15.11.2015

Cote d’Or Mleczna czekolada z solonymi karmelizowanymi migdałami



Sól, migdały i słonie

Wiecie, nie żebym marudziła (kłamstwo), ale pogoda znowu mnie dobija. Nie wiem jak u was, ale u mnie od 2 listopada, albo jest pochmurno, albo jest pochmurno z mżawką/deszczem, albo leje. I naprawdę, jakby ten deszcz pojawił się w lipcu, sierpniu czy wrześniu to bym mu zrobiła imprezę powitalną. Ale teraz? Lubię mrok, lubię melancholijne klimaty, ale kurwa! Moje włosy tego nienawidzą! Jakby o był jeszcze porządny deszcz, ale nieee. Wielka wilgoć w powietrzu z długotrwałą mżawką, przed którą nawet parasolka nie uchroni i krótkotrwałe większe opady. Moje włosy się puszą, moje włosy się skręcają, moje włosy przypominają fryz Chopina, który po całotygodniowej imprezie trafił w ręce ostrzyżacza pudli na wystawy. Nie wspominając, że cały czas jest koszmarnie ciemno. Wiem, taki urok listopada, ale rozumiecie, nie mogło się obyć bez mojego narzekania na obecnie trwającą porę roku. Ale lepiej narzekać na porę roku niż na jedzoną czekoladę, czyż nie?
 Cote d’Or Lait Amandes caramelisees pointe de sel, czyli, na chłopski rozum, mleczna czekolada z solonymi i karmelizowanymi migdałami. Jak się mylę to poprawcie. Jak widzicie rozpoczęłam pierwszy produkt z mojej paczki od Aishy. Od samego początku wiedziałam, że to właśnie tę czekoladę otworzę jako pierwszą. Solone migdały + karmel, to nie może być złe. Znaczy może, ale ja wolę myśleć pozytywnie. Cote d’Or, pewnie to przez nazwę przez moment wydawało mi się, że ta marka ma coś wspólnego z lodami, Pomieszałam Carte d’Or z Cote d’Or, pardon.

Nie będę przytaczać całej historii marki, bo nie jestem tu by was zanudzić (chociaż się staram, staraaam). Najważniejszą informacją jest to, że jest to Belgijska czekolada. A jak sami wiecie (lub nie wiecie, ale teraz już wiecie)Belgia słynie z dobrych czekolad. Swoją drogą to kocham rankingi amerykanów, którzy wstawiają swój kraj w listę najlepszych czekoladowych państw, podając za przykład Hersheys (H. sama lubię, no ale wysoka jakość to, to nie jest). Wracając do Cote d’Or, logo słonia ma symbolizować pochodzenie ziaren kakaowca użytych do produkcji, konkretnie to chodzi o Ghanę.

Niby na wikipedii jest podane, że ta marka jest dostępna w Polsce, ale kurcze, ja nie kojarzę żebym ją widziała w swoich sklepach. Może jest w tych, których u mnie nie ma? Kto to wie, może wy? Albo po prostu ja nie zwróciłam na nią uwagi, chociaż jestem pewna, ze w Stanach uwagę zwróciłam. Nie kupiłam, ale zwróciłam. A tu bym kupiła, ale nie widziałam. Zaraz, o czym ja tu… Aaa, smaki. Więc zerknęłam na francuską stronę marki i tam moim oczom ukazało się to. W podany link wchodzicie na własną odpowiedzialność. Nie będę odpowiedzialna z ewentualne szkody w psychice. Smaków nie będę wymieniać, jest ich dużo i chce je wszystkie. Tym bardziej, że nie ma wariantu truskawkowego. Kocham to.


Smak: po rozwaleniu sreberka moim oczom ukazał się spód gęsto opryszczony migdałami. Nie mogłam się powstrzymać, niuchnęłam. Migdały i sól. W dodatku takie prażone, kupowane na wakacjach przy atrakcjach turystycznych. Zapach kojarzący mi się z ulicami Manhatanu, na których co rusz można było spotkać stoisko z prażonymi orzechami.  Skojarzenie jak najbardziej pozytywne. Odwróciłam tabliczkę i moim oczom ukazały się nietypowe kostki, każda z nich miała wytłoczonego słonia. Nucąc „Cztery słonie, zielone słonie, każdy kokardkę ma na ogonie…” ułamałam kawałek, który okazał się kawałkiem grubaśnym i porządnym. Po zrobieniu wszystkich zdjęć mogłam przystąpić do najlepszego momentu, wszamania.

