14.10.2015

Horizon, Pindaakas Crunchy, Masło orzechowe



Małpie pindy

W Ameryce to mają dobrze. Dla nich skończenie jednego słoika masła orzechowego to nie problem, ot pójdą do sklepu i z bogatej oferty wybiorą sobie najlepsze. Wybór mają i to dobry!  A co ja miałam zrobić jak lidlowe masełko się skończyło? Co miałam kupić ja? Sante? Jadłam kiedyś i według mnie było raczej mdłe. Felix? Wolne żarty, poniżej 90% orzeszków to ja nie schodzę. Te z Rossmanna? Nigdy więcej. O firmie na P. nawet nie wspominam. Na szczęście pozostają sklepu ekologiczne, gdzie już można znaleźć coś porządniejszego. Niestety i cena jest „porządniejsza”. W USA pyszne masło orzechowe można już kupić za tylko3-5$. W Polsce trzeba już wybulić  około 12zł (oprócz lidlowych, ale tych nie liczę, bo nie są w ofercie stałej). I nie patrzcie na przelicznik dolar-złotówki, bo to bez sensu. Płaca minimalna w Polsce za godzinę to około 11zł brutto, czyli nie kupimy żadnego masła z dobrym składem. Płaca minimalna w Stanach to nieco powyżej 7$, czyli można kupić od jednego do 2 maseł. Taki przelicznik jest chyba zrozumiały? Inaczej mówiąc, za przyjemność w Polsce trzeba więcej pracować niż w Stanach. Co za badziew
 Horizona, Pindakaas Crunchy met Zeezout, Krem z orzeszków ziemnych crunchy z solą morską. Do tego masła, oprócz pindowatej nazwy (hłehłehłe) przyciągnął mnie  zachwycający wręcz skład. Tylko orzeszki i sól, no miodzio. O, o to mi chodzi. Niestety nie mogłam znaleźć konkretnych informacji o firmie, oprócz takiej, że jest holenderska, ma jakiś eko certyfikat i posiada w asortymencie inne masła z różnych  orzechów. I, że mają etykietę, które totalnie nie wpasowuje się w moją estetykę. Szukać więcej nie będę, bo trafiam na dziwne strony w dziwnym języku. Mogę przeglądać angielskie, francuskie, włoskie, nawet niemieckie czy rosyjskie strony, ale holenderski powoduje u mnie ból głowy. A jak mnie boli głowa to się irytuje. A nikt mnie nie lubi jak jestem zirytowana. Toteż zanim mi ciśnienie wzrośnie otwieram słoiczek
 
Apetyczny wygląd, wiem
Smak: parę słów o konsystencji. Na pierwszy rzut oka wygląda na rzadką, z wierzchyuwytraca się olej. Ale jak tylko zanurzyłam łyżkę to poczułam opór. Masło jest gęste i zbite i raczej trudno byłoby go rozsmarować na pieczywie. I tak tego nie planowałam robić. Łyżka do buzi i od razu, bum. Orzechy, poczułam intensywny smak orzeszków ziemnych.. Nie ma żadnego przystanku na stacji Olej rycynowy czy przymusowego postoju w okolicy wioski Margaryna. Typowe fistaszkowe masło. Naturalnie słodkie. Znaczy jest tu typowa delikatna słodycz orzechów, żadnego dodatkowego cukru. 

