27.04.2015

Ritter Sport White Whole Hazelnuts



Miłość od pierwszego ugryzienia

Próbuje zachować otwarty umysł. Wbrew temu co piszę na blogu, potrafię zrozumieć, że komuś może smakować to, co ja uważam za paskudztwo nie z tej ziemi. To, ze czasami piszę inaczej (jak ktoś to może jeść???) jest tylko swoistym zabiegiem literackim, przesadą, przekoloryzowaniem. Skoro ludziom może smakować durum (wąchałam w Nowym Jorku, zapach mi wystarczył) to czemu może nie smakować Wedel Tiramisu czy Brownie. Tak samo nie obrażam się jak komuś nie smakuje to co ja kocham. Nawet jeżeli komuś nie smakuje Reese’s nie będę kombinować z wysyłaniem brudnych bomb. Przede wszystkim dlatego, że nie znam się na budowaniu brudnych bomb, czy jakichkolwiek bomb tak szczerze mówiąc. No i jest to nielegalne i nosi znamiona terroryzmu, a ja jestem zbyt urocza żeby trafić do pierdla. Jest jednak jeden produkt który uważam za coś, co powinno smakować każdemu człowiekowi posiadającego sprawne kubki smakowe. Nie uznaje innych opinii, to ma smakować,  koniec kropka.
Ritter Sport White Whole Hazelnuts, biała czekolada z całymi orzechami laskowymi i chrupkami ryżowymi. Jakbym miała podać swoją najukochańszą czekoladę rittera to bym bez wątpienia i chwili wahania wskazała na … dawną letnią limitkę, białą z kokosem. Jednakże jakby mój wybór byłby ograniczony do smaków ze stałej oferty, to już paluszkiem bym wskazała na tą oto orzechową białą pannicę*. I mimo mojej miłości do tej ritterki dopiero teraz zdecydowałam się na jej recenzję. Chyba po prostu wolałam się skupić na limitkach i nie próbowanych jeszcze smakach. Ale co się odwlecze i tak dalej. Ostrzegam uczciwie, jestem totalnie bezkrytyczna jeżeli chodzi o tą konkretną czekoladę.
*czy tylko ja przypisuje kolorom, cyfrom i czekoladom płeć?

Smak: zdarza się, że czekolada nie pachnie ładnie, nie wiem od czego to zależy, bo czasami trafi się taka o charakterystycznym zatęchło-kwaśnym „aromacie” starego mleka w proszku. Nie ma to jednak wpływu na smak, więc jak coś to nie zrażajcie się samym zapachem.  No cóż, przede wszystkim jest słodycz. Nie taka jak na przykład w Milce Loffel Ei ale jest znacząca ilość cukru. Kolejno wyczuwa się śmietankowość wymieszaną z ciutką wanilii i maślaną tłustość, bez żadnych sztucznych posmaków.  Chrupki ryżowe jak to chrupki ryżowe, chrupią pod zębami i dają taki specyficzny akcent smakowy, jak wafle.  To co jednak czyni tą czekoladę niezwykłą to orzechy. Pyszne, duże orzechy. Ani trochę nie były wilgotne czy zatęchle. Idealne chrupiące orzechy, które miały tak intensywny smak, ze Alpen Gold Nussbeisser może się schować. Nieco łagodziły słodycz czekolady, tworząc perfekcyjny duet.

Mówiłam,  że jestem absolutnie bezkrytyczna co do tej czekolady? Dla mnie jest to wzór dla wszystkich białych czekolad z całymi orzechami. Prawdzie sama czekolada nie jest najlepszą biała jaką jadłam, ale z laskowym dodatkiem wspina się na wyżyny, przynajmniej na mojej liście ulubionych słodyczy.
Ocena: 10/10
Kaloryczność: 100g/583cal
Gdzie kupiłam: Hebe
Cena: promocyjna 3,99zł

Wygląda na to, że recenzować będę Tartinki. Przykro Olga, wersja truskawkowa przegrała z kretesem :D
Pa

43 komentarze:

  1. Przyznaję szczerze-jeżeli są całe orzechy, to w nawet biała czekolada mi nie przeszkadza tak bardzo:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Całe orzechy to skarb w czekoladach :)

      Usuń
  2. charlottemadness27.04.2015, 05:51

    Co dziwne nie próbowałam jej jeszcze, a to jedna z podstawowych tabliczek Ritter'a. Zawsze odkładałam zakup, bo obawiałam się ,ze biała czekolada nie sprosta moim wymaganiom.. Jadłam tylko deserową wersję,która nawet przypadła mi do gustu... ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak deserowa przypadła do gustu to ta też powinna :)

      Usuń
  3. "Nie uznaje innych opinii, to ma smakować, koniec kropka" - wybacz. Nie w tej czekoladzie :D.

