16.06.2015

Ritter Sport Honig-Sals-Mandel



Marząc o solonych migdałach

Biorąc pod uwagę jak wielki jest wybór czekolad, to producent naprawdę powinien się postarać by konsument zdecydował się na kupno jego wyrobu. Oczywiście, niektórzy już sie nie starają i korzystają z samej siły oddziaływania znanej marki. Czy jakby Wedel dopiero teraz próbowałby się wybić ze smakiem obecnych słodyczy, czy by mu się udało? Czy Milka byłaby tak chętnie kupowana jakby nie działania marketingowców i skojarzenia z niemiecką dobrą jakością? Milka jak Mika, jest prosta, mleczna i słodka, ale w tej dziecinnej prostocie jest jeszcze smaczna (dla dużej części ludzi, nie mówię o wszystkich). Ale Wedel? No cóż, moim zdaniem utrzymuje się i osiąga zyski głównie przez sentyment ludzi, kojarzących Wedla ze swoim dzieciństwem. Właściwie mam wrażanie, że niektóre marki zamiast dążyć do polepszenia swoich wyrobów spoczęły na laurach. A konsument, który próbuje również inne wyroby widzi te olewactwo i chociaż przez jakiś czas może się łudzić, że to tylko chwilowe pogorszenie, to coraz bardziej zniechęca się do kiedyś tak lubianej firmy. Mam nadzieję, że tak nie będzie w przypadku Ritter Sport, bo ostatnio coś im słabo idzie.
Ritter Sport Honig-Sals-Mandel, czyli mleczna czekolada z miodem i solonymi migdałami. Jak zapewne wiecie jestem ostatnią frajerką jeżeli chodzi o połączenie słodkie-słone. A w tym przypadku mamy jeszcze migdały. Solone migdały w czekoladzie mlecznej… samo wyobrażenie wywoływało reakcję niczym u psa Pawlowa. Wprawdzie po ostatniej limitce nieco z obawą patrzyłam na tą tabliczkę, ale stwierdziłam, że hej, dopóki nie będę czuła siarkowodoru podczas jedzenia to będzie dobrze. Jest to jeden z produktów niemieckiej paczki, więc nie będzie tak łatwo ją dorwać w Polsce. Ja już byłam gotowa ją zamawiać z Niemiec, bo po jak co, ale tej wersji nie mogłam przegapić.

Smak: zapach który poczułam po otwarciu nieco mnie uspokoił, był apetycznie kakaowo-słodki z migdałową nutą. Tabliczka od góry wygląda niepozornie, ot jak każda inna ritterka. Dopiero spód ujawnia migdałowe wybrzuszenia, coś pięknego.  Czekolada jest miękka ale nie roztapia się w palcach tak szybko, jak jej nadziewane siostry. Tłusta, jednak obyło się bez margarynowego posmaku.  Słodycz na poziomie pi razy oko Milki, co może przeszkadzać co wrażliwszym. Zdecydowanie mleczna, ale z kakao to było słabawo. Miodu nie wyczułam. Wyczułam za to słabiutką obecność soli, było to delikatne mrugniecie, ale przynajmniej tyle. Migdały są w całości i pyszne, chyba zostały lekko podprażone. Chrupiące i intensywne w smaku, to na nich głównie znajduje się sól, aczkolwiek jej ilość pozostawia nieco do życzenia. 

