18.02.2015

Pasja smaku Czekolada biała z ciasteczkami



Totalny brak pasji

Mieliście kiedyś tak, że zupełnie zapomnieliście o tym, ze kupiliście jakiś produkt? Kupiliście od niechcenia, bo nic lepszego nie było, położyliście na dnie szafki i totalnie wyrzuciliście to z pamięci. Właśnie to spotkało dzisiejszy produkt. Kupiłam go już uuuuu, dawno, tylko cieszyć się, że ma długą datę ważności. Przeżyłam lekkie zdziwienie jak wygrzebałam to z resztek moich zapasów. Moją listę produktów z pozapisywanymi datami też szlag trafił i nie mogę jej znaleźć.  Tak się właśnie kończy robienie porządków, wszystko mi ginie.
Pasja smaku, Czekolada biała z ciasteczkami. Czekolady tej marki są głównie dostępne w Żabkach i jej pochodnych, aczkolwiek widziałam pojedyncze sztuki w innych sklepach. Do tej pory nie jadłam żadnego produktu pod tym szyldem, bo cena wydawała mi się podejrzanie niska i sama nie wiedziałam czego się mogę spodziewać. Tę wersję kupiłam, bo nic lepszego nie było, a mi się kołatało w głowie, że ktoś ją wychwalał, tylko nie pamiętam kto i gdzie. Ostatecznie stwierdziłam, że chociaż tania biała czekolada nie brzmi obiecująco, to przynajmniej majątku na tym nie stracę.  Więc jak poszło z tym produktem, czy był to zwycięski gol czy samobój?

Smak: zapach nie jest zły, ma charakterystyczną woń przyzwoitej białej czekolady, czyli śmietankowo-waniliową Co do smaku to już tak przyzwoicie nie jest. Przy pierwszym gryzie pojawiła się zagwozdka: zgaduj zgadulo co ty właściwie jesz. Czy to czekolada? Czy to w ogóle produkt spożywczy? A może to plastik? To jest taki nieprecyzowany posmak, który nie do końca mi się podoba, bo nie kojarzy mi się z jedzeniem. Sama nie wiem co mi on przypomina, ale z pewnością nie jest to jedzenie. Może to smak plasteliny? Bogowie wiedzą, że jadłam wiele dziwnych rzeczy nie przeznaczonych do spożycia przez człowieka*. O dziwo nie ma tu oznak paskudnej białej czekolady jak zjełczałe masło, czy przestarzałe mleko w proszku. Jak tylko znika obcy element pojawia się śmietankowa, przesadna słodycz. A te ciasteczka? Producent piszę o ciasteczkach, ja bym to nazwałam skruszonymi kawałkami kulek czekoladowych do mleka. Są chrupiące i lekko kakaowe i z tego co udało mi się wyczuć również słodkie, ale nic nadzwyczajnego.
*kreda, tynk, plastelina, tektura, papier, ziemia do kwiatków, kredkę woskową, trociny, styropian, siano…  nie mówcie, że nie byliście ciekawskimi dziećmi

Cena odpowiada produktowi. Trudno mi określić tę czekoladę. Nie jest to smaczny produkt, przynajmniej dla mnie. Obcy element skutecznie pogorszył jej smak, a jak znika to pojawia się zagrożenie przesłodzeniem. Kakaowe kulki również nie były takie świetne. Nie powiem jednak, że była to niezjadliwa czekolada, Podczas jedzenia nie nasuwały się skojarzenia z mlekiem leżącym w lodówce zdecydowanie zbyt długo. Ogólnie, można spróbować i samemu wyrobić sobie zdanie.
Ocena:3/10
Kaloryczność: 100g/517kcal, porcja(3kostki)/93kcal
Gdzie kupiłam: Żabka
Cena: poniżej 2zł

Bez kitu, muszę zamówić jakiś dobry produkt, bo mam poważne braki a w sklepie nic za bardzo ciekawego nie widzę.

51 komentarzy:

  1. Jadłam ze sto lat temu (o, sprawdzając bloga widzę, że z 3 lata temu ;)), w innej szacie graficznej. Moją "czekoladę" zakupiłam w Netto i wyraźnie zaznaczone było, że wyprodukował ją Baron. Ta firma praktycznie w ogóle nie robi smacznych czekolad. Dokopałam się do niej -> http://theobrominum-overdose.blogspot.com/2012/08/baron-biaa-z-ciasteczkami-kakaowymi.html , ugh, to nie mogło być dobre... Cuchnąca tanizna.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Baron to zło!!! Pamiętam kilka przygód z jego wyrobami, błe, pseudoczekolada a nie czekolada.

      Usuń
    2. Ugh, Baron. Ostatnio widziałam ciekawą tabliczkę, ale potem zobaczyłam logo Baroni o odłożyłam.