    Dla mnie, z białych wyrobów, zdecydowanie TOP ileś tam. Nie chcę mówić TOP5, TOP3, bo wszystko zależy czy bardziej chcę "tłuściocha" czy coś "śmietankowo-mlecznego".

    W niej jest wszystko, czego potrzebuję. Kremowa konsystencja (super się rozpuszczająca), twardsze orzechy (ale nie twarde jak z opakowania, stworzone do przepołowienia zębami). Wzorki, małe kosteczki ;)

    Sama biała lepsza jest może i cieniutka od Lindta, ale ten RS z pewnością nie należy do grupy słabeuszy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja bym powiedziała, że jest u mnie w TOP 5 białych czekolad ze stałej ofert sklepów (bo zawsze się może trafić jakaś lepsza limitka), Ale rzeczywiście jakby brać pod uwagę śmietankowość to trudno ją postawić jako wzór do naśladowania.

      Usuń
  4. Zawsze obojętnie obok niej przechodziłam... teraz wiem, że od tej recenzji to nie będzie już możliwe i prędzej, czy później, kupię i spróbuję. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Opakowanie ma niepozorne, ale smak jest warty by się nim zainteresować.

      Usuń
  5. Wiem, wiem, wiem, że biała czekolada jest najmniej wartościową z czekolad, ale co ja poradzę na to, że jest to właśnie moja ulubiona. Inne mogą nie istnieć, gdy mogę zajadać się właśnie białą. Jeszcze ta z Ritten Sportu z orzechami jest najlepsza. Aaa, nie pokazuj mi takich smakołyków przed śniadaniem, bo zejdę na złą drogę :D
    Zapraszam w wolnej chwili do mnie, dziś na słodkie tiramisu. Pozdrawiam cieplutko. Megly.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja polecam ignorować opinie, twierdzące, ze biała czekolada jest fuj i lepiej jej nie jeść :D

      Usuń
  6. Jedna z moich ulubionych Ritterek. Ostatnio z przykrością zauważyłam że ciemna z orzechami się "popsuła" i smakuje plastikowo, mleczna daje radę m, ale na szczęście biała nadal jest pyszna <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jakby zepsuli białą to bym chyba poszła rozróbę robić w fabryce ;)

      Usuń
    2. Mogłabym się wtedy do Ciebie przyłączyć, bo miałabym za taki numer focha stulecia.

      Usuń
  7. Ritter Sport... biała... a biała czekolada... to moja ulubiona... przyznaje mało jadłam z Ritter sport i nadal czekają mini ritterki na moje testy, ale zawsze albo o nich zapominam albo nie ten dzień... jeny... cuuudownie wygląda ta czekolada i jeszcze te orzechy... nic tylko szukać ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nadrabiaj te ritterki ;)

      Usuń
    2. one takie maluuutkie xD 4 smaki, może w przyszłym tygodniu :)

      Usuń
  8. "Nawet jeżeli komuś nie smakuje Reese’s"... To sąąąą taaacy? :D

    Z dzisiejszą czekoladą mam szczęście (jeszcze?), bo nadal leży w puszce w słodyczowej szafce. Zaskoczyło mnie tylko, że ma chrupki ryżowe. Byłam pewna, że orzechy i to tyle, no ale cóż - niespodziewajka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No sąąąą, znam taką jedną ;)
      Szczerze, to mimo, ze ja wielokrotnie jadłam to i tak ciągle zapominam o tych chrupkach ;D

      Usuń
  9. Kiedyś mi ja polecałaś i jak chciałam ja kupić to nie mieli w Lidlu,ale teraz się po nią wybiorę gdzie indziej by ją dostać:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z łatwością powinnaś ją dorwać, prawie wszędzie jest dostępna :)

      Usuń
  10. Jadłam jedynie kosteczkę tej czekolady kiedy zrobiłam sobie mały konkurs pomiędzy tą, kokosową i cookies&cream. Niestety jak kocham białą czekoladę tak ta mi nie smakowała AŻ tak bardzo jak bym chciała. Prawdopodobnie miałam wobec niej zbyt wielkie oczekiwania bo przyznam szczerze, że niemal biegłam z nią do kasy jak tylko ją zobaczyłam. Szczerze mówiąc było to dwa lata temu i nie pamiętam już dokładnie co mi w niej przeszkadzało, może całe orzechy których nie lubię w czekoladach ale koniec końców to wtedy wygrała wersja kokosowa. Teraz w sumie pewnie ocena byłaby zupełnie inna bo wtedy lubiłam słodycze bardzo słodkie i takie... banalne. Z wiekiem moje kubki smakowe stają się chyba bardziej wyszukane ha ha. Jestem pewna, że obecnie też pewnie dałabym jej więcej punktów. Rozbudziłaś moją ciekawość odnośnie właśnie tej czekolady i muszę kupić dla porównania. Tylko, że mam jeszcze milion RS do spróbowania bo jadłam chyba zaledwie cztery smaki bo oprócz tych, które powyżej wymieniłam to jeszcze ta waniliowa nowa stąd nie wiem kiedy to nastąpi. Ale po Twojej bardzo pochlebnej recenzji kupię, zdecydowanie kupię i przekonam się jeszcze raz.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To jesteś na początku ritterowskiej drogi :D Szkoda,z ę nie przepadasz za całymi orzechami, bo te wersje są IMO najlepsze, razem z espresso

