01.05.2015

Bellarom. Mleczna czekolada z ciastkami Neo



Co za Matrix

Edycja: z powody nagłego ataku jelitówki następna recenzja zostaje przełożona na poniedziałek
Na fali popularności ciastek Oreo zarówno Lidl jak i Biedronka wypuściły do sprzedaży własne ciastka mocno eeee inspirowane tymi klasykami amerykańskimi. Już parokrotnie wspominałam, że same Oreo aż tak szałowe w smaku nie są, właściwie umieściłabym je na dole rankingu jeżeli chodzi o markizy. A mimo wszystko, te różne limitki i nowe smaki mnie interesują, co tylko świadczy o sukcesie marketingowców i o mojej naiwności. Świetnym ruchem okazało się wypuszczenie czekolad z Oreo, Milka osiągnęła niebywały sukces, szczególnie tą 100gramową tabliczką. Było więc tylko kwestią czasu zanim ciasta niby-Oreo nie zostały zatopione w czekoladzie.
Bellarom Milk Chocolate meets Neo, czekolada śmietankowa z ciastkami kakaowymi. Nowość z Lidla, wypatrzona podczas szukania nie próbowanych jeszcze ritterek. Rozumiecie chyba, że nie mogłam przejść obok tego obojętnie. To co odróżnią tę tabliczkę od Milki, to brak śmietankowego nadzienia. Z tego co widzę jest to po prostu blok dobrej mlecznej czekolady z kawałkami kakaowego herbatnika. Nie żeby mnie to martwiło. Każde moje zetknięcie z Bellarom upewniało mnie, że jest to marka słuszna i przyzwoita. Może nie najwyższych lotów, ale za to bardzo smaczna. Wprawdzie samych ciastek Neo chyba nie próbowałam, ale to nie szkodzi, byłam pewna, że ten produkt będzie mi smakować.

Smak: kartonik ukrywa porządną, grubą tabliczkę z solidnymi kostkami. Na spodzie wyraźnie widać, że nie pożałowano kawałków ciastek. A smak… hmmmm, słodycz, przyjemna mleczna słodycz wymieszana jakby z orzechową i waniliową nutą. Maślana i śmietankowa, szybko rozpuszcza się w ustach . Nie oszukujmy się, to nie jest czekolada deserowa czy gorzka, wiec wytrawności i elegancji w tym nie znajdziemy. Przypomina nieco mniej słodką i smaczniejszą wersję Cadbury. A ciastka? A ciastka wspaniale wkomponują się w całość. Chrupiące i kakaowe, słodyczy w nich prawie nie było, przez co nie miałam wrażenia zasłodzenia. Nie kaleczyły podniebienia, bo pod wpływem wilgoci szybko się rozpadały, niczym ciastka maślane.

Naprawdę polecam tę czekoladę. Moim zdaniem, mimo braku mlecznego nadzienia, jest znacznie lepsza niż Milka Oreo. Jest jej więcej, jest solidniejsza, bardziej mleczna, a jednocześnie nie przesłodzona. Przyjemnie roztapia się w ustach, zalewając podniebienie czekoladowo-mleczną mazią. Kakaowe herbatniki dodają dodatkowego smakowego kopa, sprawiając, ze trudno odłożyć tę tabliczkę na bok.  Świetny produkt za świetną cenę.
Ocena: 10/10
Kaloryczność:100g/545kcal
Gdzie kupiłam: Lidl
Cena: 5,89zł (za 200g)

Jakby ktoś się zastanawiał nad ocenami poszczególnych czekolad, to ja próbuję oceniać produkty oddzielnie,  w różnych kategoriach cenowych, jakości i oczekiwaniach. Dlatego też nie sugerujcie się, że jak Zotter miał mniej punktów to znaczy, że jest gorszy. Oceniając droższe czekolady mam większe wymagania. To tak jak z maturą podstawową i rozszerzoną, 80% z rozszerzonej znaczy więcej niż 100% z samej podstawowej (chyba, nie wiem jakie teraz są przeliczniki, pisze o swojej maturze). Mam nadzieję, że rozumiecie o co chodzi, bo trudno mi to jaśniej wytłumaczyć.
Pa

41 komentarzy:

  1. charlottemadness01.05.2015, 06:06

    Fajnie prezentuje się ta czekolada ;) W sam raz na chętkę na coś słodkiego ;) W swoim Lidlu jeszcze jej nie widziałam. Może przy jakiejś okazji jak będzie dostępna ją zakupię :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wygląda na to, że miałam farta trafiając na nią.