Dodatkowo  czuć pewną goryczkę, niczym z łupinek, która nie tylko nie przeszkadza, ale  sprawia, że całość nabiera głębi. W tle czuć echo soli. Jest jej mniej niż w lidlowym produkcie, ale zdecydowanie nie dałoby się tego produktu pomylić z masłem bez soli. I owszem, lubię sól, uważam, że w tego typu produktów wspaniale podkręca smak. Może wolałabym więcej tego dodatku, ale i taka ilość mnie zadowoliła.  Kawałki orzeszków są malutkie, tyci, tyci, ale przyjemnie chrupią, dając kolejnego fistaszkowego kopa.

ie jest to ideał, ale było całkiem blisko. Zastrzeżenia mam do konsystencji, wołałabym nieco mniejszą gęstość. Również większą ilością soli bym nie pogardziła. Ale suma sumarum jest to naprawdę dobre masło, warte swej ceny.
Ocena: 8/10
Kaloryczność: 100/615kcal
Gdzie kupiłam: eko sklep Jaglanka
Cena:15-16zł

We wstępie chodzi mi o masła dostępne w większej ilości sklepów, więc nie wyskakujcie mi z M&S, bo sklepów tej sieci jest naprawdę mało w Polsce.
Pa

46 komentarzy:

  1. No wlasnie, Amerykanie to maja extra! A nam pozostaje tylmo tydzien amerykanski w Lidlu :c Mi tez skonczylo sie juz 2 sloiki masla orzechowego, a sklepy ekologiczne daleko... No dobra, musze byc cierpliwa, albo sama kupic fistaszki i zepsuc mikser robiac z nich maslo ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja z własnym masłem wolę nie ryzykować. Już raz omal nie spaliłam blendera ;D

      Usuń
  2. charlottemadness14.10.2015, 05:39

    Z chęcią bym je przetestowała.Z relacji wynika,że jest godne uwagi ;) Cena jak na "eko" możliwa :>

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdecydowanie, widziałam znacznie droższe.

      Usuń
  3. Masło jem głównie na kanapki, skład ma super,ale skoro nie można smarować nim bez walki to zostanę przy moim ulubionym maśle:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Te naprawdę się nie nada, jezt zbyt zbite.

      Usuń
  4. O tak, ze wszystkim, co napisałaś we wstępie się zgadzam. Ja i kilka razy poniżej 90 % orzechów zeszłam, ale... właśnie to nie to. Z tych zawsze dostępnych w sklepach (u mnie nie ma eko sklepów) to jak już, wybieram Sante, ale mam mu trochę do zarzucenia.
    Z opisu brzmi dobrze, kupiłabym bez wahania, mimo, że to nie ideał, jak napisałaś, a i cena nie jest paraliżująca.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dlatego szukam coraz to nowszych maseł. Powszechne Sante nie do końca mi odpowiada, a tu tylko kilka złotych więcej i mam znacznie lepsze masło.

      Usuń
  5. Zazdroszczę Amerykanom,że mają lepsze jedzenie niż my no oczywiście nie wszystko,ale lody słodyczy i przekąski już mają wielki wybór:) . Takie masło bym chętnie widziała u siebie bo tego z Lidla mi zostało na może jeszcze 4razy:( oj kiedy ten tydzień Amerykański

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja może smaku większości produktów to nie zazdroszczę, ale zdecydowanie zazdroszczę znacznie większego wyboru.

      Usuń
  6. To musi byc pyszne:) Ja ostatnio zdobylam 3 kg masel meridian (migdal, nerkowiec i fistaszek), ale fistaszkiem jestem bardzo zawiedziona. niby 100% orzecha, ale totalnie nie czuc tego charakterystycznego smaku i zapachu fistaszkow... Zuzywam tak troche od niechcenia, bo szkoda mi kilograma masla. Az zaluje, ze nie zdecydowalam sie dodac go do serii taste testow masel orzechowych (swoja droga wiem, ze mnie czasem ogladasz i informuje, ze niedlugo pojawi sie drugi odcinek o maslach orzechowych:)). Polecam natomiast maslo whole earth. Zawiera tez te brazowe lupineczki fistaszkow i myslalam, ze bedzie gorzkie, bo te lupinki bywaja gorzkie, a tam nie ma cukru. Bylo jednak pyszne i pieknie pachnialo:) A z meridian polecam bardzo orzech laskowy. Migdal rowniez bardzo dobry, nerkowca ciagle jeszcze nie otworzylam, bo mam otwarte inne maselko nerkowcowe.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Meridan fistaszkowy ci nie smakował? Kurcze, jakiś czas temu planowałam kupić tą wersję a teraz sama nie wiem. I oczywiście czekam na filmik :)
      Wygooglowałam polecane masełko i widzę, zę da się go kupić w Polsce, szkoda tylko, że co nieco kosztuje.

