26.06.2015

Ehrmann Almighurt, jogurt Mango-Limette



Jogurtowa zapchajdziura

Wyobrażacie sobie życie w PRLu? I mówię o dłuższym okresie, a nie „urodziłam się w latach 80 i coś niecoś pamiętam”. Chodzi mi o dzieciństwo, dorastanie i może też studiowanie w tych czasach. Przyznam, że z opowieści rodziców wyłania się dość ciekawe życie. Z drugiej strony mam w głowie myśl, o pustych półkach sklepowych, zamiennikach czekolady, braku zagranicznych słodyczy, czy też nawet niektórych owoców. Ciągle pamiętam opowieść mojej historyczki, która pierwszego banana zjadła w wieku nastoletnim. Więc niewątpliwie, ciekawy okres, ale nie pod względem żywnościowym. Jestem dzieckiem demokratycznego ustroju, lubię mieć duży wybór. Dlatego też zamiast pospolitego jogurtu z wiśniami (którego skądinąd lubię ) wybrałam wersję nieco ciekawszą.
Spożyty przed podaną datą
Almighurt Frucht Mango-Limette, jogurt ze wsadem z mango i limonki. Po długiej nieobecności witamy z powrotem produkt Ehrmanna, tym razem nieco egzotyczny. Na szczęście jednak bez ananasa, za to z mango. Tak właściwie to teraz zorientowałam się, że do tych owoców mam zupełnie odmienny stosunek. Świeżego ananasa i tego z puszki uwielbiam i kocham, za to w jogurtach nie lubię i unikam. Świeże mango za bardzo mi się kojarzy z odświeżaczami powietrza o zapachu lasu sosnowego bym mogła je polubić, za to jako element jakiegoś produktu to owszem, lubię i zjem.
Od razu powiem, że poczułam się lekko zawiedziona po zjedzeniu. Nie wiem czemu ale wydawało mi się, że ta limonka będzie w takiej postaci jak w serii Almighurt Fantasie, czyli w formie takiego owocowego musu-sosu. Niestety, grzebanie nic  nie dało i musiałam ostatecznie stwierdzić, że z sosu nici, limonka jest wszędzie. 

Smak: zapach jest przyjemny, taki owocowo-kwaskowaty. Jak już wspominałam wyżej grzebanie nie ujawniło sosu, za to pokazało, że w jogurcie jest od groma maleńkich kosteczek mango. Konsystencja jest dość rzadka jak na jogurt, ale wciąż nie jest to poziom mleka smakowego. Umiarkowanie słodki, cukier jest wyważony i spokojny, aczkolwiek wyczuwalny. Limonka wprawdzie nie ujawniła całej swej mocy, ale daje przyjemne uczucie kwaskowatego orzeźwienia. Cytrusowa nuta jest naprawdę subtelna. W pewnym momencie wyczułam coś znajomego, jednak przez chwilę nie mogłam tego określić.  W końcu chwyciło, poczułam pewną karmelowatość. Nie wiem skąd to się wzięło w tym produkcie, ale z pewnością poczułam posmak  palonego cukru. Skład również nie wyjaśnia tej kwestii, pozostanie ona tajemnicą. 

Na koniec zostawiłam mango. Niewielkie kostki mango. Z pewnością są mięsiste, miękkie i z łatwością rozwalały się po lekkim naciskiem. Jednak ze smakiem było nieco gorzej. Były tylko delikatnie słodkie o to wszystko co dało się z nich wyczuć. Owszem, nie chciałam smaku lasu sosnowego, ale jakiś owocowy posmak mógłby być.  A tu nic, równie dobrze mogłoby tego nie być.

Jest to jogurt smaczny. Cytrusowy, nie za słodki, delikatny i treściwy. Jednak czegoś w nim mi brakowało, takiego elementu, który by mnie zachwycił i sprawił, że leciałabym do sklepu po kolejny kubeczek. I kwesta mango, który niepotrzebnie się plątał. Mogę powiedzieć, że zjadłam go ze smakiem, ale to nie „to”
Ocena:7/10
Kaloryczność:100g/95kcal
Gdzie kupiłam: Real
Cena:2,08zł (chyba, nie jestem pewna paragonu)

Następny wpis będzie w poniedziałek. Aha, może zauważyliście, że moje komentarze, zarówno tu jak i na innych blogach, są pisane tak trochę hmmm bez serca? na "odwal"? Sama nie wiem jak to określić.Po prostu od dłuższego czasu jestem ciągle zmęczona i taka zdechła. Wpisy i wasze komentarze nadal czytam z zainteresowaniem, tylko, że jak mam coś odpisać/napisać to czuje pustkę. I czuję się trochę winna, że tak to wygląda.Spróbuje zaradzić temu zmęczeniu, mam wytypowany jeden powód. Drugi też, ale wolałabym ten pierwszy, bo z drugim musiałabym iść do lekarza, a bardzo mi się nie chcę.
Pa

