12.05.2015

Milka Mini Eggs



Bez jaj z tymi jajami

Nie chcem, ale muszem. Tym prezydenckim akcentem rozpoczynam wpis nie bez powodu. Dzisiejszy produkt nie wzbudza u mnie jakiegoś specjalnego entuzjazmu, czy też nawet jakiegokolwiek entuzjazmu. Wiem jak może smakować i wiem, że nie będzie to coś po czym będę piać z zachwytu. Ale kupiłam, więc muszę się tego pozbyć w najprostszy sposób.
Milka Mini Eggs, draże w kształcie jajek z czekolady mlecznej z mleka alpejskiego. Straciłam entuzjazm do tych jajek po rozczarowaniu jakim okazało się duże puste jajo Milki, które kupiłam w tym samym czasie. Zadaje sobie teraz pytanie, po co jak to właściwie wzięłam? Przecież to zwykła mleczna Milka w cukrowej twardej skorupce! Dlatego też tak odkładałam spożycie tego produktu na później i później i później. Przypuszczam, że podczas zakupów byłam w stanie radosnego, optymistycznego otępienia, w odróżnieniu od mojego zwyczajowego neutralnego, nieufnego otępienia. No cóż, spróbować trzeba, a i tak pewnie ¾ paczki pójdzie do jakichś ciasteczek czy babeczek, więc nic się nie zmarnuje.

Smak: całość mogłabym podsumować tak: są to M&Msy tylko, że środek czekoladowy jest Milką. Skorupka cukrowa jest słodka i nijaka w smaku. Chrupie pod zębami. Środek, jak już wspomniałam, jest z milkowej czekolady mlecznej. Słodki jak diabli, bez miligrama kakaowej obecności, bardzo śmietankowy i smaczny. I naprawdę nie wiem co tu jeszcze napisać. Było smaczne, było słodkie, ale to nic czego bym wcześniej nie jadła. I mogę winić tylko siebie, przecież wiedziałam co kupuje.
Ocena: 7/10
Kaloryczność:100g/495kcal, 25g/124kcal
Gdzie kupiłam: Rossmann
Cena:3,99zł

Następnym razem muszę myśleć przed kupnem... Kogo ja próbuje oszukać, pewnie niedługo znowu kupię coś totalnie bez sensu.
Pa

38 komentarzy:

  1. Milka dodatkowo obtoczona w cukrze? To dla mnie za wiele;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Haha, ten fragment o dwóch rodzajach otepienia mnie urzekl <3. Ja już coraz rzadziej kupuję coś bez sensu, chociaż nie... Rzadziej niż kiedyś odwiedzam sklepy, ale jak juz się dorwe... :>

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja to zazwyczaj się parę razy zastanawiam czy coś kupić, ale zdarzają się momenty zaćmienie i oto jego efekt ;D

      Usuń
  3. charlottemadness12.05.2015, 05:34

    "Milkowe nadzienie" + cukrowa posypka.. Umarłabym z zasłodzenia :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie umarłabyś, jajeczka są małe, łatwo można kontrolować ilość zjedzonych sztuk ;D

      Usuń
  4. Babeczki z ich dodatkiem wyglądałyby przeuroczo. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, szkoda tylko, że plan nie wypalił, rzuciłam rodzinie na żer :D

      Usuń
  5. A ja wczoraj nabyłam w Almie na promocji czekolady Linda. Z kokosem w gorzkiej czekoladzie z efektem odświeżenia :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O ja, zazdroszczę. U mnie tego nie widziałam.

      Usuń
  6. Ja tam pewnie z zasłodzenia bym nie umarła, ale wolę M&M'sy. :P

    Co do zakupów to ostatnio staram się podczas nich myśleć i muszę się pochwalić, że nawet mi to wychodzi. Pewnie tylko do czasu...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak wcześniej pisałam, zazwyczaj jestem nieufna podczas zakupów, czasami tylko coś mnie trafi i wyłączam myślenie na dłużej.

      Usuń
  7. Proszę mi tu nie porównywać jakiejś marnej Milkowej powłoczki z chrupiącą, słodką, pyszną M&M's-ową skorupką! :)

    Myślę, że to sam cukier w cukrze. Nie chciałabym tego jeść. Może tak jak mówisz, w babeczkach, ciastach, ciastkach owszem. Ale same mnie nie rajcują :)

    Też czasem popełniam błędy podczas zakupów, tylko że ja zazwyczaj biorę rzeczy obrzydliwe i niezjadliwe :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Proszę o wybaczenie ;)
      Powiedzmy, ze da się kilka zjeść bez efektu zasłodzenia, ale po prostu nie chce się ich pożerać.

