09.10.2014

Perugina. Biała czekolada z naturalnym aromatem waniliowym


Ktoś potrzebuje korepetycji

Dokładnie przekopałam swoje zapasy i ostatecznie zyskałam pewność. To już jest koniec. Nie ma już nic. To ostatnia czekolada z Nowego Jorku, nie mam już więcej. Wprawdzie są jeszcze dwa produkty ale trudno by je nazwać słodyczami. Jedno to danie śniadaniowe, a drugie to kawa, więc to się raczej nie liczy. Tak jakoś mi … smutno. To tak jakby pękła jedna linka wiążąca mnie z NY. Wiem, głupie to strasznie ale tak się czuje.  Zanim znowu się poryczę z tęsknoty za rzeczonym miastem może przejdę do czekolady.
Perugina White Chocolate with natural vanillla flavor czyli biała czekolada z aromatem waniliowym. Nie pamiętam dokładnie gdzie kupiłam tę tabliczkę, co jest dziwne, bo jak do tej pory kojarzyłam w jakim miejscu kupiłam dany produkt. A tu czarna dziura. Pomijając to, Perugina jest włoską marką powstałą w 1907roku w Perugii(cała oferta tu). Na opakowaniu można znaleźć  informację, że „reprezentuje sztukę włoskiego smaku” a nie, przepraszam „reprezentuje sztukę WŁOSKIEGO SMAKU”.  Jest zachęta by dać się „porwać unikalnemu smakowi wykwintnej słodyczy”, oraz obietnica „przeniesienia w wymarzony świat smaku, kultury i pasji dla delikatesów, które są prawdziwie włoskie”*. Takie tam piep… solenie o sławnym polsko-francuskim pianiście. 
Jedyne co mnie zaciekawiło z tej tabelki, to informacja o szkole czekoladników (jest w ogóle takie słowo?). Szkoła w której uczą o czekoladzie? No to brzmi jak placówka dla mnie, do googla. Z tego co znalazłam to są do wyboru trzy rodzaje kursów: Mistrza czekolady (domyślam się tylko co to znaczy)-4h/50euro, Smakowanie czekolady (do tego trzeba lekcji?!?)-2h/30euro, Sztuka czekoladowa (pewnie robienie jakiś fikuśnych czekoladek, ozdóbek lub rzeźb, sama nie wiem)-2h/30euro.  Nie wiem czy te informację są aktualne, spisałam je z pewnego artykułu. Wszystko brzmi ciekawie jednak straciłam zainteresowanie ową szkołą po spróbowaniu tego produktu.
*nie jestem pewna czy dobrze przetłumaczyłam, albo to delikatesy są prawdziwie włoskie albo pasja

Smak: pierwszym ostrzeżeniem, że coś jest nie tak był zapach. Niezbyt przyjemny, kojarzący się z zepsutym mlekiem zapach. A smak? No cóż, początkowo smak odpowiadał zapachowi. Jakbym jadła byle jaką, tanią czekoladę z podrzędnego sklepiku. Może nie był to tak okropny smak jak w łaciatej czekoladzie z Biedronki  ale było dość blisko. Po prostu stare, nadpsute mleko w proszku zamiast śmietankowej słodyczy. 
Na szczęście po chwili ten zepsuty smak zaczął zanikać pozostawiając na placu boju jedynie delikatną słodycz, mleczność i tłusty posmak. Wanilii nie wykryłam. I kurcze, jestem zawiedziona i w pewnym stopniu zaskoczona jakością tego produktu. Spodziewałam się czegoś lepszego, a przynajmniej porównywalnego do białej czekolada Lindt. A dostałam produkt, który był parę poziomów gorszy niż czekolada karmelowa Wedle, nie wspominając o szwajcarskiej z Lidla. To było po prostu słabe. Na upartego dało radę się to zjeść, totalnie obrzydliwe nie było, szczególnie jak posmak starego mleka zanikł. Ale biorąc pod uwagę, ze ta marka jest taka och i ach i cuda, cuda ogłaszajom (błąd celowy) to naprawdę, ten produkt jest poniżej wszelkiej krytyki. Może ich mleczne i deserowe wyroby są lepsze,  jak będę miała kiedyś okazję to spróbuje, ale biała, w mojej opinii, im nie wyszła.
Ocena: 4/10
Kaloryczność: 4kostki(40g)/220kcal
Gdzie kupiłam: USA
Cena: patrz wyżej