44 komentarze:

  1. charlottemadness26.06.2015, 05:51

    Liczyłabym w tym jogurcie na bardziej znaczną kwasowość, a tu przeplata się karmelowość ? Hm... lubię smaki "winne", orzeźwiające, więc ta limonka zawarta w jogurcie bardzo by skłaniała mnie do zakupu tego jogurtu, tyle czy posmak palonego cukru tu pasuje?
    Przykro słyszeć od Ciebie takie słowa :>

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja sama nie wiem czy to ja nie miałam jakichś zwidów z tą karmelowością, bo nic nie tłumaczy tego posmaku.

      Usuń
  2. Ja tam wcale nie czuję, aby Twoje komentarze były na ''odwal się'' ;) Ale skoro czujesz się zmęczona, to może czas na jakiś relaks, odpoczynek?
    Osobiście życia w PRL'u sobie nie wyobrażam, po prostu nie byłabym stanie takim stylem życia funkcjonować :P Dzięki bogi, że urodziłam się później.

    Ten smak mnie nie kusi, ale nawet gdybym go spotkała (co się oczywiście nie stanie:<) to bym kupiła.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Problem w tym, że ja nie robię niczego co mogłoby mnie tak zmęczyć, więc i nie mam od czego odpocząć.
      Ciągle masz problemy ze znalezieniem tych jogurtów? :(

      Usuń
    2. Tak :/ Byłam Realu to ich nie mają, a jedynie te kaszki. Jak poleciałam do Auchan to mają tylko 2 smaki Grand Dessert (wanilia i czeko), kaszki, jogurty ze strzelającymi cukierkami (pyszne, sztuczne, śmieszna i piekielnie drogie), jakieś puddingi i jogurty w...ogromnych słojach! :'(

      Usuń
  3. A ja tak zawsze się za tymi jogurtami uganiam... dwa inne jadłam i bardzo mi smakowały, ale ten... wydaje mi się po prostu trochę nudny.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi teoretycznie wydawał się ciekawy, tylko smak był nieco zachowawczy.

      Usuń
  4. Doskonale Cię rozumiem od miesiąca ciągle się uczę bo coś zaliczam a ostatnio nie mogę spać bo mój mózg się nie wyłącza. Ciągle sam coś powtarza we śnie i wymyslawlasne teorie i definicje o_O rano jestem taka zmęczona jakbym całą noc spędziła na nauce. Dobrze że w poniedziałek mam ostatni egzamin ...

    OdpowiedzUsuń
  5. Mniam :) Ten wariant smakowy na pewno przypadłby mi do gustu, jak będę w realu, to się skuszę ;)

    Może to jeszcze po chorobie takie zmęczenie, bo na brak weny raczej narzekać nie możesz ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może i przez chorobę, a może mój organizm się buntuje, zobaczę za parę dni.

      Usuń
  6. Hm, mam nadzieję że wszystko pójdzie po twojej myśli co do tego "zmęczenia". Ostatnio sporo ludzi jest mało rozgarniętycch, może to faktycznie tylko przemęczenie. :\
    Co do PRLu, mój dziadek zawsze z jednej strony opowiada historie jak te przytoczone przez Ciebie, a potem mówi że było tak fajnie i że my (ja, brat - przeciwnicy komuny) nie wiemy jak to było i nie mamy porównania. Niby racja, no ale serio, gdyby tak do tego wrócić..? Nie.
    No i nie napisałam nic o jogurcie. :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może to też przez tą dziwną pogodę :/
      Dla nich może i było fajnie, bo nie za bardzo wiedzieli czego nie mają, a jak ktoś nie podskakiwał władzy to mógł żyć spokojnie.Dla nas ten okres brzmi koszmarnie, bo wiemy czego byśmy nie mieli.

      Usuń
  7. Połączenie smaków jak najbardziej dla mnie ;) Tylko jak jest coś ciekawego to go nie ma w okolicy mojej...

