20.03.2016

Chocotale, Czekolada Ciemna z chili i solą



O solę chilii

Znowu o filmikach o żarciu. Tym razem w sposób nieco bardziej zabawny. Zapewne każdy chociaż raz widział filmik w którym ktoś, lub grupa „ktosi” spożywa produkt, który jest delikatnie mówiąc, mało apetyczny. Oprócz dla osób z którego kraju pochodzi tenże przysmak. Durian ci nie smakował??? Butthurt!!! I tak mamy amerykanów dławiących się samym zapachem Surströmming, próbujących wyciągnąć sobie język po spróbowaniu marmite, czy plujących na odległość po słonej lukrecji. A ja się zastanawiam, czy to naprawdę jest takie złe, czy też reakcje są przesadzone. Jaka przykładowo byłaby ich reakcja na kiszoną kapustę czy kaszankę? Czy amerykanie serio są tacy delikatni? I przede wszystkim, gdzie mogę w Białym kupić soloną lukrecję? Tak, tak, zamiast mnie odpychać ten smak ciekawi. Tak jak i inne. Chciałabym spróbować duriana, angielskiego marmite czy skadynawskiej słonej lukrecji. Tylko z rybą sobie odpuszczam. Każdy ma swoje granice. Ja swoją stawiam na zepsutej rybie. Na razie zadowalam się ciekawymi czekoladami. I chociaż chilii nie wydaje się nietypowym dodatkiem tak smak tej czekolady jest dość nietypowy. 

Chocotale, Czekolada Ciemna z chili i solą. Czekolada kupiona zupełnie przez przypadek. I własne gapiostwo,. Byłam przekonana, że kupuje Corteza, tylko w zmienionym opakowaniu. Dopiero w domu zorientowałam się, że to NIE Cortez. Ale czy na pewno? Google nie daje żadnych informacji o marce Chocotale oprócz tej, że jest do kupienia w sklepie Czas na herbatę. W tym samym co można było kupić Corteza. Hmmmm. Plus Cortez również posiada w swoim asortymencie ciemną czekoladę z chili i solą morską. Również skład jest prawie identyczny, jedynie w mojej tabliczce jest o 1% więcej papryczek. Zwróćmy też uwagę na opakowanie, w oby przypadkach mamy do czynienia z brązowym kartonikiem ze złotym logo. Tabliczki nie są całe podzielone na kostki, tylko pośrodku posiadają dużą, niepodzieloną przestrzeń z wytłoczonym logo.  To wszystko sprawia, że jestem na 90% przekonana, że Chocotale to ukryta opcja Cortezowa. Coś jak Wawel kryjący się od nazwą Magnetic. I owszem, zamiast szerlokować mogłabym napisać do producentów z zapytaniem, ale gdzie byłaby w tym zabawa?

Chili jest dodatkiem, który w czekoladach lubię i jest mi nie straszny. Tak samo sól. Ale chili i sól? W dodatku chili w postaci małych płatków a nie sproszkowanej przyprawy? O, to mogło być ciekawe. Bezlitosne dla mojej gęby ale ciekawe. 

Smak: dodatki znajdowały się w części spodniej czekolady, ale słaba przyczepność niektórych płatków sprawiła, że wyciągnięcie czekolada z folii łączyło się z obsypaniem wszystkiego dookoła. Dokładnie przyjrzałam się ( w porę czas) tabliczce i spostrzegłam, że dodali do niej również pestki papryczki. Oho, będzie ciekawie. Pierwszy gryz i ojjjj, SÓL! Co jak co, ale soli nie pożałowali. To nie jest czekolada z nutką soli. To jest czekoladowe morze Martwe! Następnie AAA ajjjjjj. Czują pieczenie. Język pali i piecze, a ja hardo przegryzam pesteczki i kawałki papryczki wyzwalając nie tylko kolejną falę ostrości, ale również typowy paprykowy smak. Wody! Dobra, tym razem nie gryzę.

Pozwalając się czekoladzie roztopić ma się możliwość wyczucia delikatnej słodyczy, wymieszanej z minimalną, niemal niezauważalną cierpkością czekolady. Typowa deserówka, która nie ma za dużo do zaoferowania. W pewnym momencie miałam tylko wrażenie, że czuć w niej coś migdałowego i nieco kawowego, ale to było przelotne wrażenie. Mało tłusta i naprawdę za dużo się w niej nie dzieje. A nawet jakby się działo, to pewnie i tak bym nie wyczuła, bo ostrość zabiła moje kubki smakowe.