Kurcze, albo ja jestem ślepa albo w Lidlu bardzo szybko wykupili duże Milki. Byłam we wtorek rano, przeszłam cały sklep i nigdzie nie mogłam dostrzec nawet zwykłej mlecznej.  A chciałam Toffee Wholenut :(.
Pa

37 komentarzy:

  1. Czekolada o posmaku starego mleka o fuj nawet nie chce myśleć o takiej ble

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety jak się próbuje dużo czekolad to można trafić na taki smak :(

      Usuń
    2. Ktora laciata z Biedronki??
      W pierwszej chwili myslalam ze chodzi o te z Zabki?

      Usuń
    3. Alpini biało-mleczna, nie wiem czy teraz opakowania nie zmienili, bo ostatnio nie widziałam.

      Usuń
  2. To jest właśnie problem z białymi czekoladami. Albo są bardzo dobre, albo bardzo niedobre.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szkoda tylko, że człowiek myśli, że jak marka jest znana i dobra to i biała czekolada tej firmy będzie pyszna

      Usuń
    2. Już się nauczyłam, że takie myślenie to błąd, białe Lindty nie urywają mi tyłka (w ogóle mało które Lindty mi cokolwiek urywają), a białe czekolady Wedla, o dziwo, bywają pyszne.

      Usuń
    3. Muszę znowu spróbować białej Goplany, jest tania a kiedyś bardzo mi smakowała :)

      Usuń
  3. Kondolencje z powodu zjedzonej ostatniej nitki łączącej z tym cudownym miastem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wszystko co dobre musi się skończyć :(

      Usuń
  4. Może jakbyś poszła na kurs smakowania to w smaku znalazłabyś coś więcej? :)
    W sumie to mogłabym iść na taki kurs, mam nadzieję,że czekolada do testowania w cenie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To tak jak w winie potrafią wyczuć jakiś tytoń, truskawki czy żywicę ;D
      Podejrzewam, że w cenie. Raczej trudno byłoby przeprowadzić takie zajęcia tylko teoretycznie.

      Usuń
    2. No pewnie, że w winie może być tytoń, truskawki i żywica! W czystej czekoladzie tak samo :D

      Usuń
    3. Wiesz, tylko ile osób naprawdę to czuje a ile udaje, bo inni czują. Kiedyś oglądałam doświadczenie w którym podali uczestnikom jakieś tanie wino i wmówili, ze to coś luksusowego. I no jakże, takie nuty smakowe wynaleźli w tym tanim winiaczu, że hej ;D

      Usuń
  5. Doskonały przykład na to, jak trudno jest zrobić dobrą białą czekoladę... I dlatego nieustannie poszukuję ideałów :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tylko dziwne, że taka chwalona firma wypuściła takiego bubla a tańsza z LIdla była taka smakowita.

      Usuń
  6. Szkoda, że taka zła, bo wygląda pięknie i szlachetnie, i prawdziwie włosko - prawie tak samo, jak delikatesy, w której ją sprzedają :P Miałam nawet pisać, że reprezentuje Twój smutek po rozstaniu z NY, bo ułamała się na podobieństwo ronionej z tęsknoty łzy, ale skoro jest niedobra, to niech sobie płacze głupia pipa.
    Co do Lidla - czekolady leżą tuż przy kasach pod ścianą! Rzeczywiście nie przywieźli ich dużo (kilka małych kartoniczeczków), ale czy ludzie szybko wybrali to nie wiem, bo ostatnio byłam w Lidlu w poniedziałek rano. Pewnie tak, bo za taką cenę... Ale jeśli nie próbowałaś jeszcze Toffe Wholenut, to kupuj nawet bez promocji, bo naprawdę warto!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Musiała już płakać w czasie podróży powrotnej, bo jak otworzyłam była już w takim stanie.
      U mnie nigdzie nie leżą, przy kasach też patrzyłam, nic. A próbować to ja próbowałam i ją kocham bardzo. Chciałam jkupić na recenzję (ekhem, powiedzmy) i kicha.