Sama czekolada trochę przypominała mi Bellarom. Może to przez gramaturę? Prosta i mleczna, ma głębię smaku właśnie podobną do produkty Lidla,  nie jest słodko- płaska jak polska Milka. Nieco maślana z nutą śmietankowości. Da się wyczuć kapkę kakao, ale nie ma w tym ani odrobiny cierpkości. W końcu to tylko 33% kakao, więc nawet tego  nie oczekiwałam. Słodycz? Akurat jak dla mnie jest odpowiednia, jeszcze nie przesadna, ale było dość blisko. Gładko się roztapia na języku. Ale tak naprawdę to trudno trafić na samą czekoladę, bo migdałów to zdecydowanie nie pożałowano.

Boziu, ile ich jest! Są kawałki większe jak i mniejsze. Ogólnie to ich Ich smak kojarzy mi się trochę z prażynkami. Najpierw  uderza sól. O tak, o tym właśnie mówimy. To nie jest żadne pitu, pitu, sól czuć wyraźnie, aczkolwiek nie powiem żeby przytłaczała.  Potem pewna tłustawa słodkość z nutą maślanowości i wspomnianych wyżej prażynkach. Przy rozgryzieniu orzecha  usta ponownie zalała fala słoności wraz z posmakiem chrupiących prażonych migdałów.

Wyobraźcie sobie mleczną Bellarom z chrupiącymi słonymi migdałami. To jest ta czekolada. Osobiście jestem zachwycona, tylko nie za bardzo wiem gdzie się podziała karmelizacja. Znaczy wiem gdzie się podziała, to była ta twardsza skorupka na wierzchu migdała, ale smaku zbyt wielkiego nie dawała. Nie zmienia to faktu, że mi to nie przeszkadzało, bo byłam zbyt zachwycona solonymi migdałami. Biję brawo tej marce i życzę sobie żeby w zwykłych polskich sklepach były dostępne takie właśnie wyroby, zamiast kolejnej słabej Terravity czy Wawela.
Ocena: 9/10
Kaloryczność: 100g/545kcal, porcja(33,3g)/182kcal
Gdzie kupiłam: dostałam
Cena: patrz wyżej

Nienawidzę dresów, nienawidzę techno/hiphopu/disco-polo i obecnie nienawidzę życia.
PS: tematu wydarzeń z piątku wolę nie poruszać, bo to zbyt wiele i sama nie potrafię tego zrozumieć.
Pa

54 komentarze:

  1. Ile gramów ma ta czekolada? ♥
    Od wtorku tydzień amerykański w Lidlu! Widziałaś gazetkę! Będą nowe smaki jogurtów, bodajże jeden nowy smak lodów, generalnie będą jakieś nowości.

    Miłego dnia!
    D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 200g :)
      A nie od czwartku? Bo coś mi się kojarzy, że od 19.

      Usuń
  2. charlottemadness15.11.2015, 05:49

    Solone karmelizowane migdały @_@ .Mniam! i to bogate wnętrze.Chętnie bym ją schrupała i to na pewno ze smakiem. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No ja się z nią szybko uporałam :D

      Usuń
  3. Jejku, takiej pogody to ja właśnie też nienawidzę! Nie dość, że moje włosy plączą, to ja jestem taka... demotywowana do wszystkiego!
    Co do czekolady-nie, ja jej u nas nie widziałam, nawet o takiej nie słyszałam, ale bardzo mi się podoba, zachęciłas mnie do jej szukania. Wizualnie jest extra, te kostki są śliczne! A smak musi być ciekawy, skoro jest i karmelizowanie i solonie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, tak, nic się nie chce :(
      Ale bardziej słone niż karmelizowane :)

      Usuń
  4. O jejku, taka czekolada z rana, aż mnie kusi by zjeść kawałek byle jakiej:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No może nie byle jakiej, co? ;)

      Usuń
  5. Czekolady tej marki naleza do jednych z moich ulibionych. Aktualnie mam deserowa bez dodatkow i jest pyszna ale kiedys jadlam gorzka 70% z malinami i to byla poezja. ;-) niestety czekolady byly prezentami gdzies zza granicy, nawet nie wiem skad, bo nie dla mnie :-P , a w Polsce ich nie widzialam nigdzie :-(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No tak, jak zwykle. To co jest tak dobre, u nas jest słabo dostępne :(

