28.08.2014

Milky Way USA i Masło orzechowe z Trader Joe’s



Karmelowa droga mlecza i orzechowa rozkosz.

Doprawdy, nie wiem  czemu amerykanie czują taką potrzebę by być innym niż cała reszta świata. Nie mogą mieć normalnych kibli, o nie. Musza mieć kible z tak wąskimi rurami, że potrzebny jest odpowiednio cienki papier toaletowy, by nie zapchać owych rur (khem winna khem). Wiecie co ja czułam patrząc na tą żałość, która nie miała nawet grubości chusteczki do nosa i wyglądała jakby miała się rozlecieć przy pierwszym kontakcie z cieczą? No niezbyt ciekawie, to wam powiem. To jest kraj, który piłką nożną (football) nazywa sport, który cała reszta świata nazywa „rugby” „football amerykański” i „Te coś w którym gromada facetów w mega ochronnych strojach i kretyńskich portkach próbują się zwalić na jednego gostka, który zwiewa z piłką pod pachą. I są tam takie bramki, które wyglądają jak niepełnosprawne widelce”.  Oraz pozostaje kwestia batoników Milky Way.
Milky Way Fun Size, wersja amerykańska. Jak widzicie niżej zrobiłam małe zdjęciowe porównanie tej wersji i europejskiej. Trochę szkoda, że nie mam MilkyWay U.S.A pełnowymiarowej tylko miniaturki ale i tak można wywnioskować, że skoro „mini” jest niewiele mniejsze od normalnego europejczyka, to wersja „normal” będzie znacznie większa. Oczywiście na pierwszy rzut oka widać też różnicę w wyglądzie polewy, USA jest bardziej gładka, a EU pofałdowana.  Już nie wspominając o środku. 

Smak: polewa czekoladowa, jak mi się wydaje, jest lepsza niż w europejskim MW. Ciut mniej słodka i troszkę kakaowa. Bardzo mleczna i gładka. Porządna warstwa. Kolejno mamy karmel, to już zdecydowanie oddala tą wersję od naszej znajomej. Karmel był słodki na jeszcze akceptowalnym poziomie, jednak nieco uciekał z batonika na palce, co jakąś wadą jest. Dało się wyczuć smak palonego cukru i śmietanki. No i na końcu pozostał nugat. Jest ciemniejszy, co jest spowodowane niewielką zawartością kakao. Niewielką, bo raczej nie dało się tego za bardzo wyczuć. I znowu myślę, że jest mniej słodki niż EU, za to bardziej śmietankowy. Miękki i nieco gumowaty, jak to zazwyczaj bywa w batonikowych nugatach.
 Podsumowując, całość jest bardzo słodka ale jednak nie tak bardzo jak mój przysmak z dzieciństwa. Ta wersja bardziej przypomina batonik Mars niż Milky Way. Jest smaczny acz jako, że nie jestem fanką Marsów, nie pochwycił mnie za serce i żołądek.
Ocena: 8/10
Kaloryczność:porcja (2batoniki)/160kcal
Gdzie kupiłam: USA
Cena: patrz wyżej

A to jeszcze nie koniec 
Creamy Salted Peanut Butter. Szukając inspiracji (hahaha) co by tu kupić w Stanach trafiłam na filmik Nissiax83 o zakupach w Trader Joe’s.  I tam dojrzałam jedną rzecz, która mnie niesamowicie zainteresowała, czyli masło orzechowe. Nic więc dziwnego, że jak trafiłam do tego sklepu to od razu zaczęłam rozglądać się za odpowiednimi słoikami. I normalnie trafiłam na żyłę złota. Było parę różnych wersji, solone, niesolone, gładkie , z kawałkami orzeszków, organiczne i nieorganiczne. Były również masła migdałowe i chyba sezamowe ale już takiego zawrotu głowy dostałam, że nie dałam rady wszystkiego ogarnąć umysłem. Jak widać wzięłam wersję gładką soloną. Czemu taką? Ponieważ byłam ciekawa jak wyjdzie zwykłe masło, bez dodatkowe chrupiącego efektu, i obawiałam się, ze wersja niesolona będzie nico mdła.  

 Jakbym zrobiła zdjęcie od razu, słoika z całą zawartością, to byście zobaczyli na powierzchni dużą warstwę czegoś co wyglądało jak olej. Wydaje mi się, że jest to normalne, w końcu produkt nie zawiera żadnych dodatkowych substancji, które zapobiegłyby rozwarstwianiu się masła. Mogę się mylić, nie jestem w tym zakresie specjalistką.  Jednak ta warstwa raczej apetycznie nie wyglądała, wiec ją wylałam bez żadnych szkód dla całej reszty produktu. A teraz do smaku.

Smak: przy pierwszym posmakowaniu o główne miejsce walczyły sól i orzeszki ziemne. Ostatecznie orzeszki wygrywają, a sól schodzi na drugi plan. Taaa, to ja rozumiem, to jest mega dobre. Skład do czegoś zobowiązuje, orzeszki są tu tak intensywne, że równie dobrze mogłabym je chrupać w formie podstawowej. Ale tu nie ma chrupania, masło jest gładkie, gładziutkie, bez ani odrobiny czegoś co mogłoby chrupnąć lub skaleczyć podniebienie.  Jest też bardzo tłuste ale przecież są to zdrowe tłuszcze, więc niewielka ilość (hahaha) tego masełka nie zaszkodzi. 
Można się spytać: z czym to się je? Na przykład ja dodaje trochę do bananowych koktajli, do owsianki, do bananowych* placuszków, smaruję nim wafle kukurydziane, dodaje do jogurtu greckiego, do pokrojonego jabłka, do lodów,  różnie. Nie jest słodki, więc pasuje do dużej ilości produktów. Jest tak dobry, że go próbuje oszczędzać, wprawdzie mam jeszcze jeden słoik ale ten jest już z gorszym składem i nie wiem jaki będzie w smaku. Masło z Trader Joe’s jest w mojej opinii o niebo smaczniejsze niż wielbione masło z lidlowskiego tygodnia amerykańskiego i tego się będę trzymać.
Ocena: 10/10
Kaloryczność: 2łyżki (32g)/190kcal
Gdzie kupić: USA (Trader Joe’s)
Cena: patrz wyżej

