04.10.2015

Sakiewka jabłkowa, Społem


Sakwa pełna jabłek



A teraz czas na coś zupełnie innego. Lubię piec,  to żadna tajemnica. I dodam nieskromnie, dobrze mi to wychodzi. Zdarzają się mniej udane wypieki, ale raczej większość idzie na plus. Jako, że lubię piec nie czuje potrzeby by kupować różne słodkie bułeczki czy rogaliki w plastikowych zbiorczych opakowaniach. Nie to, że jestem taka prozdrowotna i olaboga umrzesz od tej chemii. To by była hipokryzja z mojej strony. Najprościej, w większości wypadków takie sztuczne wypieki po prostu mi nie smakują.  Ale co zrobić jak zachciało się słodkiej bułki czy ciacha, tu teraz, już? 
Sakiewki jabłkowe, Społem. Chyba nic nie muszę tłumaczyć, nie? Mamy kawałek buły w kształcie poduszki, a w środku jest nadzienie jabłkowe. Proste jak matematyka w pierwszej klasie podstawówki. Nie wnikałam za bardzo w informacje podane w sklepie na stoisku z pieczywem, ale  wydaje się, że się, że jest to bułka wypiekana w piekarni Społem. A z mojego krótkiego doświadczenia w sklepie spożywczym wynika, że takie bułki każdego dnia są nowe, stare idą na straty. I powiem od razu, nie chciałam tej konkretnej bułki. Chciałam kupić taką z ciastka francuskiego z nadzieniem budyniowym. Ale jej nie było. Ani w tym, ani w innym sklepie. A coś musiałam kupić. Uciszyłam tymczasowo głos, który domagał się bułki z budyniem i wybrałam coś, co wyglądało mi na drożdżówkę z jabłkiem. No właśnie, wyglądało 

Smak: zapach buły nie zostawia złudzeń, to nie drożdżówka, to zapach pączkowy. Porządna sakiewka o nieco nieregularnym kształcie. Z wierzchu mamy cienką glazurę w postaci lukru. Jest tak cienki, że nieco wniknął w ciasto i nie osypuje się z niego, me gusta. Ciasto wewnątrz jest również typowo pączkowe. Ugniata się i nie wraca do pierwotnej postaci. Ani trochę słodkie. Lekko wilgotne z posmakiem smażenia na głębokim tłuszczu. Z pewnością znacie ten smak. Przy samym nadzieniu staje się trochę zakalcowate, niedopieczone. 

Nadzienia nie pożałowali, ale też nie sypnęli szczodrą ręką, tak średnio. Wygląda jak mus jabłkowy z kilkoma kwadracikami owocu i z kropkami cynamonu. To tez nie jest mocno słodkie, czuć za to zarówno kwaskowatość jabłek jak i ich naturalną słodycz. Kawałki są nieco twardawe, ale szybko dają się rozgryźć. I cynamon, cynamon jest wyczuwalny. I jest pyszny. Taki typowy szarlotkowy smak. Ogólnie to buła nie byłaby prawie w ogóle słodka, gdyby nie lukier . On jest słodkawy, jest taką wisienką na torcie i ponadto daje całości taki posmak faworków.

Czy bym sama zrobiła lepszą? Jakby to była drożdżówka to bym mogła powiedzieć, że tak. Ale to jest ciasto pączkowe,  a tego robić nie umiem. Znaczy umiem robić samo ciasto, ale smażenie i nadziewanie mnie przerasta. Sakiewka smakowała, na pewno jest smaczniejsza niż rogalik 7days, ale czegoś mi w niej brakowało. Niby wszystko było. Ale nie do końca. Trudno mi to określić, po prostu czułam lekki niedosyt. Może to dlatego, że to nie była poszukiwany wypiek z ciasta francuskiego z budyniem? Nieważne. Było dobre i tyle.
Ocena: 8/10
Kaloryczność: niepodana i nie chce wiedzieć
Gdzie kupiłam: Społem
Cena: 1,59zł

Mam nadzieję, że nie wycofali tych budyniowych wypieków.
Pa

42 komentarze:

  1. charlottemadness04.10.2015, 05:53

    Mam swoją ulubioną piekarnię i tam zawsze kupuję pieczywo/słodkości, gdy nie mam czasu na pieczenie, a najdzie mnie chcica na takie cudeńka.Tam nawet przy wypiekach mają napisany skład, więc wiem, co kupuję.
    Szczerze, to bym jakoś chyba nie padła ofiarą zakupu tej "sakiewki"Dla mnie nie wygląda kusząco.Może w smaku( zależy od gusta) jest dobra, no nie wiem.Jak dla mnie na zdjęciu wygląda mega przesiąknięta tłuszczem, a może to takie złudzenie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ona wygląda na tłusta przez lukier. To on sprawia wrażenie "wilgotności". Tak właściwie to poza smakiem smażenia to ta bułka wcale nie ma śladu tłustości.

