01.08.2015

Twix Top, Biedronka



Top that!

Czy należy przerabiać to,  co już jest idealne, lub jest zbliżone do ideału? A jeszcze jak jest to klasyka? To co wtedy? Moim zdaniem wszystko zależy od gustu odbiorcy. Efekt końcowy może się bardziej lub mniej podobać, ale ostatecznie rzadko będzie lepszy niż oryginał. Dajmy na to Mozarta. Biorąc pod uwagę mój gust, to dobra metalowa lub rockowa przeróbka Requiem sprawi, że z przyjemnością wysłucham całości. Ale wersja techno, dubstepowa czy, nie daj boże, disco-polowa skończyłaby się pianą na ustach, specjalną kamizelką i długotrwałym pobycie w zakładzie zamkniętym dla osób szczególnie agresywnych. Żadna nie dorównywałaby dziełowi Mozarta, ale jedne nie wywoływałyby wielkiego bólu i cierpienia. Istnieją jednak tacy konserwatyści, którzy uważają, że wszelkie działanie mające cokolwiek zmienić w pierwotnej wersji to hańba. Hańba na tobie, hańba na całej rodzinie, hańba na twojej krowie itp. Oczywiście spożywka rządzi się innymi prawami. Trzeba ciągle interesować konsumenta nowością i zmianami. Ale czy taka nowość jest rzeczywiście inna od oryginału? Tak na przykładzie  poniższego produktu.
Cały jeden orzeszek !!!
Twix Top, with 2 cereals, ciasteczko z karmelem i mleczną czekoladą. Jak tylko zobaczyłam ten produkt na instagramie i dowiedziałam się, że jest z Biedronki to w te pędy… a raczej następnego dnia i spokojnym krokiem osoby z bolącymi plecami, poszłam kupić te cudo. Już po kupnie, w domu, nastąpiła refleksja „Czy to nie jest zwykły Twix tylko w innej formie?” Jak zwykle mój proces myślenia włączył się z mocnym opóźnieniem. Ale może to dobrze? Myślenie przed skończyło by się odłożeniem pudełka i nie miałabym szansy się przekonać czy smakowo jest to normalny Twix. A poza tym, za 7zł miałam 10 oddzielnych ciastek! Tego żałować nie miałam zamiaru. Szczególnie, że nie wiem czy ten produkt będzie normalnie dostępny w sklepach, czy tylko Biedra raz rzuciła i na tym koniec. Swoją drogą to mogliby się zainteresować kokosowym Twixem. Tak, był taki. Nie, nie wiem czy jest nadal dostępny. Wiem tylko, ze chce.

Smak: dobra, zaczynamy rozbiór od Polski ciastka. Czy różni się od tego z zwykłym paluszku? Moim zdaniem tak. Jest bardziej suchy i zbożowy. Znacie ten smak, to takie ciastka pełnoziarniste, tyle, że nie słodkie za to leciutko słone. Czyli jednak dodatek mąki jęczmiennej coś zmienił. Konsystencją przypominał coś pomiędzy kruchym ciastem a herbatnikiem.  Karmel i czekolada są takie same jak w podstawowej wersji. Mamy słodycz, lekko ciągnący się ale nie wylewający się karmel i świetną polewową czekoladę mleczną. Samodzielnie pewnie byłaby za słodka ale w połączeniu z niesłodkim ciastkiem? Nie, tu wszystko grało, łagodniało. Zalewało podniebienie nieprzesłodzoną zbożowo-mleczno-karmelową harmonią. 

Sama nie wiem czy jest to lepszy produkt niż zwykły Twix. Na pewno ciekawi inną formą i mocnym zbożowym posmakiem. Osobiście mnie zauroczył, ale nie mogę odrzucić tego, że to zauroczenie nastąpiło z powodu lekkiego znudzenia klasycznym batonem. Zapowiada się, że mój skok w bok był jednorazowy, bo na 90% ten produkt nie wejdzie do stałej oferty. Jeżeli nie kupiliście to myślę, że warto byłoby przejść się po okolicznych Biedrach, może jeszcze gdzieś się jakieś pudło uchowało.
Ocena: 9/10
Kaloryczność: 100g/508kcal, porcja(21g)/107kcal
Gdzie kupiłam: Biedronka
Cena: 6,99zł

Przydałoby się w końcu jakąś czekoladę opisać, co nie?
Pa

47 komentarzy:

  1. charlottemadness01.08.2015, 05:46

    Twix'a wieki temu jadłam i jakoś niespecjalnie chcę powracać do tego smaku, z racji tego,że też to nie był jeden z moich ulubionych batonów, a ten wariant jakoś mnie nie kusi :>
    Co do czekolady... Z niecierpliwością czekam na Twoją recenzję Lindt'a kokosowego :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na razie będzie inna czekolada ;)

