13.10.2014

Ritter Sport Zimowa Edycja, Kaffe+Nuss



Zimowa kawa jesienią

Było lato, więc teraz od razu przechodzę do zimy. Jesiennych edycji jest jak na lekarstwo, więc nie mogę należycie uczcić naszej rzeczywistej Złotej Polskiej Jesieni. A szkoda, bo wychodząc z domu jestem zachwycona jak jest ciepło, jak pięknie, złoto-czerwono-pomarańczowo. I ten zapach sprawiający, że mam ochotę wskoczyć w stos nagrabionych liści i zakopać się w nich. Oczywiście nie zrobię tego bo w kupie liści może czaić się prawdziwa kupa, niekoniecznie psia. Lub zapomniane grabie/ostry patyk/morderczy klaun z  kosmosu, wyobraźnia podsycana obejrzanymi horrorami działa. Niestety, jak już wspominałam, nie ma w sklepach specjalnych jesiennych edycji słodyczy, sama nie wiem czemu, bo możliwości smakowych jest kilka. Cieszmy się jednak piękną pogodą, zanim nadejdzie szaro-bura jesień, a za nią zima. Chociaż jeżeli zima będzie taka jak ta czekolada to ja nie mam nic przeciwko. 
Ritter Sport Winter Kreation, Kaffee+Nuss, czekolada mleczna nadziewana kremem o smaku kawowym i kawałkami orzechów laskowych z delikatnym efektem chłodzenia. O co chodzi z tym „delikatnym efektem chłodzenia”? Nie pytajcie się, bo sama się nad tym głowie. Skład wygląda w sumie normalnie, nie ma w nim niczego chłodzącego. Może pod postacią aromatu coś się kryje? A zresztą, po kiego efekt chłodzenia w zimowej czekoladzie? Latam daje się takie czekolady, zimą powinno się wypuszczać rozgrzewające. Tak, miałam dużo wątpliwości co do tego produktu ale jednak kupiłam.  Połączenia kawy i czekolady RS działa na mnie jak wabik. Kojarzycie kreskówki w których postać daje się złapać w pułapkę skonstruowaną z pudełka, patyka, nitki i przynęty? Ja bym się dała złapać, jakby w środku był produkt Ritter Sport.

Smak: ta mleczna czekolada idealnie ukazuje to dlaczego dostałam małpiego rozumu z powodu Ritter Sport, jest absolutnie idealna. Nie jest za słodka, posiada delikatny kakaowy smak, a mleczność jest wyrazista acz nie przytłaczająca. Ale, ale, to nie jest powód dla którego ten produkt jest taki dobry. Tu główną role gra nadzienie. Pyszne, kawowe nadzienie. Smak kawy jest tak idealny, tak intensywny, że padłam z zachwytu, wstałam, spróbowałam kolejną kostkę i ponownie padłam. To nie jest smak cappuccino, już  bardziej espresso. W dodatku jest  maślane i rozpuszczające się w ustach , można to porównać do nadzienia z Lindorów. Ale nie jest gładkie, w środku są zatopione małe kawałki orzeszków. Posmak dają, ale jednak nie dają rady pobić kawy. Głównie stanowią pewne urozmaicenie w teksturze nadzienia. 
I tak na zupełnie poważnie uważam, ze jest to najlepsza zimowa limitka RS do tej pory. Jest charakterna, daje kawowego kopa, sama czekolada jest idealna, cudo po prostu. Ogólnie, biorąc pod uwagę wszystkie edycje limitowane to plasuje się na drugim miejscu zaraz za białą z kokosem. I jest to miejsce jak najbardziej zasłużone. Tylko nadal nie wiem o co chodzi z tym efektem chłodzenia.
Ocena: 10/10
Kaloryczność: 100g/599kcal
Gdzie kupiłam: Lidl
Cena: 4,99zł 

Pamiętacie może jak nie smakowała mi Milka z herbatnikami Lu? No więc musze się przyznać, ze kupiłam małą wersję tej czekolady i już taka zła nie była. Czyli możliwe, ze z tamtą miałam po prostu pecha. Teraz bym dała 7/10.
Pa

63 komentarze:

  1. Ale pyszności, muszę kupić koniecznie. :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Jak znajdę, to kupię. Lubię kawowe słodycze.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to ta powinna ci bardzo smakować :)

      Usuń
    2. Ciekawe tylko, gdzie mam ją kupić, bo ciężko w okolicy dostać jakiekolwiek ritterowe limitki.

