01.12.2014

Fig Bar malinowy



Zdrowa alternatywa dla Snickersa (?)

Mała informacja, otóż w tym miesiącu moje wpisy mogą nieco stracić na regularności. A czemu? Udało mi się dostać robotę na cały grudzień, zaczynam dzisiaj. Nie jest to praca na cały etat, godziny będą raczej różne i w tej chwili nie mam pojęcia jak będzie wyglądał harmonogram. I powiem szczerze, nie jest to praca moich marzeń i pewnie za parę dni wpisze ją sobie na listę „nigdy więcej takiej roboty”, ale w obecnej chwili dobra i taka praca. Lepsze to niż nic. No, ale suma summarum, będę miała mniej czasu na wpisy, teraz nie powiem jak to będzie wyglądać, zobaczy się. Koniec ogłoszenia parafialnego*, pora na recenzję.
* a tak na marginesie, czy tylko ja za małego słyszałam „weź zapłać” zamiast „bóg zapłać” przy zbieraniu na tacę w kościele?
Fig Bar, baton figowy z mąki pszennej razowej z pełnego przemiału z malinami. Jest to nowość z Rossmanna, znaczy może nie nowość na polskim rynku, bo podobno wcześniej było w Żabce, ale zdecydowanie nowość rzeczonej drogerii. Miała plakietkę i te sprawy. Miałam do wybory wersje z malinami, z jagodami i zwykłą. Maliny bardziej przyciągnęły moją uwagę, pewnie to przez te czerwone opakowanie. Jest to produkt  prosto z USA i tam oferta smakowa jest nieco bogatsza. Wydaje się, że ten baton (a właściwie dwa małe batoniki-ciasteczka) jest odpowiedni  dla dużej ilości osób. Mogą go jeść weganie (bez składników mlecznych, odpowiedni dla wegan), Żydzi (koszerny) osoby muszące pilnować cholesterolu (bez cholesterolu, bez tłuszczy trans) i takie, którym nie odpowiada ingerencja naukowców w roślinność (bez GMO). Tylko bezglutenowcy mogą mieć przerąb… nie powinni tego jeść. Ja, jedyne co mogłabym zarzucić temu produktowi, to zbyt egzaltowany opis „z błogosławieństwem Matki Natury”, serio? Serio, serio? 

Smak: ciasto jest lekko mączne, a jednocześnie wilgotne.  Słodkie ale delikatnie, czuć lekki razowy kwasek i smakową obecność  płatków owsianych. Przyznam, ze całkiem smaczne. Nadzienie przypomina marmoladę i to figową. Dodatek malin jest wyczuwalny, ale jednak  głównie czuć figi. A jako, że figi lubię nie przeszkadza mi to ani trochę. Słodkie, ale wciąż nie przesłodzone jak niektóre marmolady.  Nie jest do końca gładkie, pozostają takie drobinki, możliwe, że to pestki figowe.

Wprawdzie nie tego się spodziewałam po czymś co ma na opakowaniu napis baton, ale przyznam, iż bardzo mi smakowało. Jak dla mnie były to dwa ciasteczka, smaczne i na pewno zdrowsze ciasteczka, ale wciąż ciasteczka. Nie doszukałam się jakichś wad w smaku tego produktu, jest przyjemny i tyle. Warty wypróbowania.
Ocena:8/10 (bo tyłka nie urwał)
Kaloryczność: 100g/380kcal, porcja(1ciastko)/110kcal
Gdzie kupiłam: Rossmann
Cena: 2,99zł

Hej ho, hej ho, na szkolenie by się szło, a raczej jechało bo na piechotę bym tam nie doszła.
Pa

41 komentarzy:

  1. Skład może i lepszy, ale nadal dość długi i mnie specjalnie nie zachwyca. :\
    Powodzenia w nowej pracy. ^ ^

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Teraz to trudno znaleźć coś z ładnym składem, ale trafiają się perełki
      Będę tego potrzebować.

      Usuń
  2. Ooo wlasnie mialam nadzieje ze spróbujesz tego cuda. Jaksmaczne to moze sobie kupie bo mnie mocno ciekawilo w sklepie. I tak, bylo w żabce juz jakiś czas temu widzialam 😊

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak tylko to zobaczyłam w Rossie wiedziałam, że muszę to kupić. :D

      Usuń
  3. Akurat będę na sporych zakupach w Rossmannie, chętnie spróbuję tego cuda. Powodzenia w pracy :) No i wyrazy współczucia, że musisz wyjść na takie zimno, ja mam 10 min pieszo do pracy i mam wrażenie, że po drodze spodnie mi do skóry przymarzły :<

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzisiaj to akurat było całkiem całkiem, a i tak musiałam skorzystać z komunikacji miejskiej, błeee.

      Usuń
    2. Współczuję, nienawidzę komunikacji miejskiej. Jak szkolenie? I co do Twojej recenzji, mam nadzieję że jednak mają w Żabce/Freshu to cudo, bo do Rossa jednak mam za daleko i chłopa wysyłam, a o ile z kosmetykami pielęgnacyjnymi sobie poradzi, to znalezienie właściwego batona może go przerosnąć.

