30.03.2016

Oho Idea Natura, Baton bakaliowy Mauro



Oho, co ja tu mam?

Podlasie jest „murzynem” Polski. Właściwie to można by stwierdzić, że wschodnie województwa są „murzynem” Polski, ale dla dobra wpisu skupię się na Podlasiu. Wystarczy przyjrzeć się miastu wojewódzkiemu – Białemustokowi (odmiana???). Jak ktoś pisze, że kupił smakowity produkt w Almie, Aldi, Kauflandzie, Intermarche czy Ikei to coś mnie dławi w gardle. Na widok zdjęcia kawy ze Stabucksa zamykam oczy. Bardziej wypasione Tesco, salonik sprzedaży Lindt? Zapomnijcie, tu tego nie znajdziecie. Za to przedsiębiorcy dbają by mieszkańcom nie zabrakło Stoktrotek, Biedronek i Lidlów. Bo tak. Może nie jest tak bardzo źle, bo w końcu mamy Piotra i Pawła, Auchan, (badziewne) Carrefoury, a niedawno postały pierwsze w mieście punkty Krakowskiego Kredensu i Costa Coffee. Ale pewna złość, że część marek omija ten teren jakby był zadżumiony tkwi głęboko. Czy mieszkańcy Podlasia są jacyś gorsi? Ta mała zadra spowodowała, że nie mogłam się powstrzymać przed skomentowaniem jednego zdjęcia nowej marki batonów. Po prostu wyraziłam nadzieję, że jak będą rozszerzać dystrybucję to nie zapomną o Podlasiu. Okazało się, że ten komentarz się opłacił. 

Oho Natura, baton bakaliowy Mauro. Oho Natura jest dość nową marką na rynku naturalnych batonów i powoli rozszerza swą dystrybucję o kolejne punkty sprzedaży. Po mojej uwadze zostałam poproszona o zaproponowanie, gdzie w Białymstoku widziałabym punkty sprzedaży. Następnie w podziękowaniu dostałam paczuszkę z dwoma kolorowo-opakowanymi batonami. Takie coś to ja lubię.  Macie link do sklepu, FB i Insta, gdzie są zamieszczone potrzebne info. 
Z czym mamy tu do czynienia? Zarówno wersja Mauro jak i Malaika charakteryzują się brakiem cukru czy substancji słodzących, nie posiadają konserwantów, barwników ani innej „chemii”, mogą je jeść również weganie i  osoby unikające glutenu. Są bezpieczne dla kobiet w ciąży i dzieci. Jednak osoby uczulone na orzechy powinny sięgnąć po wersję Malaika, gdyż Mauro posiada orzechy laskowe. Oraz, to co mnie bardzo cieszy, batony są polskiej marki, a dobry polski produkt zawsze jest w cenie. A, no właśnie – dobry?

Smak: mój nos wychwycił zapach typowego razowca z ziarnami. Czyli taki chlebowo-kwaskowaty z aromatem „słonecznikowym”. Mhhhm. O wyglądzie nic nie będę pisać, sami dobrze wiecie z czym mi się kojarzą wszystkie batony tego typu. Pierwsze wrażenie, że będę miała trudności z przekrojeniem tej twardej bryły okazało się złudne. Żadnego problemu nie miałam. Dość łatwo dało się przełamać batona na pół i równie łatwo dało się wgryźć.

Najpierw pojawia się nuta wytrawności - znowu skojarzenie z razowcem - jednak po sekundzie pojawia się naturalna słodycz z daktyli, fig i rodzynek. Tak, tak, smak rodzynek był zdecydowanie wyczuwalny. Jako osoba, która kocha rodzynki byłam jak najbardziej na tak. Następnie pojawiła się nuta smakowa pochodząca z pestek słonecznika. Każdy kto kiedykolwiek przesiadywał na podwórkowej ławce łupiąc łupiny słonecznika w zębach doskonale zna ten smak.  Ponadto  przez cały czas coś mi strzelało pod zębami i tym razem nie była to resztka zęba. Malutkie pesteczki figi się witają. Dodatkowo w całym batonie było czuć coś orzechowego i migdałowego. Zaś obecność kakao dawało o sobie znać poprzez delikatną cierpkość, ledwo wyczuwalną spod mocnej, ale nie przesadzonej słodyczy daktyli.

