24.02.2015

Lidl, Lody Master of Taste, Bananalicious



This s**t is bananas

Sądząc po ilości pytań co polecam, co sama kupię i co jest lepsze, to lidlowy tydzień amerykański jest najbardziej wyczekiwanym tygodniem tematycznym w tym sklepie. Już się zastanawiałam czy nie warto zrobić oddzielnego wpisu czym warto, a czym nie warto zainteresować się podczas tego okresu. Możliwe, że może kiedyś pokuszę się o zrobienie polecanym produktów z różnych tygodni tematycznych, ino tylko potrzebowałabym pomocy, gdyż sama wszystkich  rzeczy nie znam. I jeszcze jest kwestia mojego słomianego zapału i  wrodzonego lenistwa. Wracając do Stanów Zjednoczonych, tak się nakręciłam tym, że mi szybko wykupią masło i lody, że już w niedziele rano poleciałam do Lidla. Mogłam tylko zaocznie stwierdzić, że owszem wszystko z tygodnia USA jest wystawione, wszystko oprócz masła i lodów, yehaaa. Wyszłam obrażona z pustymi dłońmi.  Nie jestem jednak taka żeby być długo sfochowana jeżeli chodzi o asortyment sklepu. W innych przypadkach mogę być długo obrażona  i pamiętliwa. Przy kolejnej wizycie już udało mi się zaopatrzyć w produkty pierwszej potrzeby.
MCennedy Master of Taste, Bananalicious, czyli lody bananowe z czekoladą i orzechami włoskimi. Jest to smak, którego jeszcze nie jadłam. Przypominam, że w ofercie znajdują się również Cookie Dough, Pretty Peanut Butter, Chocolate Fudge Brownie i Strawberry Cheesecake. Tego ostatniego nawet nie mam zamiaru brać do ręki z wiadomych powodów. Wprawdzie obawiałam się nieco smaku sztucznego, mdłego banana, ale przecież ja te owoce kocham z całego serca, więc ominięcie tego produktu nawet nie wchodziło w grę. Po otwarciu wita nas gładka, jednolita masa koloru białawych firanek w pokoju palacza. Dopiero nieco głębiej można natrafić na pojedyncze sztuki czekolady i orzechów. Tak z wierzchu to jest ich niedużo, może jak dokopię się głębiej znajdę ich więcej. Na razie piszę to co widzę.

Smak: masa lodowa rzeczywiście smakuje nieco sztucznie-banonowo, lecz nie jest to mocno chemiczny posmak. To takie jakby wymieszanie sztuczności z prawdziwym bananem.  To tak jakby zalać pokrojone, świeże banany napojem o smaku bananowym. Jak na lody lidlowe całość nie jest za słodka, ale w porównaniu z innymi lodami, to mogą być ciutkę zacukrzone. Zależy z jakiej perspektywy człowiek patrzy. Wydają się lekko mdłe, mało intensywne,  śmietankowe i tłustawe. W odpowiedniej ilości nawet dobre. Kawałki orzechów nie są drobno zmielone . Są większe i mniejsze kawałki, ale drobinek sado-maso podniebienia nie znalazłam. Każdy jest na tyle duży, że da się go poczuć, zobaczyć i porządnie schrupać.  Nie są zatęchłe, dają prawdziwie orzechowy smak.  A kawałki czekolady mogę podsumować tak:  o mniam. To zdecydowanie jest czekolada deserowa, daję lekką goryczkę kakaową, będąc przy tym słodka. Jest w postaci sporawych łezek, przynajmniej w moim opakowaniu i jest doskonała. Byłaby bardziej doskonała i lepiej by uzupełniła masę lodową jakby zamiast łezek była w postaci sosu. Było by to takie banana split z orzechami, aż się zaśliniłam.

Cieszę się, że ta wersja nie była moim pierwszym spotkaniem z lodami tygodnia amerykańskiego. Owszem, są dobre, ale daleko im do czekoladowych, ciasteczkowych czy nawet z masłem orzechowym. Ze wszystkich próbowanych smaków ten jest najsłabszy. Brakuje mi tu charakteru i mocy. Zdecydowanie sos czekoladowy poprawiłby smak. Ogólnie warto spróbować żeby samemu się przekonać, ale szału nie ma
Ocena:7/10
Kaloryczność: nie podana
Gdzie kupiłam: Lidl
Cena: 7,77zł

Oczywista oczywistość, że masła orzechowe również kupiłam.  Bo jakżeby inaczej :)

51 komentarzy:

  1. Ja już dziś wybieram się po masło orzechowe i ew. jakiś jogurt. Mam nadzieję, że chociaż to pierwsze będzie mi dane spróbować. :>

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie masła było od groma, powinno dla wszystkich starczyć :)

      Usuń
  2. Przez Ciebie notorycznie zaśliniam swoją klawiaturę :/. Tak było i tym razem...