      Usuń
  2. Jak ją zobaczyłam za pierwszym razem, pomyślałam że to bedzie jakaś nieudana podróba. Teraz wiem, że warto spróbować :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj nie, co jak co, ale w większości Lidl ma dobre podróby ;)

      Usuń
  3. Trzy warszawskie Lidle obskoczone i nigdzie tego cuda. Ale same ciastka Neo polecam - jak dla mnie lepsze od Oreo. Za to te z biedronki orito - to to paskudztwo dopiero :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hmmm, dziwne, ze jest taki problem z dorwaniem tej czekolady.

      Usuń
  4. o, muszę spróbować i tej, bo milka jak dla mnie - zbyt słodka niestety:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To może ta rzeczywiście będzie lepsza, bo nie jest aż tak słodka jak Milka :)

      Usuń
  5. U mnie męczące przeziębienie, u Ciebie jelitówka. To musi być zamach na blogerów. :o

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Swoją drogą to już bym chyba wolała przeziębienie :P

      Usuń
    2. Też nie było lekko (choruję naprawdę rzadko, ale jak już to nadrabiam za długi okres), ale ja zdecydowanie też. Szczególnie przypominając sobie Sylwestra sprzed paru lat. Brr. :\
      Zdrowiej. ;)

      Usuń
  6. Też ostatnio ją jadłam, faktycznie lepsza od Milki, bardzo smaczna. Brak mlecznego nadzienia bardzo na plus, inaczej mogło być za słodko. Na pewno jeszcze ją kupię.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uff, czyli nie tylko mi udało się ją kupić, bo już się zastanawiałam czy to przypadkiem w moim Lidlu się ta czekolada znalazła. ;D

      Usuń
  7. O kurczę, muszę jej spróbować:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Tak jak pisałam na Insta... albo gdzieś indziej, ale jestem pewna, że pisałam... ta czekolada wzbudza mój entuzjazm, ale raczej umiarkowany, bo w Milce Oreo krem jest nieodłączną, nieeliminowalną, konieczną na drodze do zajebistości warstwą. Wątpię, zatem by Bellarom pokonał milkowego 6 chi ze wstążką.

    W przyszłości kupię, ale w odległej. Poza posiadanymi zapasami istnieje drugi, ważniejszy powód niechęci: 200-gramowa tabliczka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na Insta, kojarzę :) Dla mnie najważniejszym elementem są ciastka, chociaż też na początku, jak brałam, wydawało mi się, że jest z kremem.
      Mam tak samo z 300g tabliczkami, ta tabliczka szybko pójdzie, bo kostki są tak podzielone :)

      Usuń
    2. Mi 200 g tej czekolady nie przeszkadzało na zjedzeniu połowy tabliczki w jeden dzień solo :D.

      Usuń
  9. To w Lidlu jest taka nowość? Ojej, oby w przyszłym tygodniu jak będziemy w tym markecie jeszcze były, bo na pewno po nią sięgniemy xD Smaku nam narobiłaś jak nie wiem. Jeszcze nie miałyśmy styczności z tą marką, więc tym bardziej jesteśmy ciekawe czy nam posmakuje :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Mimo, że nie mogę już patrzeć na produkty z dodatkiem Oreo bo są wszędzie absolutnie już - tak ta czekolada naprawdę mnie zachęca. Przede wszystkim jest solidna, dzisiaj pisałam już u Basi, która też opisywała czekoladę Bellarom, że w tych czekoladach właśnie najbardziej podobają mi się kostki. Są duże, wypełnione obficie dodatkami, do tego się prezentują ładnie z tym wytłoczonym wzorkiem. Chociaż naprawdę kiedy słyszę, że coś jest z dodatkiem ciasteczek albo oreo to mi się nóż w kieszeni otwiera tak tą naprawdę bym spróbowała chętnie. :-) Dobrze też, że różni się od Milki Oreo, bo teraz wszyscy producenci robią kopiuj-wklej tego co stworzyła filetowa krowa.

    OdpowiedzUsuń
  11. Na dniach chyba lecę ją kupić, mimo rocznego zapasu słodyczy, haha. :D

    Z tą skalą to ją w ogóle staram się na każdy rodzaj mieć jakąś inną. :P W końcu w porównaniu do takiego Zottera to chyba wszystko miałoby góra 5, przynajmniej u mnie.