Kolejny udany naturalny baton wege. Prosty skład, prosty, ale dobry smak, idealnie wyważona słodycz i ta specyficzna razowa nuta, która mi tak posmakowała. Oby powstało więcej wersji smakowych. A tak w zapasie czeka mnie jeszcze Malaika.
Ocena: 10/10
Kaloryczność:100g/392kcal, porcja (60g)/235kcal
Gdzie kupiłam: dostałam
Cena: jak wyżej

Wczoraj miałam tylko przeczyszczenie zęba i zdołowanie przez dentystkę. Dzisiaj RTG i decyzja  co dalej. Czarno widzę stan mojego konta. Rozważam sprzedaż nerki.
Pa

49 komentarzy:

  1. Hmm,poszukam tego batonika;) Samo opakowanie kusi:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Poszukaj, może w twoim mieście jest w sprzedaży ;)

      Usuń
  2. Jestem pewna, że by mi smakował - uwielbiam takie smaki, a prostota składu działa na plus :)

    Mam nadzieję i tego Ci życzę, żeby z zębem wszystko dobrze się poukładało i żebyś jednak mogła nerkę zachować :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeżeli batony Zmiany Zmiany ci smakowały to ten też musiałby :)
      Też mam taką nadzieję, nie chce mieć brzydkiej blizny xD

      Usuń
  3. Wiem co czujesz, ja mieszkam w Lubelskim, to też taka dziura ze nie wiem! Dlaczego u nas nie ma właśnie np. Starbuscksa? :(
    A baton super, narobiłaś mi na takiego ochotę, też chcę dostać XD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wschód jest poszkodowany :(
      Rozglądaj się za nim ;)

      Usuń
    2. Po co Starbucks, ja bym chciała Kuchnie świata! Albo sklep ze słodyczami zagranicznymi. Dlaczego moja siora w Nowym Targu ma taki sklep a Lublin nie?!

      Usuń
    3. Kuchnie świata są drogie :D

      Usuń
    4. Ale mają Zottera >< A w Lublinie upolować Corteza to osiagnięcie...

      Usuń
  4. Mam tego batonika i jadłam - bardzo mi smakował :) Nie tak bardzo jak kosmos ale bardzo :) Faktycznie czuć rodzynki, jednak moim zdaniem nie aż tak bardzo by przeszkadzać - nie lubię rodzynek a tutaj według mnie dodawały smaku :)

    Z zębem będzie dobrze - trzymam kciuki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No, skoro osoba nielubiąca rodzynek chwali ten baton to bardzo dobrze świadczy o marce :)
      Dziękuje. mam taką nadzieję.

      Usuń
  5. Dochodzę do wniosku, że sukcesem tych batonów jest właśnie prosty i naturalny skład.
    Ten... zaczął mnie kusić, ale boję się, że dla mnie mimo wszystko byłby nieco za słodki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hmm, słodycz jest na poziomie daktyli. Tak najprościej jest opisać możliwość zasłodzenia.

      Usuń
    2. I tu mam dylemat: jedząc daktyle mam możliwość nie sięgać po kolejnego, a przy batonie włącza mi się w mózgu "zjeść do końca". :P

      Usuń
  6. charlottemadness30.03.2016, 07:11

    Bez dwóch zadań jestem pewna,ze by mi posmakował.Ostatnio widzę wiele marek,których jeszcze nie miałam okazji spróbować.Kuszą te smaki m.in z chlorellą itp.Szkoda,że cena czasem nie taka ^_^

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O cenie nawet mi nie mów. Rozumiem, że dobry skład i jakość muszą nieco kosztować, ale czasami aż kieszeń boli.

      Usuń
  7. Ja w październiku poszłam zaleczyć ubytek na styku dwóch zębów wielkości ziarenka maku i zapłaciłam 320zł . Jakoś mnie nie kuszą takie batoniki .

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ile? oO Ale to chyba prywatnie, nie?

      Usuń
    2. 320? To ja zapłaciłam dużo mniej za usunięcie ropy i chirurgiczne usuniecie korzenia zęba 0_o. No ale nasze ceny to i tak nic w porównaniu z amerykańskimi: kuzynka przyleciała prosto z Illinois do Polski by usunąć dwie ósemki. Na pytanie czy jej się to w ogóle opłaca powiedziała że u nas zapłaci jakieś 800-900zł za dwie ósemki a u siebie by zapłaciła jakieś 500 - 600 dolarów! Nie chciałam jej uwierzyć że takie są ceny więc pokazała mi w internecie cennik usług stomatologicznych w Stanach. I faktycznie ceny są porażające.

      Usuń
    3. Tak prywatnie na NFZ już dawno nie leczę bo ciągle mi pomby wypadały te państwie.

      Usuń
  8. Co do Białegostoku, czytałam pożyczoną przez promotorkę książkę "Białystok. Biała siła, czarna pamięć". Przykro mi, że musisz mieszkać wśród takich ludzi.

