29.01.2015

Milka Vanille Pudding, limitowana edycja




Taki tam budyń

Zawsze fajnie jest kiedy słodyczowe limitki z zagranicy docierają do polskich sklepów. Z mojej strony nie znajdziecie sprzeciwu, wręcz przeciwnie. Jedyne „ale” mogę mieć do wyboru tychże produktów. Nadal czekam na Milkę Cookies Ahoy, na Luflee Noisette, na milkę Riegel i nie wiem czy się doczekam. A z drugiej strony mamy serię limitowaną, która już była i zbyt wielkiego opadu majtek nie spowodowała. Ja szczerze powiedziawszy nie pamiętałam czy jadłam tę czekoladę, czy nie. Ostatecznie postanowiłam, że nawet jakbym jadła to warto by było sobie przypomnieć ten smak.
Milka a la Vanille Pudding, czekolada mleczna z mlecznym nadzieniem o smaku waniliowym. Czyli niby nic, ale jak zobaczyłam ten produkt wciśnięty między serduszkami walentynkowymi, a olejkami do masażu (wink wink) zaczęłam debatować sama z sobą, czy wart. Oczywiście wzięłam i oczywiście dzień potem okazało się, że przepłaciłam, bo w Żabce ta sama czekolada była w promocji, znaczy tańsza. Tak samo jak druga z limitek, jakaś tam z orzechami, o której teraz wspominać nie będę. Tak, wzięłam Pudding, mimo ostrzeżeń, że jest niebotycznie słodka. Nie byłabym przecież sobą jakbym nie podjęła tej próby ognia dla mojej trzustki. 

Smak: czekolada jest typową mleczną Milką. Chociaż może tylko bardziej słodką. Tak, to jest możliwe. Tłustawa nieco przesłodzona, mleczna i bez śladu kakao. Ale mimo to może smakować.  Nadzienie jest w formie stałej. Miękkie, ale nie płynie, nic się nie porozlewa.  Również ono jest  mleczne, takie lekko śmietankowe, idące w stronę wanilii. Nieco przypomina smakowo budyń, taki gorszy, bardzo słodki budyń, ale wciąż budyń.  

Jest to zdecydowanie przesłodzony produkt. Zarówno czekolada jak i nadzienie mogłyby się obejść bez tej ilości cukru. Mimo to musze przyznać, że jest to smaczna czekolada. Nie zachwycająca, nie urywająca części ciała, tylko smaczna. Raz się kupi, zje i zapomni. Taka bez większego WOW. Nawet nie ma co się o niej zbytnio rozpisywać.
Ocena:7/10
Kaloryczność: 100g/590kcal, 20g(3kostki)/118kcal
Gdzie kupiłam:Rossmann
Cena: 3,49zł („promocja” rossmanowska)

I jakby ktoś był ciekawy, wersję orzechową też mam.

36 komentarzy:

  1. A to jak taka słodka to sobie odpuszczam, chociaż byłam bliska zakupu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak dla mnie jest zdecydowanie słodsza od normalnej Milki.

      Usuń
  2. Widziałam ją już i się nawet zastanawiałam czy wziąć...i nadal nie wiem. W końcu jestem na diecie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moim zdaniem, zę jak już będziesz łamać dietę to lepiej wybierz sobie coś lepszego ;D

      Usuń
  3. Jest smaczna, ale tak cholernie słodka, że raczej już się na nią nie skuszę, ostatni raz jadłam ją 4 lata temu i zasłodzenie trwa do tej pory :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja nadal nie mogę jej dokończyć, połowa jeszcze leży ;D

      Usuń
    2. Jak był w Biedronce te czekolady nadziewane Nestle, to kupiłam Dulce de leche, zjadłam jedną kostkę i na tym zakończyłam konsumpcję, resztę chłop zjadł, bo mnie ta słodycz przerosła.

      Usuń
  4. Po wczorajszym doświadczeniu z Milką Choco Jelly stwierdzam, że jestem w stanie przełknąć tylko pełne czekolady od Milki. Te nadzienia jeszcze podbijają pułap przecukrzenia, a do tego olej palmowy i inne atrakcje... Bleh. Jadłam kiedyś Vanilla Pudding od Milki, ale nie chcę sobie tego ponownie przypominać ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jestem bardzo ciekawa twojej opinii na temat tej Milki, czytałam, że jest przeraźliwie słodka :D
      A tam, masz tyle zapasów, ze nie warto zawracać sobie tą milką głowę.