* Nie chcecie wiedzieć ile ostatnio bananów kupiłam. Powiedzmy, że dużo ;D
Pa

38 komentarzy:

  1. Obśliniłam komputer :< Zachciało mi się masła orzechowego.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz do wyboru albo kupić albo zrobić własne. Z tym, że to drugie może powodować przegrzanie się blendera ;D

      Usuń
    2. Mam słaby blender, chyba 300 W tylko.
      A kupnego masła mam w szafce 4 słoiki :D

      Usuń
    3. Zapasy na czarną godzinę :D. To ja rozumiem :D

      Usuń
    4. Na wizażowym wątku o nowościach kulinarnych pisałam o swoich słodyczowych zapasach, które mam w domu, nie ma już dla mnie nadziei :D

      Usuń
  2. Wydaje mi sie, ze amerykanski milky way to nasz mars, a ich mars to nasz snickers

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To by miało sens :)

      Usuń
    2. Amerykański Milky Way to nasz Mars, a Marsa u nich nie ma.

      Usuń
    3. Czyli oni nie mają "naszego" MilkyWaya. Rany, jakby nie można było mieć jednakowe batoniki o tej samej nazwie na całym świecie.

      Usuń
  3. Dziwny ten MilkiWay :)wolę tą naszą puszystą wersje :) Masło czekoladowe jest dobre na wszystko na smutki i radości uwielbiam . Miłego dnia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja już sama nie wiem, która dla mnie jest smaczniejsza. Do obu wersji mam pewne "ale". :)

      Usuń
  4. Wolę zdecydowanie naszego polskiego Milky Way'a :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nasz to, przede wszystkim, nierozłącznie kojarzy się z dzieciństwem :)

      Usuń
  5. Żeby rurami kanalizacyjnymi się wyróżniać :P eh...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chciałabym żeby to był żart ;D

      Usuń
  6. Chcę to masło :)Oj chcę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Weź, ja normalnie będę płakać jak mi się skończy ;) #firtworldproblems

      Usuń
  7. Rugby i Futbol Amerykański to dwie różne dyscypliny ;) W Polsce działa bardzo rozwinięta Liga FA. I nie wiem dlaczego "portki" futbolistów miałyby być "kretyńskie". Ehh, Polandia ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Włąsnie, ehh Polandia. Za krzty poczucia humoru jeżeli chodzi o sport ;)

      Usuń
  8. Rozwaliło mnie to, że ichni Milky Way mini sprzedawany jest pojedynczo, ale jedna porcja to dwa batoniki - taki Amerykaniec mini batonika pewnie nawet nie poczuje :D

    Olej w maśle orzechowym jest normalny, nie w każdym się pojawia co prawda, ja z naszych polskich spotkałam się z tym tylko w maśle Primaviki (nawet mają ostrzeżenie na etykiecie że to się może zdarzyć).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kurcze, zapomniałam wspomnieć, że to było całe opakowanie tych mini batoników. Chyba z 6 ich było.
      Chyba im lepszy skład tym większe prawdopodobieństwo, że to się może zdarzyć.

      Usuń
  9. Ja porywam masło orzechowe <3

    OdpowiedzUsuń
  10. Masłoooooooooooooooooooooooooooo <3 A jeśli ten Milky Way przypomina Marsa, to ja podziękuję ;) Bez sensu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo przypomina Marsa. Chyba teoria, ze ten Milky Way to nasz Mars jest prawidłowa.

      Usuń
  11. Ja to bym chętnie zjadła milky way truskawkowe :(
    ciekawe czy można gdzieś dorwać...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wydaje mi się, ze to byłe edycja limitowana. Ja osobiście w życiu nie widziałam takiego Milky Way.

      Usuń
  12. ależ było ich pełno! jednak gdy miałam 8 lat także minęło też pełno czasu... ;)
    był w czerwonym opakowaniu i miał śliczne różowiutkie nadzienie wewnątrz, o mamo, sama sobie robię smaka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nope, nie kojarzę, serio. Może moje nielubienie truskawek wyparło z pamięci te batoniki ;D

      Usuń
  13. przez Ciebie wzięłam sobie wafla ryżowego z masłem orzechowym a nie powinnam najadać się na noc :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tam najadać ;D Jednym waflem się nie napchasz ;)

      Usuń
  14. To twoje porównanie jest zupełnie bez sensu, przecież ich Milky Way to to samo co nasz Mars -_-

    OdpowiedzUsuń
  15. Chyba ze mną coś nie tak, albo MW się zmienił, ale jest o wiele bardziej słodki, niż parę lat temu. Co nie przeszkodziło mi kupić wielopak tych batonów w Biedronce :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja podejrzewam, ze jako dzieci miałyśmy większa tolerancję cukru ;)

      Usuń
  16. Ja uwielbiam maslo orzechowe w takim wydaniu
    https://www.youtube.com/watch?v=tB_pLG8zLKI

    koniecznie spróbuj

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jadłam coś podobnego tylko bez syropu klonowego :D Pycha. <3

      Usuń
  17. Marzy mi się to masło <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi też, nie mam teraz do niego dostępu i to boli :<

      Usuń

Włączyłam moderację komentarzy, dzięki temu nie powinno już być weryfikacji obrazkowej.