      Usuń
  6. Zaraz się popłaczę, po co ja wchodziłam w ten link ;-; Prażone migdaaały w czekolaaadzie chodźcie do mnie <3

    OdpowiedzUsuń
  7. Coś mi się kojarzy, że widziałam już kiedyś ich słonikowe logo, ale umiejscowić go w jakimś sklepie nie potrafię ;< A strona rzeczywiście cudownie kusząca :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Przynajmniej u Ciebie nie wieje (mówiąc łagodnie)...A u mnie w zeszły weekend sztormowa pogoda,wczoraj to samo.Z jednej strony cieszyłam się,że mam wolne pełne weekendy (w końcu ) i nie muszę wychodzić a z drugiej strony miałam w planach rundkę po sklepach i nic z tego nie wyszło...
    Te czekolady parę lat temu były bardziej dostępne w Polsce,teraz poznikały,chociaż mam takie niejasne wrażenie,że jakiś czas temu (2-3 m-ce) widziałam je w Realu,ale pewności nie mam.Jutro będę w tamtych rejonach to sprawdzę i dam znać.ala

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na pewno nie wiało u mnie tak ja na pomorzu, ale parę zawalonych drzew było też ;)
      Przypuszczam, że były drogie w ciul i mało osób je kupowało :( Daj znać koniecznie.

      Usuń
    2. Jednak w Realu nie było.Teraz już sobie nie przypomnę,gdzie je widziałam,pozostaje mi zajrzeć do niemieckiego sklepu,bo nigdzie więcej nie chodzę.
      Były droższe ,ale jakoś nie tak bardzo zaporowo (coś jak teraz Lindt Excellence 100g ) .Myślę ,że może to bardziej była kwestia tego ,że to były jedne z pierwszych "importowych " czekolad , można powiedzieć,że za szybko weszli na rynek,bo wtedy jeszcze Polacy dopiero uczyli się takich smaków a zwykła mleczna Milka to była super czekolada a z orzechami to już rarytas był :-) ala

      Usuń
  9. Nie stworzę bardziej twórczego komentarza jak: CHCĘ.
    Zastanawiałam się ostatnio, czy zamawiać coś z Francji, ale odstraszała mnie przesyłka... jak się zdecyduję, może i te czekolady do zamówienia dorzucę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, koszty przesyłki są często straszne i odstraszaj/ą, a szkoda. tyle rzeczy można by było kupić.

      Usuń
  10. Btw, też jej nigdy w Polsce nie widziałam, ale ja mieszkam na zadupiu.

    OdpowiedzUsuń
  11. Mnie nie dobija pogoda, ale bardziej ludzie. ;-; Deprecha chwyta najczęściej jesienią albo zimą... albo jeszcze wtedy, kiedy musisz brać jakieś beznadziejne tabletki dla zdrowia, które mu tylko szkodzą. #FuckingLogic
    Sama nazwa brzmi już zachęcająco, a najlepszych słodyczy (które by się chciało) albo w Polsce nie znajdziesz albo ich nie ma. Nie lubisz truskawkowych wersji?
    Prawdopodobnie polecę na Święta do rodzinki do Francji, a jeśli nie to pewnie we wakacje. 3:D Będę wiedziała, co kupić. Nawet gdyby ta recenzja nie była pozytywna.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie dzisiaj na Fb ludzie dobijają gorzej niż pogoda :(
      Truskawki należą do mojej osi zła, Nie tknę.
      Jak nie tą wersją to przynajmniej jakąś inną tabliczkę Cote d'or :)

      Usuń
  12. O mamuniu jakie fajne kostki :D Zawsze narzekamy, że w czekoladach szczędzą na dodatkach, więc tutaj to byśmy były w pełni usatysfakcjonowane :D Też pierwszy raz widzimy tą tabliczkę a szkoda, bo fajnie byłoby spróbować innych smaków, a z tego co widzimy mają parę ciekawych opcji.
    U nas za oknem baaardzo mokro... nie wychodzimy nigdzie dzisiaj ale jutro trzeba będzie tyłek podnieść :(

    P.S. Zapraszamy do udziału w naszym konkursie! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To trzeba przyznać, migdałów nie szczędzono. Naprawdę szkoda, że tak dobrej firmy nie ma w powszechnym obiegu w Polsce.
      Zaraz zajrzę do was ;)