Tu mogę stanowczo powiedzieć: to nie jest czekolada dla wszystkich. Nie tylko jest bardzo ostra, samą ostrość można przeżyć. Jest też bardzo słona! Plus nie każdemu podejdzie smak papryki w czekoladzie. Ja osobiście sama nie wiem co myśleć o tej tabliczce. Jakby była tylko bardzo słona, albo tylko bardzo ostra to przypuszczalnie byłabym zachwycona. Jednak te dwa dość mocne smaki nieco zabiły smak samej czekolady. Za dużo tego jest.Wiem, widziałam co kupuje, ale nie myślałam, że to będzie aż tak słone.
Ocena: 8/10
Kaloryczność: nie podano
Gdzie kupić: Czas na herbatę
Cena: 17zł

Wiem, ze słona lukrecja jest w Ikei, ale nie będę jechać do Warszawy specjalnie tylko po słoną lukrecję! Szczególnie w weekend. Wiem co się wtedy dzieje w Ikei.
Pa

44 komentarze:

  1. Oj, ja chyba zaliczam sie do tych, dla ktorych nie jest ta czekolada XD Name pewno bym nie wytrzymala XD Ale Przynajmniej wyglada ładnie :)
    A z tymi challengami to masz racje, wg mnie oni tak udają troche :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest prześliczna, ale pod tą ładną powłoczką czai się ostro-słony potwór ;)
      Albo mają bardzo wrażliwe kubki smakowe xD

      Usuń
    2. To samodzielna marka, aczkolwiek wzorujaca sie na Cortezie.

      Usuń
  2. Takie smaki są dla mnie idealne:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to polecam się rozejrzeć w podanej herbaciarni ;)

      Usuń
  3. charlottemadness20.03.2016, 07:16

    Ta czekolada to wręcz moje smaki.Sól i chilli nie na byle jakim poziomie.Dla mnie na pewno byłaby nota 10/10 ;d
    Jestem ciekawa jak smakuje marmite czy skandynawska słona lukrecja :> Lubię czasem "poeksperymentować " :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też tak myślałam, jednak dla mnie było nieco tego za dużo :)
      Widzę, że się rozumiemy :D

      Usuń
  4. Co do wstępu... pochwalę się, że mam czekoladę z soloną lukrecją (Marabou) i pewnie będzie przesłodzona, ale... może się zdziwię. :P Ja nie boję się skrajnych smaków, zwłaszcza po surstromming (skandynawskie kiszone śledzie). Na filmikach ludzie grają, że nie da się tego zjeść, a w smaku to po prostu... bardzo słone coś, co smakuje jak ryba z kapustą. Albo ja jestem człowiekiem z żelaza. xD

    Albo ukryty Cortez, albo taka podróbka. Kto ich tam wie... tym bardziej, że Cortez i Folkowe Mecyje robi, albo i gwiazdki-choinki z czekolady w samej folii.

    Co do czekolady... z ogromną ochotą bym spróbowała. Parę miesięcy temu próbowałam co prawda tabliczkę, w której sól (i co prawda migdały) zabiły prawie smak samej czekolady, ale za bardzo podoba mi się po prostu połączenie chili i soli, żeby je ominąć. Kiedyś chyba nawet się skuszę na zamówienie, ale już teraz wiem, że i Corteza od razu wezmę, żeby sobie porównać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czemu mnie nie dziwi,że akurat ty jadłaś tego śledzia :D Twoje słowa potwierdzają relacje innych, niefilmikowych ludzi, którzy twierdzą, że tylko zapach jest zabójczy.
      Koniecznie porównaj, jestem ciekawa jaka będzie różnica smakowa.

      Usuń
  5. Ostra, piecze, bardzo słona. Wyczuwam 1 chi, ewentualnie 6, ale na minusie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale na pewno? Może jednak się skusisz? xD

      Usuń
  6. Lubie pikantne, ale... jedzenie. :D Czekolada ma robić to co słodycz czyli mnie zasłodzić. :D Niemniej tak ładnie wygląda to chociaż bym sobie zawiesiła w ramce nad łóżkiem. :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To by była... ciekawa ozdoba :D

      Usuń
  7. Nie lubimy słonych czekolad a chilli tolerujemy tylko w małych ilościach także na pewno nie jest to tabliczka jaką przyjęłybyśmy z uśmiechem na ustach. Raczej zastanawiałybyśmy się czy w ogóle ją próbować czy nie lepiej komuś oddać :P
    My nie jesteśmy aż tak ciekawe jakiś ekstremalnych smaków.. nie ciekawią nas choć jakbyśmy faktycznie miały okazję spróbować np. takiej słonej lukrecji to może byśmy się skusiły :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Skoro dla kogoś kto lubi takie połączenie smaki były zbyt intensywne, to osoby takie jak wy powinny zwiewać w drugą stronę na widok tej tabliczki xD
      Ja czasami się zastanawiam jak smakuje smażony świerszcz, więc tego ;D

