23.09.2015

Ritter Sport Mini Bunter Mix, Joghurt



Święty jogurtowy Graal

W poszukiwaniu inspiracji do wstępu wlazłam na Pudelka „Zamyślony Bieber o zachodzie słońca”. Pozamiatane, dziękuje, kurtyna opada, do widzenia. Tam inspiracji nie znajdę. Może tumblr? Kotki, Thorin, Władca pierścieni, Orlando Bloom, australijski brodaty wokalista death metalowy zajmujący się wrestlingiem  cosplayujący słodkie dziewczęce postacie z anime… HĘĘĘĘ??? No nie powiem, dopracowane ma te stroje, ale nogi to mógł ogolić. Spróbuje Facebooka „Uchodźcy …” NOPE, wyłączam. E, walić to, macie taki wstęp. I tak nie ma nic związanego z produktem
Ritter Sport Mini Bunter Mix, Joghurt. Czekolada mleczna nadziewana kremem z jogurtu odtłuszczonego.  Tak, w końcu udało mi się zdobyć jogurtowa ritterkę. Boże, jak dawno na nią polowałam. Nic to, że jest to miniaturka, sprzedawana w zestawie z innymi ritterkami. A właściwie to nawet lepiej, bo mam również wersję z płatkami kukurydzianymi.  I może powinnam zrobić recenzję zbiorczą, ale naprawdę mi się nie chce. Nie będę szukać żadnego pokrętnego tłumaczenia, po prostu mi się nie chce. 
Robię to na szybko bo ten produkt jest dostępny w Biedronce w tymczasowej ofercie, więc szybko trzeba iść i kupować. Tylko jedna rada, przyjrzyjcie się różnym zestawom. W moim są dwie jogurtowe, dwie z płatkami i po jednej z nugatem, ciastkiem, orzechem laskowym, marcepanem i pełnomleczna. W innej widziałam po dwie marcepanowe i jedna z płatkami. Dalej się nie przyglądałam, bo zależało mi głównie na jogurtowej i płatkowej. Coś jeszcze? A, opakowanie zawiera 9 czekoladek po 16,67g. Czyli cena, według mnie, jak najbardziej korzystna.

Smak: ta tabliczka jest urocza, taka mała i kwadratowa. Nawet nie wiem czemu mnie tak rozczula, ale rozczula. Zapach. Powiem szczerze, mnie nie zachwycił, był taki cukrowo-czekoladowy. Z naciskiem na to pierwsze. Czekolada, o dziwo, łatwo daje się oddzielić od nadzienia i urkh. Słodycz, silna, mocna słodycz. Znacznie słodsza od przeciętnej ritterki. Poziom Milki jak w pysk strzelił. Może nawet bardziej. Na szczęście dla moich kubków smakowych nie wyczułam plastiku. Była delikatna mleczność i maślaną tłustość ,ale ogólnie było to przytłumione przez cukier. Łyk gorzkiej herbaty na przeczyszczenie (nie takie przeczyszczenie)i zabieram się do nadzienia.

Zbite, o kolorze zżółciałej bieli. O, no o to mi chodziło. To jest zdecydowanie jogurtowe nadzienie. Mleczno-kwaskowate w ten charakterystyczny jogurtowy sposób. Słodycz tylko lekko przebijała, nie dominując nad jogurtem. Ne powiedziałabym, że nadzienie jest mocno tłuste, bardziej suche jak już. Dobra, ale opisałam poszczególne elementy, a jak smakowały wspólnie. Razem z nadzieniem czekolada już nie przerażała swoją słodyczą, aczkolwiek nadal stoję przy zdaniu, że mogła być mniej słodka.

Nie jest źle, ale mogło być lepiej. Cieszę się, że mogłam spróbować ten smak, ale jakoś niczego mi nie urwało. Nie tylko z powodu nadmiernej słodyczy. Po prostu są takie  riiterki, które mnie zachwycają, są ritterki, które smakują obrzydliwie i są ritterki, którą są po prostu „meh”. Ta należy do opcji meh. Drugi raz jej już nie kupię.
Ocena:6,5/10
Kaloryczność: 100g/573kcal
Gdzie kupiłam: Biedronka
Cena: 8,99z

Od 10 minut wgapiam się w monitor i nie wiem jak zakończy ć. A więc kończę tak THE END
Pa

44 komentarze:

  1. charlottemadness23.09.2015, 05:46

    Jogurtowej wersji nie jadłam, a wielokrotnie widziałam.Jakoś mnie nie kusił ten wariant smakowy i po recenzji też się nic nie zmieniło ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak to wielokrotnie widziałaś??? Tylko na moim terenie taka bieda z tą wersją?

