23.04.2015

Milka Toffees



Ech

Przyznaje, lubię konkursy i darmowe próbki. Jednak daleko mi do tytułu konkursoholiczki czy łowczyni próbek. Za każdym razem najpierw chwilę zastanawiam się czy warto, czy mi to będzie potrzebne i czy nie jest to jakaś podpucha mająca na celu wyłudzenie danych. Dlatego nie biorę udziału we wszystkim co leci. Nie potrzebuje laktatora elektrycznego, nie potrzebuje środków na potencję czy porost włosów, nie widzę potrzeby wygrania sześciopaku piwa, bo jedyne piwo, które mi smakuje to Somersby. Pieluchy czy słoiczki z papkami dla dzieci zostawiam osobom z dziećmi, mi się nie przydadzą. Nie zamawiam darmowych katalogów z meblami czy farmami, bo po co mam zagracać i tak już zagracony pokój. Niech inni na tym korzystają. Ale jak już w ofercie są produkty, które z całą pewnością będę używać to wtedy włącza mi się instynkt łowcy. W ten sposób udało mi się dostać te oto cukierki, które raczej bym sama nie kupiła.
Milka Toffees, cukierki toffi z nadzieniem o smaku czekoladowym z czekoladą mleczną z mleka alpejskiego.  Nadzienie o smaku czekoladowym z czekoladą, hmmmm…. dobra, nie wnikam, mój rozum nie może tego ogarnąć i zrozumieć, to jakaś wyższa filozofia. A czemu bym tego sama nie kupiła? Otóż takie cukierki mi się cholernie przejadły. Rodzice kupują podobne słodycze za każdym razem jak jadą do większego sklepu i mam już ich lekko mówiąc powyżej nosa. Owszem, nikt mi ich nie każę jeść, ale jak widzę kolejny wór tych mordoklejek to czuję jak na całym ciele wyskakuje mi wysypka. A jednak jak pojawiła się na FB szansa na dostanie tych cukierasów to wzięłam udział. Pewnie dlatego żeby zaspokoić tą słabą, minimalną ciekawość. Nie jest to duża paczka (6 cukierków), więc nie istniało niebezpieczeństwo, że nie będę wiedziała co z tym zrobić jak nie będzie mi smakować. Jedyne niebezpieczeństwo to możliwość zadławienia, o czym informuje napis na opakowaniu. Ja ryzykować nawet lubię, więc patrząc zagrożeniu prosto w ślepia rzuciłam się do walki.

Smak: nadzienie jest nieco dziwne, To nie jest czekolada Milka w kremie, to takie kakaowo-słodkie czekoladopodobne coś. O, smakuje jak tanie kremy czekoladowe do smarowania chleba, które z braku laku się zje, ale bez większej przyjemności. Nie jest zły, ale ma dla mnie dziwny posmak, który nieco odejmuję mi przyjemność jedzenia.  Sam cukierek jest karmelowy, śmietankowy i niemiłosiernie przykleja się do zębów. Coś, o czym moja żuchwa natychmiast mnie poinformowała, to niezwykła twardość tego mordosklejacza. Wiecie, jakby był twardy i kruchy to nie byłoby problemu, moje zęby z łatwością roztrzaskałyby to na drobne kawałki. Problem jest w tym, że to było twarde i gumowate, że z całą pewnością zasłużył na zaszczytne miano wyciągacza plomb. Większa ilość tych cukierków i z pewnością miałabym zakwasy w okolicach żuchwy.

Meh. Te słowo idealnie podsumowuje Milkę Toffees. Były słodkie, całkiem dobre ale przeciętne i nijakie do bólu. Nawet nie chciało mi się jeść tej reszty co została w opakowaniu, oddałam na pożarcie rodzinie.  Fajnie, że udało mi się je wygrać, samodzielnie z pewnością ich nie kupię.
Ocena:6/10
Kaloryczność: 100g/440kcal, 1cukierek(6g)/26kcal
Gdzie kupiłam: wygrałam
Cena: patrz wyżej

Jak ja już chcę mieć ostatnią część Hobbita w domu. Wprawdzie w Empiku już jest w sprzedaży, ale ostatnio czuję niechęć do popierania tego miejsca, więc czekam, aż się pojawi w Media Markt. Piątku, przybywaj.
Pa

44 komentarze:

  1. charlottemadness23.04.2015, 05:46

    przypominają mi "mordoklejki" :P nie dla mnie takie ''cudeńka" :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W pierwszym momencie są to łamiszczeki a po chwili zamieniają się w mordoklejki :)

      Usuń
  2. Kiedyś lubiłam podobne cukierki, toffi i czekolada w środku. Milki nie jadłam, zawsze Milka była dla mnie trochę za słodka, a jak doda się toffi to już w ogóle;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najlepsze były z Cadbury, te fioletowe :)