    Batony czekają w kolejce do spróbowania. Ponieważ kocham raw bary, po zobaczeniu tych dwóch wiedziałam, że będę musiała zapolować.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz, dużo zależy od osiedla. Na szczęście na moim i na okolicznych nie ma tylu "takich" ludzi. Większość mieszka na osiedlach na których rzadko się pojawiam. Swoją drogą to tej książki nie czytałam, ale wiem, że wzbudza niezdrowe emocje u białostockich prawicowych polityków.

      Usuń
    2. Nie dziwie się! Przeczytaj, ja wciągnęłam niemal jednym tchem.

      Usuń
  9. Lubelskie to też taka dziura że nie wiem. Niby galeria na galerii ale sklepy wszędzie te same. Sklep Benedyktyński jest jeden, Ikea jest planowana od jakichś 5 lat i dalej jej nie ma, Alma/Piotr i Paweł uchodzą za sklepy luksusowe a Biedronka na każdym kroku. Kauflanda nawet nie mamy.

    Czoko, nie zrobili ci RTG od razu? Mnie Dominik zrobił na miejscu i od razu ocenił że nic się nie dzieje. Ale jak zakleili to chyba nic się nie powinno dziać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W pobliżu mam 3 duże galerie i w każdej jest parę tych samym sklepów i punktów usługowych. W Białym są trzy sieciowe kina, wszystkie należą do Heliosa.
      Nie było babki odpowiedzialnej za RTG, ale dzisiaj zrobili i okazało się, że ząb jest martwy (kiedy umarł???) W sumie dentystka dała mi dwie opcje i wybrałam tą, która nie kosztowała tyle ile wynosi moja pensja xD

      Usuń
    2. Opcje znaczy kanałówka lub wyrywanie?

      Usuń
    3. Nie aż tak drastycznie. :D Na wyrwanie bym się nie zgodziła, bo to ząb z przody, Miałam wybór między mniej stałym dorobieniem zęba a stałym implantem z koroną. Jedno kosztowało 160zł a drugie znacznie więcej :D

      Usuń
  10. Takie batony są totalnie w naszym guście, więc cieszymy się, że jest w czym na rynku wybierać i próbować nowych smaków :) Może gdzieś na Wrocławiu się na nie natkniemy :)
    Kochana my mamy wszystkie przednie zęby leczone kanałowo i są słabe jak kości 80latki... Jakbyśmy chciały wymienić je na nowe to każda z nas musi wyskoczyć z 5 tysięcy :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam wrażenie, że na Insta był podany jakiś Wrocławki punkt, sprawdźcie tam :)
      Uuu, widzę, że nie jestem jedyna

      Usuń
    2. Na szczęście moje zęby są mocne, jedyne moje nieszczęście to że mam "żółte" kości i żadne wybielanie mi niestety nie pomoże. Niby dentystka mnie pocieszała że "żółte" kości zębów są znacznie odporniejsze niż te śnieżnobiałe ale to też oznacza że nie mam co marzyć o bielutkich ząbkach bo nawet jeśli wybielę szkliwo, to kolor kości i tak mi będzie przebijać. Może wy akurat macie odwrotnie?

      Usuń
    3. Coś w tym jest. Dentystka była zdziwiona jak jasne są moje zęby

      Usuń
    4. Nasze ząbki są koloru sinego m.in przez wieloletnie leczenie kanałowe :/ Wybielanie nic nie pomoże a nawet przez to staną się jeszcze bardziej kruche :/ Nic tylko wymienić uzębienie na nowszy model ale to jak już pisałyśmy mega drogi interes...

      Usuń
  11. Ściana wschodnia niestety wydaje się być totalnie odizolowana. I nic w tym dziwnego, a już nie wina całego kraju.. Że to koniec Europy - tej prawdziwej, z otwartymi granicami, przyjaznej wymianie towarów. Wiem jak jest bo więcej czasu spędzam w Lublinie niż mojej podwarszawskiej miejscowości :) ;) Ubolewam wraz z Tobą!
    Powiem Ci, że ten tu okaz nie jest aż tak kupiasty jak mógłby być. Po moich ostatnich ekscesach powiem nawet - że wygląda całkiem całkiem ;) No i smak wydaje się być ciekawy. Nawet inny niż wszystkie.
    No i te opakowania, no czarują! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ejjj, jeszcze jest Litwa xD A Białorusini przyjeżdżają na mega zakupy i wydają kupę kasy, więc opłaca się tu tworzyć nowe sklepy :D
      Nom, przynajmniej bryła ma bardziej regularny kształt, a nie obły :D

