04.02.2015

Magiczne Gwiazdki MilkyWay



Na drodze mlecznej pełno gwiazd

Kiedyś już o tym wspominałam, ale jeszcze raz się powtórzę. Moje dzieciństwo nie znało smaku gwiazdek MilkyWay. Znaczy nie wykluczam tego, że kiedyś spróbowałam, jednak nie mam żadnych wspomnień związanych z tym produktem. Nie będę więc kierować się sentymentem i nie będzie informacji czy ich smak się zmienił czy nie. Traktujcie to jako moje pierwsze spotkanie z tym produktem.
MilkyWay Magic Stars, Gwiazdki z puszystej mlecznej czekolady. Przyznam, że trochę boję zmierzyć się z tą legendą. Najbardziej zaś boję się linczu, przed którym musiałabym zapewne zwiewać do Argentyny, jakby mi te gwiazdki nie posmakowały. Te malutkie czekoladki świeciły swój triumf w latach 90, tak jak Frugo, Chio Chips czy lody Zapp. Potem zostały wycofane ku niewymownemu żalu, zdziwieniu i bólu odwłoka dużej części młodego wówczas społeczeństwa. Jakiś czas temu wróciły, były dostępne w Tesco, jednak ich cena nie zachęcała mnie do kupna, ostatecznie zrezygnowałam. Jednak parę dni temu napatoczyłam się na nie ponownie, tym razem w sklepie Społem. A jako, że cena była zachęcająca nie widziałam dalszych przeszkód by zobaczyć  o co tyle halo.

Smak: patrząc na te urocze buźki prawie miałam  wyrzuty sumienia podczas jedzenia, prawie. Czekolada oczywiście jest mleczna, tu żadnego zaskoczenia niema. I sama nie wiem, ja wyczuwam delikatny posmak jakby karmelu i chyba orzeszków. W składzie nie ma o tym informacji więc kładę to na karb halucynacji smakowych. Słodycz jest taka sama jak w zwykłych batonikach MilkyWay, więc szybko następuje zasłodzenia organizmu. Ale przecież gwiazdki są małe, więc można je sobie odpowiednio dawkować.  Tłustawe, ale nie pozostawiające posmaku starej margaryny.  Zastanawiam się tylko gdzie jest ta puszystość. Ja tam nic puszystego nie wyczułam. Chyba, że słowo  „puszysty”  zostało użyte jako ostrzeżenia jak będziemy określani przez milszą cześć społeczeństwa, jak przesadzimy z ilością zjadanych paczek gwiazdek.

Odetchnęłam z ulgą, lincz mi nie grozi, gwiazdki mi w sumie smakowały. Nie było to dla mnie żadne objawienie, nie były takie ekstra żebym miała płakać jakby je znowu wycofano. Jednakże jako prosta słodycz były całkiem fajne. Mleczne, słodziutkie i urocze. Mogę je porównać do zwykłej mlecznej Milki: sama nie kupię, ale jak ktoś da to zjem z przyjemnością i bez wybrzydzania.
Ocena: 8/10
Kaloryczność: 100g/559kcal, 33g/183kcal
Gdzie kupiłam: Społem
Cena: jakoś około 2zł

Wypróbowałam i mogę polecić prażoną ciecierzyce z przepisu Pand. Smakuje podobnie do pieczonych kasztanów, tylko jest tańsza. Omnnomnomnom.
Pa

48 komentarzy:

  1. Ja pamiętam te gwiazdki, w podstawówce je jadłam i bardzo lubiłam, a teraz widuję je tylko w tak barbarzyńskich cenach, że szkoda mi na nie kasy :<

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W sklepach typu Społem, w Lewiatanie bodajże i Groszku są za ok 3zł :-) Chociaż uważam, że kiedyś były lepsze. Smaczne ale bez szału.

      Usuń
    2. Zgadza się, teraz potaniały i są dostępne w bardziej ludzkich cenach

      Usuń
    3. Powiem szczerze, że poza Tesco (gdzie kosztują z 8 zł) nigdzie ich nie widziałam :/

      Usuń
    4. dokładnie 2,25 zł! :D

      Usuń
    5. Chyba od niedawna są w innych sklepach, może u ciebie jeszcze dojdą :)

      Usuń
    6. U mnie w Jaworznie w Carrefourze są te gwiazdki za 7,35, taka wieksza paczka, podobna gabarytowo i wyglądem np. Do tych malych kwadraciki z kitkata. A w Lewiatanie są małe paczuszki za 1,80 :) wiec nie moge narzekac.

