19.05.2015

Twix Cappuccino



Twixnijmy razem po kawie.

Pewnie każdy, a przynajmniej większość  miało problemy z zaśnięciem. Chodzi o ten stan, gdy całe ciało domaga się odpoczynku, mięśnie odmawiają współpracy, powieki samoczynnie opadają, a mimo to mózg nadal pracuje na wysokich obrotach i nie pozwala zasnąć. I choć człowiek jest wymęczony do granic to tylko przewraca się z boku na bok, próbuje uciszyć myśli i wpaść w objęcia Morfeusza. U mnie jest to spowodowane nagłą zmianą trybu dnia, moje „przedsenne” rytuały zostały zmienione i mózg jeszcze nie zajarzył sytuacji. Biorąc pod uwagę, że nadal budzę się około 5 rano, jestem zmęczona i by jako tako żyć muszę się wspomagać kawą(która jednak tylko minimalnie pomaga), która jest zdrowszą alternatywą napoi energetycznych. Poza tym uwielbiam kawę i, co za tym idzie, wszystkie słodycze mające w sobie choćby ułamek kawowego smaku.
Twix Cappuccino, ciasteczka i karmel o smaku cappuccino oblane mleczna czekoladą. Tak jak wielu z was, nie potrafię przejść obojętnie obok napisu nowość czy edycja limitowana. W szczególności gdy jest to produkt, który lubię w formie podstawowej. A jak jeszcze nowy smak jest kawowy, to równie dobrze producent mógłby napisać na opakowaniu „Dla czoko z wyrazami sympatii”. Ja bym miała nie kupić kawowego Twixa? Ooo, niedoczekanie. Może jakby był trudno dostępny to bym odpuściła, ale jako, że był (może i nadal jest, nie wiem) w Żabce to proszę państwa, jak tu nie skorzystać? Bez dalszego zbędnego lania wody (przecież nie piszę pracy na zaliczenie) przechodzę do kwestii podstawowej. Jak to smakuje?

Smak: w opakowaniu mamy standardowe dwa paluszki, niczym, na pierwszy rzut oka, nie różniące się od typowych Twixów. Tylko zapach zdradza, że mamy do czynienia z czymś innym. Przez aromat czekolady przebija się pewna kawowa nuta. Polewa czekoladowa jak polewa, jest taka sama jak we wszystkich popularnych batonikach. Nie zachwycająca jakością ale smaczna, taka mleczna, gładka i bardzo słodka. Niezbyt gruba, ale nie miałam większych problemów, by oddzielić ją od reszty batona. Następnie karmel i to tu czai się kawa, znaczy cappuccino. Gęsty, lekko sklejający zęby, ale nie twardy karmel. Oprócz typowej hmmm, karmelowości i mocnej maślanej słodyczy mamy nie nachalną aczkolwiek wyczuwalną gorzką kawową nutkę, która jednak po chwili zanika. Nie jest to cappuccino, nie jest to też espresso. Powiedziałabym, że jest to smak przyzwoitej kawy  rozpuszczalnej. Trudno jednak byłoby to zawrzeć w nazwie, więc rozumiem decyzję by ochrzcić tą wersję mianem Cappuccino. Ciastko jak wiadomo jest suche, samo w sobie mało słodkie, kruche, suche, ale jak zawsze smaczne.

Jest to dobry, smaczny i przyjemny baton. Jak ktoś lubi Twixy i kawę to może polubić tę wersję. Nie powiem żebym się zakochała  tych paluszkach, dla mnie były jednak ZA MAŁO kawowe, ale wiecie ja codziennie wypijam przynajmniej dwa mocne espresso, więc mam wyższe wymagania co do kawy w mojej kawie i w słodyczach. Ale polecić mogę, wprawdzie bardziej wolę oryginalnego Twixa, ale ten też daje rade.
Ocena:8/10
Kaloryczność: 100g/494kcal, 23g(1paluch)/114kcal
Gdzie kupiłam: Żabka
Cena: 1,49zł

Kolejna notka będzie w piątek.
Pa

48 komentarzy:

  1. charlottemadness19.05.2015, 05:34

    Dobrze znam "ten stan" kiedy ciało odmawia posłuszeństwa..Nic nie jest w stanie pomóc..
    Co do twixa, to ostatnio "śmiałam" go jeść w czasach"dziecięcych" :P i jakoś nie specjalnie był to mój ulubiony batonik :P Wolałam Princessę ^_^