    OdpowiedzUsuń
  3. Lubię, ale te z masłem orzechowym są duuużo smaczniejsze. Najmniej lubię truskawkowe, potem bananowe, ciasteczkowe, czekoladowe i orzechowe <3 Mój chłop za to właśnie te bananowe najbardziej lubi, ale on nie należy do fanów wpychania masła orzechowego gdzie popadnie, woli je tylko na kanapce, w owsiance czy w lodach mu nie pasuje.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie orzechowe są na 3 miejscu, ale pewnie dlatego, ze spodziewałam się czegoś lepszego.
      Twój chłop strasznie się ogranicza, nie ma to jak masło orzechowe w owsiance <3

      Usuń
    2. Też bardzo lubię, a on woli do owsianki same owoce.
      Jego strata, będzie więcej dla mnie :D

      Usuń
  4. charlottemadness24.02.2015, 07:20

    Miałabym na nie chęć,gdyby nie ten sztuczny posmak ;( Zdecydowanie mnie to odraziło, a tak to zastanawiałam się nad zakupem.
    Czasem w lidlowskim maśle orzechowym nie zamienili oleju roślinnego na palmowy? czy poprzednio też był palmowy i coś mi się pomyliło :v

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeżeli sztuczny posmak nie jest w twoim guście to rzeczywiście lepiej to odpuść. mi aż tak bardzo nie przeszkadza, a mimo wszystko stwierdziłam, ze le lody są takie se.
      Czasami olej palmowy ukrywa się pod nazwą olej roślinny, więc wcześniej też był. Teraz tylko tego nie ukrywają. :)

      Usuń
  5. Ja w niedzielę poszłam godz przed zamknięciem sklepu by kupić masło i co wszystko było wyłożone tylko nie masło,ale i tak nie wyszłam w pustymi rekami kupiłam ich ciastka (jakoś kiedyś były lepsze) no i mini brownie bardzo dobre no i shake czekoladowy i jogurty o smaku coli i pomarańczy fajny smak dziś dokupię:) . Masło tez kupiłam ,ale wczoraj:) . Lodów nie kupuję bo tak właśnie się nabawiałam zapalenia migdałów w grudniu to poczekam na cieplejsze dni:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z tygodnie to ja się tylko napaliłam na masło il ody, bo te ciastka i brownie nie zainteresowały mnie na tyle żeby je kupić.
      W niektórych lidlach to już w niedziele można było masło kupić. Bałam się, że go wykupią zanim w poniedziałek dojdę :D

      Usuń
  6. Mi w tych lodach smakowała właśnie czekolada-kawałki jak pół kostki i orzechy-solidna porcja. Ale same lody-dla mnie strasznie sztuczne, aczkolwiek i tak dużo lepsze niż sernikowe ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie, czekolada i orzechy najlepsze, sama masa przeciętna do bólu.

      Usuń
  7. Dla nas one wszystkie mają taki proszkowy posmak... Tylko w tych z masłem orzechowym tego nie czuć (na szczęście) :P Generalnie nie lubimy sztucznego aromatu bananowego ale te lody wcale nie były złe a nawet dość dobre (jak się polało je syropem klonowym to musiały smakować, ale wtedy pewnie wszystko byśmy zjadły) xD A te kawałki czekolady były w kształcie buźki małpki :P Nie zauważyłaś?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Boże, nie zauważyłam :D Jak będę brała to się dokładnie przyjrzę :D

      Usuń
  8. Jadłam te i ciasteczkowe. I te drugie wymiatają. Chce jeszcze spróbować Chocolate Fudge.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciasteczkowe i Chocolate Fudge dla mnie są najlepsze :)

      Usuń
  9. Pozdrawiam zza miseczki z Chocolate Fudge :D. Nie wiem, co mnie wczoraj napadło - poszłam po masła orzechowe i owszem, kupiłam cztery słoiczki - ale oprócz tego wszystkie warianty lodów oprócz ciasteczkowych. Wpakowałam je do zamrażarki z myślą "kiedy ja to zjem?". Okazja przyszła szybciej niż myślałam - nie ma to jak badania u lekarza medycyny pracy ;).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Powiem szczerze, że i tak bananowych i orzechowych jestem najbardziej ciekawa. A te czekoladowe mnie lekko zawiodły, czymś starym trochę smakowały.

      Usuń
    2. Może te o smaku masła będą ci bardziej smakować. Dla mnie aż tak dobre nie są, ale wiem, że niektórzy szaleją za nimi.

