01.07.2014

Gelatelli Master of Taste, Peanut Butter, Lidl



Taste jest ale master to raczej nie jest.

Tylko fart sprawił, ze Tydzień amerykański zaczął się w tym tygodniu. Jakby był on dopiero od następnego to chała jedna i wielka, gdyż wtedy nie byłoby szans żebym poszła kupić dziś opisany produkt. A bardzo żałowałabym jakby mi taka okazja przeszła koło nosa. W odróżnieniu od Tygodnia amerykańskiego z zeszłego lata, w tym roku dali jednak lody, świetne lody Master of Taste. A wśród znanych już smaków doszła nowość, czyli…
Pretty Peanut Butter czyli lody orzechowe z kremem orzechowym i kawałkami czekolady mlecznej. Tak patrząc na skład to muszę z pewną przykrością stwierdzić, że masło orzechowe to chyba występuje tu głównie w nazwie. 13, 6 % orzeszków ziemnych to trochę mało ale przynajmniej są, zawsze to coś. W tym momencie wyrzuciłam przez okno jakąkolwiek nadzieję, że te lody będą smakować jak prawdziwe masło orzechowe. Jednakże nadal miałam duże nadzieje i oczekiwania względem smaku. W końcu lody czekoladowe i ciasteczkowe tej marki  bardzo mi smakowały. Nie spodziewałam się, że tym razem będzie inaczej.

Smak: masa  lodowa jest średnio słodka idąca w stronę bardzo słodkiej. Hmmm, może inaczej. W skali słodkości jest to średnia klasa wyższa. Ma to sens? Pewnie nie.  Najbardziej przebija smak orzeszków ziemnych, choć można też wyczuć delikatny smak śmietanki. Nieco tłustawe ale nie za mocno. Po wyjęciu z zamrażarki są bardzo twarde. Krem orzechowy jest w postaci większych i mniejszych kawałków. Jest on nieco dziwny, ni to twardy, ni to miękki, zależy na jaki kawałek się trafi. Głównie tłuste ale również orzechowe i jak się dobrze wczuć to również lekko słone ale naprawdę bardzo lekko. Kawałki czekolady są praktycznie niewyczuwalne. Czasami coś słodkiego chrupnie pod zębami ale to wszystko, nic za bardzo nie dają.   
Ogólnie całość nie jest taka zła jak się obawiałam po pierwszym szybkim małym spróbowaniu. Przy nieco większej porcji smak stał się bardziej wyrazisty. Lecz nie powiem żeby to był produkt na 10, inne lody Master of taste były lepsze. Ten jest średni. Plus za inny, orzechowy smak ,jednak czegoś mi tu brakowało. Może jakby zamiast czekolady były kawałki orzechów, albo jakby masa była lekko słona to byłoby lepiej? Nie wiem, dla mnie po prostu były to dobre lecz niezachwycające lody.
Ocena: 8/10
Kaloryczność: 100g/277kcal
Gdzie kupiłam: Lidl
Cena: 8,49zł

Powoli zaczynam się stresować L
Pa

35 komentarzy:

  1. Mnie obecnie te smakują najbardziej, potem bananowe, czekoladowe, ciasteczkowe i na końcu sernikowe.
    Wczoraj sobie nałożyłam tych lodów, do tego łychę masła gładkiego, polałam to wszystko syropem klonowym. O mamuniu, jakie to było dobre...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie jednak ciasteczkowe i czekoladowe są na pierwszych miejscach.
      O rany, jakie dodatki. Po czymś takim to z nadmiaru cukru bym pewnie po całym mieszkaniu skakała ;D

      Usuń
    2. Ja normalnie pewnie też, ale obecnie to było raczej "ja vs. PMS: 1:0" :D

      Usuń
  2. Mi tak średnio smakują te lody,ja czuję bardzo w nich wodę mało mleka czy śmietanki,drugi raz ich nie kupię . To już za tydz wylatujesz? na jak długo? Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No rzeczywiście skład nie zachwyca. Za tydzień o tej porze powinnam być albo na lotnisku albo jeszcze w drodze na lotnisko, muszę sprawdzić na ile godzin przed wylotem muszę tam być. A plan jest taki, ze lecę na miesiąc, 3 sierpnia mam bilet powrotny.

