06.06.2015

TerraSana Peanut Butter



Eko-sreko, ja chcę sól

Narobiło się u mnie w mieście sklepów ekologicznych. Tak z pamięci to mogę wymienić 9 w których byłam. Kiedyś nie posądziłabym siebie o zamiłowanie do łażenia po takich przybytkach, ale tam serio można znaleźć ciekawe produkty. Już pomijając słodycze, to te wszystkie superfood, te napoje roślinne, te mieszanki herbat, oleje, suszone owoce, to wszystko sprawia, że krążę  po sklepie z wypiekami na twarzy (które mogą być również wywołane przez nadmiar słońca, hello spalenizno, jak ja za tobą nie tęskniłam). Nie pytajcie mnie co mnie w tym wszystkim pociąga, sama tego nie wiem. Oczywista oczywistość moim ulubionym sklepem jest ten, który posiada w swoim asortymencie Zottery. Nie tylko przez to, że ma rzeczone Zottery, ale również dlatego, że ma najwięcej towaru. Na niewielkiej przestrzeni jest nawalone tyle, że łatwo można by przegapić coś ciekawego. Jak na przykład masła orzechowe, o którym będzie dzisiaj.
TerraSana, Masło orzechowe Peanut. Możecie mi pogratulować, poszłam z zamiarem kupna masła orzechowego mając w kieszeni  tylko 20zł. Głupia zapomniałam, że wyjęłam wcześniej z portfela  cześć z drobnymi. Stać mnie więc było tylko na wersję z orzeszkami ziemnymi, chociaż planowałam coś innego. Ale trudno się mówi.
TerraSana to firma holenderska. Starannie dobierają produkty bazując na eko certyfikatach , czy jakoś tak. Sięgają po równowagę między człowiekiem a naturą, ple ple, energia odnawialna, pleple, odpowiedzialność za planetę, pleple. Czyli standardowo opisują się jak każda eko-bio marka, nic nowego.  W swoim asortymencie oprócz licznych maseł (różne orzechy, z solą i bez) mają słodycze, musli, superżywność, syropy klonowe, chipsy i wiele innych. Link do strony macie tutaj, a ja zabieram się do testów.

Smak: na wierzchu utworzyła się warstwa oleju, co jest całkowicie normalne w przypadku produktów bez konserwantów czy innych  „wspomagaczy”. Można wylać, można wymieszać z resztą, co kto woli. Masło jest bardzo, bardzo gęste, wręcz oblepia podniebienie i całą jamę gębową. Przypomina przez to trochę karmel w formie półstałej. W smaku wyraźnie czuć fistaszki, jesteście tym zaskoczeni? Lekko gorzkawe lecz z subtelnym słodkim posmakiem wymieszanym z pewną ziemistością.   Nie da się pomylić co do tego jakie to orzeszki, z zamkniętymi ślepiami  mogłabym powiedzieć z czego to masło.  Tylko wiecie czego mi tu brakuje?  Soli, przez to jest trochę mdło. Dopiero jak sama dodałam ciutkę tego minerału to całość znacznie poprawiła się w smaku i nabrała prawdziwego charakteru.

Chciałabym się bardziej tym zachwycić ale nie mogę. Było smacznie, nawet bardzo smacznie, ale równocześnie był nieco mdło. Dla osób odzwyczajonych od soli  zapewne te masło by odpowiadało. Ja jednak wolę takie solone, tak jak wolę solone orzeszki od tych zwykłych. Zużyje z przyjemnością, bo przecież nic nie stoi mi na przeszkodzie żeby samemu sobie od serca sypnąć. Ale kupno pozostałych maseł stoi pod znakiem zapytania.
Ocena: 7,5/10
Kaloryczność:  100g/564kcal
Gdzie kupiłam: Zdrowa spiżarnia
Cena: około 16zł