      Usuń
    2. No wlasnie nie smakowalo mi... A wszystkie inne masla tej marki sa super. Nie wiem, czy mialam jakich felerny pojemnik (bo sloiczkiem tego kilogramowego kolosa nazwac nie moge:)), czy o co chodzi. Zero posmaku fistaszkow... jakby byly jakies zwietrzale.

      Usuń
  7. O kurczaczki ! Ale pyszota! Żal, że nigdzie tego nie mam.:(
    A co do wstępu się zgadzam. Żeby wieść "dostatnie" - czytaj życie by móc kupić coś więcej niż chleb i masło, trzeba się natyrać. To Polska...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam eko sklepy, tam najczęściej można znaleźć dobre masła
      Po prostu ceny produktów nie są przystosowane do zarobków :(

      Usuń
  8. Czemu nie kupujesz na zapas? Jogurty czy mięso - rozumiem, termin krótki jak trzecia noga Azjaty, ale suche ciastka, landrynki, czy właśnie masła orzechowe i kremy? To aż samo się prosi, by kupić więcej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie mogę wszystkiego kupować na zapas, bo po prostu nie mam potem tego gdzie schować. I tak co jakiś czas wywalam niepotrzebne rzeczy, ale po miesiącu znowu mi się gromadzi. On się chyba rozmnażają jak ja nie patrzę.

      Usuń
    2. ja mam to samo z tymi wszystkimi bakaliami i zdrowymi przekaskami, ktore kupuje hurtowo, bedac w Polsce. Mijaja dlugie miesiace, a ich nie ubywa, a przeciez ja je ciagle jem:)

      Usuń
  9. Polecam spróbować masło orzechowe z netto :) nieśmiało stwierdzam, że nawet lepsze od lidlowego :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ojej czego tu się dowiaduje przy okazji ^^ Anonimie, dziękuję, jak będę w netto jakimś cudem to zapiszę go na listę moich zakupów ^.^
      Co do wstępu... ech szczera i smutna prawda... Czy w Polsce kiedykolwiek zmieni się sytuacja na lepszą :<
      ,, apetyczny wygląd, wiem"- hahaha. Ty chociaż nie wylałaś tego oleju :D A masełko z przyjemnością czymchnęłabym łyżeczkę przynajmniej ^^ A sklep eko jaglanka? Hahaha mało się nie poplułam jak to przeczytałam :D

      Usuń
    2. Spróbowałabym tego z netto... jakbym miała netto :(((
      W Polsce? Mam wrażenie, że nie. Politycy za bardzo zajmujemy się błahostkami i tworzą nowe konflikty, przez co państwo nie działa tak jak powinno. mam nadzieję, że się mylę.
      Nie wylałam, bo tego nie dało się wylać ;D Te bajorko ciągle tworzy się na nowo. Ale kiedyś przy innym maśle wylałam cały tłuszcz, bo mnie brzydził.

      Usuń
    3. Ja mam ale a drugim końcu miasta, i jak będę przy okazji to obczaję :)

      Obyś się myliła, ale prawda jest smutna :< Politycy to egoiści i myślą tylko o własnych korzyściach :(

      Przybij piątkę, miałam podobnie, ale potem żałowałam :D O kurde, jakieś niezniszczalne to bagno :O xDD

      Usuń
  10. Skład - jeju, powinni dostać nagrodę no brawo. Można? Można. konsystencja zwarta tu może być problem, chociaż ja akurat lubię takie treściwe rzeczy, rzadkim jogurtom czy serkom mówię NIEEEE. Ja jestem pewna, że by mi to smakowało. Z orzechowych rzeczy nie ma takich, które by mi nie smakowały, chociaż co ciekawe to najrzadziej wybierany przeze mnie wariant zawsze. Chociaż mi smakuje. :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Konsystencja jest idealna na wyjadanie łyżeczką :D
      Oj jakbyś może spróbowała niektóre orzechowe produkty, które ja miała nieprzyjemność jeść to byś zmieniła zdanie.

