02.03.2015

Ehrmann, Almighurt, jogurt z nektarynką i pomarańczą



Nie ma co esejów pisać

Od czasu do czasu musze zrobić sobie odwyk od wszelakich jogurtów, serków i podobnych mlecznych produktów. Zazwyczaj poznaję, że czas zrobić sobie przerwę po reakcjach części brzusznej mojego organizmu. Niezbyt fajnie jest mieć  wystający brzuch niczym kobieta w 7 miesiącu ciąży, szczególnie jak się w ciąży nie jest. Niezbyt fajne są też inne rzeczy, które są zbyt niesmaczne by tu o nich pisać. Na szczęście po kilkudniowej odtrutce mogę powoli zacząć znowu jeść minimalne ilości nabiału. Wprawdzie nie mam takiego parcia na jogurty i deserki jak niektóre osoby, ale nie lubię jak muszę się spożywczo ograniczać.
Almighurt Nectarine Florida-Orange, jogurt z nektarynką i pomarańczą. Pomarańczą z Florydy warto wspomnieć. To, że polski dystrybutor nie uwzględnił tego w opisie jest niewybaczalnym błędem! W końcu jest to bardzo ważny szczegół nie mający nic wspólnego z marketingiem i próbą sprawienia, że jogurt będzie bardziej interesujący, prawda? Dobra, a na poważnie, tej marki przedstawiać nie muszę. Kilka razy pisałam, że wolę wersję w słoiczkach niż w kubeczkach. Niestety jest strasznie mały wybór słoiczków, więc wkrótce skończy mi się efekt zaskoczenia przy degustacji nowych smaków. Smuteczek wielki.

Smak: w jogurcie przeważa smak pomarańczy, taki niczym z soku Cappy. Trochę kwaskowaty ale łagodnie, nie jest to czysty kwach przeżerający się przez podniebienie.  Produkt jest słodki, może nieco za bardzo, ale nie jest to poziom jogurtopodobnych deserków. Nektarynka jest w formie mniejszych lub większych kawałków. Mało wpływają na ogólny smak. Są mięsiste, miękkie, lekko soczyste i słodkie, brakuje mi  nich tylko wyrazistego owocowego posmaku.  

Nie ma co tu się rozpisywać, jest to całkiem smaczny jogurt jeżeli ktoś lubi takie o smaku pomarańczy. Mogę się przyczepić do podwyższonej obecności cukru, bo moim zdaniem produkt byłby smaczniejszy w wersji owocowo-naturalnej, z lekkim jogurtowych kwaskiem. Pewnie jeszcze będę przez kilka dni po trochu wyjadać zawartość słoiczka, jednak zrobię to z przyjemnością.
Ocena: 7,5/10
Kaloryczność: 100g/95kcal
Gdzie kupiłam: Real
Cena: nie pamiętam, 5-6zł pewnie

Nienawidzę jak mam ciśnienie zdychającej pluskwy. Tak bardzo jestem wtedy padnięta i zmęczona, ani kawa ani czekolada nie pomaga.
Pa

23 komentarze:

  1. Podoba mi się wersja podania-słoiczek. Ale same smaki mnie nie kuszą, musi być naprawdę ciekawy bym się rzuciła na smakowy jogurt ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest wersja z makiem i chyba marcepanem, ale te mnie nie kuszą :)

      Usuń
  2. Zaciekawiła mnie m. in. ta wersja, ale słoiczki są dla mnie jednak zbyt duże. Wolę klasyczne wersje w kubeczkach, a że szału nie ma - nie spróbuję.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie kubeczki są jakieś za słodkie, nie wiem czy ktoś jeszcze czuje różnice, czy to tylko w mojej głowie :)

      Usuń
  3. Cukier jak zawsze rozwala kompozycję. Szkoda, że nektarynek nie czuć trochę więcej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ze smakiem nektarynek to w ogóle jogurt byłby pyszny, uwielbiam te owoce i miałam nadzieję na ich porządną obecność.

      Usuń
    2. Też uwielbiam nektarynki... Owsianka z nimi i masłem orzechowym to jeden ze smaków lata.

      Usuń
  4. U mnie nie spotkałam tych jogurtów:( za to wczoraj kupiłam małe wersje czekolad Wedel o smaku creme brulee,panna cotta lepsze niż w dużej wersji bo te małe to są z gorzką czekoladą mi smakowało:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widziałam w Żabce te czekolady, ale po czekoladzie brownie nie będę kupować tabliczek Wedla. jak wyjdą batoniki w tej wersji to może kupię na spróbowanie.

      Usuń
  5. Jaka jest pojemność tego słoika?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 500 g. Całkiem sporawy :)

      Usuń
    2. Kurde, może bym się skusiła w końcu :D

      Usuń
  6. Szkoda,że o smaku pomarańczy.Kusi mnie jogurt sam w sobie,ale chętnie inny smak;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Słoiczkowe jogurty też nas kuszą jednak jeszcze nigdzie w sklepie ich nie widziałyśmy :/ Ale będziemy szukać cierpliwie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najlepiej jakbyście mieszkały w mieście w którym jest Auchan/Real ;)

      Usuń
  8. W słoiku, więc nie kupię. Nadal razi mnie to psychiczne poczucie przymusu po otwarciu produktu.
    A teraz dwie sprawy z innych beczek:
    1. Zaskakuje mnie fakt, że mimo nietolerancji laktozy czy czegoś tam nadal wsuwasz jogurty. Ja bym odpuściła produkty, które sprawiają, że czuję się jak trup
    2. Z ciśnieniem mogę Cię pocieszyć, bo ja niezależnie od dnia i pogody mam 80/60-80/50. I to nie żart. Z takim ciśnieniem żyję :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 1. U mnie z tą nietolerancją jest jak z murem. Jedząc małe porcje i pilnując się zbliżam się do tego muru małymi kroczkami, prędzej czy później dojdę do niego i wtedy przerywam jedzenie żeby odsunąć się od tego muru. Czasami jednak się nie pilnuje i przesadzam z nabiałem. To tak jakbym z rozpędu wpadła na mur i próbowała go przebić nosem :D
      2. Tak, to tez moje normalne ciśnienie, bez kawy ani rusz.

      Usuń
  9. Mam pytanie trochę poza tematem : Orientujesz się, bądź ktoś z czytających komentarze czy jeśli chodzi o produkty Lidla o tym samym smaku np. jogurty Italiamo które są w tygodniu włoskim i jogurty Fruit Jumbo to występuje między nimi różnica? Bo zbieżność smaków jest dziwnie podejrzana... czy to nie Ci sami producenci kryjący się pod różnymi firmami? To samo jest w przypadku jogurtów azjatyckich - VitaAsia i Pilos...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To chyba nie ten sam producent, aczkolwiek zbieżność jest zastanawiająca. Jogurty z tygodnia włoskiego pochodzą od niemieckiego producenta, Fruit Jumbo jest polskim wytworem.

      Usuń
  10. Nie lubię Cię za te jogurty :P U mnie ich nie ma w Realu, a do Auchan mam kupę drogi :/ Żeś musieli otworzyć go na takim zadupiu!
    I nie wspominaj nic o ciśnieniu, maskara jakaś...ja chodzę jak zoombie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziwne, że nie ma ich w Realu, u mnie można znaleźć po parę smaków tych jogurtów

      Usuń
    2. U mnie są tylko kaszki :( Nawet nie ma tych grand desser'ów

      Usuń

Włączyłam moderację komentarzy, dzięki temu nie powinno już być weryfikacji obrazkowej.