      Usuń
  5. Milka chips ahoy jest pyszna. W Polsce już była. W okolicach świąt w swojej ofercie miało ją netto. Gdzieniegdzie jeszcze leży. A tak to stoiska niemieckie :)
    Te nowe ominęłam szerokim łukiem a jak nam nie to za dużo kalorii jak na czekoladę już wolę wciągnąć Kinder Bueno White - mam na nie ostatnio fazę :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ani Netto, a stoiska niemieckie oferują jedynie jedną-dwie marki, żadna z nich nie jest Milką :(

      Usuń
    2. W moim mieście tej milki Ahoy w Netto nie było. A patrzyłam w dwóch sklepach. Szkooda..

      Usuń
    3. No szkoda, ja przynajmniej nie miałam nadziei, że ją kupię w normalnym sklepie.

      Usuń
  6. Mnie nie kusi,ale za to podoba mi się kolor nadzienia:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nadzienie jest ładne, szkoda, że nie smakuje tak dobrze jak wygląda :)

      Usuń
  7. no i znowu jakies nowosci w ojczyznie, a ja ich na wygnaniu nie widzialam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale za to masz inne produkty do wyboru ;)

      Usuń
  8. Też stałyśmy w Rossmanie przed półką i gapiłyśmy się na tą czekoladę :P Ostatecznie nas nie skusiła i nadal nie wiemy czy kiedyś po nią sięgniemy. Jedynie jak ktoś z rodziny będzie miał imieniny bądź urodziny to mu ją sprezentujemy xD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podwójna korzyść. Nie będziecie musiały się głowić co kupić, a i same skorzystacie z prezentu XD

      Usuń
  9. Kolor wnętrza tej czekolady jakoś nie odpowiada mi wizualnie.. :x

    OdpowiedzUsuń
  10. az skreca mnie jak na nia patrze, obrzydliwy aromat nadzienia ;/ ja tez za nia przeplacilam, tak to juz jest jak jest sie pazernym na nowosci :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak, a wystarczyło chwilę poczekać :D

      Usuń
  11. Czeka na swoja kolej, najpierw jednak pare Ritterow - terminy, terminy ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A wystarczyło nie robić zapasów :D
      *hipokryzja poziom ekspert*

      Usuń
  12. a jak ma sie ta milka do tej zwyklej milki z waniliowym kremem?:)
    a cookies ahoy jakis tydzien temu kupilam wlasnie w netto - dla siostry.... nawet mi kawalka nie zostawila, wszystko sama wciagnela, takze przypuszczam ze byla dobra :D musze sie teraz wybrac po tabliczke dla siebie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z waniliowym była trochę gorsza o ile dobrze pamiętam wrażenia smakowe.
      Tylko dobrze schowaj, bo jak posmakowała ... ;D

      Usuń
  13. Przesłodzona jak większość Milek. Mi nie podeszła przez margarynowy posmak w nadzieniu. Nie wspominając o jego sztucznym waniliowym smaku.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciekawa jestem tylko jak by smakowała taka wyprodukowana na niemiecki rynek, pewnie znacznie lepiej :(

      Usuń
  14. Właśnie ją jem i przyrzekam czuję w tym sernik!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sernik? Na to bym nie wpadła ;D

      Usuń
  15. Mam 2 tabliczki, ale boję się otworzyć :P Ostatnio mam dość słodkości po niezbyt miłym doświadczeniu z sernikową czekoladą od Nestle (wkrótce z resztą na blogu:D)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A widzisz, niektórym bardziej smakowała sernikowa niż ta druga. Czekam na wrażenia :D

      Usuń
  16. Ja chyba jestem jakiś nienormalny, bo mi ta czekolada naprawdę smakuje. Ma miłą, kremową konsystencję i smakuje faktycznie jak pudding. Ta druga limitka, orzechowa, też jest dobra, ale budyniowa lepsza.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tam, nienormalny. Masz inny gust i smak, tyle :)

      Usuń
  17. Idealnie słodka ale nie za słodka.
    Była boska, doskonale rozpływała się w ustach...
    Ale bym ją jeszcze zjadła. *-*

    OdpowiedzUsuń