      Usuń
  8. Jeszcze samą sól bym zniosła ale taka kompilacja.. Ja nie wiem czy by mi to podeszło. Mniemam.. Że niestety chyba nie :(
    Również popróbowałabym takich dziwactw. Czytaj lukrecji. Znając życie mi by posmakowałam, jestem jakimś smakowym freakiem w końcu :p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spoko. Miałam raz okazję spróbować zwykła lukrecję i stwierdziłam, że taka zła nie jest. Więc nie byłabyś jedynym freakiem ;)

      Usuń
    2. Serio ci smakowała? Ja to spróbowałam i wyplułam. Stanowczo nie do zjedzenia dla mnie.

      Usuń
    3. Serio :D Miała taki ziołowy smaczek, który nawet mi podszedł.

      Usuń
    4. ZIOŁOWY SMACZEK :D buahhahaha :D

      Usuń
  9. Próbowałam słonej lukrecji (jestem dziwnym przypadkiem, bo mi smakowała xd). Tylko nie pamiętam już, gdzie ją kupowałam (chyba w Tigerze, ale nie jestem pewna, i nie wiem czy u Ciebie ten sklep jest :D)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jako, ze nie słyszałam nigdy wcześniej o tym sklepie to z całą pewnością mogę powiedzieć, że tego sklepu u mnie nie ma. ;)

      Usuń
  10. Amerykańce mają spaczone kubki smakowe przez te ilości cukru i chemii, taka moja teoria xd Co prawda tego zepsutego śledzia też bym nie zjadła, ale raczej niewiele rzeczy jest mi strasznych. No chyba że jeszcze angielska kiełbasa i marynowane jajka mnie trochę przerażają xD
    Za dużo soli zabija smak gdziekolwiek by ona nie była, a odrobinę więcej niż odrobina chilli tym bardziej, przynajmniej dla mnie xd Także tabliczka bardzo "nie moja". Za to tak marzę o tej ze śliwkami, ojej </3

    Ostatnim razem jak byłam w Ikei w sobotę dostałam pierwszego prawdziwego ataku paniki przed nawałem ludzi ;-; Trzymałam kolejkę do bufetu, mama zniknęła szukać miejsca, a ja nie widziałam nic poza tysiącami ludzkich twarzy WSZĘDZIE. Nigdy więcej :')

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie przerażają stuletnie jaja i wiem, że z pewnością tego bym nie tknęła :D Właśnie, nie mogłam się kupić na czekoladzie, bo czułam tylko sól i ostrość, szkoda. Za to śliwkową Corteza polecam.
      Żadna siła nie zaciągnie mnie do Ikei w weekend. Nienawidzę tłumu ludzi na niewielkiej powierzchni. Reaguje albo paniką, albo agresją.

      Usuń
    2. Mam tak samo Czoko, dlatego ilekroć otwierają nową galerię to odczekuje przynajmniej miesiąc aż wszyscy przejdą i będzie trochę luźniej. Nie rajcuje mnie przepychanie się w tłumie ludzi.

      Usuń
  11. Chili i sól - super sprawa! Skusiłabym się na to połączenie, gdyby tylko czekolada była znanego pochodzenia...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I tu niestety nic nie wiadomo poza podanym składem. Nieco mnie to zirytowało.

      Usuń
  12. Jadłem tego Corteza, którego chciałaś kupić. Sama czekolada bez rewelacji, ale jako całość udana - jak dla mnie dodatki w Cortezie były dobrane idealnie, chili wyraźne, ale nie za ostro, sól zdecydowana, nie za słona, czasem zapiekło przy większej papryczce. Miło ją wspominam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hmmm, albo myliłam się co do producenta Chocotale, albo producent bardziej się stara przy robieniu czekolad pod szyldem Cortez, a przy innych szaleje z ilością dodatków.

      Usuń
    2. Moja mamuśka uwielbia tego Corteza - właśnie dlatego że tam jest wyraźnie papryka chilli a nie sam aromat.

      Usuń
    3. Możliwe też, że to co dla mnie smaczne, dla innych może być za słone lub za ostre, każdy ma inny gust. Ale z tego co pamiętam, to posypka na Cortezie wyglądała inaczej, może to jednak nie Cortez.