      Usuń
  8. Ja 1000 razy bardziej wolę M&M's, szczególnie te z orzeszkiem ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja wolę wersję z masłem orzechowym :)

      Usuń
    2. Tych nigdy nie jadłam :<

      Usuń
  9. Umarłabym po tym chyba z zaslodzenia :D
    O ile sama Milka jest jeszcze do przeżycia, to te skorupki są poza moimi granicami tolerancji.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Skorupki są przydatne jak się człowiek nie chcę ubrudzić, ale tak poza tym to mogłoby ich nie być.

      Usuń
  10. Ja się obraziłam na Milkę po tym dużym jajku oreo :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na długi czas też miałam focha o to.

      Usuń
  11. Nawet nas kusiły te jajeczka ale z obawy, że tego nie przejemy to nie miałybyśmy co z całą paczuszką zrobić. Widzimy, że to było jednak trafne myślenie xD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U was sprawdza się "co dwie głowy to nie jedna" ;D

      Usuń
  12. Już miałam pytać, po co to kupiła, ale dostałam wyjaśnienie. I cóż mogę więcej napisać? Może to, iż znam Twój ból. Względnie rozsądna i trzeźwo myśląca ja poza sklepem to zupełnie inna ja niż ta w sklepie. Normalnie dwie inne osoby. Pierwszy mózg woła: po co ci to?!, a drugi - ten połączony z rękoma - nakłada syfu do koszyka. I życie leci... Ty przynajmniej nie masz niekończącej się listy słodyczy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Boże, ta podwójna osobowość w sklepie to koszmar, szczególnie jak wewnętrzna walka i kiwanie się przed półkami ze słodyczami zwracają uwagę ochrony i pracowników sklepu ;D

      Usuń
  13. hehe ja mam podobnie z kupowaniem, wystarczy spojrzeć: kupiłam pianki z oferty francuskiej w biedrze i porażka ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Biedronka ma pianki w ofercie? ... Nienie nie, nie idę, nie kupię, nieee.

      Usuń
  14. Szczerze mówiąc to mi one smakowały znacznie bardziej niż M&M's chyba właśnie ze względu na tę słodką skorupkę, która przyjemnie trzaskała pod naporem zębów. :D Całość wybitnie słodka to prawda ale chyba w takich cukierkach o to chodzi. :D Po nich nie oczekuje konsument raczej jakiś wyważonych, wykwintnych smaków. Ma być miło, słodko i przyjemnie i te cukierki to dają. :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda, że nie oczekiwałam niczego ponad to co dostałam, ale jednak nie mogłam z czystym sumieniem powiedzieć, ze mnie ten produkt zachwycił :)

      Usuń
    2. Zachwycić nie bo nie oszukujmy się, jajeczka wypełnione czekoladą nie są jakimś szalenie wybitnym produktem. :D Faktem jednak jest, że jak na taką kategorię słodyczy sprostał zadaniu.

      Usuń
  15. Dobrze,że fajnie wyglądają i te kolorki:) kilka na spróbowanie można zjeść:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A jak ktoś jest bardzo łakomy to pewnie całą paczkę wsunie. ;)

      Usuń
  16. masakrycznie żałuje że ich nie kupiłam, a zastanawiałam się długo nad nimi bodajże w Auchanie. Teraz pewnie już bym się nie zastanawiała… może znajdę jeszcze przecenione na starej żywności xDD ale lepiej nikt niech tego nie czyta :D w tam tym roku tak zrobiłam z królikiem wielkanocnym z milki, poszłam w sierpniu do jakiegoś makro czy eurocashu i kupiłam za grosze, na szczęście w smaku był taki jak powinien być ^^

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O rany :D ale z tego co kojarzę to data ważności była jeszcze daleka, chyba do sierpnia, więc może zdążysz kupi i zjeść.

      Usuń
    2. to czekam do sierpnia! :D nie raz tak robie w Kaufie na nabiale, patrzę do kiedy jest data ważności, a potem przed końcówką gdzieś tydzień kupuje taniej, wiem dziwna jestem ^^

      Usuń
  17. No to ten, chwila. Co teraz będzie za święto? Cholera... wszystkie daleko.

    Ale to i dobrze. W grudniu czekam na recenzję św. Mikołaja w identycznej skorupce z identyczną posypką i identycznym nadzieniem :D

    Jak dobrze, że ja idę na zakupu zawsze zaplanowaną listą i "niespodzianki" są mi obce :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzień matki się zbliża :D Będą promocje na bombonierki zapewne ;D
      No to chyba nie z mojej strony, bo kolejny raz tak się naciąć nie dam :D

      Usuń
  18. Wiem, że nic nowego i rozumiem lekkie rozczarowanie. Ale moim zdaniem mleczna Milka w środku wiele zmienia. Do tego ta twarda skorupka.

    OdpowiedzUsuń

Włączyłam moderację komentarzy, dzięki temu nie powinno już być weryfikacji obrazkowej.