26.08.2014

Milka Choco&Rice



Najlepszy przyjaciel to nie ale dobry kumpel już tak

9  lipca odbył się finał plebiscytu Milki na najmilsze miasto w Polsce. Wygrał dobrze mi znany Augustów. I mam nadzieje, że mieszkańcy Augustowa, którzy czytają tego bloga się nie obrażą, ale ja się z tym wyborem nie zgodzę. Czemu się nie zgodzę? Bo dla mnie Augustów kojarzy się ze żłopaniem alkoholu na wyścigi, darciem gęby przez nieprzystosowane do społeczeństwa jednostki, przepychaniem się i dostawaniem z łokcia w tłumie ludzi, znudzeniem i ogólnym psychicznym udręczeniem. To są jedynie moje prywatne odczucia, więc proszę się nie burzyć. Po prostu dla mnie opcja wycieczki do tego miasta wywołuje gwałtowny sprzeciw, ośli opór i propozycję, że do Augustowa mogą zabrać jedynie moje martwe ciało, bo żywą mnie tam nie zabiorą. Ale niech tam Milce będzie, dopóki będzie ta marka wydawać ciekawe limitki, to na najmilsze miasto mogą nawet wybrać  Ciudad Juarez.
Rice is Choco’s Best Friend, czyli czekolada mleczna z chrupiącymi kawałkami ryżu. Jest to jedna z milkowych limitek, które w Niemczech były w sprzedaży już od jakiegoś czasu. Wspominałam, że są do zakupienia w Społemie (przynajmniej u mnie) razem z Milkami TUC i Lu. A przecież już wcześniej miałam możliwość zjedzenia wersji z preclami i chrupkami kukurydzianymi. Nawet się zastanawiałam czy nie wziąć tej z preclami, aby porównać je,  jednak stwierdziłam, że tym razem wezmę smak, którego jeszcze nie jadłam.  I naprawdę, naprawdę podobają mi się te napisy na opakowaniach. Znaczy, „Pretzel loves Choco”, „Corn & Choco Forever”? No błagam was. Jeżeli wiecie pod jakim nickiem figuruje na pewnym forum, to się musicie domyślać czemu mnie to tak śmieszy.

Smak: i teraz mam wrażenie, że ta czekolada jest nieco gorszej jakości niż ta niemiecka. Niby wszystko jest ale brakuje mi tu takiej mlecznej głębi, jaką wyczułam w wersji dla zachodnich sąsiadów. Chociaż nie odrzucam myśli, że mi się tak tylko wydaję, więc nie bierzcie tego za czystą prawdę.  A tak poza tym, to jest to zwyczajna mleczna, polska Milka. Słodka i dla niektórych przesłodzona, bez śladu kakao, z lekką mlecznością. Tłustawa ale nie było śladu starego tłuszczu. Całkiem dobra, porządna Milka. W czekoladzie było od groma chrupków ryżowych. Dawały lekki posmak takich właśnie chrupek (o boże, co ja piszę, no shit Sherlock) ale raczej nie miały decydującego wpływu na smak całej czekolady. Głównie lekko chrupały (No shit Sherlock, the sequel) i delikatnie drażniły podniebienie, jednak nie kaleczyły. 
Ten produkt powinien smakować fanom zwykłej Milki, nie ma tu fajerwerków, ani cudów na kiju ale jest całkiem smaczna, a przynajmniej zjadliwa.
Ocena: 7,5/10
Kaloryczność:100g/510kcal, 16,7g/85kcal
Gdzie kupiłam: Społem
Cena:: 2,99zł

Ale i tak nie odpuszczę Milce z preclami, zobaczymy czy będzie równie smaczna jak ta niemiecka.

20 komentarzy:

  1. Czoko a jadłaś tą milkę Lu? bo jest u mnie i zastanawiam się nad kupnem . Mi ta z preclami bardzo smakowała:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jadłam, jeszcze ją ściągnęłam z krakowskiej Almy :D Tylko, że mi nie smakowała, była jakaś dziwna w smaku a te herbatniki jechały starością. Znacznie lepsza była wersja Tuc

      Usuń
  2. Jakoś takie czekolady z chrupiącymi dodatkami nie urywają mi tyłka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zauważyłam, że wersję z ryżem są przyzwoite ale właśnie nie zachwycające.
      No to tobie cała ta edycja nie przypasuje, mogli dać jedną czekoladę z miękkim dodatkiem.

      Usuń
  3. Też mam wrażenie, że te same produkty z różnych krajów mają inny smak :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja się tam czuję lekko poszkodowana.

      Usuń
  4. Wolałabym tę z preclami, z ryżem to taka, hmm jakoś mało nadzwyczajna mi się wydaje ;0

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie, preclowa była ekstra, ta jest przyzwoita.

      Usuń
  5. A ja nawet nie wiedziałam, że są jakies nowe milkowe limitki, wstyd ! Mam ochotę na tą preclową, ale na tą też na pewno przyjdzie pora :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No, wstydź się, cóż za niewiedza ;)

      Usuń
  6. Miałam problem, którą czekoladową nowość otworzyć jako pierwszą, jednak Milkę zostawiłam sobie na później ;) Z całej trójki najbardziej interesuje mnie z preclami, ryż jest taki... zwyczajny.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z całej trójki to właśnie preclowa powinna być najlepsza, przynajmniej wersja jaką ja jadłam jest najlepsza :)

      Usuń
  7. Niby to taka limitka stworzona specjalnie dla kogoś takiego jak ja, ale gdyby przyszło co do czego, pewnie i tak wybrałabym jakąś bardziej bajerancką - chociażby tę z preclami :D.

    Też zauważyłam, że niemiecka Milka ma głębszy smak. Mnie się też wydawało, że jest odrobinę mniej słodka, ale może akurat miałam jeden z tym dni, kiedy cukier mogłam pochłaniać kilogramami :D.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bajery są fajniejsze, gdyby nie to, że tej nie jadłam wybrałabym z bajerami :D.
      Skoro tyle osób ma to samo wrażenie to coś w tym jest.

      Usuń
  8. Choco kocha precle, a precle kochają Choco :D. Kupiłam kiedyś taką ryżową Milkę we Włoszech. Czadu to to nie dawało, ale nie pamiętam już, czy różniła się znacznie od naszych Milek (Milk? :P)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nawet nie wiesz jak bardzo Choco kocha precle ;D to już uzależnieni.
      Kurcze, muszę pamiętać aby w końcu sprowadzić z Niemiec zwykłą Milke i zrobić próbę smaku.

      Usuń
    2. szukałam tej milki z preclami i jakoś na marne wyszły moje poszukiwania...

      Usuń
    3. Cierpliwości, może nie do wszystkich sklepów jeszcze trafiła.

      Usuń
  9. Smakowałam tę nową z precelkami - zacna :)

    A byłam ostatnio w Niemczech i nie wiem dlaczego, ale nie wzięłam Milki z ciasteczkami Ahoj i Milka Lila Stars popcorn w czekoladzie... Teraz żałuję.

    OdpowiedzUsuń

Włączyłam moderację komentarzy, dzięki temu nie powinno już być weryfikacji obrazkowej.