      Usuń
  2. Czyli pączek z jabłkiem dostałaś:) Ja za pączkami nie przepadam-jak pączek to z płatkami róży i tyle:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pączki z różą mi się przejadły jeżeli mam być szczera ;)

      Usuń
  3. A mnie zawsze potwornie wkurza, gdy szukam w sklepie drozdzowki z kruszonka i owocami (lub innymi dodatkami - ale kruszonka musi być!), a tu na stoisku piekarniczym tylko takie wynalazki.Ciasto paczkowe smazone w niewiadomo czym? Dzieki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A z tym smażeniem w niewiadomo czym to też racja. Dlatego o tym nie myślę :D

      Usuń
  4. Po zobaczeniu nazwy i pierwszego zdjęcia byłam pewna, że to jabłkowy mus upchnięty w plastikową torebkę.. xD

    OdpowiedzUsuń
  5. No nareszcie Twój wpis! Dłuży się tu bez Ciebie :D

    Buł nie jadłam już z pierdyliard lat. Pączków w ogóle jeszcze dłużej. I powiem szczerze, niebardzo mnie to kusi. Jabłka w bułeczce? Nie jestem przekonana. Ale koniecznie zrecenzuj nam przygodę z francuzem - ten to brzmi pysznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja właśnie mam problem z francuzem, bo przez parę lat nie jadłam prawie w ogóle słodkich kupowanych bułek to i nie wiem czy nie wycofali tego wypieku. A był taki pyszny :(

      Usuń
    2. O nie, musi być! Chcę o nim przeczytać morze słów! :) Ba, o ile będą to słowa pochlebne - chce go zjeść :D Nie ma, że nie ma! Ma być :)

      Usuń
  6. O nie, nie cierpię wszystkiego, co można zaklasyfikować do pączków, przez ten smażony posmak. Ogólnie za pakowanymi, sklepowymi słodkimi bułkami nie przepadam, jadam raz na jakiś dłuuugi czas, ale tylko z określonych miejsc i konkretne rzeczy. Dlatego ta mnie nie kusi,a dodatkowo... wczoraj moja mama kupiła sobie "jabłko w cieście" (a dla mnie sernik :3 ) i... to było marne jabłko w wieeelkim, obrzydliwym cieście i już w ogóle mam uraz do takich rzeczy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uwielbiam pączki <3 ale równocześnie wiem, ze nie mogę ich kupować, bo to już by było zbrodnia na moim organizmie.
      Jabłko w cieście też bym zjadła ;D.

      Usuń
    2. Takie dobrze zrobione to tak, i ja bym pewnie zjadła, ale uwierz mi... tamto było wedlem w świecie jabłek w cieście. :P

      Usuń
  7. Czekałam wczoraj na wpis, no ale najważniejsze, że jest :* :) Szczerze, nie widziałam ich albo nie zwróciłam uwagi... ale może dlatego, że byłam w Społem na palcach jednej ręki xDD Pączki kiedyś nie lubiałam, teraz polubiłam z pączusia w Gdyni, ale nie przepadam za nadzieniami jabłkowymi. Zwykle szukam najdziwniejszego nadzienia :D

    Tak dobrze Ci wychodzi? Wbijam do Ciebie na chatę! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wczoraj??? Aż się wystraszyłam i sprawdziłam swój ostatni wpis czy czasem nie napisałam o sobocie zamiast niedzieli.
      Oo weź, Społem to chyba najważniejsza sieć sklepów w Białymstoku, w każdym tygodniu co najmniej 3 razy bywam w tym sklepie, kiedyś nawet częściej. Ja uwielbiam budyniowe, różane mi się lekko przejadły.

      Usuń
    2. Nie wiem co sobie ubzdurałam, jest ze mną źle xDD To tak jak w Toruniu polo market! W mieście samych jest z 7 które umiem wymienić :D Więcej jak biedronek i lidlów razem wziętych :)

      Na budyniowe to i ja się piszę :D

      Usuń
  8. Jak na "teraz, zaraz, już" to trochę musiała buła poczekać. Powrót do domu, aparat, notatki. Gdyby była ciepła (nie wygląda, by w ostatnim czasie doświadczyła tego stanu), to by Ci już dziesięć razy ostygła.

    Pamiętam z dzieciństwa kupowane przez babcię w osiedlowej cukierni grzebienie i babeczki z jabłkiem i cynamonem. Ommmm :3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I tak szybciej niż zrobienie ciasta, czekanie aż wyrośnie, ugniatanie, czekanie aż wyrośnie znowu, nadziewanie, pieczenie i czekanie aż nieco ostygnie :D
      Grzebienie, chyba wiem o jakie bułki chodzi i wiem że mi smakowały :D

      Usuń
    2. Olga jako dziecko babcia mi kupiła taką bułkę ''grzebień' i był w niej zasuszony spory pająk . Zbrzydły mi do końca życia.

      Usuń
    3. (OO) już nigdy w życiu nie tknę tych bułek

      Usuń
  9. Nie kupujemy w ogóle takiego typu słodkości i jak ostatnio siostra poczęstowała nas ciachem z Biedry z truskawkami to już wiemy, że dobrze robimy. To "coś" smakowało jak stęchła buła słodko-słona zalatująca pizzą..............

