23.01.2015

Mars Hazelnut



A na Marsie orzeszki

Tak zacznę na poważnie. Czy ktokolwiek wie co się dzieje z Moniką, autorką bloga Słodkie Fanaberię? Ostatni jej post jest z 1 stycznia i od pory cisza. Tylko raz potem skomentowało coś u mnie, a tak to nie daje znaku życia. Jeżeli wspomniana poszukiwana to czyta, to niech da znać, że wszystko w porządku i czy dalej ma zamiar prowadzić bloga. Bo wiecie, niby to nic, ale jednak wolałabym wiedzieć, że wszystko jest  w porządku u osoby „po fachu”.
A teraz czas na mniej poważną część, czyli o produkcie, który pewnie jako ostatnia spróbowałam
Mars Hazelnut, Limited Edition, baton z nugatowym nadzieniem z orzechami laskowymi, oblany karmelem i mleczną czekoladą. Czyli tak właściwie Snickers tylko, że z orzechami laskowymi. I mimo, że wiedziałam, iż to pewnie nie jest jakiś nadzwyczajny smak, to nalatałam się za tym batonem jak student za kserówkami w okresie sesji. Dopiero jak już przestałam szukać i w jednym sklepie, zupełnie z przyzwyczajenia  zerknęłam na dział ze słodyczami, zobaczyłam tego Marsjanina. 

Smak: całość jest tak mocno złączona, ze nawet posługując się nożem miałam problem by rozdzielić poszczególne elementy. Polewa jest z czekolady mlecznej. I nihiil novi, jest to zwyczajna czekolada tzw. polewowa, czyli bardzo słodka, mleczna i taka bez efektu WOW, ale smaczna. Głównym składnikiem sklejającym wszystko  był karmel. Konsystencja była pomiędzy formą lejącą się, a stałą. Czyli mocną się ciągnął, mocno się lepił, lecz przynajmniej nie rozlał mi się na biurko.  W smaku bardzo dobry. Słodki, śmietankowe, typowo karmelowy. Nugat jak zawsze jest najmniej interesującą częścią batonu. Jak dla mnie jest tylko słodki i klejący. Zbity, nieco gumowaty. W nim czają się orzeszki. Powiedziałabym, że są podzielone na ćwiartki, może nieco drobniej ale nie są to drobiny. Ich smak jest wyraźny, nie da się ich pomylić z czymś innym.  Chrupkie, ale nie stwardniałe. Bardzo dobre.

Podsumowując, jest to bardzo słodki baton. Dobra czekoladowa polewa, świetny karmel (mimo przyklejenia się do zębów) nie przeszkadzający nugat i absolutnie boskie orzeszki. Pamiętacie Snickersa Hazelnut? Nie wierzę, że to napiszę, ale ten Mars jest o niebo lepszy. Mars bardziej mi smakuje niż Snickers, pierwszy raz takie coś mi się zdarzyło. Wprawdzie mógłby być nieco mniej słodszy jednakże za te orzechy mogę i to wybaczyć.
Ocena: 9/10
Kaloryczność: 100g/488kcal, baton(47g)/229kcal
Gdzie kupiłam: Arhelan
Cena: nie pamiętam, złotówka z groszami

No i liczę, że zaginiona się odezwie :)
Pa

22 komentarze:

  1. No tak, najpierw cukier, potem syrop, musi być strasznie słodkie-nie dla mnie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No jest strasznie słodkie, dlatego nie dostał 10 :)

      Usuń
  2. Nigdy go nigdzie nie widziałam, ogólnie za Marsem nie przepadam, ale chyba muszę kupić na spróbowanie, jak taki dobry.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak się na niego natkniesz to bierz, warto przynajmniej spróbować :)

      Usuń
  3. Ostatnio również się nad tym zastanawiałam. To samo tyczy się Natalii z miłośniczka-słodyczy. Miejmy nadzieję, że to tylko brak wytrwałości w pisaniu. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja przypuszczam, ze po przerwie świątecznej może trudno jest jej wrócić do pisania, mam nadzieje, że nie jest to nic poważnego.

      Usuń
  4. Nie jadłam jeszcze tego batonika:) . Też jestem ciekawa co taka cisza u niej na blogu czy coś się wydarzyło:( pisałam jakiś czas temu jej wiadomość na fb,ale nie odpisała .Tak trochę nie fajnie w stosunku do czytelników znikać bez echa no chyba ,że ma jakiś ważny powód:(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może ma problemy z internetem, lub z innego ważnego powodu nie może odpisać. Chciałabym jednak żeby przynajmniej napisała, że wszystko z nią okay :(

      Usuń
  5. Co tu mogę napisać, skorom wszystko zawarła już na blogu :P Mars rzeczywiście bije Snickersa na głowę, oczywiście mówię o tym przypadku.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czytając twój opis miałam wątpliwości, bo dla mnie Snickers>Mars, ale po spróbowaniu musiałam się zgodzić :)

      Usuń
  6. Ja mam jakis kontakt z zaginiona. Uspokoje Cie tylko, ze zyje:) Trzeba jej dac zroche cierpliwosci, bo ma inne rzeczy na glowie, ale zyje:)
    Jadlam tego batona (nawet nakrecilam taste test, bo to czesc paczki od Moniki). Kocham orzechy laskowe, ale w nim ich nie wyczulam i zawiodlam sie po calosci, niestety. Moze to kwestia partii?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, to dobrze. Więcej wiedzieć nie muszę, niech załatwia swoje sprawy :)
      Całkiem możliwe, bo ja mocno czułam te orzechy :)

      Usuń
    2. Dobrze to wiedzieć, bo też zaczęłam się o Monikę martwić.

      Usuń
    3. To mogłoby mi smakować :D (oczywiście pomijając niewyobrażalną słodycz). W górach by się ów baton sprawdził!

      Usuń
    4. O bardzo dziękujemy za informacje, bo my też bardzo się martwiłyśmy :) Miejmy nadzieję, że niedługo się do nas odezwie :)

      Usuń
    5. Widać nie tylko ja się zastanawiałam co się z Moniką dzieje :)
      O tak, przypuszczam, że na górką wędrówkę by się ten baton sprawdził

      Usuń
    6. Też się martwiłam o Monikę - bo zawsze kusiła wraz z Tobą słodkościami i genialnym klimatem notek.

      Czekam i obiecaj czoko,ze Ty nie znikniesz(mimo ze nie jem teraz słodyczy to jak juz sie złamie to musze miec pewność ze złamie dietę czymś pysznym

      Usuń
    7. Mogę obiecać, że nie zniknę. Jeżeli zdecyduje, że kończę pisać bloga to o tym powiadomię :) A jak jednak notki przestaną się pojawiać bez żadnego ostrzeżenia, to będzie znaczyło, że coś się poważnego stało*odpukać*

      Usuń
  7. Właśnie nie wiem co się z Moniką dzieje i trochę mnie to martwi.
    Co do batona, to zazdroszczę strasznie! Szukam wszędzie i nigdzie nie ma :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już mniej więcej wiadomo, komentarz wyżej :)
      Szukaj dalej, może w końcu trafisz

      Usuń
  8. Nasz Mars chyba musiał pochodzić z jakiejś trefnej partii, bo w naszym batonie orzechy były wręcz gorzkie i rozmiękłe :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może tak się stało, bo serio orzechy były w idealnym stanie.

      Usuń

Włączyłam moderację komentarzy, dzięki temu nie powinno już być weryfikacji obrazkowej.