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie Twix jest nieco wyżej niż Princessa :)

      Usuń
  2. W ogóle go nie widziałam powiem szczerze. Kiedyś kochałam Twiksy, jak miałam z 6 lat. Teraz z 10 lat nie jadłam, W sumie znów mam ochotę, ale nie wiem czy na kawową wersję;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może lepiej na początku spróbuj klasycznego i sprawdź czy nadal ci będzie smakować :)

      Usuń
  3. Ja mam za to awersję do części z batoników (Marsy, Twixy, Snickersy) - zawsze były dla mnie za słodkie i zbyt mulące. Gdybym miała wybierać między wersją klasyczną, a tą, wolałbym skosztować tej, ale najchętniej żadnej z nich. Nie moje smaki. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale nowości spróbować zawsze warto :D

      Usuń
  4. Byliśmy na wycieczce kiedy wyciagnęłam tego batonika i,że nas było czworo to podzieliłam na 4-ry . Po tak małej ilości to nawet nie wiem czy mi smakował . Ostatnio pani w sklepie z produktami niemieckimi mnie kusiła by kupić je,ale nie wzięłam bo musiała bym kupić całe opakowanie chyba 6szt tych batoników.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No weź, taki mały batonik na 4, toż ledwie mogłaś szczęką ruszyć :D

      Usuń
  5. Z kawą mam tak samo, ale mam nadzieję, że mimo tego, jak słabo wyczuwalna jest kawa, posmakuje mi.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wydaje mi się, ze tak, ale głowy za to nie dam :D

      Usuń
  6. Nie wyczuwalm prawie wcale smaku cappuccino - bardzo mala ilość tej "masy" no mnie troche zawiódł jego smak.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, to prawda, że smaku kawy było ciut za mało, a;e i tak było tego więcej niż się spodziewałam.

      Usuń
  7. Mnie tyłka ten Twix nie urwał, biały był lepszy. Zjadłam na pół z chłopem i więcej nie kupię.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja wolałam ten, bo o ile dobrze pamiętam biały Twix był bardzo słodki.

      Usuń
  8. Oj jadło się! Jaaadło. Muszę przyznać że odebrałam go bardzo podobnie, z resztą o tym pisałam jakiś czas temu http://slodkieabstrakcje.blogspot.com/2015/05/mars-twix-cappuccino.html

    Jestem kawoszką tak jak Ty! Codziennie 1.5l rozpuszczalnej z odrobiną mleka wchodzi ;) To takie kolejne uzależnienie. Nie wiem czy by z tym nie skończyć :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Skończyć, a po co? Może jedynie zmienić rodzaj kawy ;D

      Usuń
  9. Wczoraj zjadłam i mam już notatki, więc śmiało mogłam przeczytać Twoją recenzję. Trochę się z nią zgadzam, trochę nie. Przede wszystkim nie rozumiem argumentu, że Twix cappuccino powinien być bardziej kawowy, kiedy już samo cappuccino jest napojem kawowym a nie kawą. Smak batona odpowiada nazwie w 100%. Gdyby był to Twix coffee, też bym się czepiała, ale w obecnej sytuacji dla mnie rewelacja.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie prawdziwe cappuccino jednak nadal mocno smakuje kawą, ale ja go nie słodzę, więc może dlatego odczuwam taki smak.

      Usuń
  10. Ja lubię kawowe słodycze, ale ten Twix w ogóle mi nie smakował. Taki mdły i sztuczny na maksa.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może po prosty był dla ciebie za słodki? :)

      Usuń
  11. W żabce jest dostępny też snickers w gorzkiej czekoladzie - wiem, że nie przepadasz, ale wg mnie o wiele lepszy od normalnego :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam tego Snickersa :) I tak wiadomo, że to będzie pewnie czekolada deserowa :)

      Usuń
    2. Nie ma napisane ile % kakao, ale jak na moje oko około 60 :)

      Usuń
  12. "Dla czoko z wyrazami sympatii" haha you made my day!

    OdpowiedzUsuń
  13. Mimo, że Twixy kiedyś dosłownie pochłaniałyśmy to na wersję chociażby z odrobiną kawy się nie skusimy :P Co innego jakby tam było masło orzechowe, ale to jest tylko marzenie :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Marzenie? Zamawiajcie z internetu. Nie warto czekać aż pojawią się w sklepach.

