19.01.2015

Ritter Sport Caramel Nuts



W końcu Ritter SPORT

Co można kupić w sklepie sportowym? Można w ciemno strzelić, że wszystkie przyrządy na które mniej sprawne fizycznie jednostki reagują wysypką, nerwicą i chorobą sierocą połączoną z wystraszonym szlochem w kąciku. Wszelkie rzeczy na widok których trenerkom wszystkich polek oczy rozbłyskują z sadystyczną radością, a endorfinki biją pokłony. Specjalistyczne ciuchy, buty opaski na włosy i różne różności, których funkcji nie potrafię odgadnąć.  Ze spożywki to bym się spodziewała batonów proteinowych, odżywek, napoi izotonicznych i innych które nawadniają lepiej niż woda i pewnie zabijają lepiej niż śmierć. Z pewnością nie spodziewałabym się zastać tam zwykłej czekolady Rittera
Ritter Sport Caramel Nuts. Czekolada mleczna nadziewana kremem maślano-karmelowym, kawałkami orzechów laskowych i chrupkami ryżowymi. Byłam naprawdę zdziwiona widząc tę tabliczkę przy kasach. Szczególnie, że to był pierwszy raz kiedy w ogóle miałam styczność z tą wersją smakową. Co ciekawe to na niemieckiej stronie RS nie ma wzmianki o tej czekoladzie. Dopiero na globalnej stronie jest ona przedstawiona, wraz z informacją, iż mimo, że jest  made in Germany, to w Germany nigdy nie była w oficjalnej sprzedaży.  To jest wiekopomna chwila, współczuje Niemcom. Poproszę więc o minutę ciszy… Wracając do tematu, chociaż ani chwili nie wahałam się przed sięgnięciem po tę ritterkę to zrobiłam to w pełni świadoma, że może to być strzał w dziesiątkę, albo strzał w stopę tudzież w głowę. Karmel mógłby być przyjemnie maślany i karmelowy, a równie dobrze mógłby być nieprzyjemną tłustą przesłodzoną pomyłką ludzkości. Orzeszki mogły być intensywnie orzeszkowe i idealne, albo zatęchłe, bez smaku i raniące podniebienie. Więc na dwoje babka wróżyła. Ale nie byłabym sobą jakbym tego nie spróbowała. 

Smak: czekolada jest mleczna, zdecydowanie nie deserowa tylko mleczna. Gładka i tłustawa, ale przyjemnie tłustawa, a nie paskudnie olejowata. Bardzo słodka i mleczna, z lekką obecnością kakao. Jest to idealna mleczna ritterka. Co do nadzienia, to ku mojej uldze, nie była mocno słodka, za to czuć było charakterystyczny smak karmelu.  Na dalszym miejscu był maślany posmak, ale nie był tak  nachalny żeby odnieść wrażenie, że je się czyste masło. Idealnie współgrało z karmelem. Kawałki orzeszków wprawdzie były małe, ale nie raniły podniebienia. Nie były także zatęchłe, a ich orzechowość była tak orzechowa jak tylko orzechy mogą być. Chrupki ryżowe też się jakoś po nadzieniu błąkały, dało się je odczuć jak coś chrupało podczas gryzienia. I nie były to bynajmniej ukruszone zęby. 

Podsumowując to mogę stwierdzić, że ta ritterka należy o tych bardziej udanych. Wprawdzie bardzo słodka czekolada nieco tłumi smak karmelu, lecz nie jest to totalne zduszenie, a jedynie lekkie przyduszenie. Dobrze, ze producent nie pokusił się o dodanie do nadzienie większej ilości cukru, bo wtedy produkt byłby przesłodzony. W tym wypadku udało się tego uniknąć. A do orzeszków również nie ma co się przyczepić. Nie jest to szczyt możliwości Rittera, więc najwyższej oceny nie będzie, jednakże było dość blisko.
Ocena: 8.5/10
Kaloryczność: 100g/585kcal
Gdzie kupiłam: Decathlon
Cena:4,99zł

A pozostając przy ritterkach to już jest zapowiedź wiosennych limitek. Ta o smaku ciasteczek orzechowych mnie bardzo interesuje.
Pa

33 komentarze:

  1. Ostatnio bardzo słodkie produkty w ogóle mi nie podchodzą, a co do karmelu w Ritterkach, to dobrze wspominam tę zimową karmelowo-pomarańczową, bardzo smaczna była :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jakoś jeszcze nie trafiłam na zły karmel w ritterce, ale zawsze może być ten pierwszy raz ;)

      Usuń
    2. W sumie chyba nie jadłam innej Ritterki z karmelem, a przynajmniej nie kojarzę. Najgorzej wspominam ze wszystkich tę z herbatnikiem, średnia czekolada i obrzydliwe, zwietrzałe ciastko, fuj.

      Usuń
    3. Ja coś kojarzę, może to była inna limitka, albo coś mi się pomieszało
      O tak, z herbatnikiem to była pomyłka, niedobra i już..