Czy są tu osoby z Krakowa? Chciałabym wiedzieć czy są tam jakieś miejsca gdzie można kupić niespotykane czekolady. Nie, ja sama się nie wybieram. Moja rodzinka jedzie tam na kilka dni, więc przy okazji mogą przywieźć z powrotem jakąś tabliczkę, nie? Durnostojek, plakietek  i podobnych nie lubię (o ile sama ich nie wybiorę), ale słodyczami nigdy nie pogardzę.
Pa

51 komentarzy:

  1. Wygląda smakowicie, może też bym odrobinę posoliła, ale nawet bez soli chętnie bym zjadła.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z solą smakuje znacznie lepiej

      Usuń
  2. charlottemadness06.06.2015, 05:43

    Też bym wolała trochę ''słońszy"posmak jak i wersję crunchy.Do tej pory najlepszym masłem jakie jadłam było http://www.meridianfoods.co.uk/ To było masło idealne! Też bardzo, bardzo gęste i oblepia podniebienie (ale mi to nie przeszkadzało :D). Szkoda,że mój portfel na tym ubolewał :P Ale chyba sobie zamówię niedługo na allegro, bo tam wychodzi najtaniej i jeszcze to jest "beczułka" 1kg masła :D A Lidlowskie jest na skraju wyczerpania ^_^

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widziałam to masło w jednym sklepie na targu, ale jest to trochę za daleko bym mogła pójść i kupić ot tak.

      Usuń
  3. Zatem mi na pewno by posmakowało, bo ja soli nie używam ;) Aczkolwiek na razie mam spory zapas maseł orzechowych i pewnie w najbliższym czasie jednak się nie skuszę ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jakbym miała wiecej miejsca też bym porobila zapasy masła. Zazdroszczę :)

      Usuń
  4. Lubię lekko słone masło, ale to by mnie skusiło, sama bym sobie doprawiła ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. ja jestem uzależniona od orzechów i maseł orzechowych!

    OdpowiedzUsuń
  6. Sama preferuje bardziej słone masła orzechowe, chyba dlatego moim faworytem jest lidlowski mcennedy :) I studiuje W Krakowie! W galerii Krakowskiej sa sklepy 'kuchnie swiata' tam sa jakies reeses, rożne wynalazki z podstawowych firm, jest tez sklep ekologiczny i sklepy z kawami i herbatami świata i tam tez widziałam czekolady:) wszystkie te sklepy sa na tym samym pietrze mniej więcej obok siebie :d

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lidlowski jest chyba najlepszy na rynku. Czyli wyślę rodzinke do Galerii :D

      Usuń
  7. W galerii krakowskiej jest sklep Five o clock, gdzie można dorwać Vivani z chili, o której pisałaś mi chyba ostatnio, że Cię interesuje (nie wiem czy w Zdrowej Spizrani jest - ostatnio nie widziałam). Czekoladową stronę Krakowa dopiero odkrywam.
    Co do masła... też bym chciała bardziej się zachwycać takimi zdrowymi 100 %, ale ten brak soli skutecznie także mi to uniemożliwia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak patrzylam to te Viviani bylo, ale i tak zaproponuje ten sklep rodzicom :-)
      Nom, sól to jednak nadaje dodatkowych walorów

      Usuń
  8. Wygląda apetycznie. ^^ Ja póki co nie miałam okazji na zakup masła innego niż z orzeszków ziemnych, ale mam od niedawna blisko siebie sklep ze zdrową żywnością, to muszę w końcu się tam wybrać, może znajdę coś ciekawego. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zajrzyj, może coś ciekawego wypatrzysz

      Usuń
  9. U mnie też ekologicznych sklepów jak psów na placu, gdzie rzucono pęto kiełbasy. Gorzej, że jak je mijam, nigdy nikogo nie ma w środku. To chyba jakieś pralnie (ekologiczne) brudnych pieniędzy.
    I gdybym ja poszła do sklepu i zobaczyła, że mi brakuje kasy, to wolałabym się wrócić, niż kupić coś mniej interesującego. Daleko był ten sklep?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O boże, to. Zawsze się lekko stresuje jak musze wejsc do pustego sklepu, a te eko są najczęściej puste. Dobrze, że sprzedawcy nie są nachalni.
      Byl bardzo blisko, ale głupio by mi bylo wracać