      Usuń
  14. Lubię Twixa. Zarówno lewego, jak i prawego. Jestem tolerancyjny przecież ;)

    O Cappuccino czytałem już sporo opinii i Twoja jest w zasadzie z nimi zbieżna. Nie jest to silne uderzenie kawy (bo i samo C. nie jest przecież silne), ale o braku aromatu mówić nie można.

    Myślę, że krok ten jest umyślny bo zbyt duża intensywność mogłaby skazać taki baton na porażkę. A tego, jednak wielka marka, nie chce mieć w swoim portfolio. Twix o mocy Kopiko z dodatkiem karmelu? To byłoby coś.

    PS. TAK - chcę go zjeść :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też przejrzałam, po napisaniu recenzji, jeszcze raz inne opinie i rzeczywiście są dość zgodne :D
      Szkoda tylko, że producenci nie mają odwagi na mocniejsze kawowe uderzenie, dla mnie byłaby to bomba :)

      Usuń
  15. Mój ulubiony batonik w wersji z moją ukochaną kawą, to się nie może nie udać. :D Nie próbowałam ale domyślam się, że dla mnie też mógłby być mało kawowy, ponieważ kawę pijam litrami i to nie taką pół na pół z mlekiem tylko czarną siekierkę. Za samymi produktami o smaku kawy do niedawna nie przepadałam. Jednak parę czekoladek merci i jajeczek wielkanocnych w te święta o jej smaku przekonało mnie i teraz stałam się fanką takiego wariantu. :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Biorąc pod uwagę, że pijesz podobnie do mnie to i pewnie odczucia miałybyśmy podobne :) Polecam czekoladę Bellarom z Lidla śmietankowo-kawową, nazywa się bodajże Coffe & cream, czy jakoś tak.

      Usuń
  16. Mój ulubiony twix powrócił <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiedziałam, że był wcześniej w sklepach :)

      Usuń
  17. jadłam go, mam już notatki na recenzję ;) dla mnie wystarczająco był kawowy bo nie piję kawy i mnie trochę nie ciągnie do niej ^^ co do bezsenności... ja najwięcej na studiach przespałam 8h... najmniej całą noc... zawsze mam problemy z zaśnięciem i codziennie faszeruje się proszkami... chodziłam po lekarzach... nic... a jak wracam do domu śpie normalnie, wszyscy rozkładają ręce... dziś spałam 3,5h ledwie żyję... boję się, że w końcu padnę... przepraszam ... rozgadałam się. Ale drażliwy to dla mnie temat, a wszystkie leki przetestowałam. Codziennie też się budzę o 5 :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Współczuję :( dzisiaj też mało spałam, bo się ciągle z bólu budziłam i jestem nie do życia :(

      Usuń
    2. łączmy się w bólu, nikt nie zrozumie jakie to jest osłabiające, jeżeli sam tego nie doświadczył :) pełna empatii chętnie bym Cię utuliła ^^

      Usuń
  18. Mnie odrzuca brak kawy w składzie :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj masz oczekiwania :D Jest aromat, jest. Po co ci kawa w produkcie o smaku kawowym XD

      Usuń
  19. Lubię go, ale nie jest to mój ulubiony batonik wśród klasyki MARS. Bolę Snickersa czy Bounty, ale te ostatnio limitek fajnych nie robią. Kawowy czeka sobie u mnie grzecznie, ale jakoś mi się do niego nie spieszy :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Snickers wypuścił ponownie wersję Dark, ale pewnie już ją próbowałaś :)

      Usuń
    2. Tak :) Dużo lepsza niż oryginał.

      Usuń
  20. Podstawowego txiwa wresji pełnowymiarowej, nie jestem w stanie zjeść za jednyn razem (zamula), ale małe cukierki twixy bardzi lubię. Sama nie wiem czy by mi posmakował... :p
    Ps. Próbowałaś już Konder bueno Dark?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeszcze nie, ale mam go w pudełku słodyczy :)

      Usuń
  21. Uwielbiam Twixy, nieważne w jakim wariancie smakowym by były, wszystkie bym pochłonęła :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. heh, to pewnie cappuccino bardzo ci smakowało :)

      Usuń
  22. Jak dla mnie bardzo dobry :D Szkoda tylko, że do Polski trafia tak mało limitowanych batoników :(

    OdpowiedzUsuń
  23. Czy lepszy od oryginału, wprawdzie nie wiem, lecz spróbować było warto. Jak dla mnie za mało kawowy.

    OdpowiedzUsuń

Włączyłam moderację komentarzy, dzięki temu nie powinno już być weryfikacji obrazkowej.