15.08.2015

Tesco Finest, Swis Dark Chocolate With Orange & Almonds



“Finest” ? Wolne żarty

Tyle ostatnio jojczyłam i ogólnie zachowywałam się jak totalna męczydupa, że stwierdziłam, że czas na wstęp pozytywny, pełen energii i zadowolenia. A więc…. tak więc… no to…. erhmmm… kupiłam nowe spodnie!!! Wprawdzie są to luźne, cienkie spodnie o najpaskudniejszym na świecie wzorze, a mój tyłek wygląda w nich jak rozjechana piłka plażowa … STOP. Pozytywna, pozytywna mam być. Szczęśliwa, szczęśliwa, szczęśliwa!!!  I męski członek. Nic nie marudzącego nie wymyślę. Ciepełko przygrzewa i sprawia, że wszelka radość wyparowuje. To bez sensu, lepiej przejdę do produktu. 
Tesco Finest, Swis Dark Chocolate With Orange & Almonds, czyli ciemna czekolada z pomarańczą I migdałami. A z tyłu możemy się dowiedzieć, że ta pomarańcza to tajemnicze „pieces” o smaku pomarańczowym, w których  z owoców jest jabłkowe puree, za to z pomarańczy obecny jest tylko skoncentrowany sok, no cóż. Za to mamy jeszcze orzechy laskowe o czym nie ma informacji z przodu. Owa ciemna czekolada to typowa deserówka z 44% ilością masy kakaowej. Przypominam, że Lindt Excellence zawiera 48%. Niby różnica niewielka, ale już widać, że produkt prawdopodobnie nie dorówna lindtowskiej serii.  Ale ostatecznie, oprócz tych  niby pomarańczowych kawałków, to skład nie jest koszmarnie zły, więc nie mam co od razu stawać w opozycji. 
Co do tej tabliczki to dostałam ją na urodziny. Pochodzi z Anglii i przypuszczam, że trafiła do rąk mojej matki przez jej koleżankę. Zresztą, nie wnikam, ważne, ze została wyprodukowana w Szwajcarii specjalnie dla Tesco. Znalazłam informacje, że producentem jest Chocolat Frey, firma, która w 2013 roku była liderem w swej kategorii na markecie.  Czyli jest dobrze, jeśli to rzeczywiście ta firma jest producentem. A czemu wybrałam tą czekoladę na dzisiejszą recenzję? Mam wrażenie, że deserówki i gorzkie lepiej znoszą upał i ta nie roztopi mi się w palcach jak tylko ją dotknę.  No i ma datę ważności do września, co dopiero teraz zobaczyłam.


Smak: na dzień dobry, z całą mocą trafił we mnie aromat pomarańczowy, dobra, nie jest źle. Źle za to było jak tyko dotknęłam kostki. Jednak upał zastawił ślady w postaci znacznego zmiękczenia i maziania. Doprawdy, chyba nawet cuchnące jajka nie są tak delikatnie traktowane jak  te kostki podczas przenoszenia ich, by  zrobić im zdjęcie. Ale zdjęcia zdjęciami, a zjeść by się przydało. Pomarańcza, pierwsze co poczułam  to pomarańcza. Potem następowała pomarańcza, poganiania pomarańczą z odrobiną słodyczy i pomarańczy. 
No halo, a gdzie czekolada, gdzie kakao? W końcu jest, czują tą kakaową cierpkość, która nieco wyróżnia się od pomarańczowej słodyczy wymieszanej z kwaskiem, Ale ciemną bym jej nie nazwała. Najsłabsza deserówka jak może być. To było naprawdę liche kakao. Trochę jakby plastikowe w smaku. Acha, te cząstki pomarańczowe to coś jakby żelki. Kojarzycie smak pomarańczowej Mamby? To jest właśnie to. A kawałki migdałów dało się wyczuć poprzez efekt chrupania, jednak ich smak był przytłoczony przez pomarańcz.