      Usuń
  2. Moim zdaniem świetny produkt, który naprawdę warto wypróbować ;) Powiem szczerze, że biedronka pozytywnie mnie zaskakuje :) Najpierw princessa chrupka, a ostatnio ten twix :) Kupiłam sobie na zapas 2 pudełka hahaha :p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Te ich oferty są coraz to lepsze :)
      No to ci tak szybko nie zabraknie XD

      Usuń
  3. Ostatnimi czasy już parę razy o tym pisałam, ale Papity są jedbym ze smaków mojego dzieciństwa. Lubiłam dwie wersje, jedynie karmelowej nie. A więc siłą rzeczy i to ciastko odpada. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie ma to jak odpaść już na samym starcie ;D

      Usuń
  4. Żałuję,że nie kupiłam:( jeszcze w środę je widziałam no nic za tydz wracam do domu to zobaczę . M-ąc temu mój mąż zjeździł wszystkie Biedronki w moim mieście by mi kupić koszyk pleciony i nigdzie nie dostała a ja w środę pojechałam do małej miejscowości i co ten koszyk czekał na mnie :) tak samo będzie z ciasteczkami:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Życzę ci tego, ostatnio jeszcze gdzieś widziałam, więc może tak szybko nie wykupią :)

      Usuń
  5. O matko, to ten moment kiedy żałuję że czegoś nie kupiłam :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czemu nie kupiłaś???!!!
      ;) może jeszcze znajdziesz

      Usuń
  6. Jestem przekonany, że takie batoniki jadłem już dawno temu. Kiedy jeszcze Internetów nie było (tak dostępnych) w Polsce, a jedynymi sieciami marketów były MarcPol i Makro. Co dziwne... coraz bardziej jestem przekonany, że był to właśnie Twix. Wyglądający tak samo jak powyższe.

    Jeśli ktoś z Was przypuszcza co to mogło być (Papita z Żabki odpada, bo Żabek nie było, a i on nie zawierał drażetek ;) ) - oświećcie mnie.

    Co do kokosa, to z YT dowiedzieć się można, że on nawet nie widnieje na liście składników. Przynajmniej taki fakt odnotował jeden z testujących: https://www.youtube.com/watch?v=tW5WTZ7vwtY

    Filmik sprzed 4 lat, wiec i nawet prawnie wiele mogło się pozmieniać. Ale, w ramach ciekawostki, można wiedzieć ;)

    Aha. W mojej Biedronce te "20-letnie" Twixy i M&M musiały wyparować zanim trafiły na półki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To zapewne było to: http://www.business2000.ie/images/CompanyPages_7th/masterfoods/3bisc.jpg

      Były dostępne jakieś 12 lat temu, też się nimi zajadałam.

      Usuń
    2. Kokosowy Twix nie zawiera kokosa? Co te ludzie tak kłamią i oszukują :(
      A tych batonów nie kojarzę, powinnam, ale nie kojarzę.

      Usuń
    3. Baaaardzo możliwe, że to były te batoniki. Ale ja je kojarzę z jeszcze wcześniejszych lat. Zdecydowanie wcześniejszych. Niemniej różnorodność smaków... rozświetla zmrok w głowie.

      Mistyfikacja - dzięki! :)

      Twix kokosowy - nie znalazłem sensownych (i aktualnych) zdjęć opakowań, wiec nawet nie mam jak tego zweryfikować. Ale skoro jemy jogurty pistacjowe bez pistacji, to i Twix może być bez kokosu :D

      Usuń
    4. Ja też je pamiętam:) one były dostępne w sklepach jakieś 10 lat temu.smaki były te co w Biedronce plus jakiś zbożowy a'la fitness i bodajże milkyway:) były nawet reklamowane:)
      Pozdrawiam:)Gwiazdeczka*

      Usuń
    5. Były w takim kształcie o róznych smakach batony Minute :) Kochałam je!

      Usuń
  7. Kurde... za duże opakowanie, nooo...! Nie lubię Cię :( Chyba dziś przycisnę mamę, trzymaj kciuki.

    OdpowiedzUsuń
  8. Odpowiedzi
    1. Przegapiłaś? Hmm, może coś je zasłaniało...

      Usuń
  9. Ja kocham tego batona, Twix jest moim ideałem zwłaszcza w wersji White,dlatego możesz sobie wyobrazić jak cierpię, że nie kupiłam tych ciastek. Zwłaszcza, że przecież ciastka kocham bardziej niż batony! Niestety nie zdążyłam go dorwać, pewnie gdyby był na sztuki szybciej bym się po niego wybrała, a tak niestety odwlekałam to i odwlekałam aż wszystko mi wykupili. :<

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szybko kupujmy limitowane Twixy, tak szybko odchodzą :( A sprawdzałaś w jakiejś większej Biedronce?

