25.07.2015

Ciastka Cadbury z czekoladą i nugatem



Drogocenne ciacha

Muszę posprzątać w pokoju. Nie jestem pedantką, co to, to nie. Nie przeszkadzają mi spodnie leżące na krześle zamiast w szafie,  nie zwracam uwagi na leżącą na biurku gazetę, której od dwóch tygodni nie przeczytałam i czytać nie będę. Głównie pilnuje by żadne żarcie, brudne talerze, czy szklanki mi się nie walały po pokoju, kurz przeżyje ale obcą cywilizację w misce śniadaniowej nie zdzierżę.  Jednak mimo wszystko, co jakiś czas następuje ten etap, w którym bajzel jest na tyle duży, że zaczyna mi przeszkadzać. Dlatego też dzisiaj nie będę się rozpisywać, szybki wstęp i zabieram się do odgruzowania. 

Cadbury Luxury Cookies Nougatine, czyli ciastka z kawałkami czekolady i nugatem. Kupione w Krakowie w Kuchniach świata za astronomiczną kwotę.  No cóż, sama bym tego nie kupiła, bo 11 złotych za ciastka typu pieguski to trochę dużo jak na moją skąpą kieszeń. Ale kupili to  rodzice, więc wszystko w porządku.  Ten produkt jest dla mnie zagwozdką. Nie istnieje na oficjalnej stronie Cadbury. To, w połączeni z francuskimi  słowami, pozwala mi sądzić, że te ciasta są produkowane głównie na rynek francuski. Może się mylę, nie wykluczam tego. Może wy wiecie o co chodzi z tymi ciastkami?
Opakowanie jest duże, w środku miałam 9 pokaźnych ciastek. Miałam, bo tak jak w przypadku Werther's Originals, nie mogłam się powstrzymać przed wcześniejszym zeżarciem prawie całego opakowania. Czy są takie dobre? Przekonajcie się.

Smak: dobrze wypieczone ciacho ma w sobie od groma większych i mniejszych kawałków czekolady. Po dokładnym rozwaleniu i pokruszeniu zdołałam  wyodrębnić smak samego wyrobu mącznego. Suchy, zadziwiająco mało słodki z charakterystycznym posmakiem sody. Bardzo, bardzo kruchy i ziarnisty. Miejscami zawierał twardy, słodkawy element, który po ugryzieniu obłapiał zęby, pewnie to ten nugat. Większość kawałków  czekolady było sporawych. Ale nie smakowały jak normalna czekolada Cadbury, nie tak mleczne a bardziej kakaowe. I nie tak słodkie. Serio, dało się wyczuć pewną kakaową cierpkość, zaraz po słodyczy. Bardzo maślano-tłusta, rozpływała się w ustach. Mam wrażenie, że momentami trafiałam na minimalne okruchy orzechowe, ale równie dobrze mogły być to stwardniałe okruchy ciastkowe.

Całość jest pyszna , naprawdę pyszna. Jak dla mnie jest to ulepszona wersja Piegusków. Porcja jest solidna, nie przesłodzona z, o dziwo, naprawdę dobrą kakaową czekoladą.  Jakby tylko jeszcze dodać kawałki orzechów, mhhhm. No i cena, ceny nie da się przeskoczyć.
Ocena: 9/10
Kaloryczność: 100g/505kcal, ciastko/115kcal (bałam się, ze więcej)
Gdzie kupiłam: Kuchnie świata
Cena:11zł

A teraz serio muszę iść posprzątać.
Pa

39 komentarzy:

  1. charlottemadness25.07.2015, 05:49

    Sądziłam,że będą przesłodzone, a tu proszę miłe zaskoczenie ;) W sklepach roi się aż od takiego typu ciastek, które smakują, jakby jadło się łyżką cukier..
    Co do porządku to ja jestem straszną pedantką :> , a szczególnie w kuchni, gdy ktoś pozostawi po sobie syf :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też się spodziewałam, że cukier będzie mi chrzęścił pod zębami a tu taka miła odmiana :D
      O, kuchnia to inna sprawa, bo tam to szybko coś może zacząć gnić, więc wszelkie kruszyny, resztki pomidora czy naciapane masło, wzbudza moją złość na bałaganiarza.