      Usuń
    2. charlottemadness23.09.2015, 21:11

      M.in W Kaufie, PiP i Carrefou'rze czasem.No i oczywiście w sklepikach z niemieckimi produktami ;)

      Usuń
  2. So kurcze, juz od dawna tez chcialam sprobwac tego jogurtowego. Niedawno nadarzyla sie okazja i... Nic specjalnego :/ ale warto sprobowac, zgadzam sie z twoja recenzja ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jesteśmy zgodne w tej kwestii :)

      Usuń
  3. Dobrze, że mnie ta czekolada nigdy nie skusiła. Takie "meh" irytują mnie najbardziej - ani to zjeść, ani to wyrzucić i zjechać na blogu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nom, nawet porządnie nie można zjechać tej czekolady :(

      Usuń
  4. Jogurt w czekoladzie jakoś mnie nie kręci :P Za to wersji z płatkami bym spróbowała :> Miałaś okazję jeść lidlową Fin Carre Corn Flakes?http://kaczkovo.blogspot.com/2015/08/finn-care-white-chocolate-corn-flakes.html?m=1 ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Smaczna czekolada ja ogólnie lubię jogurtowe nadzienie bo jest pysznie kwaskowate:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jogurtowe nadzienie było cacy,ja głównie do samej czekolady się czepiam xD

      Usuń
  6. Jadłam kiedyś jogurtową Milkę. Dla mnie była obrzydliwa, dlatego moja przygoda z jogurtowymi nadzieniami na tym się zakończy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dużą czy małą? Ja jadłam małą i pamiętam, ze była taka nie za bardzo w moim guście. Teraz mam duża, ale liczę, ze płatki kukurydziane polepszą smak

      Usuń
    2. Jeśli o Milkę chodzi to jadłam dużą, dobra była, małej nie próbowałam, więc nie mogę porównać, czeka w roboczych :D
      Na ritterka też mnie kusiła, ale nie mogłam znaleźć w normalnej gramaturze, zadowolę się miniaturką, przynajmniej więcej spróbuję xD

      Usuń
    3. Masz tak samo jak ja ;D jak się nie ma dużej, to się bierze małą.

      Usuń
  7. Jogurtowa powinna być kwaskowata, na pewno nie słodka. ale może się skuszę:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Same nadzienie takie było, ale czekolada już nie.

      Usuń
  8. chorten swobodna, ritterki w tych nietypowych smakach (w tym jogurtowa, z płatkami i kakao mousse) i nowe schogotteny :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Musze sprawdzić gdzie jest ulica Swobodna. ale dzięki ;)

      Usuń
  9. Właśnie idę dzisiaj do Biedronki polować na te Ritterki - ponoć jest też czekolada studencka?

    OdpowiedzUsuń
  10. hahaha jadłam wszystkie te mini, ale zbieram się do właśnie zbiorowej recenzji, choć nie chce mi się jak ty :) Ale jednak zrobię, bo jeszcze bardziej nie lubię się rozdrabniać :D Smakowała mi skłamałabym jakbym powiedziała, że nie, ale więcej nie pamiętam xDD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przypuszczam, że dla ciebie była bardziej do zapomnienia, bo słodycz była na odpowiednim poziomie wobec czego nie zapadała tak w pamięć ;D

      Usuń
    2. hahaha jak mnie znasz :D Masz całkowitą rację :)

      Usuń
  11. Poluję na te Ritterki i poluję ale chyba nie dane mi ich zjeść biorąc pod uwagę, że moja Biedronka wystawiła się odwłokiem i ich po prostu nie ma.
    Z tych wszystkich wariantów najbardziej mnie kusi jogurtowa, wersja z płatkami i nugat. Marcepanu nie znoszę, a zwykła to... zwykła. :D Ciastko też może być fajne. Wersje mini wydają mi się idealne, w sam raz na spróbowanie i zdecydowanie czy warto kupić wersję standardową. WSZYSTKIE słodycze powinny mieć taką opcję. Wtedy byłabym najszczęśliwsza na świecie. :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z ciastkiem mi nie smakowała, a przynajmniej wersja 100 gramowa.
      Oj tak, zestaw smaków Lindt w takich tabliczkach to marzenie <3

