09.12.2015

Oreo, Peanut Butter Flavour



Co się stanie jak czoko oreo zje?

Czy na FB jest Spotted waszego miasta? Jeśli tak to polecam przejrzenie wpisów jeżeli będzięcie się czuli zbyt inteligentni. To doskonały sposób na zamordowanie swoich komórek mózgowych. „Pozdrawiam chłopaka, który uciekał przez policjantami przy ulicy św. Kota od kaczki, fajne miałeś buty odezwij się w komciu :emotikon wink:”, „Pozdrawiam blond kasjerkę ze sklepu Płaz i spółka, masz śliczny uśmiech, chłopak w czarnej kurtce, który kupił Colę, na pewno akurat mnie pamiętasz z tłumu wszystkich kupujących, którzy przewinęli się tego dnia”. I tak pozdrawiają, pozdrawiają, ale zagadać przy kontakcie osobistym to już odwagi nie mają. Pomijając tego uciekającego przed policją, trudno oczekiwać, że ktoś się przyłączy do sprintu żeby zagadać. Czytając to mój mózg zamienia się w papkę. Przeglądam wpisy heheszkującę, śmieszkującę i jarającę się tym, że banda troglodytów wywrzasnęła swoje uznanie dla tyłka czy cycków autorki wpisu. I cieszę się, że jak ja byłam w gim/lic to stroniłam od wszelkich portali społecznościowych. Litości. 
Na koniec autentyczny wpis w formie niezmienionej „Pozdrawiam chłopaków z Kfc w Galerii białej którzy siedzieli koło kas było ich wielu. Około godziny 12:10... Proszę o kontakt... PS Poszli gdzieś około 12:45!!” – czy „chłopacy”  to pracownicy KFC, czy klienci? Czego było wiele, kas czy chłopaków? A może zamiast kas miał być nas? Pytania bez odpowiedzi. Odpowiedzi bez przecinków.Za to z dwoma(!!) wykrzyknikami. Lofciam.

Oreo, Peanut Butter Flavour, Limited Edition. Nie ma co się rozpisywać, Oreo z nadzieniem z masła orzechowego. A raczej o smaku masła orzechowego. Czyli coś co już od dawna chciałam spróbować. A jak może pamiętacie wspominałam o tym, ze podczas wybierania produktów ze sklepu Scrummy myślałam nad nimi. Jednak nie wzięłam ich wtedy, co okazało się błogosławieństwem jak zobaczyłam co mieści paczka od aishy. Nie trzeba chyba mówić, że to produkt niedostępny w polskich sklepach ? Naprawdę cierpimy na słabą oreowską ofertę. A naprawdę, oprócz typowych dupynieuryjących markiz są smaki znacznie ciekawsze i lepsze. Których niestety my nie mamy. Peszek. 

Smak: na pierwszy rzut oka mamy typowe ciastko Oreo. Kakaowe, ciemne, lekko tłustawe w dotyku ciastko z odpowiednim napisem. Jednak, jak tylko się je przyłoży do nosa i wciągnie zapach, to od razu wyczuje się różnicę. Fistaszki! Fistaszki walą po nosie jak ta lala. Lala z pasem bokserskim dodam.  Jednak nie jest to typowy zapach czystych fistaszków, bardziej słodkiego kremu fistaszkowego z nutą kakao. Ale jest dobrze. Jest to przyjemny zapach. 

Ciastko dobrze się odkręca, z tym problemów nie ma.  Jasnobrązowe nadzienie jest przede wszystkim… słodkie. A to zaskoczenie! Ale po chwili da się wyczuć minimalny udział soli. Dzięki bogom, bo bez tego mogłoby być mdło. Smak samych orzeszków jest wprawdzie obecny, ale nie jest to mocne pierdolnięcie. Zapach jest znacznie mocniejszy niż sam smak. Krem troszkę smakuje jak nieco przyjarane orzeszki, przez co da się wyczuć specyficzną kawową nutę. Dziwne? Powiedźcie to moim kubkom smakowym . 

Konsystencja bardzo ziarnista. Zarówno od cukru, soli  jak i, mam nadzieję, fistaszków. Tłusty, ale nie tak jak oryginalna, biała. wersja. Co do samego czystego ciastka to nie mam do niego żadnych zastrzeżeń. Co jak co, ale w tej kwestii Oreo nie zawodzi.  Kakaowe, suche, chrupiące , minimalnie słodkie z lekką nutą soli i powiewem goryczki. Takie jakie lubię.