      Usuń
    3. Do wytrwałych świat należy. Naprawdę, ty to masz jakiegoś pecha z asortymentem w sklepach, współczuje :)

      Usuń
    4. Nieee, po prostu raz na ruski rok robię większe zakupy w innym sklepie niż Kaufland :D

      Usuń
  3. Od dawna mam ochotę na kawową czekoladę :-) wygląda smakowicie i wierzę, że tak też smakuje :-)

    A tak zmieniając temat, pomyślałam, że Ci polecę i napiszesz recenzję pewnych batoników. Nie wiem, czy miałaś okazję je już próbować, dla mnie to odkrycie roku. I zapewniam, to nie są typowe batoniki musli :-) produkuje je firma BioAnia :-) przepyszne!!!!!!!! :-) smakują, jak popularne szyszki w karmelu, a kto ich nie lubi? :-) spróbuj koniecznie! :-)
    http://static.jemcodobre.pl/img/pr_big/2796.jpg

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podpisuję się pod tym rękami i nogami - zwłaszcza pod serią z owsem! Chyba nawet wspominałam Ci w komentarzu pod którymś z wpisów o nich. Można je kupić w Carrefourze, ale też nie w każdym i nie zawsze, dlatego trzeba desperacko jeździć i szukać... albo zamówić z internetu ;)
      Co do czekolady. Kawa? Dalej nie trzeba mnie przekonywać. Brałabym i w aucie, i poza.

      Usuń
    2. Kurcze, te batoniki wyglądają naprawdę apetycznie, jak pojadę do Carrefoura to poszukam, bo smak karmelowych szyszek=niebo. :D
      Dziękuje ci, teraz znowu będzie mi grało w głowie "Będę brał cie..." ARRHHH!

      Usuń
    3. Ja po raz pierwszy kupiłam je na ekotargu ;) na drugi dzień siostra pokazała mi papierek od batonika, mówiąc ze pyszniejszego nie jadła! A dodam ze ona w przeciwieństwie do mnie, non stop zajada sie niezdrowymi rzeczami ;) i stroni od wszelkiej zdrowej żywności ;) i jakie było moje zdziwienie gdy okazało sie ze to wlasnie ten batonik!!!! A jeszcze wieksze gdy okazało sie ze kupiła go... w automacie z batonikami u siebie w pracy!!! ;) sa jeszcze wersje z żurawina i jabłkiem ;) najpierw próbowałam wersji z żurawina, pozniej czysty orkiszowy a jeszcze czeka na mnie owsiany ;) póki co naprawde odkrycie roku i regularnie siostra kupuje minę automacie ;) ale ta firma dosc popularna i podejrzewam ze trzeba szukać w marketach na dziale zdrowej żywności ;) w almie i innych na pewno sie znajda ;) obłęd! ;)

      Usuń
    4. Mi też od rana - odkąd napisałam komentarz, gra. Polecam się na przyszłość.
      ...w aucie, ehe...

      Usuń
    5. W marketach u mnie nie ma, czasami przeglądam półki ze zdrową żywnością ale jeszcze sprawdzę pobliski sklep z eko żywnością, może tam będzie :)
      Olga... jesteś gorsza od znajomego, który próbował mi zaszczepić w głowie "utwór" Dziunia. Jego to mogłam przynajmniej w łeb strzelić ;D

      Usuń
    6. Uwielbiam te batony!!! Odkryłam przypadkowo w sklepie koło pracy (taki samoobsługowy market typu Społem), widziałam je też w Carrefourze. Smaczne, sycące i skład z tego co się orientowałam całkiem mało syfiasty. No ale wskazówka taka, że nie musisz ich szukać na eko dziale, a koło normalnych batonikow musli.