Było dobrze, bardzo dobrze nawet, ale nie było wspaniale.  Jakby zmniejszyć nieco ilość cukru i zwiększyć ilość soli to by czekolada dostała zasłużoną 10. Tu jednak muszę się przyczepić do tych dwóch małych uchybień. No i miód, gdzie on jest? Nie czułam tu jego posmaku, mimo najszczerszych chęci. Jednak biorąc pod uwagę ostatnią jedzoną ritterkę, to ta zdecydowanie wybija się na plus. Te migdały to mistrzostwo, a i sama masa czekoladowa, mimo niewątpliwego przesłodzenia, była smaczna. Więc polecić mogę, nawet osobom nielubiących połączenia słodki-słony.
Ocena:8/10
Kaloryczność: 100g/562kcal
Gdzie kupiłam: dostałam
Cena: jak wyżej

Nie wiem co jest gorsze Mucosolvan czy syrop z cebuli.
Pa

49 komentarzy:

  1. charlottemadness16.06.2015, 05:40

    I tak wysoko ją oceniłaś. W tej kompozycji smakowej oczekiwałabym czegoś bardziej wytrawnego niż słodycz na poziomie Milki..
    Najlepiej wyczuwalny miód w czekoladzie był w przypadku Corteza z śliwkami jabłkiem i miodem :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tylko, ze Cortez kosztuje 15-17zł ;D Za jakość się płaci :D

      Usuń
    2. charlottemadness16.06.2015, 13:56

      Ja płaciłam ładne 18 zł.. ale nie żałuję jeszcze mi została mleczna z pieprzem zielonym i malinami ;)

      Usuń
  2. Migdały rzeczywiście były fajne, choć też wolalabym wiecej soli, przelamanej jeszcze miodowym posmakiem. Niestety sama czekolada byla dla mnie nie do przejścia. Mialam ochote wydlubac te migdaly i zjesc je solo... A to bylo w górach! A w górach jem pseudo-czekolade Studentska i jestem zachwycona...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, czekolada nie była taka zła. Chociaż ty przecież nie lubisz polskiej Milki, a ta trochę ją przypominała. No to wszystko jasne ;)

      Usuń
    2. Zgadzam się, to podobny smak.

      Usuń
  3. Mm, recenzja brzmi bardzo zachęcająco. ;) Niewielka ilość soli prawdopodobnie by mi pasowała, szkoda tylko tej słodyczy. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak lubisz Milkę to poziom tej słodyczy będzie odpowiedni :)

      Usuń
  4. Zatem jednak warto spróbować :p
    Ale co Ty narzekasz na syrop z cebuli? Przecież on ma miód :) Nie wyczułaś go w czekoladzie, ale nadrobiłaś syropkiem ;) Zdrowiej Kochana, zdrowiej ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jezu weź, weź. Tu słodycz a tu cebula wali. Myślałam, że zaraz pokłonię się sedesowi takie to było paskudne.

      Usuń
  5. Uwielbiam ich czekolady, ale żałuję, że w Polsce jest tak mało smaków :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mało? W Polsce jest bardzo dużo smaków, więcej niż w większości krajów.

      Usuń
    2. Może nie mało, ale niektóre wersję trudno znaleźć, no i nie ma pewnych smaków.

      Usuń
  6. Co do tego miodu: w tej czekoladzie nie ma go być w zwykłej, miodowej postaci. Te migdały są solone i w miodzie, tak jak te wszystkie orzeszki w miodzie. Miód w nich nie jest taki... naturalnie miodowy, a ma taki dziwny posmak. Ja to wyraźnie czułam w tej czekoladzie.
    Odebrałam ją podobnie: za dużo cukru, za mało soli. Szkoda, że tak jak napisałaś we wstępie, niektórzy producencie spoczywają na laurach. Widać, kto robi czekolady dla pieniędzy, a kto z miłości do nich.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nawet migdały specjalnie obgryzłam i nic nie poczułam, może to wina choroby.
      Szczególnie po limitkach widać, że RS leci w kulki i nie przejmuje się jakością :(

      Usuń
  7. Najlepszą słoną czekoladę miałam z Kanady, to dopiero było idealne połączenie słodki-słony. Czekoladom o słodkości Milki dziękuję, więc ta mnie nie kusi;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z Kanady? O, teraz mnie zaciekawiłaś :)

      Usuń
  8. Twoje wrażenia spowodowały, że mojego stosunku do tej czekolady nie da się określić inaczej, niż "meh".
    Może faktycznie z większą ilością soli byłoby lepiej.
    A syrop z cebuli to moja trauma, jak zresztą każdy syrop na kaszel, fuj.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Powiem tak, mi bardzo smakowała, ale była dość blisko poziomu "meh"
      Ja syropy na kaszel nawet lubię, ale tego z cebuli nie dam rady wypioć, wolę już kaszel.