    OdpowiedzUsuń
  8. Jeżeli chodzi o czasy PRL'u to prócz pustych półek wydaje mi się że ludzie byli milsi, mieli lepszy stosunek do wszystkiego, doceniali to co mieli. Cieszyli się życiem. Przesyt przyniósł wiele nieszczęścia. Ale to tylko moja opinia :)

    Co do jogurtu. Mango w środku mnie nie przekonuję. Mam podobnie jak Ty z ananasem. Mi mango przejadło się w jogurtach już wieeeki temu :) Połączenie smaku z limonką natomiast - super sprawa. Na limonkę jest szał ostatnio, nie ma co :)

    Kochana - odpocznij. Nawet od blogsfery :) Wrócisz ze zdwojoną siłą i mocą :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ludzie po prostu często musieli liczyć na pomoc innych, więc nie mogli się odsuwać. No i nie było aż takiej frustracji pod tytułem "Jego stać, a mnie nie", bo większość miała to samo, czyli mało ;)
      I cieszę się z takiego szału, bo kwaskowaty smak w jogurcie to jest to
      Na razie daje sobie czas do poniedziałku by zobaczyć, czy mój sposób zadziała. Jak nie to wtedy pomyślę o tygodniowym odpoczynku :)

      Usuń
  9. Jakoś cytrusowe jogurty mi nie leżą, nigdy mi takie połączenie nie podchodziło.
    No i jest też to, że w takich produktach więcej jest słodyczy niż kwaskowości.
    A co do PRLu, to gdyby nas tam teraz przenieść, to chyba 90% ludzi padłaby z głodu, ale pewnie inaczej byłoby się wychowywać w tamtych czasach i po prostu nie mieć pojęcia, że życie (i jadłospis) mogłoby wyglądać inaczej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Często żeby złagodzić kwasek to producenci przesadzają z cukrem, z tym się zgadzam.
      O tak, czego oko nie widzi i tak dalej. Niedostatek tylu produktów może i dawał się we znaki, ale ludzie umieli kombinować z tym co mieli.

      Usuń
  10. Zapytam o to samo, o co zapytałam w odpowiedzi u siebie: widziałaś mój post na FB? Od tygodnia nie mogę zasnąć, w nocy się budzę, a rano jestem jak nieżywa. Nie, nawet nie "jak", po prostu jestem nieżywa. Niemal z płaczem podnoszę się z łóżka po 10, a wieczorem robi mi się smutno, że zaraz będzie trzeba się kłaść. Mimo że jestem zmęczona, nie mogę odlecieć. Kiedyś wzięłabym na to lek zwany kielichem wina, ale teraz nawet tego mi nie wolo. Jak sobie poradzisz, daj znać jak,

    A jogurt wiesz, że lubię, bo recenzowałam, wraz z trzema innymi smakami. Gdyby ktoś jeszcze chciał przeczytać, to zapraszam: http://livingonmyown.pl/2015/01/23/ehrmann-almighurt-mango-limette-mohn-marzipan-russischer-zupfkuchen-weise-schokolade-cocos/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widziałam. jak już pisałam u siebie podejrzewam huśtawki poziomu cukru, dlatego też robię swoisty wege-detoks. Na razie to mogę powiedzieć, że nie czuję okrutnego głodu słodyczowego, ale za to boli mnie głowa. Energia ciągle na tym samym poziomie co ostatnio, czyli siedzę i zdycham.

      Usuń
  11. Nie próbowałam,będę miała na oku;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Smakowo brzmi nieźle, ale sama nie wiem czy warto go próbować, skoro aż tak Cię nie zachwycił. ;)
    Witam w klubie przemęczonych i bez większej weny...
    Odpocznij trochę! ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spróbować zawsze warto, może tobie lepiej posmakuje :)

      Usuń
  13. Lubię od czasu do czasu takie ,,egzotyczne" nuty z posmakiem kwaskowym. :-) Ehrmanna jogurty ogólnie bardzo lubię, są to naprawdę porządne jogurty o ciekawych smakach - teraz np. mam chociażby rosyjskie ciacho w lodówce. :D Ten też chciałabym spróbować, bo jadłam podobny z serii ,,deluxe" z Lidla i był całkiem przyjemny. :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A rosyjskie ciacho to było takie nijakie mojej opinii, już wolę owocowe smaki :)

      Usuń
  14. A wiesz że dokładnie o tym samym wczoraj rozmawiałam z moimi rodzicami? Prezydent elekt był wczoraj w Radomiu i opowiadał o tym jaki skandal wybuchł gdy okazało się że w partyjnej stołówce można było zjeść szynkę. Dość mocno mnie to zdziwiło - że były puste półki i po wszystko trzeba było stać w ogromnych kolejkach to wielokrotnie słyszałam, zastanowiło mnie tylko skąd partyjne sklepy miały dostęp do "towarów luksusowych". Chociażby tą wspomnianą szynkę skądś trzeba było wziąć. Jak oni to załatwiali? Mamuśka powiedziała że "odpowiednią perswazją wszystko można było załatwić" więc zakładam że rolnik nie miał chyba wielkiego wyboru. Ale skąd np. te sklepy brały papierosy?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z tego co mnie uczyli to problemem nie było to, że produkcja słabo szła i dlatego były pustki w sklepach, tylko problemem było to, że w większości produkty albo szły na eksport do matuszki ZSRR, albo do wysoko postawionych osób. A zresztą, co jak co, ale z papierosami to i zwykli obywatele zbyt wielkiego problemu nie mieli.