      Usuń
    2. Jejku to była rozkosz. Ostatnio w pracy były Biedronkowe, jakieś na wagę bodajże, nawet dobre, bo środek był mocno czekoladowy ;)

      Usuń
  3. Mi te cukierki smakowały, bo były o wiele lepsze od tych (tego typu), które miałam okazję jeść. Kiedyś w Biedronce były pyszne, ale je zepsuli. -.-

    Swoją drogą, taak, też bym nie kupiła, bo czegoś takiego mam już przesyt.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z Biedronki chyba też jadłam, ale również mnie nie zachwyciły.

      Usuń
    2. A kiedy je jadłaś? Ja już sama nie wiem, czy przypadkiem nie wymyśliłam sobie ich rewelacyjnego smaku sprzed paru dobrych lat.

      Usuń
    3. Hmmm, jakoś w tamtym roku, ale nie pamiętam dokładnie kiedy, może wrzesień...

      Usuń
  4. Odpowiedzi
    1. Stawiam że albo artykułem o warunkach pracy w Empiku albo wysokimi cenami. Książka którą za 28zł kupiłam na allegro u nich kosztuje 42zł...

      Usuń
    2. I tym i tym. Po co przepłacać i wspierać dodatkowo wyzyskiwaczy?

      Usuń
    3. Ceny faktycznie są zawyżone i ostatnimi czasy wybieram mniejsze księgarnie, ale Świat Książki czy Matras ceny zawyżają jeszcze bardziej niż Empik. :/

      Usuń
  5. Wysoka ocena, jestem zaskoczona. Wychodzi na to, że te cukierki zawsze warto mieć w zanadrzu, by predko zaaplikowac je komuś, komu chcemy zamknąć buzię ;). Gdyby byly kruche od razu byloby inaczej...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ocena taka a nie inna, bo niższa już jest zarezerwowana dla produktów mniej smacznych, a to po prostu nie zrobiło na mnie wrażenia.

      Usuń
  6. Ja kiedyś lubiłam takie mordoklejki,ale teraz szkoda mi plomb w zębach sporo mnie kosztują:(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szczególnie, ze białe plomby nie są refundowane, a czarne mało kto chcę ;)

      Usuń
  7. Co do konkursów to u mnie ostatnio po remoncie zrobili otwarcie Rossmanna i po zrobieni zakupów można było sobie za paragon wziąć udział w loterii i zdobyć upominek. Wygrałam uwaga uwaga... osłonkę na fotelik dla dziecka haha. :D Natomiast jeszcze lepsza historia była gdy kiedyś z kolei na jakimś festynie moja ciocia wzięła udział w loterii i wygrała... prawdziwego gołębia w klatce. :D Co do recenzji. Zauważyłam, że te cukierki raczej nie spotykają się z pozytywną opinią. Kto by pomyślał w końcu zwykły mleczny cukierek toffi z czekoladą w środku to coś co powinno się udać wszak to jedne z najpopularniejszych cukierków jakie można od lat spotkać na rynku, prawda? Ciekawa jestem jak spisałby się ten cukierek gdyby miał jakieś ciekawsze nadzienie bo chyba ono jest tutaj głównym problemem. Dawno nie jadłam takich cukierków, na spróbowanie bym sobie jednego chętnie pociumkała ale skoro ta czekolada w środku mało smaczna to chyba sobie odpuszczę bo po co męczyć niepotrzebnie zęby. :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dwa razy byłam na otwarciu po remoncie, raz dostałam chyba jakieś próbki a innym razem osłonkę na szybę samochodu, taką dziecinną :D
      Jak przejrzałam inne opinie to rzeczywiście są raczej pełne rezerwy i bez entuzjazmu. Smakować może, ale szkoda zębów. ;)

      Usuń
  8. Wczoraj w Empiku dostałam paczuszkę - chyba do każdych zakupów dodawali. Ale że toffi akceptuję jedynie w formie płynnej, to cukierki oddałam koleżance.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Heh, próbują się tego pozbyć ;D

      Usuń
  9. miałam je już pare razy zrecenzować, ale nie chciałam bo myślałam że kupiłam stare, bo były takie twarde i nie mogłam ich zgryźć hahahaha.... o masakra teraz widzę, że mogę to spokojnie nadrobić bo to nie tylko moje sukietywnie odczucie :D ale nie no kupię jeszcze jedną małą paczkę i się upewnie bo na prawdę trudno mi uwierzyć że puścili na rynek coś tak ... zębołamiącego :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Raczej nie stare, bo wszyscy piszą, że są zaskakująco twarde :D Raczej nie przewiduje żeby to się miało długo utrzymać na rynku.