      Usuń
    3. to fakt, czekoladę mają straszną. aczkolwiek pamiętam, że w trakcie nauki do sesji rok temu kiedy byłam już zdesperowana po kilkunastu godzinach siedzenia nad prawem cywilnym zjadłam pół opakowania czekoladek kokosowych delicadore i nawet mi smakowały! nie wiem czy wynikało to z konieczności pilnego dostarczenia cukru ale były całkiem dobre choć ich poziom słodkości znacznie przewyższa nawet moją granicę tolerancji na cukier - a ta jest bardzo wysoka.

      Usuń
    4. Baron to zmora z dzieciństwa, gdy dostawało się od nich takie czekoladki robione na a'la merci :/

      Usuń
    5. W biedronce niedawno dostępne były czekolady barona, biała z jagodami, według mnie była pyszna, choć z drugiej strony niewiele mi trzeba ;D

      Usuń
    6. vela- po kilkunastu godzinach nauki to nawet Wawel może smakować, wiem co mówię ;D
      Natalie- parę miesięcy temu mama je dostała, po pierwszym spróbowaniu nikt nie chciał ich potem tknąć ;D
      witkie...-nawet nie wiedziałam, ze jest z Barona, podobno była dobra, ale ja je wtedy olałam

      Usuń
  2. Ja bym się nawet nie pokusiła o kupno takiej czekolady mi już opakowanie się nie podoba. Mój tata kiedyś kupił jakąś tanią czekoladę łaciatą ze sklepu Centrum ohyda ta pewnie taka sama.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Całkiem możliwe, wydaje mi się, że ta Paska smaku również ma w ofercie łaciatą czekoladę.

      Usuń
  3. Fu, po co z takimi taniochami eksperymentować? :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czasami trzeba sobie wyrobić zdanie ;)

      Usuń
  4. Tanie meczne/gorzkie czekolady jeszcze są do przeżycia, ale białe to szczególnie grząski temat. A jeśli chodzi o dziwne, jedzone rzeczy (w dzieciństwie rzecz jasna..) to u mnie jest to piłeczka kałczukowa.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czasami przecież i droższe białe są paskudne, więc dobra biała to sztuka :(
      Wolę nie wiedzieć jak wyszła ;)

      Usuń
  5. Na Wizażu widziałam zachwyty nad tą czekoladą, pewnie Ty też. Kupiłam jedną z ciekawości, napoczęłam, stwierdziłam, że mi nie smakuje i chyba nadgryziona tabliczka jeszcze gdzieś leży, nie przypominam sobie, żebym ją wywalała.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A tak, w wątku o ulubionych czekoladach.
      Eee, to może poszukaj jakby co, bo zaśmiardnie ;)

      Usuń
  6. Tania biała to z reguły kiepski tłuszcz, skład ma ciężki do przyjęcia...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Smak, jak opisałam, również ma ciężki do przyjęcia ;)

      Usuń
  7. Nie próbowałam,ale ciekawie wygląda;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jedynie ciekawie wygląda, smakuje gorzej ;)

      Usuń
  8. Fuj, kijem bym tego nie tknęła już ze względu na porażający design opakowania i nazwę. Wtf, kto nazywa swój produkt "Pasja smaku"?! Od razu wiadomo, że to coś będzie paskudne.

    A Twoje podboje żywieniowe przypomniały mi, że w przedszkolu jadłam ze znajomym kredki, twierdząc, że smakują jak kurczak. I oczywiście jadłam i robiłam dużo więcej nieludzkich rzeczy, aaale o tym kiedy indziej :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Znaczy się takie zaklinanie rzeczywistości poprzez nazwę? ;D
      Chyba każde dziecko zjadło w swoim życiu co najmniej jedną kredką ;)

      Usuń
  9. Mam czekoladę z tej samej (a może nawet niższej) półki, która czeka w kolejce. Swoją kupiłam w Polo Market. Ale zaczekam na skrajną biedę ;)
    Właśnie w tanich czekoladach największe ryzyko jest w białych ;).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jescze niższej półki??? Ajjj, ja bym się trochę tego bała ;)

      Usuń
  10. Nie skusiłabym się na nią :D Nie przepadam za smakiem plasteliny ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też miałaś ciekawe dzieciństwo ;D

      Usuń
  11. Widzę w powyższych komentarzach 'hejty' na tanie czekolady. A tak wtrącę, że przecież Lidl ma swoje tanie czekolady, które w składzie nie mają nawet syropu g-f jak np. droższa Milka, a do tego są bardzo smaczne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fin Carre jest wyjątkiem potwierdzającym regułę. Białe czekolady są ryzykowne, tanie białe czekolady są ryzykowne podwójnie ;)

      Usuń
  12. charlottemadness18.02.2015, 13:17

    Biała czekolada i w dodatku z niższej półki..Prawdopodobieństwo jest wyższe niż w przypadku mlecznych, że nie będzie to zachwycający smak(o ile można to "coś" konsumować z przyjemnością). Skład bardzo "przyjemny" :v

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja jestem zdania, że normalną, nieudziwnioną mleczną czekoladę trudno sknocić tak, że będzie niezjadliwa. Z białą sprawa jest o wiele gorsza.