      Usuń
  15. jadłam z trzy smaki, spodziewałam się nie wiadomo czego ;) niestety rozczarowałam się troszeczkę :> Do produktów Ehrmanna podchodzę z dystansem od tej pory ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A próbowałaś te w słoiku? Moim zdaniem są smaczniejsze :)

      Usuń
    2. nie i szczerze nawet nie wzięłam pod uwagę możliwości ich zakupu... a widzę, że to był błąd. Odstraszyła mnie wielkość i cena, ale widzę, że jednak warto byłoby zainwestować :)

      Usuń
  16. Każdy miewa czasem takie "zastoje" w umyśle ale my przynajmniej możemy się wymienić i odczekać ten kryzys :) Spokojnie, może jak wyjdzie słoneczko to życie do Ciebie wróci :)
    A tego jogurtu jak zwykle nie próbowałyśmy i nie zanosi się aby coś w tym kierunku się zmieniło :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mam nadzieje, bo nawet ciśnienie mam jak u trupa ;D
      Brak chęci czy brak Auchana/Reala? ;)

      Usuń
  17. Szacun, że w ogóle piszesz komentarze, u mnie różnie z tym bywa. ;) Tego jogurtu nie próbowałam, nadal szukam czegoś, co mnie zachwyci, poza tym domowej roboty.

    shariankoweleben.wordpress.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten raczej nie zachwyci, bo jest tylko smaczny.

      Usuń
  18. Pierwszy raz spotykam się z tą firmą, ciekawa jestem tego smaku

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Inne smaki są lepsze, polecam wersję w słoiczkach, IMO są smaczniejsze niż w kubeczkach.

      Usuń
  19. Lubię Mango w jogurtach, ale wersja z cytrusem jakoś mnie nie kusi :p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szkoda, jest naprawdę smaczny, choć bez polotu :)

      Usuń
  20. No dobra,przyznam się -ja jestem dzieckiem PRL-u .Faktycznie z dzisiejszej perspektywy to kosmos uważać np.cienkie parówki za przysmak świąteczny czy czekać na paczki świąteczne z zakładu pracy,bo były w nich pomarańcze i słodycze,które potem zjadało się po troszeczku,by starczyło jak najdłużej. A zarazem paradoksalnie wtedy to było w pewien sposób życie w stylu "slow",nic nie odda smaku przysłowiowej wody z sokiem z saturatora,niedzielnej babki pieczonej w prodiżu (takiej zwykłej piaskowej ) czy radości latem gdy szło się do cukierni na lody gałkowane ( 3-4 smaki były dostępne)...
    Komentarze może i na odwal pisałaś ;-) ale za to wstępy ostatnich postów były powalające.
    A propos mango.Ja ostatnio złapałam się na myśli,że ostatnie nowości były jakieś takie słabe ( nawet Lindt kokosowy ) ale chwilowo nadzieja mi wróciła,bo zobaczyłam w Almie nowe Lindt (acai ,papaya i mago-marakuja -będę teraz wypatrywać promocji,bo są po 12.90 zł ) więc pewnie za chwilę będą wszędzie.ala
    Przesyłam życzenia szybkiego powrotu do dobrego samopoczucia !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No, dla mnie takie życie to kosmos, ale widać osoby, które przeżyły te czasy mają nieco inne podejście do ówczesnej małej ilości towaru. Nostalgia pewnie też się trochę wkrada ;)
      Podobno są też w Carrefourze, ale jeszcze nie byłam, bo nie za bardzo mam siły jechać tam.

      Usuń
  21. Spoko,myślę,że systematycznie Lindt będą pojawiać się w coraz większej ilości sklepów (mam taką nadzieję) .
    Nostalgia to jedynie co do utraconych smaków dzieciństwa ,bo w końcu różowo wtedy nie było,choć dla dziecka to z pewnością było mniej dokuczliwe niż dla dorosłych.A jak nie wiesz,że coś istnieje to Ci tego nie brakuje.Brak wyboru ułatwiał wybór ,a dziś nie jeden raz ma się na coś ochotę ale jest tego tyle,że ciężko się zdecydować co wybrać.ala

    OdpowiedzUsuń
  22. Ja tam nie odczułam, żebyś komentowała na odwal. Może i dlatego, że ostatnio sama w ogóle nie komentowałam :P. Bloguję kosztem snu ostatnimi czasy...

    Mango i limonka? Oj, zjadłabym taki sorbet w upalny dzień. Jogurt mnie nie rusza ;).

    OdpowiedzUsuń

Włączyłam moderację komentarzy, dzięki temu nie powinno już być weryfikacji obrazkowej.