      Usuń
  2. Były kiedyś w promocji w Tesco no i kupiłam hmm dla mnie nic specjalnego ,leżały długo bo nikt ich nie chciał jeść aż je wywaliłam bo okazały się w końcu po terminie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Małą paczkę szybciej się zje ;)

      Usuń
  3. Ja je pamiętam, dostawałam z Kanady wielkie paczki, uwielbiałam je, ale teraz specjalnie bym nie kupowała, w tych cenach ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niby teraz są tanie, ale jednak nie były na tyle świetne żebym miała powtórzyć kupno

      Usuń
  4. Ja też je bardzo lubię, prawdopodobnie dlatego, że obżerałam się nimi w dzieciństwie podobnie jak czekotubkami i tymi czekoladowymi guzikami od Wedla :D W Tesco cały czas są w cenie do przeżycia (6,99 za 117g, stoi w szafie)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czyli jest to twój smak dzieciństwa :D Dobrze, że się nie naraziłam :D

      Usuń
  5. Nie pamiętam jakie były kiedyś, ale teraz są raczej przereklamowane. Gdyby kosztowały połowę, to może coś by z tego było, ale tak? Nie widzę sensu płacić tyle za zwykłą czekoladę, w dodatku źle przechowywaną. One zawsze są takie zwietrzałe z białym nalotem, jak na zdjęciu powyżej. Nigdy nie trafiłem na egzemplarz bez nalotu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem jak w innych sklepach, ale cena która ja zapłaciłam wydaje się taka akuratna. Więcej jednak bym nie dała.
      Prawdopodobnie sam produkt jest bardzo wrażliwy, dlatego może szybko pojawią się ten nalot. Malo apetyczny ale do przeżycia :)

      Usuń
  6. Moja recenzja też będzie "sprawozdaniem z pierwszego razu". Gdzieś tam w dzieciństwie chyba ich próbowałam, ale mi nie posmakowały, nie wiem... No i ja zapłaciłam milion razy więcej w Kuchniach Świata ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak dobrze, że nie mam tego sklepu :D i kupiłam w dobrym starym Społemie

      Usuń
  7. Uwielbiałam te gwiazdki. Teraz po ich powrocie jeszcze ich nie jadłam, cena nie zachęca. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szukaj w innych sklepach, może trafisz na mniejsza cenę, 2zł z kawałkiem nie jest przecież wygórowaną ceną :)

      Usuń
  8. Mi tam one nie smakują, sama kupiłam je kiedyś dlatego, że podobno takie cudowne... a potem wielkie rozczarowanie ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Znam te uczucie, oczekiwanie niewiadomo jakiej ambrozji, która okazuje się niczym niezwykłym :)

      Usuń
  9. zachęciłaś mnie recenzją na tyle, że kupiłam dzisiaj po egzaminie na poprawienie humoru (doktryny polityczne i prawne to mówi samo za siebie)... zjadłam parę i wyrzuciłam. tak jak zapamiętałam z ostatniej próby parę miesięcy temu kiedy był wow bo weszły znów do sklepów - nic specjalnego. :<

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Po takim egzaminie to ja bym chyba od razy strzeliła sobie 300 gramową Milkę Oreo XD

      Usuń
  10. Dla mnie te gwiazdki to faktycznie smak dzieciństwa, w przeciwieństwie do Frugo, które spróbowałam po raz pierwszy jak wprowadzili kilka lat temu. Ale co do czekoladek - obecnie nie mam parcia, żeby spróbować. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja to w ogóle jestem zacofana, bo ani gwiazdek ani Frugo mi w dzieciństwie nie dawali :D

      Usuń
    2. Mi Frugo dawali tyle, że razu pewnego się nim zatrułam.

      Usuń
  11. Nasze dzieciństwo również nie znało smaku gwiazdek MilkyWay. W Tesco nie robimy zakupów, więc do tej pory też ich nie kupiłyśmy i nie wiemy czy kiedyś będziemy miały ku temu okazję ;)

    Cieszymy się, że przepis się sprawdził :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiecie, tak szczerze to nie jest to produkt, który trzeba koniecznie spróbować, bo inaczej nie zaznacie prawdziwego szczęścia. Jak kojarzycie smak polewy czekoladowe batonika MilkyWay to wiecie jak smakują te gwiazdki.
      Sprawdził :D Tylko ciecierzyca zaczęła strzelać za szybko i musiałam szybko wyciągać. Ale było smacznie.