      Usuń
  13. teraz od 23 lutego będzie tydzień amerykański no i te słynne masło orzechowe za 8,88zł, będzie gładkie i z kawałkami orzechów. Jakie polecasz? Nigdy go nie próbowałam a wszyscy tak polecają, że chcę je w końcu kupić tylko mam dylemat i nie wiem czy gładkie bez kawałków orzechów czy z kawałkami
    A i tak na marginesie to co polecasz z tygodnia amerykańskiego? jakieś płatki,jogurty,lody?tak konkretnie :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardziej odpowiada mi z kawałkami, ale gładkie również jest bardzo dobre. Oczywiście jak zawsze polecam lody, najlepiej na pierwszy raz wybrać wersję czekoladową, chociaż mi bardziej smakowały ciasteczkowe (ale nie każdemu mogą przypaść do gustu). Co do jogurtów i płatków to się nie wypowiem, bo ich nie kupuję w tygodniu amerykańskim. :)

      Usuń
    2. a te ciasteczkowe to nie są czekoladowe?bo takowych wlasnie nie lubie. Jedynie waniliowe,smietankowe,truskawkowe oby nie czekoladowe :)

      Usuń
    3. Ciasteczkowe lody to dokładniej "Lody śmietankowe o smaku waniliowym z ciasteczkami i czekoladą.". Tylko zwróć uwagę, że to jakby surowa masa ciasteczkowa, są to grudki smakujące jak cukier wymieszany z masłem, jak masa przed upieczeniem.

      Usuń
    4. Granola klonowa z pekanami jest niesamowita, ma ogromne kawałki orzechów i wyraźnie klonowy smak - polecam! :) Jogurty paskudne, nie radzę się za nie zabierać.

      Usuń
    5. super dziękuje wam :) pozdrawiam

      Usuń
  14. Haha właśnie dzisiaj będąc w Żabce zwróciłyśmy uwagę na te czekolady i nawet jedna z nas powiedziała "Spróbujemy?", potem wybuchnęłyśmy śmiechem, bo wiadome było, że to żart xD Co jak co, ale miałyśmy nosa, że to kiepski produkt ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Potrzebuje siostrę bliźniaczkę, która by wybuchała śmiechem na moje głupie pomysły :(

      Usuń
  15. Patrząc na skład tak bym właśnie pomyślała, że nie będzie w niej nic dobrego i chyba bym nie zaryzykowała z zakupem :P Nie lubię czekolad z takimi dziwnymi dodatkami jak ciasteczka, toleruję w nich jedynie orzechy i liofilizowane owoce :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tu się sprawdza reguła, że im krótszy skład tym lepiej :)

      Usuń
  16. Boże ile razy mnie ta tabliczka kusiła! Wiem, że robi je Baron wiec skutecznie się powstrzymałam, bo przy nim Wedel to poezja :P
    Jedyną smaczną rzeczą od Barona są takie mini jajeczka na Wielkanoc <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, jajeczka Barona. Tak, one są takie pyszne i zawsze czekam aż się pojawią <3

      Usuń
    2. ja też uwielbiam te jajeczka! zwłaszcza truskawkowe :D

      Usuń
  17. Wygląda super. Białe czekolady to akurat coś, co lubię, chociaż jadam baaaaardzo rzadko.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdecydowanie nie jedz tej, bo potem przez długi, długiiii czas nie tkniesz żadnej białej, taki niesmak pozostawia.

      Usuń
    2. Nie martw się, nie zjem, mówię tylko, że wygląda super xD. Ja słodyczy nie kupuję prawie wcale :-P.

      Usuń
  18. Kurczę...a tak dobrze się zapowiadało.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miałam lekką nadzieje, że będę mogła pochwalić tanią czekoladę a tu chała, nie czekolada :(

      Usuń
  19. Gdybyś szukała nowości to w Biedronce widziałam dziś gorzkie czekolady pomarańcza&bazylia,limonka&chilli i gruszka&kardamon po 6.99 zł.Mają tam teraz akcję Smaki Portugalii . alaM

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nawet nie wiedziałam, ostatnio w Biedronce były pustki i tylko resztki się po koszach walały. Widocznie weszła nowa gazetka. Dzięki za info, pójdę jutro zobaczyć :)

      Usuń
  20. A widziałaś nową gazetkę portugalską biedronki? Mi wpadło stamtąd parę słodkości w oko :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na razie kupiłam jedną czekoladę, ale nie powiem te deserki mnie kuszą, ciastka zresztą też.

      Usuń