      Usuń
  7. Jaka szkoda bo pewnie też czułybyśmy się mocno rozczarowane taką czekoladą... Wygląda naprawdę ładnie i faktycznie można by było się spodziewać wyśmienitego smaku...
    Co do promocji w Lidlu to nie dziwimy się, że żadnej Milki nie znalazłaś ;) My byłyśmy w naszym markecie w poniedziałek o godzinie 11 i już same kartoniki zostały xD Także również wyszłyśmy z pustymi rękami a polowałyśmy na Triolade, bo Toffee Wholenut jadłyśmy i jest naprawdę dobra :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja myślałam, ze co jak co ale na Milkę się ludzie nie rzucą, w końcu to nie torebki Wittchena. Czy naprawdę trzeba czatować przed otwarciem żeby zdobyć czekoladę w promocyjnej cenie? Pewnie mało towaru rzucili i szybko się rozszedł.

      Usuń
    2. My mamy Lidl na przeciwko uczelni i doskonale widać jak w czasie promocji ludzie w kolejkach czekają przed wejściem do marketu na otwarcie ;) Ale fakt, pustych kartonów było chyba 6 lub 7, więc to nie jest jakaś duża liczba jak na taką ilość klientów....

      Usuń
    3. Ech, raz poszłam na otwarcie, po buty i przysięgłam sobie, że nigdy więcej. Nawet dla Milki nie będę ryzykować życia. ;D

      Usuń
    4. Otóż to! Po takim starciu można wyjść z wielkimi obrażeniami ;)

      Usuń
  8. Nie lubię białej czekolady, więc nie pokusiłabym się na nią - jak widać nie stracę zbyt wiele. ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na pewno nie stracisz pieniędzy ;D

      Usuń
  9. Amerykańskie słodycze były smakiem mojego dzieciństwa, tej czekolady jednak nigdy nie jadłam i jak widzę - dobrze, że nie jadłam. :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Wszystko co dobre szybko się kończy w tym słodycze z USA :(
    Co do dużych milek w Lidlu to nic mi nie mów, jak ja byłam 1 dnia promocji to ludzie brali KARTONAMI!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kartonami?! No to nic dziwnego, że we wtorek zastałam pustki.

      Usuń
  11. Witam:) uważam,że powinnaś wrzucić jeszcze recenzje tego dania sniadaniowego i kawy:) jestem ciekawa wszystkiego co przywiozłaś z NY :) POZDRAWIAM : *
    Gwiazdeczka*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na pewno wrzucę, pewnie najpierw kawę, bo śniadaniowe oszczędzam jak mogę :D

      Usuń
  12. słyszałam że wielkość dostaw różnych produktów może być różna z uwagi na lokalizacje sklepu. Jeden dostaje czego więcej inny mniej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to u mnie było mniej Milki ;)

      Usuń
  13. Toffee Wholenut jest teraz też w Żabce za 7,99 zł ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba już się ta promocja skończyła :(

      Usuń
  14. Wpadła na Twojego bloga przypadkiem jak szukałam Bubble Tea w Białymstoku i... znalazłam swoje miejsce w sieci. SŁODYCZE!!! Fanką jestem wielką. A do tego opisane w tak świetny sposób, że z łatwością mogę sobie wyobrazić ich smak (chociaż lepiej by było oczywiście zjeść je, wiadomo...) Z pewnością będę tu częściej wpadać. A poza tym odnośniki gdzie co można kupić w tym pięknym mieście są dla mnie na wagę złota - przeprowadziłam się tu 2 tygodnie temu:)
    Czekoladowo pozdrawiam,
    Weronika

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, 2 tygodnie temu? Może nowa studentka? :D
      Czasami żałuje, że nie potrafię lepiej opisać smaku ale dobrze wiedzieć, ze moje próby chociaż trochę przybliżają smak danego produktu.
      Miłego pobytu w Białym, uważaj na rozszalałe żubry ;D

      Usuń

Włączyłam moderację komentarzy, dzięki temu nie powinno już być weryfikacji obrazkowej.