      Usuń
  11. Ugh, ja kupiłam to z Rossmana - męczę się z nim i męczę... Wybór mały, ja nie trafiłam na żadne które by mi pasowało (z Lidla nie miałam okazji) i nie ubolewam, może to zwyczajnie nie dla mnie? xD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Raz jadłam rossmannowskie i nigdy więcej. Łączę się w bólu.
      Wiesz, najlepiej znajdź takie masło z wysoką zawartością orzecha i najlepiej bez dodatkowych tłuszczy. Szukaj w eko sklepach. Jak takie ci nie posmakuje to może rzeczywiście masła to nie twoja bajka.

      Usuń
  12. Z nieba nam spadłaś z tym testem, bo właśnie w jednym sklepie we Wrocławiu jaki miałyśmy szansę odwiedzić była cała seria tych maseł i zastanawiałyśmy się, który kupimy następnym razem (jak dostaniemy zastrzyk gotówki) :D Ale najbardziej zastanawiamy się nad wersją ze słonecznika, czy to będzie dobre? :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeżeli będzie to miało równie dobry skład co te powyżej to bym brała. Sama za jakiś czas sprawdzę czy w sklepach nie ma słonecznikowej wersji.

      Usuń
  13. Ale Ci zazdroszczę. Za takie masło spokojnie mogłabym dać 20-30zł z wielką chęcią. Niestety nigdy takiego nie widziałam, a wielka szkoda. Póki co robię ogromne zapasy Lidlowskiego co jakiś czas :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja trochę się boję, że mogłabym się przejeść lidlowskim i go sobie zwyczajnie obrzydzić. A nie masz w pobliżu jakiegoś eko sklepu? Jak nie ten to może inny z równie dobrym składem.

      Usuń
  14. Szkoda, że pewne Pe Ci nie smakuje. Masła, z dobrym składem, ma jeszcze Fitness Authority czy Myprotein, ale nie wiem jak jest z ich dostępnością w sklepach stacjonarnych (w małych opakowaniach, a nie tych 1kg).

    Dziś opisywane, zjadłbym, a jakże. Kiedyś próbowałem dosalać zewnętrznie masło, ale wyszła z tego... tragedia. Zdecydowanie nie polecam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najchętniej to bym takie masła kupowała przez internet z darmową dostawą, bo sklepy stacjonarne "dla mięśniaków" mnie przerażają xD
      Będę pamiętać ;)

      Usuń
  15. U mnie na ''ratunek'' zawsze jest masło z M&S ;) Szkoda, że u nas oferta jest taka uboga. Niestety, nawet w UK jest większy wybór! :/ Tego masła nie znałam, ale skoro jest ekologiczne to wiadomo, nie chadzam do takich sklepów często, nie mam ich w mieście :'(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Eko sklepów nie masz w mieście, ale masz w sumie niedaleko do M&S, więc masz nieco lepiej w tym zakresie ;)

      Usuń
  16. Cześć :D jestem wielką fanatyczką masła orzechowego, jem każdego dnia do wszystkiego :D i przetestowałam już przeróżne. Polecam z nutvit (dostępne w sklepach z odżywkami dla sportowców) http://www.nutvit.com/ !!
    ps zapraszam do mnie na fbl : www.fbl.pl/siebujajtuu :)

    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Do wszystkiego? No to widzę jesteś większa fanatyczka ode mnie ;)