      Usuń
  13. Szczerze mówiąc, to ja od piątku wieczorem nawet nie czytam komentarzy na fejsie/pod artykułami w serwisach informacyjnych i omijam prawicowych znajomych. Wiem co ludzie napiszą/powiedzą i to właśnie mnie przeraża. Nie wiem czy słyszałaś Czoko o historii z mojego pięknego miasta Lublin gdzie na policję przyszło trzech chłopaków twierdząc że jedną ich koleżankę chciał zgwałcić "jakiś tam Turek" (ale go przegonili), natomiast druga została pocięta nożem jako "ostrzeżenie" by chłopaki "im" więcej nie przeszkadzali. Tydzień później okazało się że ten "Turek" to student z Meksyku który pożyczył dziewczynie pieniądze na taksówkę. Ona powiedziała że tylko pójdzie na górę i weźmie od współlokatorów pieniądze by mu oddać a zamiast tego przyprowadziła swoich kumpli którzy studenta pobili. Natomiast sytuacja druga nie miała kompletnie nic wspólnego z tym studentem : koleżanka wpadła na byłego i trochę się poszarpali. Już się wszyscy przyznali że zmyślili całą historię. Teraz się domyśl jakie były komentarze przy pierwszej historii a jakie przy drugiej. Na ten temat rozmawiam teraz tylko z jednym kolegą który zgadza się ze mną że to wszystko wina Ameryki i też się martwi że nowy rząd wpadnie na pomysł by wysłać naszych żołnierzy do Syrii. Przy reszcie wolę nie tykać tematu bo mogę usłyszeć coś czego słyszeć nie chcę ("Nie wiem dlaczego ludzie mają problem z uchodźcami. Ja bym mógł przyjąć kilku do domu pod warunkiem że będą to młode i ładne dziewczyny które wiedzą jak się odwdzięczyć" - powiedział naczelny macho z grupy na roku)

    A co do pogody, to u mnie jest nawet całkiem ciepło jak na listopad. Można pójść na lody o smaku ricotty z pieprzem ;) Naprawdę, nie wiem skąd Bosko bierze pomysły na smaki lodów ale jak na razie wychodzi im fenomenalnie. Do tego stopnia że w najnowszym konkursie Grycana na "nowy smak lodów" (do wygrania podwójny kupon na wybrany deser)sporo ludzi proponuje smaki z Bosko. Dziękuję, ja do Grycana więcej nie pójdę. Trzy próby zjedzenia czegoś u nich i trzy totalne porażki. Najsłodsza Milka nie może się równać z ich deserami.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, słyszałam o tej historii, ale wydawała mi się grubymi nićmi szyta. "Znajomy" skomentował ją na fejsie w mało pacyfistyczny sposób, a ja go wtedy zablokowałam :) Polecam tą opcję, nadal jest na liście znajomych, ale nie widzę rzeczy, które mnie denerwują.
      Na ciepło ja nie narzekam, ale kurcze, słańca mi dajcie :(
      Rany boskie, ciekawe smaki lodów, nie powiem ;D

      Usuń
    2. Z ostatnich dwóch tygodni jest też solony karmel, mascarpone z owocami, czekolada z chilli, irys i aronia z czarnym bzem :)

      Usuń
  14. Brzmi super! zawsze smakuja mi czekolady z solonymi dodatkami:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to myślę, że powinnaś ją spróbować :)

      Usuń
  15. Cote D'or widziałam w Polsce tylko w sklepach wolnocłowych i jakoś nigdy po te czekolady nie sięgnęłam. Nazwa firmy wskazywałaby raczej na pochodzenie kakao z Wybrzeża Kości Słoniowej :).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na wikipedii było napisane Ghana, ale już nie wnikam :)

      Usuń
  16. Ja na pogodę też mogłabym narzekać. Nienawidzę tych mżawek i tego że jest tak cholernie ciemno. Masakra jakaś! I piątka co do włosów :*

    Ja osobiście czekolad z tej firmy w żadnym sklepie nie spotkałam, ale bardzo mnie zaintrygowała. Z chęcią bym się na nią skusiła! Mniam <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mżawki są gorsze od deszczu :(
      Tak, tylko teraz ją znaleźć ;)

      Usuń
  17. Też w pierwszej chwili pomyślałam o Carte d’Or. Trochę dziwne, że firma nazwała się tak samo jak druga, istniejąca dłużej (nie zagłębiam się w szukanie, która to była). Tej oczywiście nie jadłam, ale wariant smakowy na tyle podbił moje serce, że robię powtórkę Ritterki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha, jak się nie ma co się chce to się bierze to co jest też dobre ;)

      Usuń
  18. Ja również jej u siebie nie widziałam, szkoda, wielka szkoda. Bellarom jeszcze (niestety) nie jadłam, ale mam w planach, wyobrażam sobie jej smak, bo po przeczytaniu tylu opinii, pozytywnych opinii nie można inaczej. Do tego solone migdały, brzmi smacznie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Idź do Lidla i bierz którąś z tabliczek Bellarom. Koniecznie bierz, jest pyszna i tania i doskonała!