      Usuń
    7. A czekolada... Teraz będę desperacko jej szukać bo uwielbiam kawowe slodycze :D

      Usuń
    8. Ta czekolada to mus dla wszystkich co lubią takie słodycze :D
      Może te batoniki w Auchanie są, zawsze jest bliżej niż Carrefour.

      Usuń
  4. I te apetyczne zdjęcia - mmm, w sam raz na zaostrzenie apetytu o poranku! Koniecznie muszę znaleźć tu najbliższego Lidla.
    Weronika

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trzymam kciuki aby Lidl się znalazł a w nim limitka :)

      Usuń
  5. Wygląda ciekawie, chociaż moim ulubionym Ritterem był zawsze smak miętowy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A wiesz, zę jeszcze nigdzie nie widziałam miętowego rittera? W żadnym sklepie.

      Usuń
    2. Ja kupowałam go w osiedlowym warzywniaku (w takich małych sklepach można trafić na prawdziwe perełki). Bardzo mocny smak mięty, jeśli lubisz - szukaj, polecam. chyba, że była to likitka, ale nie wydaje mi się. ;)

      Usuń
    3. Nie limitka, jest w głównym asortymencie RS :) ale w warzywniakach na pewno tego nie ma, u mnie w osiedlowych najwyżej znajdzie się Wedel :(

      Usuń
    4. Najlepiej w zwykłe Ritterki (w tym miętową) się zaopatrywać w Kauflandzie, bo mniej więcej co miesiąc-dwa mają promocję i jedna kosztuje 2.59, ja za każdym razem robię zapasy (ale niestety nigdy długo nie wytrzymują).

      Usuń
    5. Może w końcu kiedyś doczekam się Kaufa w Białym, albo wybiorę się do miasta gdzie on jest ;)

      Usuń
    6. To współczuję, bo oferty są czasem świetne, właśnie od dzisiaj przez tydzień będą dostępne ritterkowe tabliczki 250g po 6,66, a są tu też inne wersje niż w 100, ja postanowiłam spróbować Biscuits + Nuts. :)

      Usuń
    7. Teraz to się nade mną znęcasz ;)

      Usuń
  6. Czoko ja wymyśliłam o co chodzi z tym lekkim chłodzeniem no bo wiesz jak będzie ciepła zima to RS pomyślało o ludziach by zimę poczuli chociaż w zimowej edycji ich czekolady i mieli lekki powiew chłodu:) . Muszę zdobyć tą czekoladę bo kawusię bardzo lubię .

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gorzej jak będzie coś w stylu zimy stulecia ;D

      Usuń
  7. Szkoda, że w moim Lidlu nie ma zimowych limitek. Będę musiała poszukać na niemieckich straganach ;)
    Ta Ritter Sport to pewnie wersja Espresso + orzechy ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie ma? Co jak co ale u mnie zimowe limitki zawsze były, gorzej z letnimi i wiosennymi.
      Mi się wydaje, ze nieco bardziej tłusta ale tak, chyba smak jest bardzo podobny :)

      Usuń
  8. Zimowa wersja chyba powinna rozgrzewać? :) Może ten bałwanek ostudzi Twoje emocje? Smaki mi pasują, jak znajdę to kupię:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie powinna, a tu jeszcze niby chłodzi ;)
      Mam nadzieje, że ta limitka będzie szerzej dostępna, bo jest warta grzechu ;D

      Usuń
  9. tak się składa że będę dziś w Lidlu:)) wszak 10/10 zdarza sie nie tak często:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak znajdziesz to bierz, jest naprawdę dobra :D