      Usuń
    2. No :D owsianki, koktajle, kanapki, placuszki, nalesniki, omlety, mięso, sery żołte, białe, ciastka, lody. no wszystko :D śniadanie, obiad kolacje. 1/4 słoika na dzień : D

      Usuń
  17. Masło orzechowe w którym są tylko orzechy i sól zawsze będzie twarde i zbite to normalne. Trzeba iść niestety na kompromis albo masło twarde i zbite z dobrym składem albo miękkie i smarowne jak Felicyta ze składem....jak Felix
    Lerinka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To ja już wolę masło twarde i zbite, niż Felixa ;)

      Usuń
  18. ooo cudownie ! :)
    wybieram sie do Jaglanki od jej otwarcia. I teraz wiem że warto :)
    Choć cena troszke wysoka jak dla studentki ale raz zaszaleć można

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja byłam pierwszego dnia :D soczek dostałam. Tylko ostrzegam, że nie mają tam na razie płatności kartą.

      Usuń
  19. lubie produkty Horizonu, właśnie ze względu na ich składy, np syrop daktylowy, który akurat mam w lodówce, 100% daktyli, nic więcej :) Ale z estetyką nie szaleją, to fakt. Jednak na plus też jest dla nich fakt, że mają szklane słoiczki, a nie jak większość producentów (jeśli chodzi o syropy) plastikowe butelki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z drugiej strony już lepiej jak się producenci skupiają na smaku niż na grafice opakowania. Zyt często trafia się na coś zupełnie odwrotnego.

      Usuń
  20. A co z masłem orzechowym Peo's z Kauflandu? Nie próbowałam go, ale czytałam w sieci pochlebne opinie i sprawdzałam kiedyś skład - całkiem ok. Nigdy nie kupowałam, bo Kauflandy tylko czasem mijam w pracy, a i tak mam stale zapas masła z Lidla.

    OdpowiedzUsuń
  21. Wygląda jak domowe i skład ma idealny :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Serwus!
    Jestem wielkim fanem masła orzechowego i przetestowałem większość dostępnych u nas produktów. Najczęściej kupuję w sklepie "Kuchnie Świata" lub na Allegro. Moja lista (od najlepszych do najgorszych, oczywiście subiektywna; bez podziału na "crunchy" i "smooth"):
    1. Lady's Choice (filipińskie/brytyjskie) - KŚ
    2. Marks & Spencer (brytyjskie) - M&S
    3. JIF (amerykańskie) - KŚ, Carrefour, Piotr i Paweł (rzadko), Allegro
    4. La Comtesse (niemieckie) - Allegro
    5. PEO's (niemieckie) - Kaufland
    6. Great American (holenderskie) - KŚ
    7. McEnnedy (niemieckie) - Lidl
    8. Sante (holenderskie/polskie) - powszechnie dostępne
    9. PCD (holenderskie) - KŚ, Allegro
    10. Calve, Perfekt, Deen (różne marki holenderskie) - Allegro
    11. Primavika (polskie) - np. Piotr i Paweł
    12. Felix (?) - powszechnie dostępne
    13. enerBio (niemieckie) - Rossmann - wyjątkowo nieudany produkt

    Zamierzam wkrótce kupić na Allegro brytyjskie Sun-Pat. Amerykańskie marki (np. Skippy - KŚ, Allegro i masa innych: Reese's, Peter Pan, Peanut Delight, Smucker's - tylko Allegro) kosztują za dużo, więc na razie nie dołączą do mojej kolekcji. Wszystkie produkty ekologiczne czy dziwne Walden Farms (rzekomo 0 kcal) skreślam jako niesmaczne. Np. Primavika Bez Dodatku Soli i Cukru (94% orzechów) może i jest zdrowe, ale kompletnie mi nie odpowiada w smaku.
    Lothario

    OdpowiedzUsuń

Włączyłam moderację komentarzy, dzięki temu nie powinno już być weryfikacji obrazkowej.