Zdecydowanie nie jest to poziom Lindta. Czekolada była za słabo wyczuwalna w tej całej pomarańczowej otoczce. Zamiast z dobrą czekoladą, całość trąciła mi cukierkami typu galaretka w cienkiej polewie. Czy jest to smaczne? Przyznam, że może smakować, ale osobiście fanką nie jestem. Jednak przyznam, że jest to produkt o klasę wyżej niż Wedel. A mogłaby być jeszcze wyżej jakby nie ta nachalna pomarańcza.
Ocena: 6/10
Kaloryczność:100g/537kcal, 2kostki/107kcal
Gdzie kupiłam: dostałam
Cena: jak wyżej

Może inne czekolady Tesco Finest są lepsze, ale obecnie nie mam ochoty się o tym przekonywać.
Pa

45 komentarzy:

  1. Jakoś nie lubię czekolad z kawałkami owoców, które owocami nie są, tylko mieszanką różnych rzeczy o smaku owocowym. Za sztuczne dla mnie to jest....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ta z pewnością by ci nie posmakowała

      Usuń
  2. charlottemadness15.08.2015, 05:39

    Liche kakao, cząstki pomarańczowe jak o posmaku Mamby? Bleh...Z nagłówka zapowiadało się tylko dobrze.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak przeczytałam o tej szwajcarskiej firmie to nabrałam nadziei ale niestety :(

      Usuń
  3. Podoba mi się jedynie opakowanie ;) A smak... szkoda, że zawiódł :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Opakowanie jest najlepsze w tym całym produkcie :D

      Usuń
  4. Jakoś mnie ta czekolada nie woła:) zaś dziś rano przy kawie miałam ogromną ochotę na słodkie dopiero 5dni nie jem słodyczy a już mam głoda:(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podobno po paru dniach przychodzi kryzys i jeżeli uda się go przetrzymać to potem będzie łatwiej :)

      Usuń
    2. Zjadłam jabłuszko,winogrona,rodzynki i jest ok:)

      Usuń
  5. Patrzę na opakowanie i myślę "co ona dorwała?".. Ale tak czytam i czytam.. I wiem że nie mam czego zazdrościć. Jak połączenie czekolada - pomarańcza lubię tak słabych w smaku czekolad już nie! :)

    Nie martw się, ja ostatnio kupiłam spodnie i wyglądam jak pączek bez rączek :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A wyglądało tak obiecująco :(
      Pączki nie są złe ;)

      Usuń
    2. Nie ma co oceniać książki po okładce i facetów po zawartości portfela - zawsze to powtarzam ;)
      No.. Nie są nie są. Dlatego jest dla mnie nadzieja :D

      Usuń
  6. Już miałam pytać, co Cię podkusiło... ale to prezent. Nie lubię czekolad z owocowymi kawałkami, więc sama bym po nią nie sięgnęła, chyba że by przywędrowała, wtedy wiadomo. I cóż mogę o niej powiedzieć? Fajna, tylko szkoda, że tak mało... pomarańczy :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czy ty czasem nie masz Lindta Excellence do próbowania? ;)
      Nom, strasznie pożałowali tej pomarańczy :(

      Usuń
    2. Mam, ale to był prezent, o który nie prosiłam. Dostałam w bonusie. Jeśli mi posmakuje, to będzie szok życia.

      Usuń
  7. Nie pamiętam czy kiedykolwiek jadłam czekoladę z pomarańczą, ale muszę przyznać, że nawet mnie zaciekawiło to połączenie. :D Za ciemną nie przepadam, ale sądzę, że z takim dodatkiem naprawdę mogłoby mi posmakować. Chociaż może niekoniecznie akurat TA tabliczka, bo widzę po recenzji, że wyszło koślawo. :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Radzę sięgnąć po Lindta Excellence z pomarańczą. Tego wariantu akurat nie jadłam, ale przypuszczam, że nie zawiedzie.

      Usuń
  8. Hehehehehe, na wstęp parsknęłam śmiechem, dzięki xD
    Co do czekolady... no jakoś mnie nie przekonałaś do niej :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Śmichy chichy, a mój tyłek to dramat :< (żartuje oczywiście ;D)
      Nic dziwnego ;)

      Usuń
  9. Moim horrorem od zawsze są bakalie (rodzynki) i skórki takie jak pomarańczowe czy cytrynowe w czekoladach, więc nawet dodatek orzechów nie sprawiłby żebym się przełamała. Mimo to fajnie wygląda. W bliskiej przyszłości kupie sobie jedną z czekolad Lindt, żeby przypomnieć sobie ich genialność.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak, Lindt Excellence to genialność, szczególnie w porównaniu z tym.
      A wiesz, to nie są skórki jako takie, tylko bardziej galaretki o smaku pomarańczy, ja bym wolała skórkę :)

      Usuń
  10. Mogliby tam wcisnąć wszystkie nasze ulubione dodatki ale jak będą też tam cytrusowe akcenty to podziękujemy za tą tabliczkę ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jaka szkoda, tyle tracicie... ;)

      Usuń
  11. U mnie w Tesco nie ma tych czekolad, ale to może i dobrze :D Nie ma nic gorszego niż czekolada ze skórką pomarańczową!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja nawet nie wiem czy ta seria jest dostępna w polskim Tesco, może i tak a może nie.
      Yhm, jadłaś kiedyś truskawkowego Wedla?