      Usuń
    2. mojej babuni już bym podać nie mogła bo by jej prędzej ząb wypadł niż by go przeżuła xD

      Usuń
  10. Tą lub inna wersją cukierków zajadał się każdy. Ok, może zajadał tylko ten, komu słodkości nigdy dość, ale nie ma chyba kogoś kto by tego nie spróbował.

    Charakterystyczna twarda powłoka, miękkie wnętrze. Milka musiała wejść w ten rynek.Pewnie gdyby zainwestowała bardziej w swoje - też przecież charakterystyczne - mleczno-czekoladowe nadzienie, byłoby lepiej.

    Tak, równając do reszty, nie pozostawia po sobie nic nowego. No, ale.. przecież to Milka i jej fani z pewnością będą zadowoleni :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W dzieciństwie kochałam Eclairs Cadbury, one były obłędne.
      Nadzienie bardziej milkowe i nieco miększa powłoka toffi i produkt byłby znacznie lepszy, skopali sprawę na całego.
      No nie wiem, ja tam zadowolona nie byłam ;)

      Usuń
  11. Wydaje mi się, że Milka skopiowała chamsko pewien znany wszystkim produkt! I dobrze że im nie wyszedł!

    Poza tym, tak na marginesie.. Też lubię Somersby.. No i redsika czasem łyknę:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już by mogli dobrze skopiować, a nie lecieć w kulki ;D
      Somersby to chyba jedyne piwo które mi smakuje, reszta jest paskudna :(

      Usuń
  12. Moją opinię o mordoklejkach już znasz ;)

    Czemu bojkotujesz Empik?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Znam, aż wczoraj jesczse sprawdzałam czy jesteśmy pod tym względem zgodne ;)
      Wygórowane ceny w porównaniu z innym księgarniami oraz nieszanowanie pracowników, w dużym skrócie.

      Usuń
  13. Też w dzieciństwie uwielbiałam Eclairs, a jak zjadłam je po latach, to moją reakcją było właśnie "meh".
    Za cukierkami nie przepadam, a te Milkowe widuję w sklepach od jakiegoś czasu, nie kuszą mnie wcale.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Więc całkiem możliwe, że po prostu się wyrosło z takich cukierków
      Albo się nam przejadły ;D

      Usuń
  14. Ja skosztowałam ich za darmo w TESCO bo leżą sobie w pudle i można je kupić na wagę:) więc potraktowałam to jako darmową degustację;) dla mnie też są nieciekawe w smaku i w dodatku za twarde:)
    Pozdrawiam Gwiazdeczka*

    OdpowiedzUsuń
  15. Na nas też szału nie zrobiły. Dobrze, że jest to maleńka paczka i jak każdy z rodziny wziął po jednej to raz dwa zniknęły :) Generalnie takie mordoklejki wolimy zamaczać w gorącej herbacie to potem się mniej kleją ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A takiego sposobu nie znałam :)

      Usuń
  16. Akurat dzisiaj patrzyłam się na nie w sklepie i rozważałam, kupić czy nie kupić.. :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moim zdaniem opcja nie kupić jest lepsza ;)

      Usuń
  17. A Empik podobno pada. Wszyscy właśnie wolą Media Mark albo Saturna i biedny podobno ma się zaczynać zamykać.

    Co do cuksów to ja za nie wybuliłam 4 zł i była straaaasznie rozczarowana. Orzechowej recenzje już pisałam, dałam 6 zł i żałowałam, bo mogłam mieć fajny lakier do paznokci :/ Klejące, sztuczne i słodkie - fuj.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo większość ludzi aż tak głupia nie jest żeby przepłacać.
      To aż 4 zł kosztowało? Ale bym była zła jakbym tyle wydała.

      Usuń
  18. Również dostałem to w gratisie. I jak mam dokładniej sprecyzować jak te cukierki smakują to powiedziałbym, że to mieszanka dwóch receptur: słynnych dummli oraz cukierków Toffino od Solidarności - ale tak naprawdę cukierki Milki nie dorastają do pięt żadnym z tych dwóch!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, Toffino, właśnie te cukierki są tak uwielbiane przez moich rodziców. I mimo, że mi się zdecydowanie przejadły to muszę powiedzieć, zę są zdecydowanie smaczniejsze niż te milkowe.

      Usuń
  19. Te cukierki jadłam raz. I nie mam zamiaru tego powtarzać. Ohydne, sztuczne, takie fałszywe mordoklejki, ble.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fałszywe mordoklejki XD dobre :D

      Usuń

Włączyłam moderację komentarzy, dzięki temu nie powinno już być weryfikacji obrazkowej.