      Usuń
  2. O rany, jakie pyszności!!!! Nie spodziewałam się, że aż tak! :) Kupię na pewno, bo ostatnio widziałam je na ryneczku, ale zamiast nich skusiłam się na Cadbury Creme Egg Biscuits.
    Odnośnie sprzątania mam identycznie jak Ty :p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz szanse kupić, nie zmarnuj jej następnym razem ;)
      Pedantyzm jest przereklamowany :D

      Usuń
  3. Schrupałabym jedno, może dwa. ;P

    OdpowiedzUsuń
  4. Ciastka tego typu po prostu nie mogą smakować źle, nie ma takiej opcji

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podejrzewam, że jest taka opcja, niektórzy to nawet ciastko z mikrofali potrafią spartolić ;)

      Usuń
  5. Wyglądają apetycznie, nawet dla mnie. :}

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Skusiłabyś się na ciastko, a nie... ;)

      Usuń
  6. hahaha już wiem, żebyśmy ze sb nie wytrzymaly! Ja mam natrectwa co do pedantyzmu, ale tylko na swoim wiec moglybysmy drzec koty :D wlasnie gdzie jakiś kiciuś? :D Co do czekolady... a idz mi... z nugatem i cadbury... ja się bura robie jak to widzę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Krótki wstęp więc brak kotka :D Dostałabyś zawału na widok mojego "porządku" , lubię lekki chaos :D

      Usuń
  7. Kurcze, ulepszone pieguski ? Nie, nie wierzę .. Nie może być nic lepszego :)
    Rodzice <3 Dziękujmy im :)

    Co do sprzątania.. Ja też powinnam ogarnąć nieco.. Ale nie chce się :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A jednak :D
      No, czasami się przydają ;D

      Usuń
  8. Nie przepadam za ciastkami parapieguskowymi, więc bym nie kupiła, chyba że ktoś by dawał, wtedy wiadomo, wszystko bym wzięła, bo na bloga (nawet Daima i Toblerone!). Co do porządków... ja zawsze miałam i nadal mam bałagan. Kurzu nie ścieram prawie nigdy, okien nie umyłam w moim mieszkaniu dosłownie nigdy, a odkurzam dopiero wtedy, jak zobaczę, że przez pokój jak na westernach przelatuje kłębowisko krzaczorów. Za to moja siostra jest inna i mama ciągle z nią wojuje. Ostatnio znalazła u niej za łóżkiem żyjący jogurt, a tak to talerze z żarciem, nieumyte i zapuszczone stoją u niej wszędzie, na podłodze walają się waciki do zmywania lakieru makijażu (zużyte) i... nie napiszę, co jeszcze, bo to blog o żarciu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to mamy podobnie, nie lubię wycierać kurzu, nie lubię odkurzać, okna mogą se zarastać, mi to nie przeszkadza, ale wszelkie odpady takie jak u twojej siostry są u mnie niedopuszczalne, nie lubię jak mi w pokoju śmierdzi :D

      Usuń
  9. Ja takie ciastka kocham, to moje ulubione. Znaczy, zjem ciastko każde - oczywista oczywistość, nieważne czy to markizy, owsiane, herbatniki czy maślane... Jednak takie kruchutkie w stylu ,,american cookies" to największe dobro tego świata. :D Sama więc rozumiesz, że podczas czytania recenzji dostałam ślinotoku, a myśl była jedna: CHCĘ JE. Pewnie nigdy mi ich nie będzie dane spróbować, bo moje doświadczenia z robieniem zakupów przez Internet nadal leżą ale jeżeli wreszcie się zdecyduje coś zamówić, to będą to te właśne ciastka - o ile je znajdę oczywiście.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A wiesz, że podczas pisania to pomyślałam o tobie, że pewnie by ci się te ciastka spodobały :D Powodzenia w ogarnianiu zakupów internetowych :D

      Usuń
    2. Serio? Miło mi, że tak znasz moje gusta. :D :* Jestem niczym ciasteczkowy potwór haha. :D
      Oj musze to ogarnąć, bo zbyt wiele wspaniałości mi przechodzi koło nosa!