      Usuń
    2. Takie puste w środku skorupki też są fajne, bo bardzo chrupią, więc my i tak zawsze długo je przetrzymamy :)

      Usuń
  12. Ja zapłaciłam 1.79 zł też w społemie :)
    Nic specjalnego, ale przyznam, że nawet dobre były :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Możliwe, zę ja tyle zapłaciłam :D Te 2 z groszami wyszły mi, bo pamiętałam ile miałam zapłacić za kilka produktów, których cenę mniej więcej kojarzyłam.Możliwe, że za bardzo zaokrągliłam w górę :D

      Usuń
  13. Odpowiedzi
    1. Jeśli chcesz wrócić wspomnieniami do tego smaku to rozglądaj się po sklepach ;)

      Usuń
  14. Pewnie jadłam za dzieciaka, ale nie kojarzę ich jakoś specjalnie - znaczy, że szału nie zrobiły.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeżeli kiedyś smakowały podobnie jak teraz to ja naprawdę nie rozumiem o co było tyle szału.

      Usuń
  15. Ja w Kuchniach Świata widziałam duże opakowania po 20 zł :/ Dla mnie są przereklamowane, ale za te 2 złote warto :Dd

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O nie, 20zł w życiu bym nie dała. Nawet za wielką paczkę.

      Usuń
  16. Ciężko jest dokonać obiektywnej oceny takiego dziecięcego klasyku, którego smak pamięta się przez całe życie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobrze więc, że ja tego nie pamiętałam :D

      Usuń
  17. Według mnie gwiazdki są bardzo smaczne:] ich puszystość polega na tym, że w środku są jakby lekko napowietrzone, mają małe bąbelki coś jak w milce bubbly tyle, że mniejsze...Są one moim wspomnieniem z dzieciństwa zaraz obok kremu czekoladowego do smarowania pieczywa Milky Way:] Ten krem był boski:] Co ja bym dała, żeby i on znów powrócił na sklepowe półki...Pozdrawiam Gwiazdeczka*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Owszem, są smaczne, z tym się kłócić nie będę. :D
      Nie wiem, ja się spodziewałam takiego efektu jak Aero, a jak dla mnie to była normalna czekolada, mogłam oczywiście coś przegapić :)

      Usuń
  18. Wiesz co, żałuj, że nie próbowałaś ich w dzieciństwie. Wtedy to były zupełnie inne gwiazdki, nawet skład miały inny. Duża torebka szła na raz. Dostałam ów gwiazdki po ich wielkim kambeku dwa lata temu na Boże Narodzenie i... chciało mi się płakać! Ktos mnie (i moją mamę-Mikołaja wydającą na nie od cholery kasy) sromotnie oszukał. Te gwiazdki są okej, ale okej dla gwiazdek Milky Way, gwiazdek naszego dzieciństwa to stanowczo nie-okej. One były pyszne. No ale wiadomo, naście lat minęło, producent też się zmienił i w efekcie szału nie ma. Jest za to rozczarowanie. Kosmiczne wprost :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No tak, Milkyway próbuje żerować na wspomnieniach i sentymencie, zamiast zrobić produkt, który by rzeczywiście smakował szalenie dobrze.
      Rozumiem te rozczarowanie, czasami aż się zastanawiam czy niektóre rzeczy rzeczywiście były takie dobre, czy to sentyment przez nasze kubki smakowe przemawia.

      Usuń
  19. Kupiłam w tesko za grubą kasę, bo pół internetu się podniecało, a tu kicha, bezszał totalny. :/

    OdpowiedzUsuń
  20. Ja kupiłam w miejscowym sklepie za 9 zł.. Wszyscy się tak nimi zachwycali a jak dla mnie są bez szału.. Ot taka czekolada

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie tak jak mnie ciebie też ominął szał na gwiazdki w dzieciństwie.

      Usuń
  21. Mi również smakowało, choć gwiazdki smakiem mojego dzieciństwa nie są. Ku mojemu zdziwieniu za każdym razem, gdy ich próbowałam, czułam wyraźny smak… grzybów! Tak, naprawdę mam na myśli grzyby. No, ale jako że jestem ich fanką (grzybów oczywiście), nawet w połączeniu z czekoladą, słodycz przypadł mi do gustu. A buźki gwiazdek sprawiają, że od razu topię się z rozkoszy >w<

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hah, ja się nie dziwię. Różne rzeczy można wyczuć w czekoladzie :D

      Usuń