      Usuń
    2. O tym mówię.. Moja Chlorella.. Dobry Jezu.. Serio jak Kau. :p

      Usuń
  12. Wreszcie ktoś kto lubi rodzynki :D Czemu zawsze słyszę same hejty na nie, jedne ze smaczniejszych suszonych owoców jak dla mnie. (rodzynki>morele czy żurawina).
    Ciekawa sprawa bo opakowania tych batoników podobają mi się najbardziej ze wszystkich raw-wege-owocowych. Polacy się postarali! (finally). Nie moja bajka ale może kieeeedyś się skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pjona. Jak czytam o hejcie na rodzynki to się dziwię. Przecież to całkiem dobre owocowe trupki winogron :D
      Ta grafika o wiele bardziej zwraca uwagę niż inne batony.A ten smok jest zarąbisty :D

      Usuń
  13. Znam Twój problem, bo lubelskie zapomniane przez lepsze sklepy, kawiarnie..
    Kurcze, ciekawią mnie tego typu batony, ale skutecznie odstraszają daktyle, figi i inne "super pyszne" owoce :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiadomo, Polska B
      No co, suszków nie lubisz? :(

      Usuń
  14. Trzymaj się... znam ten ból, niestety. Przy zębach można stracić całą pensję na jednej wizycie. I wcale nie oznacza to super-mega zabiegów :/

    Batonu nie komentuję, bo nadal jestem na nie przez pierwsze miejsce w składzie. Choć razowiec ze słonecznikiem brzmi pozytywnie, to oczy widzą skład. Cóż.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z nudów przeglądałam cennik i jak widziałam ile co kosztuje to się zastanawiałam ile na czarnym rynku idzie zdrowa, młoda nerka xD
      A już myślałam, że się przekonałeś do tych owoców.

      Usuń
  15. U mnie z tymi batonami jest różnie, czasem są okej czasem nie. Póki nie są zbyt gorzakwe lub kwaśne to zwykle jestem zadowolona. Ten myślę, że by mi raczej smakował, bo razowiec to jest życie po prostu i mogłabym jeść i jeść. :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj w klubie. A kiedyś nienawidziłam ciemnego pieczywa :D

      Usuń
  16. U mnie co prawda ze sklepami nie jest tak źle, ale coraz to więcej się ich zamyka :( Bieda w tej Polsce, bieda!
    Wiedziałam, że będzie Ci smakował! On jest boooski ♥
    Ja idę do dentysty bodajże za tydzień, bo mi się taka próchnica wdała, że mała głowa :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ale tylko te "droższe" sklepy. Dyskonty nadal rosną jak grzyby po deszczu.
      Raczej była mała szansa, że by mi nie posmakował :D
      Powodzenia. Nie będzie tak źle :D

      Usuń
  17. Oj, zostaw nerkę w spokoju ;) Na pewno dasz radę! Ja również miałam pod górkę, zwłaszcza że kocham słodkie, a z pastami to się nigdy nie lubiłam. Witałam się z nią, bo musiałam, rano, w południe i wieczorem. A i tak to nie wystarczyło. Ale powoli wychodzę na prostą, tobie też tego życzę :)
    Co do lokalnych sklepików – uwielbiam. Można tam znaleźć prawdziwe perełki. Sama pracuję w lokalnej Cukierni Krzyżański, i musimy konkurować z wielkimi cukierniami w takich marketach, jak Biedronka czy właśnie Lidl, ale jakoś nam idzie. Na szczęście ludzie coraz częściej sięgają po polskie produkty ;) Swoją drogą jestem bardzo ciekawa tego batonika. Dobrze, że mają dużo sklepów w Poznaniu :)
    Trzymaj się i uważaj na próchnicę, bo lubi się pojawiać w najgorszych momentach :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na razie się udało pozostawić nerkę xD ząb też jest i nie straszę dziurą :)
      Wiedząc jak wygląda skład "świeżych" wypieków z Lidla zdecydowanie wolę wydać więcej na porządną bułkę z prawdziwego zdarzenia. I coraz więcej ludzi ma takie samo podejście.

      Usuń
  18. Jadłam! Czasami przegryzam sobie Oho przed siłownią, albo jak mam ochotę na coś słodkiego to sobie łamię kawałek. Okazuje się, że same owoce zmienione w batonik mogą być słodkie i nie trzeba dodawać do nich słodzików. Nie wiem czy wiecie, ale teraz są też inne smaki, np. bakaliowo-warzywne (aria i Niko) i nie smakują jak warzywa, wręcz przeciwnie, aż byłam zaskoczona jak spróbowałam, że takie mogą być dobre :)

    OdpowiedzUsuń
  19. a ja próbowałam z oho pakuri i aria to muszę powiedzieć, że oba są genialne jak dla mnie, ale białkowy wygrywa, bo smakuje trochę jak blok czekoladowy <3

    OdpowiedzUsuń