      Usuń
  19. ojej ta czekolada jest jak marzenie *___* Zazdroszczę!

    A co do włosów, ty masz ich chociaż burzę na głowie! A ja wolałabym ją niż pare włosów na krzyż, doceń to ^^

    Co do pogody faktycznie wpędza w depresję... tym bardziej jak się słyszy, że będzie tak jeszcze przez jakiś czas...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Doceniłabym bardziej jakby nie szopa na łbie :(((
      Może być zimno, może być wiatr, ale ja chce trochę słońca ;-;

      Usuń
    2. Daj mi troche tej szopy i zacznij doceniać, to co masz :* :)

      Usuń
  20. Ta czekolada ma niby wszystko za czym raczej nie przepadam - sól, orzechy. Jednak ona... mnie bierze. :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oho :D czyli się udało znęcić ;)

      Usuń
  21. Nic mi nie mów! Moje włosy wyglądają okropnie, bo się puszą i końcówki się plączą, a ja łażę z kołtunami i do szkoły muszę ze szczotą się pakować, bo inaczej nie idzie :/
    Ponad to ciągle jestem ospała, przybita i kurde, czemu ten deszcz nie pojawił się jako przerywnik latem?! Nie dość, że w tedy byłoby przyjemniej to i owoców/warzyw byłoby więcej i taniej :(

    Czekolada bardzo kusi, zawsze chciałam spróbować tej firmy! Zazdroszczę :'(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zauważyłam, zę teraz wiele osób chodzi tak. Takie pół zombie, zmęczeni, pochyleni, podenerwowanie. Listopad jest naprawdę złym miesiącem
      To weź się wujka popytaj czy w Angli nie ma tych czekolad ;) (niczego nie pomieszałam, mam nadzieje)

      Usuń
  22. Bellarom jest w wersji z solonymi migdałami?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety nie, po prostu sama czekolada przypominała Bellarom

      Usuń
    2. ach a już chciałam pędzić z zawrotną prędkością do lidla ;)

      Usuń
  23. No jaka fajna czekolada tylko szkoda,że tak trudno dostępna:( . Co do wstępu mam to samo mżawka to to czego nie znoszę moje włosy kręcone u nasady puszą się strasznie wyglądam jakby mnie poraził prąd:P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Łączmy się w włosowym bólu :(

      Usuń
  24. Adibas, Mike, Puna, Corte d'Or. Czyli skojarzenia, które nasuwają się wszystkim. Nazewnictwo ryzykowne. Jeśli byłaby to tandeta, to jeszcze pół biedy. Firma chce się podpiąć pod znanego i czekać na wpadkę roztrzepanych. Ale gdyby właściciel chciał budować silną markę, to... to już inna bajka.

    Szkoda, e umysł mam tak zryty YT i innymi forami, że nie jesem w stanie powiedzieć gdzie słonia widziałem. Bo widziałem na bank. Trąbalina ze mnie niesamowita ;)

    Wygląda fajnie. Jeśli smakuje podobnie do B, przynajmniej mam jakieś wyobrażenie. Kupić bym kupił, bo... znowu bym pomyślał o lodach :D Poza tym, logo mi się naprawdę podoba. Banalne, a przyciąga wzrok.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tylko właśnie, co było pierwsze. I czy czasem nie jest to przypadek. nie wiadomo, nie osądzam :)
      Dużo osób kojarzy, nikt nie pamięta skąd xD
      Porównanie do B jest najbardziej trafne, bo podobna jest gramatura jak i sam smak czekolady. Więc inaczej mówiąc - warto polować :)

      Usuń
  25. Kupilam je bedac we Francji, do tego doszla czekolada o smaku do złudzenia przypominającą Raffaello, obie genialne, chociaż ta druga o wiele, wiele lepsza ;)

    OdpowiedzUsuń

Włączyłam moderację komentarzy, dzięki temu nie powinno już być weryfikacji obrazkowej.