      Usuń
  9. Syrop z cebuli jest gorszy:) mój koszmar z dzieciństwa ja dlatego nie robię go mojemu dziecku pewnie by wymiotował po nim z obrzydzenia jak ja. Czekolady tej nie jadłam,ale nie szukałam jej szczerze mówiąc . Jak spotkam to kupię:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz, ja byłam dość blisko wymiotowania, więc w pełni rozumiem niechęć do podawania go dziecku.
      Kupuj :)

      Usuń
  10. Oj chciałabym spróbować - chciałabym! Bez dwóch zdań :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chciałabym, chciała... lalalaa ;)

      Usuń
  11. Miodu w samej czekoladzie nie wyczujesz bo miodem są doprawione migdały, jak sama nazwa wskazuje, prażone migdaly, wzbogacone solą i miodem...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W migdałach też nie wyczułam...

      Usuń
  12. Ostatnio mam apetyt na wszelkie smaki z dzieciństwa - a to mannę z syropem malinowym, a to ciapankę czyli truskawki ze śmietaną, a to mleko z miodem. Ogólnie na wszystko co z miodem więc jak zobaczyłam tą czekoladę to mówię: BIERE! Do tej pory nie kupiłam, bo mam w kolejce z pierdyliard produktów do kupienia... Chyba dobrze zrobiłam czytając recenzję. To znaczy cieszy mnie, że jest smaczna ale właśnie szkoda, że brakuje tego posmaku miodu, który był głównym powodem mojego zainteresowania tą czekoladą. Dla mnie połączenie słodko-słony jest problematyczne niezwykle ale chętnie bym spróbowała taki wariant w RS. Dla osoby takiej jak ja, która nie soli wcale to pewnie jej ilość byłaby wystarczająca :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeszcze nie kupiłaś? Rany, jakbym ja ją w sklepie zobaczyła to byłaby to pierwsza czekolada w moim koszyku, priorytet normalnie o_O

      Usuń
  13. Cieszę się, że czekolada (migdały) ma mało miodu i mało soli, bo za żadnym z tych dodatków nie przepadam. Początkowo nie byłam za tym Ritterem, ale minęło trochę czasu i zmieniłam zdanie... chcę ;<

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bierz, soli się nie bój, nie gryzie ;)

      Usuń
  14. kocham tak samo połączenie słodko słone <3 mmm... a co do początku mam nadzieje, że nie pójdzie w ślady wedla :D choć fakt kupuje często te z sentymentu ^^

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. RS w Wedla??? Wypluj te słowa, pfupfupfu. Jezu, mam nadzieje, że spadek jakości jest tylko chwilowy.

      Usuń
    2. hahahaha już, spokojnie przepraszam nie chciałam xD już pluje ( pluje ) spokojnie, to chwilowe zmęczenie :D

      Usuń
  15. My już postanowiłyśmy, że po tą ritterkę nie sięgniemy. Jakoś specjalnie dodatek tych solonych migdałów nas do siebie nie przyciąga. Chociaż jakby było ich naprawdę dużo to już sytuacja uległaby zmianie :P

    Zdecydowanie wolimy Mucosolvan od syropu z cebuli... bleeee.... babcia nas nim w dzieciństwie karmiła :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A nie macie komu sprezentować żeby potem zostać poczęstowanym? ;)
      Dzisiaj doszłam do tego samego wniosku, Muco jeszcze przełknę, z cebuli wywaliłam, bo wymiotować od niego chciałam.