      Usuń
  10. Czy ja jedyna uwielbiam smak sztucznych bananów? :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, ze nie ;) W końcu się sprzedają :D

      Usuń
  11. Być może skuszę się też na te lody:) Na razie kupiłam masło i jogurt o smaku popcornu,który stanowczo wszystkim odradzam:( blee... Pozdrawiam Gwiazdeczka*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Słyszałam wiele złego na temat tego jogurtu, więc trzymam się z daleka ;)

      Usuń
  12. Ja kupiłam galaretkę żurawinową, jogurty z płynnymi kuleczkami i krążki cebulowe...Bo z lodów były tylko z masłem a ja chciałam ciasteczkowe... Chyba jutro wysiądę po drodze z pracy przy drugim,może będę miała więcej szczęścia...alaM

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trzymam kciuki, ciasteczkowe trzeba spróbować :D

      Usuń
    2. Muszę powiedzieć,że to przedziwne doznanie.Lody waniliowe (trochę karmelu w nich czuć?) bardzo smaczne.Ale ciasteczko to niezły odjazd smakowy :-)))) .Najpierw miałam wrażenie,że gryzę krówkę,potem robiło się kleiście i już ciasteczkowo,trochę podchodząc pod surowiznę plus fajne kropelki czekolady.Szkoda tylko,że po niektórych kawałkach ostatnie pozostawało wrażenie trzeszczącego w zębach cukru ale może tak ma być.Jeszcze nie wiem,czy je powtórzę ,bo jednak czekoladowe wygrywają,ale z pewnością warto było spróbować. ala*

      Usuń
    3. Ten trzeszczący cukier to chyba celowy zabieg. W końcu w domowej surowej masie ciasteczkowej też wyczuwa się strukturę cukru :)

      Usuń
  13. Ja zakupilam ponad 20 pudelek lodow. Polecam Ci sprobować te sernikowe, naprawdę. Obok cookie dough i pretty peanut butter moim zdaniem są najlepsze.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie, nie lubię serników, nie lubię truskawek, po prostu nie.

      Usuń
  14. A ja nie mam miejsca na lody, buuu :< Chciałam te ciasteczkowe i z masłem orzechowym, ale może za rok, jak nie będzie mięcha w zamrażalce. Ja kupiłam masło orzechowe, 2 rodzaje kremów z drażami i mini brownie :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nawet jedno małe opakowanie by się nie zmiesciło? :(

      Usuń
    2. Nic, wygrał bigos, grzyby z jesieni poprzedniego roku i udo indyka :/

      Usuń
  15. Coś jest nie tak. Czemu nie zaakceptowałaś mojego komentarza? Puściłaś już osoby, które napisały o 16:00 i 18:00, a moja wypowiedź była z rana, sprzed 10:00.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ej, serio, nie miałam żadnego twojego komentarza. Nawet w Spamie patrzyłam i nic. Przecież ja publikuje wszystko co leci (oprócz jednego bardzo chamskiego). Kurcze, nie wiem co się stało, nic nie usuwałam, tylko od razu zaznaczałam wszystko na publikuj, twojego komentarza nie ma.

      Usuń
    2. Niech to dunder świśnie... (:P)
      Pisałam, że wszystkie te lody kupię za następnym razem, w senie kolejnym tygodniem, i że najbardziej frapuje mnie smak masłoorzechowy, sernika zaś nie tknę na pewno.

      Usuń
    3. No to poczekasz, co najmniej do lipca.
      Pjona z sernikiem, nie, nie i jeszcze raz nie.

      Usuń
  16. Jeśli mowa o akcjach tematycznych, bierzesz na celownik jakieś produkty portugalskie z biedronki?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kupiłam jedną czekoladę i deser, ale deser już zjadłam bez robienia zdjęć. upsss ;)

      Usuń
  17. W moim odczuciu te lody bananowe smakują podobnie do bananowych kaszek dla dzieci... Szału nie ma. Chociaż te kawałki czekolady w kształcie małpek są urocze i całkiem smaczne. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dopiero dzisiaj się przyjrzałam i rzeczywiście ujrzałam małpki XD

      Usuń
  18. nie mów, że tą z płatkami róż? :O bo nie mogę jej dopaść, z kolei pozostałe - pomarańcz i bazylia oraz limetka i chili nie posmakowały mi zbytnio...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie, wzięłam właśnie z limetką, o róża nie nęciła w bazylia i pomarańcza wydawała się zbyt dziwna.