      Usuń
  12. Cieszę się, że wszystkie małe wersje Ritterów mam już za sobą, bo wolę duże. Nawet jeśli smakują kiepsko, to i tak wolę 100 g od tych maleństw. Mi Joghurt smakował, a teraz będę miała powtórkę właśnie 100-gramową i zobaczymy, czy potwierdzi się moje pierwsze wrażenie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zobaczymy czy poczujesz jakąś różnice :D

      Usuń
  13. Kupilam ten zestaw Ritterek w Biedronce. Wlasnie tę czekoladkę chcialam sprobowac jako pierwszą. Zobaczymy czy mi posamakuje i czy nie dostanę cukrzycy :p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Posmakować może ale nie mogę obiecać, że nie dostaniesz cukrzycy ;)

      Usuń
    2. Cukrzyca była... i to dosyć mocna xD

      Usuń
  14. Dzisiaj dostałyśmy mmsa od siostry, na którym uwieczniła właśnie taki mix Ritterek, teraz przynajmniej wiemy gdzie je dorwała :P
    Jadłyśmy już kiedyś tą jogurtową i bardzo nam smakowała. Zresztą my uwielbiamy jogurtowe nadzienia, więc wiedziałyśmy, że trafi w nasz gust :) Mamy nadzieję, że jak ją teraz ponownie spróbujemy to zdania na gorsze nie zmienimy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja się dowiedziałam, ze ten mix będzie w Biedrze dopiero z insta Olgi ;D
      Skoro ja nad tym nie wybrzydzałam za bardzo (a wybrzydzać lubię) to raczej nadal powinna wam smakować. :D

      Usuń
  15. Jeszcze jej nie jadłam i raczej już nie wypróbuję ;). Z Ritterów czaję się już tylko na Espresso, no i może jak pojawią się jakieś ciekawe limitki.

    PS O matko, już są zimowe. Karmelizowane migdały pojawiły się po raz milionowy, ale oprócz tego dwa jakieś dziwadła podejrzane...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To ty jeszcze Espresso nie jadłaś? oO
      Nom, są zimowe a ja letnich nie widziałam na oczy :(

      Usuń
  16. Nut Crescent Cookie brzmi jak Hazelnut Cookies :(. Ale Vanilla Chai Latte ciekawa... Tyle, że to może być też obleśne :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wychodzę z założenia,ze kto nie ryzykuje i tak dalej ;) ale tej orzechowej to trochę się boję.

      Usuń
  17. Mi ta wersja ritterek, akurat dość smakowała. Lubię czasem się zasłodzić, aczkolwiek nadzienie tu trochę uspokaja nadmiar cukru ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "Dość smakowała" czyli właściwie takie "dobre ale meh" ;D

      Usuń
  18. (Nie mogę wpisać pod właściwym komentarzem)
    [ Ponurym tonem ,bo w Almie widziałam i nie wiem gdzie jeszcze można by kupić]
    Lindt ma w ofercie mix 4 smaków mini dark czekolad (70,orange,salt i chilli ).
    Ritter kilka jadłam,ale do fanów nie należę, chociaż ostatnio jeszcze się przemogłam i kupiłam tą biało-cytrynową.ala

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. [zgrzyta zębami] niech szlag traf Alme i jej właścicieli co nie chcą na Podlasiu zapuścić korzenie.
      Akurat masz tą, której nie ma nigdzie w Białym :(

      Usuń
    2. Lindt możliwe,że można kupić i gdzie indziej (kojarzy mi się empik,ale nie jestem pewna),ale faktem jest,że tutaj chyba to w Almie jest największy wybór.
      Ritter kupiłam w niemieckim sklepie (razem z Milką Ahoy). Pachnie i smakuje jak kwaskowy wafelek cytrynowy,biała czekolada jest w tle.Możliwe,że by Ci smakowała.Może jeszcze gdzieś trafisz.
      Ja ostatnio nową Milkę (miętową) przywiozłam sobie z Wrocławia :-))) ,bo tam trafiłam do Żabki chodząc po mieście a tutaj nie mam ani jednej w okolicy a jedyny dostępny FM bojkotuję ala

      Usuń
  19. Ja nie kupiłam tego mix'u, bo mam pełno czekoladek z Niemiec jeszcze i ogólnie smaki mi znane więc... ;)
    Ten smak mi smakował, ale nic nie pobije Kinderków <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To rzeczywiście nie było co kasy wydawać ;)
      Dochodzą mnie ostatnio słuchy, ze kinderki się popsuły :(((

      Usuń
    2. Mnie też i zaczyna mnie to martwić! :(

      Usuń

Włączyłam moderację komentarzy, dzięki temu nie powinno już być weryfikacji obrazkowej.