      Usuń
    2. No właśnie nie bardzo. Już w prezencie dałyśmy tą z Lidla z ciastkami Neo ale szczerze to nie bardzo nam smakowała. Obie stwierdziłyśmy, że czekolada zalatywała jakby figurkami z mocno przeciętnej czekolady.

      Jeżu....... do tej chwili czujemy ten smak przecukrzonej cebuli... brrr

      Usuń
  16. Już dawno miałam Ci to napisać, ale jakoś nie wychodziło. A teraz akurat jest idealna, tematyczna okazja. :-) otóż, w Lidlu są przepyyyyyszne, solone migdały na wagę. Zdecydowanie polecam. Coś wspaniałego, koniecznie kup i spróbuj. :-) ja przepadłam :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O ja, dzięki :D W następnym tygodniu przejdę się , bo w dodatku będzie Tydzień amerykański :D

      Usuń
    2. Nie ma za co ;) wiedziałam, że lubisz takie połączenia, więc koniecznie musiałam Cię poinformować ;) nie wiem, czy od dawna są i ich po prostu nie zauważalnym wcześniej ;) zawsze widziałam pistacje w worku, a od jakiegoś miesiąca właśnie te migdały obok się pojawiły, więc może to od niedawna ;) teraz tylko je kupuję. Ta sól aż gołym okiem widoczna, mistrzostwo ;) idealne połączenie ;) daj znać, jak spróbujesz ;) a o tygodniu amerykańskim już wiem też od kilku dni i wyczekuję jak większość ;)

      Usuń
    3. Sama też ich wcześniej nie widziałam, więc może to nowość. Już widzą jak tyłek rośnie od tych pożeranych migdałów :D

      Usuń
  17. Uwielbiam te czekolady, idealne przy pisaniu postów lub rysowaniu:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tylko trzeba uważać żeby nie umazać rysunku czekoladą ;)

      Usuń
  18. Słodko-słona czekolada to coś, czego przegapić nie można :D

    shariankoweleben.wordpress.com

    OdpowiedzUsuń
  19. Napiszę to po raz n-ty, gdzie tylko pojawia się ta czekolada:

    Opakowanie może mylić. Dla mnie orzechy wyglądają jak rodzynki i to cholernie odstrasza. Jakaś śliwka/ winogrono w miodzie i czekoladzie? Noe nie dla mnie...

    Reszta, cóż. Felixa orzechy w miodzie mógłbym jeść na okrągło, Rittera kilka tabliczek też w życiu pochłonąłem. Także połączenie jednego i drugiego musi dać niezły efekt.

    Oczywiście jest i równowaga. Jedni wyczuwają za mało miodu, drudzy soli. Jako miłośnik obu składników mogę żałować (tz. teoretycznie), że nie ma serii "extreme" gdzie Ritter by nie bał się o przesolenie czy też zamiodzenie ( ;) ) swojej czekolady. Słone i słodkie do przesady? Mogłoby być ciekawie.

    Minusem Rittera jest wielkość czekoladki. Takie małe (wizualnie) coś znika nawet nie wiadomo kiedy. Człowiek się dziwi "przecież gdzieś położyłem jeszcze połowę" ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak pierwszy raz ją zobaczyłam też w pierwszym momencie myślałam, że to rodzynki :)
      Super słodka mleczna ritterka z mocną solą byłaby hitem w moim odczuciu. I to jeszcze z tymi pysznymi migdałami, szkoda, że są tacy zachowawczy i nie chcą ryzykować.
      Niby 100g, a takie maleństwo ;)

      Usuń
  20. Mam cichą nadzieję, że RS wprowadzi je do Polski! Od samego początku mnie kuszą i nie dają zapomnieć :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziwię się, że tego jeszcze nie zrobili.

      Usuń
  21. Uwielbiam te czekolady ale tej jeszcze nie jadłam ;)

    OdpowiedzUsuń