      Usuń
    2. Jadłam, ale to chyba już jest lepsze :P

      Usuń
  12. W sumie to raczej źle, że produkt własny, taki "sklep-name" z jakiegoś kraju może być porównywany z produktem historycznym z innego kraju. To jakby nasze chipy "1' z Carrefoura były lepsze od czegoś, dajmy na to w Urugwaju. Czegoś, co pamiętają tamtejsi dziadkowie, czegoś sentymentalnego.

    Wiem, że Wedel to już penis a nie Wedel, ale mimo wszystko plaskacz po twarzy jest. Mam nadzieję, że wiesz o co mi chodzi ;)

    Czas pokaże czy w innych czekoladach też odniesiesz takie samo wrażenie. Póki co, polski rynek ma wiele do zbadania ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja bym bardziej porównywała to do sytuacji w której Lindt robiłby czekoladę specjalnie dla Biedronki (bez informacji na opakowaniu o producencie) i byłaby to czekolada jakości Wawel czy Wedel.
      Już chciałam coś sarknąć o bogatym wyborze oferty Terraviy, Wawel czy Wedla ale przypomniałam sobie o Manufakturze i Cortezie :D

      Usuń
  13. wogóle mnie do niej nie kusi... nie podnieca mnie to połączenie z gumowymi pomarańćzami :) A wstęp taki pozytywny, niesamowite! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prawda, aż tryska dobrą energią i witalnością :D

      Usuń
  14. Zapewne dziwnie to zabrzmi, ale lubię sposób w jaki marudzisz. Twoje negatywne wstępy są bardzo... pozytywne ; >

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Po prostu ludzie lubię jak ja cierpię :<
      ;D

      Usuń
  15. widzac Tesco od razu zalozylam ze bedzie zle :O ale ten smak jest u mnie na przegranej pozycji. Galaretki nienawidze wiec dobrze ze nie jest dostepna w Polsce :D -raczej nikt mi nie kupi w prezencie :3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czyli nie tylko ja jestem uprzedzona do tego sklepu ;) U mnie to jedynie wiedzą żeby nie kupować niczego z alkoholem, truskawkami. marcepanem lub chałwą. Reszta jest dowolna :D

      Usuń
  16. Z Finest jadłam 85% kakao oraz 74% kakao i według mnie obie był bardzo smaczne a w szczególnosci ta 85% - wyraźnie było czuć kakao :) Recenzje tych czekolad mam u siebie na blogu.. Szkoda, ze już ich nie ma :( Czekolade o której piszesz widziałam ale nie jadłam bo cena mnie odstrasza :P (85% oraz 74% kupiłam po 3,50zł)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A tak właśnie kojarzyłam, ze chyba ty pisałaś pozytywnie o czekoladach Finest :D
      Już ich nie ma? Znaczy, to była tylko tymczasowa oferta?

      Usuń
    2. Tych 74% i 85% już nie ma... z tego co Wiem to nie były w każdym Tesco. Zdziwiłam się, ze nie ma - wystawili na chwilkę a potem schowali do magazynu i już ponownie nie wystawili na półkę. Z Finest Tesco są inne czekolady: gorzka miętowa, z karmelem i jeszcze jakieś ale nie te i szkoda :(

      A dzisiaj będąc a Lidlu zauważyłam ze nie ma czekolad z Grossa (te po 125g za tabliczkę) nie wiem czy zniknęły na chwilę i wrócą z nową szatą graficzna czy to już na stałe bo kartki z ceną też nie ma

      Usuń
  17. A poza tym nie lubię pomarańczowych czekolad :P

    OdpowiedzUsuń
  18. Hm, brzmi dość nieciekawie, ze względu na tę kiepskość kakao. Jak dla mnie, mało czekoladowa czekolada nie ma nawet sensu istnienia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja tam taka surowa nie jestem dopóki czekolada jest smaczna :)

      Usuń
  19. Akurat nie jadłam tej czekolady :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Akurat wiele nie straciłaś ;)

      Usuń
  20. Z Tesco Finest jadlam ze sto lat temu jakąś ciemną chyba z migdałami prazonymi, slodzona cukrem trzcinowym. Wtedy naprawdę mi smakowała. Nie wi, czy obecnie jest nadal w ofercie. Szkoda, że ta tabliczka to taka szmira...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nawet nie orientuje się w ofercie Tesco Finest i po tej czekoladzie raczej nie będę się interesować :D

      Usuń