      Usuń
  10. hahahaha eko sreko xDD you make my day! :D miałam to samo z primaviką masłem bez soli i cukru, a głupia potem i tak musiałam je doprawić geniusz :D co do twojego geniuszu, skoro prosisz... gratuluję wydanych ok 20 zł, szacun :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie ma co ukrywac, jesteśmy ofiarami soli
      Dziękuję, dziękuję, staram się :-D

      Usuń
  11. Hm, ja jestem z Krakowa. Ale zależy co rozumiesz konkretnie pod niespotykane - jakieś limitki typowych firm czy jakiś nieznany zupełnie producent?
    A więc na pewno polecam zajrzeć rodzince do GK<3 (uwaga, uwaga, dla niewtajemniczonych jest to skrót od...tydydydm...Galeria Krakowska), polecam tam sklep Five o'Clock, Kuchnie Świata, Mount Blanc (czekolady belgijskie) i w przypadku naprawdę nietypowej czekolady - Pożegnanie z Afryką.
    Poza tym duży wybór jest w Realu i Makro (uwielbiam ten sklep, ale potrzeba do niego specjalnej karty), ostatnio w tym drugim udało mi się dorwać rzadko spotykane smaki Ritter Sportów oraz cookies & cream Hershey's.
    Także wybór jest, aczkolwiek nie tak łatwo znaleźć.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardziej chodzi mi o nieznanego producenta. No nie ma bata, wysyłam rodziców do GK, dzieki ^_^

      Usuń
  12. Ja akurat nie używam soli zupełnie, ba! Mam jedną tylko solniczkę wypełnioną solą i ani ziarnka więcej - dla gości. :D Sama jej nawet do ręki nie wzięłam. Dlatego pewnie dla mnie jej ilość w tym masełku byłaby wystarczająca. Ma fajną konsystencję. Ciekawi mnie czy te masła bio, eko i inne super skrótowce różnią się od tych nie bio? :D Chodzi mi oczywiście o smak, bo składniki to wiadomo. :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podziwiam, ja jestem ofiarą soli, uwielbiam ją.
      Przypuszczam, że masło z samych orzechów nie różni się smakiem od tego z samych eko orzechów :-)

      Usuń
  13. Ale zazdrościmy Tobie tych eko sklepów :) U nas były kiedyś zaledwie dwa i to w innych miastach ale niestety jeden już został zamknięty, także nasze zakupy głównie obracają się wokół Intermarche :/ My akurat jesteśmy od soli odzwyczajone także to masło byłoby pewnie dla nas wręcz idealne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A wam zdecydowanie bardziej by się przydały, współczuje.
      Całkiem możliwe, pisząc o osobach odzwyczajonych od soli to myślałam również o was :D

      Usuń
  14. Jakoś od wczoraj za mną chodzi masło orzechowe dziś chyba zjem go z waflem ryżowym:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Narobiłaś mi apetytu, a nie mam wafli ryżowych :(

      Usuń
    2. Jak tylko odeszłam od kompa to zjadłam od razu 2wafle z masłem mniam:)

      Usuń
  15. Masła orzechowe lubię, ale jak je mam to faktycznie są takie mdłe. teraz chciałam spróbować z innym orzeszków ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też dodajesz sól? ;D Ja się waham czy w ogóle brać kolejne tej firmy,. Może jakby trafiło się solone, ale na pewno nie niesolone.

      Usuń
    2. Z nerkowców jest pycha pomimo braku soli, laskowe też bardzo lubię, migdałowe i sezamowe mnie nie zachwyca jeżeli o tę firmę chodzi.

      Usuń
    3. Ja się wcześniej zastanawiałam nad laskowymi i migdałami, ale teraz sama nie wiem.