Nie jest to wprawdzie takie WOW jakiego się spodziewałam, ale i tak w porównaniu do klasycznych jest to świetny produkt. Krem mógłby być bardziej orzechowy i mniej słodki, ale w sumie mogę z czystym sumieniem polecić.
Ocena: 7 ,5/10
Kaloryczność: 100g/480kcal 11g/53kcal
Gdzie kupiłam: dostałam
Cena: jak wyżej

Kurcze, coś ostatnio tu za bardzo pozytywnie, chyba muszę kupić jakiś szajs żeby równowaga była zachowana.
Pa

37 komentarzy:

  1. No no, to może być smaczne:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mogło być smaczniej ale i tak było całkiem nieźle :)

      Usuń
  2. Bardzo smakuja mi te oreo, naprawde szkoda, ze u nas ich nie ma :( masz racje -jest ich tyle pysznych wariantow, a u nas nic! Np. Malinowe, mietowe, red velvet cake... Marzenie!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Teraz będę marzyć o wersji red velvet :(

      Usuń
  3. Ludzie pozdrawiający na facebook'u są dziwni. Ogólnie nie lubię tej strony i nie śledzę tam poczynania ludzi z mojego miasta, ale wiem, że gdybym to zrobiła, pewnie bym się załamała nad poziomem tego. :P
    Te próbowane przeze mnie były nieco inne z tego co widzę, ale na te już bym i tak się nie skusiła.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Natężenie rozumowanie gimbowego jest porażające, lepiej nie czytaj tego :D
      U ciebie nadzienie było z niby Resee's, u mnie jak widać mamy przeciętne mało orzechowe :D

      Usuń
  4. Czoko serio ludzie piszą takie bzdury? . Załamuję ręce nad ich głupotą masakra:( .Te Oreo chętnie bym zjadła bo o moim ulubionym smaku:).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, tak. Z tym uciekaniem przed policją to był autentyk. Był tak głupi, ze wbił mi się w pamięć. :D

      Usuń
  5. Witam:) Proponuję przetestować nowe produkty od MULLERA z kaszy mannej,są już w Tesco;)samą boję się po nie sięgnąć:) Pozdrawiam Gwiazdeczka*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nowe Mullery?! Kurcze, będę musiała poszukać, dzięki za info.

      Usuń
  6. Mój blog ostatnio wystarczająco wyraźnie nadrabia za zachwyty na Twoim :P A Oreo tak bardzo bym chciała... :marzy:

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Znając ciebie to pewnie niedługo ci się trafi kolejna współpraca i będziesz miała Oreo ;)

      Usuń
  7. Mam coś lepszego niż spotted. Z jednej strony szanuję ideę, bo dobrze jest mieć gdzie wyrzygać swój jad, ale poziom niektórych postów czy komentarzy jest żenujący, no i trochę słabo, kiedy okazuje się, że Twoje miasto jest miastem patoli i totalnego zepsucia xD https://www.facebook.com/HATEJastrz%C4%99bie-Zdr%C3%B3j-631069716906982/ polecam, miłej lektury, docenisz swoje miasto po tym :P
    A ciastek pożądam! Zwykle oreo mogą dla mnie nie istnieć, ale jak coś ma dodatek masła orzechowego, to muszę spróbować, jestem jego psychofanką ;3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ach, co za wspaniała proza <3 Co za bogactwo językowe, co za kolorystyka, cudo xD
      Hmm, powiem tak, żadne z tego masło orzechowe.Bardziej krem z nutą fistaszkową. Co nie zmienia tego, ze jest smaczny.

      Usuń
  8. Oreo faktycznie marzenie... Że co szajs chcesz!? Ja Ci dam ty mój kochany pesymisto :D A może tym razem jadłaś kisiele z owocowej chwili, odpowiednik tej rozgrzewającej? Bo może tym razem by się nam udało razem, o ile chcesz :)
    A batoniki vobro jakby co zawsze na Ciebie czekają jakbyś chciała się wyżyć :D
    Oj nawet mi nie mów, nawet na uczelni mam to dziadostwo .Przestało mnie to nawet bawić jak o mnie napisali w 3 liceum =.=... Ja niestety jestem zależna od face bo wszystkie notatki tam wrzucamy i informacje z uczelni...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie, żadnych kisieli, już nie mam na nich ochoty ;)
      O tak, jaka "szkoda", że nie widziałam tych batoników w sklepie xD
      Twarzoksiążka jest przydatną stroną, tylko niestety niektórzy zapominają mózgu używając tego portalu.