      Usuń
  19. Za to Churritos były genialne :D. Kruchutkie, ze świetnym kakaowym kremem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To może jeszcze i na to się skuszę, jak jeszcze trafię :)

      Usuń
  20. Dzisiaj pognałam do Lidla po lody i masło, bo w tygodniu amerykańsku nie miałam czasu... a byłam w miarę spokojna o dostępność produktów, moja mieścina nie zna się na dobrych rzeczach :D No i tak zastałam jeszcze PEŁNĄ półkę maseł orzechowych (wszystkie crunchy) i o dziwo lodówkę wypchaną po brzegi lodami, ale serce mi się złamało na drobne kawałeczki, bo nie było ciasteczkowych, które były moim, jak to się uroczo mówi, "must have" (pozdrawia studentka germanistyki). No ale wzięłam czekoladowe, bananowe i z masłem orzechowym (sernikowe do mnie nie przemówiły). Do tych z masłem miałam największe oczekiwania, a szczerze mówiąc smakowały mi najmniej. Same lody kompletnie bez smaku, taka woda z lekkim orzechowym nawet nie posmakiem, a aromatem. Mini kawałki orzechów prawie niewyczuwalne. Grudy niby "kremu orzechowego" zamarzły na kamień, chociaż przyznam, że po lekkim odtajnieniu był to najmocniejszy punkt tych lodów. Najbardziej smakowały mi czekololadowe, masa lodowa bardzo okej, poza tym byłam mile zaskoczona bogactwem kawałków czekolady i orzechów. Bananowe drażniły mnie sztucznym aromatem, ale małpki czekoladowe bardzo smaczne :) Za to absolutnie nie rozumiem szału masła orzechowego, które jak dla mnie jest zbyt tłuste i klejące. Jedyny plus za dużą ilość orzechów. Od siebie mogę polecić z maseł orzechowych wszystkie z Terrasany (100 % orzechów, bez dodatków), zupełnie inny poziom :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Edit co do lodów z masłem orzechowym- trafiłam na sztukę z uszkodzonym wieczkiem, dlatego cały wierzch był absolutnie zamrożony. Dokopałam się dalej no i lody trafiają na drugie miejsc, naprawdę smaczne. Tylko jedno mnie frapuje, czy w tych lodach są kawałki Reese?! Początkowo sądziłam, że jest to samo masło, później zaczęłam się zastanawiać, czy to nie jest niby ta czekolada mleczna, ale nagle trafiłam na naprawdę ogromną sztukę czegoś co mi przypomina czekoladki Reese :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widzę mamy podobny gust jeżeli chodzi o lody :D Czekoladowe i ciasteczkowe najlepsze, a do sernikowych nawet się nie zbliżać. Raczej na pewno nie są to kawałki Reeses, cena byłaby znacznie wyższa jakby tak było. co do masła to ja uwielbiam je dodawać do owsianki lub do bananowego koktajlu, wtedy ta tłustość nie przeszkadza. Ale zainteresuję się podaną marką, jeżeli jest gdzieś do dostania :)

      Usuń
    2. Ja zamawiam te masła na allegro, nie widziałam ich w żadnym stacjonarnym sklepie. :( W Almie jedynie można dostać tahini tej firmy. Masła nie są tanie, ale warto, zwłaszcza z nerkowców lub orzechów laskowych <3 A jak zwykłe do polecam gładkie.
      Swoją drogą dzisiaj Mama, zupełnie nieświadoma tego, że zamrażalka pęka od lodów z lidla dzisiaj po pracy przywitała mnie z uśmiechem na ustach i lodami w ręku "Patrz! Dostałam ostatnie!". Niestety ja nie zareagowałam z równie wielkim entuzjazmem, bo kupiła sernikowe... No ale nic, spróbowałam. Tak jak sądziłam, opinia bardzo mierna. "Sernika" próżno w nich szukać. A nawet truskawek. Te lody przypominają mi trochę takie weselne ciacho- biszkopt, lody jak sztuczna pianka truskawkowa, jeszcze brakowało czerwonej galaretki z czymś co przypomina truskawki. Albo porównałabym je do podrzędnych lodów śmietankowych z aromatem truskawkowym. Tego biszkoptu tam jest sporo, ale jest on tak mdły, że dopiero jak się przyjrzałam to zobaczyłam, że prawie cały środek tych lodów to owy biszkopt. Krótko mówiąc, nic nie straciłaś i bardzo nie polecam.
      A jeszcze odnośnie lodów z masłem orzechowym, no kurde, dałabym sobie rękę uciąć, że tam są Reeses :D A na pewno jakieś czekoladki w kształcie babeczek ze środkiem z masła orzechowego, jedna trafiła mi się nawet w całości.

      Usuń