    OdpowiedzUsuń
  12. uuuuuu, jelitówka to wredna jest na początku. Na szczęście szybko przechodzi - ale początki są bardzo meczące. Zdrowiej szybko :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na szczęście już najgorsze objawy mi minęły, ale nadal nie za bardzo mogę jeść.

      Usuń
  13. Wracaj szybko do zdrowia:) . Szukałam tą czekoladę u nas i nie ma :( chętnie bym ją spróbowała:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szukaj dalej, może ci się poszczęści i znajdziesz :)

      Usuń
  14. Widziałem ją wiele razy. Ale nigdy na żywo. Tu recenzja, tam informacja "a w Niemczech kupiłam". No ile można?

    Ilekroć jestem w Lidlu (ok, częstotliwość niska) zawsze wchodzę do działu słodyczy. Nigdy jej nie spotkałem. Byłem nawet w stanie pomyśleć, że to jakaś wersja limitowana.

    Białe czekolady B. mi smakowały, więc i o tą byłbym spokojny. 200g? Mniej mnie przeraża przez grubość kostek.

    Dobrze i niedobrze. Biedronkowe odpowiedniki Oreo nie są złe. Rewelacyjne też nie. Jak sprawa wygląda z Lidlem, nie wiem. Mam jedynie przeczucie, że ciasteczkowy bzik byłby w stanie dodać kilka punktów tej czekoladzie przy wystawianiu oceny.

    PS. Zdrowiej!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o i widzisz, kupiona w Polsce. Po komentarzach widzę, że są trudności żeby ją dorwać, ale jestem pewna, że wkrótce będzie wszędzie.
      Bellarom ma boska czekoladę śmietankowo-kawową, jeżeli nie próbowałeś to polecam :)
      Kiedyś kupię w końcu te Neo, gorsze od Oreo z pewnością nie są :)

      Usuń
  15. ooo i to mi się podoba! duży porządny zamiennik o przyzwoitym smaku, nie raz je widziałam ale zawsze leciało mi przez głowe: eee... jakaś podróba... a tu patrzę... miłe zaskoczenie ;) na prezent dla kogoś w moim przypadku perfekt ^^ a co do systemu oceniania... bardzo mądre jak to sobie rozkminiłaś, sama daje ocenki zbyt subiektywnie i często jestem na siebie za to zła ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podróba może to i jest, ale za to jaka smaczna. Bierz, polecam :D
      O ocenianiu napisałam, bo sama się zorientowałam, że to może dziwnie wyglądać jak ekskluzywna i droga czekolada ma niższa notę od taniego wyroby z marketu ;D

      Usuń
  16. Wygląda bosko, ale w moim Lidlu jej nie ma. Pytałam się już 3 razy, a chyba z 5 byłam jej szukać :/
    Zdrowia! :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Naprawdę macie wybrakowane te Lidly ;)

      Usuń
  17. Jestem fanką takich masywnych, dużych czekolad. Takie połączenie musi być ciekawe. :) I najważniejsze jak dla mnie, nie ma tego kremu który w Milce Oreo już totalnie mi przeszkadzał :/

    Trzeba będzie spróbować!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to jak nie lubisz kremu to jest to idealna tabliczka dla ciebie :)

      Usuń
  18. Chyba muszę sięgnąć po tą czekoladę 0 tak z ciekawości.

    OdpowiedzUsuń
  19. Mój Lidl też wybrakowany, a taką mam ochotę na tę czekoladę : (

    OdpowiedzUsuń
  20. Ciekawa jestem jak smakuje mleczna Bellarom. Gdy tylko zobaczę gdzieś ten wariant smakowy na pewno sięgnę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pamiętasz smak Milki Tuc? Pomijając dodatki to ta Bellarom jest podobna w smaku, tylko ma głębszy śmietankowy smak.

      Usuń
    2. Jeśli to jest taki sam śmietankowy posmak jak w Rich Chocolate - to jestem na tak! :D

      Usuń
    3. Bellarom rich chocolate 45% kakao to najlepsza czekolada na świecie, przepadłam jak jej spróbowałam ! ;)

      Usuń

Włączyłam moderację komentarzy, dzięki temu nie powinno już być weryfikacji obrazkowej.