      Usuń
    2. Byłam w trzech i nic. :< Za to na szczęście są jeszcze do kupienia Twix White i Cappucino, uff...
      Recenzje czekolady jak najbardziej są chciane przez nas, ale ja to liczę na ciacha! :D <3

      Usuń
  10. Jak będziesz tą szczęściarą i trafisz w którymś na ten jeden orzeszek to daj znać! :D
    Twix kokosowy? Był taki? W takim razie i my go chcemy! :D
    Jeżeli miałybyśmy wybierać to też wybrałybyśmy wersję batoników Twix niż posypaną m&m :) Ale nie kupimy, bo za dużo ich na raz ale jakby sprzedawali oddzielnie to z chęcią byśmy spróbowały :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No niestety nie trafiłam :D
      Przyznam, że też nie przepadam za większymi opakowaniami zbiorczymi, ale taka okazja rzadko się trafia.

      Usuń
  11. jestem geniuszem bo je kupiłam! Wprawdzie jeszcze nie jadłam bo czekam na siostrę, ale już nie mogę się doczekać. Przeczytałam wstęp, twoje refleksje i końcówkę, środku nie by się zbytnio nie sugerować... a mam podświadomie do tego zdolność :D A gdzie kinie!? Drugi post i już zaczynam tęsknić :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to czekam na twoją opinię :)
      Wstęp za krótki, kota nie ma/ wstęp za długi, kot jest

      Usuń
    2. no to rachunek prosty! Chcę dłuższe recenzje! :D

      Usuń
  12. 9/10 to super ocena,więc warte posmakowania;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tym razem punktów nie żałowałam :D

      Usuń
  13. Mam wrażenie że kiedyś już coś takiego sprzedawanego, tylko sobie teraz po prostu nie przypomnę nazwy - batoniki były w takim żółtym pudełko jak to, i oprócz Twixa był jeszcze Mars, Bounty, M&M's i jakieś masło orzechowe. I nawet była taka reklama że był chłopak z dziewczyną którzy się wszędzie trzymali za rękę a gdy ona jechała gdzieś pociągiem i musieli się rozstać to okazało się że oni po prostu nie chcieli się batonikiem podzielić :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wcześniej w komentarzach jedna osoba podała link do tego produktu. Ja niestety go nie kojarzę.

      Usuń
  14. Lubię Twixa, więc z tym przysmakiem z chęcią się zapoznam.

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja o tym, że to zwykły twix pomyślałam w sklepie i (nie)stety odłożyłam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No widzisz, czyli niemyślenie się opłaca :D

      Usuń
  16. Ja obecnie nie przepadam za batonami, bo za słodkie, bo coś tam. Chyba mi się przejadły, ale muszę przyznać, że Twix'y zawsze były jednymi z ulubieńców.
    Czy kiedykolwiek te zwróciły moją uwagę na instagramie? Nie. Nawet po Twojej recenzji... tylko utwierdziłam się w przekonaniu, że to trochę-inny-zwykły-twix, czyli już nie dla mnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może to chwilowe znudzenie. W końcu jak tyle lat się jadło ciągle te same batony, a teraz ma się dostęp do tylu ciekawych i pysznych czekolad, to taki Twix czy Mars mogą wydawać się mało interesujące.

      Usuń
  17. Pycha, ale dla mnie zawsze m&m's biscuit będzie number one :D jak byłam mała szamana je codziennie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nad tą wersją też się zastanawiam, ale ostatecznie stwierdziłam, że wolę Twixy :)

      Usuń
  18. Ocena wysoka. mam go w szafeczce i mam nadzieje że mi posmakuje :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie ma szans, że nie posmakuje :)

      Usuń
  19. Karmelu nie znoszę, a za Twix'em nie przepadam ale ciastka z M&M's z Biedronki kupiłam i już oceniłam. http://chwila-smaku.blogspot.com/2015/08/mars-m-biscuit-20-lat-mineo.html
    To kruche ciastko jest w obu wersjach takie samo i smakuje naprawdę dobrze. Genialny mieli pomysł, żeby do smacznej słodkości dodać trochę zdrowszej mąki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niby taki prosty zamysł a jak skuteczny i smaczny :D

      Usuń
  20. Na pewno ta wersja jest dla mnie ciekawsza od opcji z M&M'sami. Choć klasyczne ciacho z Twixa lubię, to i takie zestawienie mogłoby być ciekawe.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wyobraź sobie smak typowych zbożowych ciastek, odejmij od nich cukier, dodaj trochę soli, polej karmelem i dobrą czekoladą. To jest to, to jest ten smak :D

      Usuń
  21. Mniam. Miałam te "ciastka" ale nie z twister=ami, ale M&M-s :)

    OdpowiedzUsuń