      Usuń
  2. Ja tą Ritterkę kupiłam na straganie z produktami sprowadzonymi z Niemiec, tak więc coś mi nie gra :D. Aczkolwiek, było to z dwa lata albo rok temu - od tego czasu asortyment niemiecki mógł się zmienić. Też uważam, że to był jeden z lepszych Ritterków.

    Właśnie przeglądam propozycje wiosenne... O nie, znowu Cookies & Cream, przecież to było słabe! Haselnuss-Cookies pewnie wypróbuję... O ile gdzieś dorwę ;). Dam szansę Ritterkowi.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może w niektórych niemieckich sklepach sprzedawali sprowadzone z zagranicy, po czym dotarły do Polski. Nie wiem, tylko zgaduje :)
      Ta, znowu ciasteczkowa. Wolałaby żeby dali coś innego, ale przynajmniej tą drugą spróbuje (jak kupię)

      Usuń
  3. Kurczę, aż nabrałam na nią ochoty, bo zdecydowanie jest to jeden z moich smaków.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem czy oprócz Decathlonu gdzieś jeszcze znajdziesz, ale poszukaj :)

      Usuń
  4. Jadłam tą czekoladę ,ale już nie pamiętam jak smakuje . Muszę zerknąć na ofertę RS na wiosnę:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koniecznie zerknij, wprawdzie ciasteczkowa to nic nowego, ale ciasteczko orzechowe to już ciekawostka :)

      Usuń
  5. Mnie zawsze zastanawiała nazwa Ritter SPORT, hm... A jeśli chodzi o czekoladę, to zastąpiłabym orzechy laskowe ziemnymi i byłoby idealnie (to znaczy - tak przypuszczam ;) ).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kiedyś coś czytałam, że to dlatego, że kształt czekolady pozwala, by osoby uprawiające jakiś sport mogły ją trzymać w kieszeni :D

      Usuń
    2. ...oraz łatwo i szybko z niej wyjąć, by rzucić w mijanego po drodze grubasa z życzeniami "Ruch się reszcie! Sport to piękna rzecz!".

      Usuń
    3. Mam wizję jak ktoś przyczepia czekoladę do wędki i ucieka zmuszając osobę XXL do biegu...
      Mam wredną wyobraźnie.

      Usuń
    4. Z tego co wiem, to Snickersy kiedyś nazywały się Sport.

      Usuń
  6. ale mnie teraz zaciekawiłaś tym smakiem. Bardzo mnie dziś kusi takie połączenie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciekawość to pierwszy stopień do nowych doznań ;)

      Usuń
  7. o kurcze, takiej jeszcze nie widzialam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba trudno ją dorwać, bo tylko w Decathlonie ją widziałam

      Usuń
  8. Też pierwszy raz widzimy taką wersję. Lubimy karmelowe smaki i z chęcią byśmy ją spróbowały ;) To już są wiosenne propozycje? Musimy je dokładnie obejrzeć i porządnie zastanowić się którą kupić pierwszą ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Są nowe, są. Zobaczyłam jak polazłam na stronę szukać informacji o tej czekoladzie :)

      Usuń
  9. Polek, nie polek!!!

    A Ritteer w sklepie sportowym przypomina mi program Bosadzkiej o szkodliwości batonów, wafli itp. (stary odcinek, ale ostatnio oglądaliśmy go z przyjacielem), w przerwie którego puścili najpierw reklamę Liona, a potem Babeczki w kubeczku. Rewelacja!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lepsze są gazety informujące o szkodliwości cukru, słodyczy i innych przyjemnych rzeczy, podczas gdy na innych stronach są reklamy czekolad i batoników :)

      Usuń
  10. Widziałam ją w Almie, ale głupia nie wzięłam :/
    A te nowe warianty smakowe Rittera na wiosnę też widziałam. Właśnie ciasteczko orzechowe kusi mnie niesamowicie, ale pozostałe też kupię :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pozostałe sobie daruje, bo już jadłam :)

      Usuń
  11. W Almie bywają. Lubię ten smak, jeden z lepszych Ritterów. Bardzo lubię konsystencję tej wersji, jest taka lekko chrupiąca.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie nic nie przebije białej z kokosem, ale i tak była wyjątkowo smaczna :)

      Usuń
    2. Białem z kokosem nigdy nie widziałem :( To była sezonówka czy po prostu u nas jej nie ma?

      Usuń
    3. Niestety tylko sezonówka i to wycofana :(

      Usuń
  12. tą ritter sport uwielbiam! wogóle nie wiem co one w sobie mają, prawie większość z ritterek są takie dobre *.*
    zapraszam: http://iluminatium-mundi.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Większość owszem, szkoda tylko, ze zdarzają się pomyłki smakowe :(

      Usuń

Włączyłam moderację komentarzy, dzięki temu nie powinno już być weryfikacji obrazkowej.