, a dzięki lekturze Twojego bloga pobiegłam do sklepu po Karmellovą i zjadłam ją z najwyższą przyjemnością <3.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ma się ten dar przekonywania ;)

      Usuń
  11. Kardamon nie należy do moich ulubionych przypraw, ale chętnie bym jej spróbowała ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O ile nie czujesz do niego wstrętu to wydaje mi się, że taka czekolada powinna smakować ;)

      Usuń
  12. Lubię takie przyprawy ogroooomnie w kawach i herbatach... to może i bym polubiła w czekoladzie?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak z kawą pasuje to czemu nie z czekoladą? ;)

      Usuń

Włączyłam moderację komentarzy, dzięki temu nie powinno już być weryfikacji obrazkowej.