      Usuń
    2. szkoda :)
      Jeszcze bardziej szkoda xDD
      O mogę na własnym doświadczeniu nawet podać przykłady :D

      Usuń
  9. Jaa nie rozumiem sensu stron typu Spotted, mam wrażenie że nikt poza piszącymi tego nie czyta xD
    Heh, pewnie wielu ludzi ślini się na widok tych Oreo, a gdybym ja je dostała pewnie oddałabym wszystkie bratu :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czytają osoby, które chcą się odmóżdżyć xD
      ... chcesz być moją siostrą? :D

      Usuń
  10. Oreo nie, masło orzechowe tak. Ale skoro nie ma orzechowego pierdolnięcia to nie wiem czy chciałabym wydawać na nie hajs.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Biorąc pod uwagę "masło orzechowe te" to raczej rozejrzyj się za czymś innym :D

      Usuń
  11. Bez kitu jak leci reklama oreo to śpiewamy na cały głos :D Uwielbiamy te piosenki ;P Chcemy bardzo kiedyś spróbować, więc albo pojawią się u nas w sklepie albo musimy uśmiechnąć się do Mikołaja, bo on za granicą takie słodkości powinien mieć ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wbijają się do głowy, to muszę im przyznać.
      Szykujcie zęby do szczerzenia się xD

      Usuń
  12. Ja aż tak nie ubolewam, że mało u nas oreo, można dostać lepsze ciacha :DD Te próbowałam, szału nie było :DD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja zawsze ubolewam nad niewystarczającą ilością ciastek. Ostatnio stałam przed półką sklepową i nie widziałam niczego ciekawego, czego bym nie jadał wcześniej. To takie ... rozczarowujące.

      Usuń
  13. Wydają się być bardzo smaczne, choć ta nuta soli w kremie lekko mnie odstrasza :D Ale i tak myślę, że polubiłabym je bardziej niż wersję klasyczną :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale to taka delikatna nuta, ledwo wyczuwalna :D

      Usuń
  14. Zdjęcie wnętrza wygląda apetycznie. Szkoda tylko, że krem za słodki - bo porządne kakaowe ciacho ze słonym masłem orzechowym byłoby na bank czymś boskim.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba trzeba samemu zadziałać i dodać własnego masła orzechowego do porządnych kakaowych ciastek :D

      Usuń
    2. Nie ma to jak niezawodne samodzielne połączenia.

      Usuń
  15. Na początku nie miałam pojęcia co to ten Spotted, ale jak sobie weszłam na mojego miasta to...masakra, jacy ludzie są dziwni :P
    Co do Oreo to ja dostałam je od Scrummy do testowania i już niedługo się pojawią, jednak wolę teraz nie zdradzać mojej opinii :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ahaha, przykro mi, że musiałaś to czytać :D
      No to zobaczymy. Te ciastka mogą albo smakować, albo wydawać się złe. Zobaczymy co u ciebie będzie.

      Usuń
  16. W dzienniku "Metro" jest rubryka "podaj dalej" (lub coś takiego), gdzie są identyczne ogłoszenia. To chyba ma służyć uspokojeniu własnego sumienia, bo nie wierzę by ktoś, np. po 9 dniach, pamiętał gdzie siedział w tramwaju nr 19, o godzinie 13:38. Tym bardziej jeśli miał wcześniej 3 przesiadki. No ale "spróbowałem", sumienie czyste.

    Hejtu na brak dyszki za połączenie Oreo i masła orzechowego, nie chcę wylewać. Mimo, że nie jest to Resee's. Żarłbym jak głupi, ale to wiadomo.

    Pozostając w temacie markiz, polecam Ci (dla równowagi):
    1) https://www2.woolworthsonline.com.au/Content/ProductImages/small/785059.JPG
    2) http://2.bp.blogspot.com/-EkUxrelWwSU/UD_FYVg6nUI/AAAAAAAAE4k/NTlom2cwtEs/s1600/DSCN1147.JPG

    Powinno Ci starczyć :>

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Taa, sumienie czyste. Szkoda tylko, że odwagi zabrakło.
      Mówię serio, jakby to smakowało bardziej jak masło orzechowe to byłaby zasłużona 10, tu niestety, mimo dobrego smaku, oceny nie mogłam podnieść.
      Cóż jak ci zrobiłam? ;_;

      Usuń
    2. Rozumiem, rozumiem. Każdy z nas faworyzuje pewne rzeczy. Ja robię to z Oreo. No i z masłem ;)

      P.S. Chciałaś równowagi, tak by na bloga wdarła się odrobina złych słów. Chciałem tylko pomóc. Z pewnością znalazłabyś w nich porządne plusy :P

      Usuń
  17. Nasze miasto ma spotted na fb i już dawno przestałam to czytać - za bardzo mnie ogłupiało. Poza tym Narobiłaś mi ochoty na te oreo...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To trzeba delikatnie sobie dawkować :D
      Szkoda, że jedyne Oreo jakie masz szanse kupić to nie gorsze, białe :(

      Usuń