      Usuń
    3. Było tylko BHP obowiązki pracownika i inne takie drobnostki, dzisiaj będzie porządne przeszkolenie :(

      Usuń
    4. Nienawidzę szkoleń BHP :< A praca ma być chociaż trochę ciekawa?

      Usuń
    5. Stresująca tak, ciekawa na pewno nie.

      Usuń
    6. Chyba nie ma nic gorszego od pracy w handlu i w call center :/

      Usuń
    7. Dla osób nielubiących ludzi z pewnością :(

      Usuń
    8. Przerabiałam jedno i drugie i właśnie tego typu prace sprawiły, że do reszty znienawidziłam ludzi ;)

      Usuń
  4. Miłego szkolenia:)
    A baton nic a nic mnie nie kusi :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miłe nie było, ale przynajmniej nie stresujące, stresujące będzie jutro :)

      Usuń
  5. To jedne z naszych ulubionych batoników :) Malinowej wersji jeszcze nie próbowałyśmy, bo w Żabce jej nie było, ale niedługo z chęcią nadrobimy zaległości, choć obawiamy się tych malin jak nie wiem co :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Naprawdę maliny są lekko wyczuwalne, nie powinny być przeszkodą ;)

      Usuń
  6. Mnie te wszystkie "ekologiczne i zdrowe" batoniki obrzydzają...

    www.slaneczko.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niepotrzebnie, może nie zawsze smak odpowiada cenie, ale jest całkiem dobre :)

      Usuń
  7. 1. Nie tylko bezglutenowcy, bo i Olga. Zapomniałaś o mnie? ;(
    2. 8/10 jak na "tyłka nie urwał" to dużo!
    3. Jaka praca, jaka praca? Ja wiem, że celowo się nie pochwaliłaś, ale i tak muszę zapytać :)
    4. Wszystkie trzy kupiłam ze trzy miesiące temu, ale wiadomka... leżą ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 1. Jakżebym śmiała *zastanawia się kim jest ta dziwna osoba* ;D
      2. Bo 8 jest "dla bardzo smaczne ale nie zachwycające"
      3. Jakby to okrężnie i elegancko.powiedzieć ... w handlu :D powiedzmy
      4. I poleżą jeszcze długo

      Usuń
    2. 1. Łeeee ;(
      2. Hmm. Niech będzie, choć nadal nie czuję się przekonana :P
      3. Albo hostessowanie, albo... niee, nie byłabyś domokrążcą.
      4. Nic bardziej mylnego!

      Usuń
    3. 3. Domokrążca jest na prawie na szczycie listy "choćbym miała tynk z głodu żreć nie będe tego robić", zaraz przy aktorce porno i pracowniku call center ;)

      Usuń
  8. Powodzenia w pracy!!!

    Te ciacha wyglądają całkiem apetycznie, fakt. Nie kupię ich, ale mogą być fajną alternatywą dla klasycznych batonów. Skład nadal przydługi, ale jakiejś strasznej chemii nie ma ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właściwie to batonów czekoladowych nie pobiją, ale mając do wyboru baton "musli" czy ten, wybiorę figę ;)

      Usuń
    2. O, czyli bardziej alternatywa dla klasycznych batonów musli ;) I bardzo dobrze! Bo te bywają nudne.

      Usuń
  9. jadłam to chyba, nawet dobre :)
    a dzisiaj pochłonęłam białe WW, próbowałaś? Nie jest tak omdlewająco słodkie jak można się spodziewać :)
    ---
    http://takeittasty.blogspot.com
    http://facebook.com/takeittasty

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W ogóle WW nie jadłam, nawet mlecznej wersji. Za jakiś czas może to zmienię :)

      Usuń
    2. WW to jedna z moich zmor dzieciństwa, wraz z Lionem. Tyle tego zżarłam, że dziś już patrzeć nie mogę.

      Usuń
    3. Ja wręcz przeciwnie, ani razu WW nie jadłam

      Usuń
  10. A jadłam, jadłam, tylko, że wersję jagodową i figową :) Szkoda, że to cholerstwo takie drogie bo kupowałabym częściej, pyszne jest :) I gratuluję znalezienia pracy na grudzień - powodzenia! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A cena to swoją drogą, śmiesznie wysoka, ale wiadomo, produkt eko-bio-itp i to z USA *przewraca oczami*

      Usuń
    2. No tak, skoro z USA to z ceną trzeba dowalić :/

      Usuń
  11. Kochaniii dzisiaj jest darmowa dostawa! :D Na słodycze :3 i znalazłam stronę, gdzie mają amerykańskie, czeskie, anielskie i innych światów :D Nie wiem czy podawać linka czy nie, ale już sobie zamawiam i od razu na święta dam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem o jaką stronę ci chodzi, szkoda, ze oprócz czeskich nic za bardzo w oczy mi się nie rzuciło :)

      Usuń
  12. Tego smaku jeszcze nie próbowałam, jeszcze leżakuje. Jagodowy mi smakował, ale ja lubię takie "wynalazki" :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja właśnie będę musiała spróbować jagodowego, chociaż zwykłą wersje też kiedyś kupię :)

      Usuń

Włączyłam moderację komentarzy, dzięki temu nie powinno już być weryfikacji obrazkowej.