      Usuń
  10. jadłabym!
    muszę dorwać lidla... ostatni się tu nie odzywałam w ogóle (ale wszystkie wpisy przeczytałam, ha!), bo zajęło mnie tzw. 'dorosłe życie'. :D niemniej wszystko idzie w dobrym kierunku. a i oczywiście zgadzam się, że lindt roasted sesame na prezydenta. <3
    ola

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja rozumiem "dorosłe życie", prawdopodobnie u mnie też się niedługo zacznie (jeżeli mi się poszczęści i nie, nie wychodzę za mąż) ;D

      Usuń
  11. Uwielbiam czekolady tej firmy ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Piąteczka, nie wszystkie są dobre ale oferta smakowa jest zacna :D

      Usuń
  12. Od dwóch miesięcy nie jem czekolady :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A czegoż tak się katujesz? ;)

      Usuń
  13. uwielbiam czekolady ritter soirt <3

    OdpowiedzUsuń
  14. Słodycze, które mają cokolwiek wspólnego z kawą u mnie się raczej nie sprawdziły:(, a szkoda, bo samą kawę lubię.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to nie ma co się zmuszać :) ja akurat mam w większości pozytywne skojarzenia z takimi słodyczami :)

      Usuń
  15. Lubię kawę, lubię czekoladę. Mimo sporego zapasu, to jak ją znajdę - wrzucę do koszyka :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dopóki masz miejsce w pokoju to nie przejmuj się zapasami tylko bierz. :D

      Usuń
  16. Muszę jej koniecznie spróbować, choć z jej otwarciem poczekam na chłodniejsze dni :)

    OdpowiedzUsuń
  17. U nas w Lidlu niestety nie ma limitek :( Ale będziemy szukać wytrwale xD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szukajcie a znajdziecie ;)

      Usuń
    2. Nawet w PiP dzisiaj nie było :/ Ale za to są lody Hangendas, cztery mini kubeczki po 100ml w bardzo ciekawych smakach, pakiet za 26 zł :)

      Usuń
    3. Te haageny widziałam ale ma wątpliwości, bo w jednym zestawie są smaki, które już próbowałam ( a ja lubię coś nowego) a w drugim jest truskawka, tego nie przeskoczę ;)

      Usuń
    4. Chyba, że tak :) Szczerze to jeszcze nigdy nie jadłyśmy tych lodów, więc na ten pakiecik chętnie się skusimy, żeby dowiedzieć się czy są faktycznie warte grzechu :P

      Usuń
  18. Byłam w Lidlu ale jej nie widziałam *smuteczek* Ale jak ją dorwę to, to...kupię chyba z 10 tabliczek! :D To musi być niebo <3
    I też mnie zawsze zastanawiało czemu nie ma jesiennych wersji słodyczy...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może być problem z dostępnością ale może później Lidl da więcej tych czekolad. Ewentualnie Piotr i Paweł może będzie miał

      Usuń
  19. Ooo, super, że taka dobra! :D Przedwczoraj kupiłam na stoisku z niemieckimi produktami, za 3,50 zł. A dziś Czoko pięknie zrecenzowała :D. Już nie mogę się doczekać degustacji!

    OdpowiedzUsuń
  20. Jako milkoholiczka stwierdzam, że tak to pysznie opisałaś, że kupię i spróbuję ^^

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koniecznie, życzę szczęścia w znalezieniu :)

      Usuń
  21. Ooo, muszę spróbować! A nie wiem, czy widziałaś, ale pojawił się Dumle-batonik :D
    ---
    http://takeittasty.blogspot.com
    http://facebook.com/takeittasty

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli to, to o czym myślę to fajnie trafiłaś z tym komentarzem ;D

      Usuń
  22. Z tegorocznej edycji zimowej wszystkie są pyszne. Spróbuj tej z waniliowymi ciasteczkami (?), jest jeszcze lepsza.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zaraz, to jest waniliowe?! Rany, byłam przekonana, ze to znowu kokosanki. Dzięki za info, kupię z pewnością :D

      Usuń

Włączyłam moderację komentarzy, dzięki temu nie powinno już być weryfikacji obrazkowej.