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak zalatywała pizzą to podejrzewam, że osoba odpowiedzialna za wypiek pieczywa w Biedrze wymieszała słodkie bułki z wytrawnymi xD

      Usuń
  10. Jakoś ta bułeczka mnie nie kusi,ale to dla tego,że nie przepadam za bułkami słodkimi a ta ma jeszcze lukier którego nie lubię . Wyjątek robię dla bułek słodkich cynamonowych,pączków w tłusty czwartek i z marcepanem z Ratzeburga mniam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zwykłego lukru też nie lubię. Ten mi się podobał, bo był naprawdę cieki :)

      Usuń
  11. Hehe, nie znałam Cię od tej strony. Fajna odmiana. :) Jeśli zamierzasz jeszcze kiedyś zrecenzować wypieki to polecam wybrać się do Cukierni Sowa a o ile wiem jest w wielu większych miastach. Ma niesamowite torty, rogaliki, kruche ciasteczka. W pierwszej kolejności polecam ciastka florentynki, tort cookies (ewentualnie pralinowy lub truflowy) i tartę z rabarbarem lub borówkami. Jedne z najlepszych wypieków jakie jadłam w życiu. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cukiernia Sowa jest w Białym ale trochę za daleko bym mogła tam ot tak wpaść :( Na szczęście niedługo mają otworzyć drugi lokal bliżej mnie :D

      Usuń
    2. moim zdaniem Sowa się już dawno zepsuła :< jadłam i pączki (no dobra bajaderka w deserowej czekoladzie jest najlepsza z sieciowych cukierni) reszta okropna :( nawet kawa mnie zawiodła (ale łądne opakowanie na pocieszenie:D)

      Usuń
  12. Sama nie zrobiłabym jej lepiej, bo piec to nie za bardzo umiem, dlatego pewnie bym się na nią pokusiła :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak lubisz pączki to może by i smakowało :)

      Usuń
  13. Ze słodkimi drożdżówkami/pączkami/bułkami długo się nie widziałam. W sumie to nie przepadam za czymś takim, jak drożdżówka to tylko z serem/serem i kruszonką, za pączkami nie przepadam, jeśli już to taki precel pączkowy z cienkim "suchym" lukrem.
    Ta to już kompletnie mnie nie kusi - jabłkowe nadzienie xD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widzisz, dla mnie serowe nadzienia sklepowe są raczej na minus niż na plus, co innego domowe, takie zawsze są lepsze )

      Usuń
  14. Nie przepadam za pączkami, więc raczej mnie to jakoś szczególnie nie kusi. Nadzienie jabłkowe jednak jak najbardziej na tak, chociaż to tutaj wygląda trochę biednie. Zjadłabym najchętniej porządną drożdżówę z serem, albo chałkę z kruszonką posmarowaną masełkiem, omomom. Z takich tworów jedyne co to ewentualnie bym zjadła takie ni to pączki ni to nie wiem co, ale nazywane są serusie i to takie kulki własnie z jakimś serkiem? nabiałem? CZYMŚ w każdym razie środku. :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kojarze, pączusie serowe. Mój kot je uwielbia ;D

      Usuń
  15. Ja piekę co sobotę, szczególnie szarlotkę, meksykańskie albo sernik :D
    Bułki słodkie kupuję tylko dla tego, że jestem jak kot, ciągle ciekawa :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi nie zawsze chce się piec, wszystko zależy od ochoty.

      Usuń
  16. Budyniowych wypieków raczej nie wycofali ;) Może wiele ludzi miało nieposkromioną chęć, na taki smakołyk i wykupili po sklepach?
    Nie lubię pączków, ale może... może pączko-szarlotka by mi posmakowała :p Nie mam u siebie Społemu, więc się nie przekonam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, pamiętam, ze były nieprzyzwoicie pyszne.
      Dla mnie brak Społemu jest niewyobrażalne. To tak jakby karaluchów zabrakło

      Usuń
  17. Zdecydowanie zazwyczaj przy kupowaniu czegoś takiego w piekarni łapie mnie frustracja - gdy mam konkretnie na coś ochotę - nie ma lub jest jakaś super hiper wersja jak okragly ekler z bitą śmietana czy drożdżówka z dziwnym nadzieniem(znaczy się nie z takim jakie sobie wymyśliłam bo znam sprzed X lat)Nie wspominając o oszukanych kremówkach czy karpatkach...Ach a nie zawsze jest czas by upiec..;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobrze, że mnie sklepowe kremówki i karpatki lekką brzydzą. Co innego jak krem jest schowany w cieście, a co innego jak wypiek składa się głównie z ciasta. Za to drożdżówki jak najbardziej <3

      Usuń
  18. Zazwyczaj nie jem takich rzeczy, ale jeśli się zdarzy to właśnie z jabłkiem :)

    OdpowiedzUsuń