      Usuń
  13. Nie lubię w czekoladzie ani soli ani chilli, więc sama z siebie nigdy bym jej nie kupiła :D Ostrość może jeszcze jakoś bym zdzierżyła, ale słoności na pewno nie :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, takie combo może być zabójcze ;)

      Usuń
  14. Może byś chciała spróbować "brązowego sera (Brunost)"? W Norwegii to kochają i ponoć nie ma śniadania bez tego sera. Spróbowałam plasterek i nigdy więcej. To było po prostu niemożliwie słodkie, można powiedzieć że standard Wedlowski. A filmiki o obcokrajowcach jedzących nasze flaki czy kaszankę gdzieś w necie na pewno są.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Powiem, że jakbym miała okazję to bym spróbowała xD Moja lista "Tego na pewno nie zjem" zawiera wprawdzie ser, ale to ten ze skaczącymi robalami.

      Usuń
  15. Kocham takie filmy. Buzza subskrybuję chyba wszystko. To chore, ale nie mam zamiaru się z tego leczyć. Tylko ludzie prowadzący blogi o żarciu potrafią to zrozumieć :)

    Co do kiszonej kapusty, jestem przekonany, że je albo ogórki, gdzieś widziałem. Może nie był to Amerykanin, ale ktoś spoza granic kraju na bank. Zresztą, kurde. Idąc dalej za tematyką filmów - wiele, wieeele osób wywala pikle z burgerów, omal przy tym nie wymiotując. Ochrzaniają MD's za pomyłki w ich zamówieniu, tak jakby plasterek ogórasa był śmiertelny :D

    Czekolada - ok, papryczka to tam jedno. Ale sól? Aż tak mocna? To ona własnie mnie najbardziej zaciekawiła. Blikle jako jedyny stanął na wysokości zadania w lodach i dosoleniu. Cała reszta jest śmieszna. Karmeloba również nie jest aż tak słona, jakbym chciał. Masło orzechowe z Lidla? Pff... nadal 5/10. Czuję, że w tej czekoladzie bym się zakochał.

    Aha. Lukrecji w życiu nie kupię ;) Szkoda, że to Ikei mam 3/4 miasta, bo bym Ci ją podesłał. Chociaż do tego czasu, tj. zaspokojenia wiedzy, pewnie zjesz jeszcze masę dziwactw.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Buzzfeed ma dobre filmiki o żarciu. Reakcję są przesadzone, ale to chyba sprawia, że tak chętnie włączam każdy kolejny Taste test.
      Z ogórkami to jest dziwna sprawa. Jedni amerykanie je kochają, inni nienawidzą.
      O właśnie, byłam ciekawa czy ktoś na to zwróci uwagę. Do tej pory często narzekałam, że coś jest "za mało" słone, a teraz wręcz odwrotnie. Coś chyba ciężko zadowolić mój gust ;)

      Usuń
  16. Piona, też zawsze się zastanawiam czy to naprawdę aż takie niedobre, ale chyba nie chciałabym sprawdzać, lukrecja, te stuletnie jaja, durian, nie, wolę nie stawać na ich drodze :D
    Czekolada choć wygląda ładnie nie jest dla mnie, nie lubię czekolad z korzennymi przyprawami, solą, a co dopiero chili i to w takiej ilości..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gdzie twoja żyłka przygody :D
      Hah, widzę, że ludzie albo są ciekawi tego smaku, albo robią mentalny znak krzyża xD

      Usuń
  17. Cóż, ja duriana tez bym spróbowała, ale do marmite czy solonej lukrecji...boże nie :D Lukrecja sama w sobie jest paskudna, nawet ta słodka w postaci żelek czy cukierków, a jeszcze solona?! FUJ.

    Czekolada kompletnie nie dla mnie, chilii totalnie odpada. Ostatnio nawet zauważyłam po tej przyprawie nieprzyjemne uczucie w brzuchu i zgagę, także tego...jeść już nie będę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hah, pewnie miałabyś taka samą reakcję jak ludzie w filmikach Buzzfeed :D
      Zdecydowanie osoby z delikatnym żołądkiem nie powinny jeść takich rzeczy. Szczególnie z tak ostrym przypadkiem jak twój.

      Usuń
  18. Skład ma nie najgorszy, gdyby jeszcze zamiast cukru był ksylitol to byłoby extra :)

    OdpowiedzUsuń

Włączyłam moderację komentarzy, dzięki temu nie powinno już być weryfikacji obrazkowej.