      Usuń
  10. To miłego sprzątania :D My mamy porządki za sobą (od wczoraj) i bynajmniej też nie jesteśmy pedantkami :P
    Jak widzimy takie ciacha to zawsze przed oczami mamy od razu kubek ciepłego mleka! Najgorsze potem jest to, że człowiek wie, że nie powinien zjeść na raz całego opakowania ale jakoś ręka sięga po kolejne i kolejne ciastko kompletnie nie słuchając rozumu :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. We dwie to pewnie raźniej szło sprzątanie :D
      Czy wy mnie podglądałyście? Skąd wiecie o moim niepohamowanym apetycie? ;)

      Usuń
    2. A niekoniecznie :D Potem się okazuje, że godzinę straciłyśmy na samo gadanie o pierdołach :D
      Masz nas! Widziałyśmy Cię przez okno :P

      Usuń
  11. Lubię takie ciastka, jednak ta cena! Wyglądają pysznie, aż czuję ten zapach ^^ U wszystkich takie pyszności, a moje ciacho było zdecydowanie nie udane :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cena jest okropna, to fakt.
      Czasami się zdarza, nie powiem, że u mnie wszystkie ciasta wyszły zjadliwe ;)

      Usuń
  12. Dla mnie nie ma lepszych ciastek niż Merba, po prostu nie ma. Problem z nimi jest tylko taki że trzeba czekać na tydzień brytyjski w Lidlu by je kupić. Niby można je kupić na co dzień w Almie ale za dwukrotnie wyższą cenę więc odpada, 11zł za paczkę to przegięcie. Wszystkie trzy wersje są świetne ale najbardziej to lubię tą z orzechami makadamia, nie ma tam jakiś drobinek jak w Pieguskach tylko są porządne kawałki orzechów. Dobre są też te z trzema rodzajami czekolady w środku.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Brzmią ciekawie, szkoda, że przegapiłam tydzień brytyjski w Lidlu.

      Usuń
  13. No nie wierzę! Coś nieprzeslodzonego od Cadbury! Świat się kończy!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem jak ty, ale ja mam przygotowany schron ;D

      Usuń
  14. Skoro Milka to Cadbury, a te ciastka nie były wyjątkowo słodkie, to chyba pokój owładnęły jakieś złe moce, zabierając jednocześnie wszystkie zmysły. Wyglądają, powtórzę się za poprzednimi wpisami, bardzo apetycznie. Fajny suchy ulepek.

    Takie ciastka są dobrą opcją na poczęstunek do kawy/ herbaty dla gości. Zawsze powinno leżeć jakieś opakowanie w domu. No dobra, dwa, bo jedno przecież "idzie" na bloga ;) Z pieguskowego punktu widzenia z chęcią bym je spróbował, ale - jak mam być szczery - w przeszłości wrzuciłaś już kilka innych produktów, które mnie bardziej zaciekawiły. Tzn. wnerwiły, że ich nie dostanę pod blokiem ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przysięgam, ze nie były przesadnie słodkie :D Wiem, że to brzmi jak coś z innej rzeczywistości.
      Najlepiej dwa plus jeden głęboko schowany w trudno dostępnym miejscu, bo jak głód dopadnie to wszystko co słodkie znika w oka mgnieniu :D

      Usuń
  15. Ja nienawidzę balaganu w pokoju, a zwłaszcza powalanych ciuchów, kubkow i talerzy :p
    Lubię ciastka typu pieguski, wiec pewnie by mi smakowały :p
    Etc. Będąc we Włoszech, widziałam gorzką milke... Nie wiem czy słyszałaś już o takiej wiersji (pewnie tak :p), ale ja byłam w szoku!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie lubisz powalonych ciuchów? No cóż, nie spodobało by ci się w moim pokoju ;D
      Słyszałam, ale trudno mi ją sobie wyobrazić. Gorzka milka... pewnie najwyżej deserowa.

      Usuń
  16. Bardzo lubię takie ciastka:) więc chętnie bym wypiła filiżankę ulubionej kawy w ich towarzystwie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kawy lub herbaty. O, może kakao *rozmarzyła się*

      Usuń
    2. Kakao pije codziennie moje dziecko bo zwykłe mleku mu nie pasuje . Piłaś kiedyś kakao Milka? jeśli nie to spróbuj koniecznie:)

      Usuń
  17. wow, ale mi sie podobało jako rozłożyłaś to ciastko na części pierwsze XD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Heh, nie chciałabyś zobaczyć jak moje biurko wyglądało po rozebraniu na czynniki pierwsze ;)

      Usuń

Włączyłam moderację komentarzy, dzięki temu nie powinno już być weryfikacji obrazkowej.