      Usuń
    2. Możemy podać sobie ręce:) my z synkiem jedziemy na m-ąc w sobotę do dziadków i wracamy też 2-3 sierpień,Twojego bloga nadrobię po powrocie bo chyba będziesz pisać w Ameryce?

      Usuń
    3. Planuje pisać i robić fotki, dużo fotek. :D

      Usuń
  3. A ja nie jadłam żadnych lodów z tej serii. Za to rozsmakowałam się w piernikowych i słonym karmelu- szkoda,że na gałki, i szkoda,że były na wakacjach :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ach słony karmel, u mnie w Bella Vita teoretycznie są cały rok ale czasami trudno trafić na ten smak.

      Usuń
  4. Odpowiedzi
    1. Trudno żeby wszystkich kusiły :)

      Usuń
    2. ;) najbardziej kusza mnie carte dor.... serniczkowe... bakaliowe....mmmm.... aż sie rozmarzyłam....

      Usuń
  5. Kurczę, miałam je w ręce wczoraj, ale wiedziałam, że tylko jedne się zmieszczą w zamrażarce, więc wybrałam wypróbowane już (i uwielbiane) ciasteczkowe. Teraz jednak się zastanawiam czy jednak po te nie wrócić... ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zjedz ciasteczkowe, będzie miejsce w zamrażarce i kup te :D Bo mimo, ze mnie nie zachwyciły to dużo osób chwali sobie te lody, więc myślę, że warto.

      Usuń
  6. ja się zakochałam w tych lodach. Dla mnie mają smak idealny. I były w nich ogromne kawałki czekolady <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trafiła ci się lepsza partia, u mnie czekolada jest drobno zmielona wręcz :(

      Usuń
  7. dla mnie to chyba najlepsze lody jakie kiedykolwiek jadłam w Polsce (no może oprócz haagen dazs), niebo w gębie <3
    ale Ci zazdroszczę tych Stanów, ile będziesz miała reese's i ben&jerry's do wypróbowania :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, haageny to wyższa liga :D. Najbardziej się napaliłam na Ben&Jerry i niespotykane w Polsce smaki Haagen Dazs :D

      Usuń
  8. A mnie szkoda tle kasy na lody wydać :/ Gdyby były w mniejszej gramaturze i tańsze...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi po haagenach żadna cena już straszna nie jest ;)

      Usuń
    2. A tak poza tym zazdraszczam z całej siły Ci Ben&Jerry <3 Zazdroszczę Ci tego wyjazdu! Mam nadzieję, że będziesz pisać ze stanów :)

      Usuń
    3. Mam taki zamiar :)

      Usuń
  9. Nie jadłam żadnych lodów z tej serii, nie zakupiłam żadnych wczoraj w Lidlu. Ale 4 słoje masła orzechowe wpadły ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja za to masło orzechowe sobie darowałam. :)

      Usuń
    2. No ale fakt, przy perspektywie USA też bym sobie darowała ;)

      Usuń
    3. Tam sobie kupię :D

      Usuń
  10. Bardzo mnie rozczarowały, w masie czuję samą wodę, jedyne co mi smakowało to kawałki czekoladek, same lody strasznie słabe.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie też nieco rozczarowały ale jak dla mnie aż tak źle nie było ;)

      Usuń
  11. I znowu - treść recenzji jakbyś miała dać góra 5/10, a tu 8/10. Jak u dziwnego nauczyciela - "źle, czwórka".

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Raczej "Mogłeś się lepiej postarać, czwórka" Nie były najlepsze ale mi smakowały, więc 8, to jest subiektywna ocena.

      Usuń
  12. Nie są może tak super jak ciasteczkowe, ale mi smakowały i dobrze, bo tak marudziłam matce, że koniecznie musimy jechać do Lidla, że chyba urwałaby mi łeb, jakbym ich nie chciała potem jeść :D.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No nie są tak dobre.
      Oj tam, ukradkiem byś po od robinię wywalała i już ;D

      Usuń
  13. Czekają te lody w zamrażalniku, na pierwszy ogień poszły bananowe. Chyba jeszcze dokupię inne smaki jak będą jeszcze. Niestety w moim Lidlu brak masła orzechowego :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Słyszałam, ze w niektórych Lidlach szybko powykupowali te masła, nie lubię takich hurtowników.

      Usuń

Włączyłam moderację komentarzy, dzięki temu nie powinno już być weryfikacji obrazkowej.