      Usuń
    2. Też właśnie spotkałam się z opiniami, że te z całymi orzechami są znacznie lepsze niż z nadzieniami. Ja z kolei preferuje nadzienie jako dodatek więc mi smutno. :<

      Usuń
  11. My za to skupiłyśmy się na próbowaniu po kolei limitek od RS a całkiem zaniechałyśmy te klasyczne smaki, które są dostępne cały czas. Tą białą jak i mleczną z całymi migdałami (bo te podobno jest mega) będziemy miały na uwadze przy następnych zakupach :) Skoro uważasz, że to wzór dla białych czekolad to tym bardziej musimy się skusić :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może inaczej, jest to wzór dla białych czekolad z orzechami, bo sama biała jest słabsza od Lindta :)

      Usuń
  12. Nie próbowałam żadnego Rittera, wiem - dziwne. Ale już w piątek dzień dni, sąd sądów, spróbuję pierwszej! Pierwszy raz! O tak ! :)

    Kurcze, Twoja recenzja jest bardzo zachęcająca. Ale gdzieś w podświadomości świeci się lampka "to jest biała czekolada, nie lubisz jej". Może .. Może po prostu nigdy nie trafiłam na dobrą białaskę?

    Też nadaję rzeczom płeć. :> Cóż :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To może lepiej zacznij od mlecznej z całymi orzechami, skoro białej nie lubisz.. :)

      Usuń
  13. Kurde, spróbuję, ale biała ritter z płatkami była dla mnie paskudna! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hmmm, tej nie jadłam więc nie mogę porównać :(

      Usuń
    2. Jadłam obie i i ta z płatkami smakuje identycznie jak ta z orzechami, gdyż w orzechowej można było je wyczuć.

      Usuń
  14. Pomimo tego, że ostatnio mam focha to Rittera, muszę przyznać, że ta czekolada jest pyszna! Wprawdzie dawno juz jej nie jadłam, ale zawsze była dla mnie jedna z tych bialych czekolad ktore warto polecac. Smaka mi na nia narobilas, musze sobie odswiezyc. Mam nadzieję, że nie uznam, ze się zepsula :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kurcze, ja mam wrażenie, że się nie zepsuła, ale diabli wiedzą z ritterem, może miałam szczęście.

      Usuń
  15. Szczerze powiedziawszy to nie lubię białej czekolady, bo jest dla mnie za słodka, ale ta tabliczka z orzeszkami wygląda tak smakowicie, że mam na nią ochotę!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spróbuj, ona nie jest tak słodka jak to potrafią być białe :)

      Usuń
  16. Lubię, a nawet bardzo. Nie przepadam za białymi czekoladami, ale ta ma coś takiego...wciągającego :D Choć i tak nic nie pobije tej z ciemnej czekolady :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Seria z całymi orzechami wybitnie się udała RS :)

      Usuń
  17. Takie całe orzechy w czekoladzie zawsze dają jej u mnie dużego plusa. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Orzechy są całą magią tej tabliczki, no nie? ;)

      Usuń
  18. Ja dużo bardziej lubię czekoladę mleczną, ale od czasu do czasu biała też jest ok!
    W końcu jest słodka, a ja kocham słodycze!

    zapraszam do siebie na testy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobra mleczna zawsze wygrywa u mnie z białą, ale ta jest wyjątkiem od tej reguły :)

      Usuń
  19. Czy jadłaś czekoladę Ritter sport Honey Salt Almonds?
    Jeśli nie - koniecznie spróbuj :)
    Jak dla mnie mistrzostwo - idealnie chrupkie orzechy, pyszny krem i leciutka słona nutka :) Mmm.
    Czekam z niecierpliwością na dostawę z Niemiec, bo ostatnio dostałam tylko jedną tabliczkę tej cudowności :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety jeszcze nie.:(
      Poluje na nią, bo bardzo chcę ją spróbować, ten smak woła do mnie. A twój krótki opis jeszcze tylko pogorszył sprawę :(

      Usuń