      Usuń
  16. Boję się wchodzić do takich sklepów, ceny są zabójcze, a chciałoby się wszystko. ^^'

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak, ręce sięgają, oczy widza cenę i rozum wrzeszczy nie ;)

      Usuń
  17. U mnie w mieścinie jest tylko 1, w którym nie byłam jeszcze. Ale z tego co słyszałam jest tak kiepski, że planują go zamknąć.
    Ja uwielbiam odwiedzać takie sklepy, a i nawet w marketach udać się na ten regał z ''BIO'' żywnością :D Jest tyle super rzeczy tylko szkoda, że wszystko takie drogie. To masło nie kusi, ale wersja z orzechów włoskich to moje skryte marzenie. Mam nadzieję, że kiedyś dorwę je w moich okolicach ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W marketach to zawsze patrzę na mleka roślinne, tylko właśnie te ceny :( A masła szukaj, może tobie lepiej posmakuje :)

      Usuń
  18. Ojojoj, na pewno brakowaloby mi choć odrobine slonego posmaku. Nie uzywam praktycznie wcale soli na codzień, ale w masle orzechowym kocham te miks orzechowosci, slodyczy i slonosci.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nawet odrobina soli już robi różnicę. Sól i słodycz to taki zaskakująco udany miks, że się dziwię, że wcześniej mi nie smakował.

      Usuń
  19. Miłośniczce masła orzechowego zawsze będzie brakować soli, taka prawda :)

    Ale - poza tym całym eko-super smakiem, może to akurat będzie plus tego słoiczka? Jakiś mały wypiek, malutka beza czy coś w tym stylu posmarowana pastą, która właśnie swoim solonym akcentem mogłaby wszystko zabić...

    Kanapka z serek, rukolą i odrobiną niesolonego masła? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Słoiczek niestety jest nieco zbyt mały by wykorzystać go do wypieków, trochę szkoda takiej ilości.
      Mój ostatni miks to masło orzechowe z białym serem i odrobiną miodu i soli, mniam.

      Usuń
    2. Masło orzechowe na białym serze, w sensie twarogu? Ja pierniczę. W życiu bym na takie połączenie nie wpadł. W ogóle niezłe połączenie... wyrób mleczny, orzechy, miód, sól. Myślałem, że jestem popieprzony w łączeniu składników, ale to przebiło duuuużo rzeczy w moim portfolio.


      Zapiszę sobie - mówię serio :) - i spróbuję. Sam ser z miodem to rozumiem. Masło z miodem jeszcze też (wszak amerykanie jedzą masło z nutellą, czyli czymś też słodkim - choć w innej skali), ale takie coś... szaleństwo :D

      Usuń
  20. Ale przynajmniej masz tu 100% orzechów,bo jak poczytać niektóre etykiety... :-(((
    ala

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W niektórych masłach to z lupą szukać orzechów :D

      Usuń
    2. Właśnie-przeglądając gazetkę na stronie internetowej -uświadomiłam sobie,że przecież Kraków jest główną siedzibą sklepów na A...
      ala

      Usuń
  21. Czyli to idealne masełko dla mnie :D

    OdpowiedzUsuń
  22. cześć czoko, tu Twoja stała czytelniczka i wielbicielka, która chyba pierwszy raz pisze komentarz :D dobrze pamiętam, że mieszkasz w Białymstoku? jako kandydatka na studiowanie tam od października zapytam Ciebie o opinie, jak sądzisz, czy to miasto przyjazne studentom? :D rozważam wybranie jego zamiast Warszawy, mojej miłości, więc stawka jest duża!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O ile nie wybierasz się na medycynę, prawo, czy na polibudę to radze jednak wybrać Warszawę ;) Większe możliwości są w stolicy, a i białostocki uniwerek ostatnio leci w kulki.

      Usuń
    2. tylko że ten problem, że w stolicy nie ma publicznie tego kierunku, na który najbardziej bym chciała :( tak to pewnie nawet bym się nie zastanawiała...

      Usuń