25.06.2014

Tutti de coco, serek cytrynowy, Biedronka



Coco jumbo i do przodu, tylko bez coco.

Moja pamięć mnie czasami naprawdę zaskakuje. Potrafi zapisać sobie na twardym dysku mało przydatną ciekawostkę, a nie potrafi zapisać, że do sklepu idę w konkretnym celu.  I tak już parę razy było, że idąc do Reala, Piotra i Pawła, Lidla czy Rossmanna wychodziłam z czymś innym niż planowałam. A o tym, ze przecież miałam pójść po produkt XCX przypominam sobie dopiero w domu. I tak się sprawa miała z serkiem z Biedronki. Szłam do robaczka żeby kupić owy produkt, w sklepie okrążałam część słodyczową iiii wychodziłam nawet nie zerkając na lodówki. Jak teraz mam takie przeboje z pamięcią, to aż się boje co będzie na starość.
Tutti de coco, serek cytrynowy z kostkami kokosowymi. Nawet nie wiem czemu tak bardzo chciałam spróbować tej nowości z Biedronki. Nie jestem wielką fanką serków, zdecydowanie bardziej wolę jogurty i deserki. Gęste serki z bułką to jeden z moich dziecięcych koszmarów żywieniowych, zaraz obok chleba z masłem i dżemem truskawkowych (truskawka, to zawsze była truskawka). Coś mi świta, ze kiedyś o tej mojej małej traumie wspominałam. Ale z traumą walczyć trzeba. Na terapeutę mnie nie stać*, więc  wzięłam ten biedronkowy serek ponieważ hej,  kostki kokosowe? Jestem za, a nawet  nie przeciw.  Oprócz cytryny są jeszcze wersje kokosowe i mango. Tak naprawdę to chciałam kokosa ale w jednej Biedrze w ogóle nie było tych serków, a w drugiej tylko cytryna i ze dwa mango.
*”-Musisz otworzyć się przede mną abyśmy mogły wspólnie dociec co stanowi twój problem.- To wszystko wina… serków (łzy). -A jak wyglądała twoja relacja z matką? - SERKI!(szloch)”

Smak: musze przyznać, że nie było źle. Serek jest wyraźnie cytrynowy w smaku, nie sztuczny, nie przesadnie kwaśny ale z takim cytrynowym posmaczkiem, całkiem dobre. Owszem, było lekko kwaśne ale daleko od typowego cytrynowego kwasu. Słodycz na poziomie naprawdę minimalnym, nie jest to serek w stylu Danio (w którym cukier goni cukier, poganiany przez cukier). Bardzo gęsty i śmietankowo-jogurtowy , do tego przyczepić się nie mogę. Mogę natomiast przyczepić się do tych kostek kokosowych. Nie wiem czy to z moim smakiem jest nie tak ale osobiście żadnego kokosowego smaku nie czułam. Kostki były miękkie, lekko gumowate i troszkę słodkie ale ani trochę nie jechały kokosem. 
To było rozczarowujące szczerze powiedziawszy. Sam serek dostałby wysoką notę ale te kostki osłabiły ocenę, nie tego się spodziewałam. Ale polecić mogę jeżeli lubicie cytrynowe serki.
Ocena: 7,5/10
Kaloryczność:100g/133kcal, porcja(150g)/199kcal
Gdzie kupiłam: Biedronka
Cena: 1,59zł

Czy u was też szwankuje lista blogów? U mnie wyświetla tylko jeden blog, ten, u którego ostatnio pojawił się jakiś wpis. Coś dziwnego i denerwującego.
Pa

29 komentarzy:

  1. Mi obie wersje posmakowały, chociaż rzeczywiście ciężko znaleźć tam smak kokosa jaki znamy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Żeby chociaż troszkę smakował kokosem, wtedy byłabym zadowolona, te kostki były takie bezsmakowe :(

      Usuń
  2. Serka nie jadłam, ale kokos ma bardzo delikatny smak. Nic dziwnego, że w serku w towarzystwie bardziej intensywnych źródeł smaku (cukier, cytryna) kokos się gubi. Spróbuj kiedyś samego kokosa ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Samego kokosa już jadłam kiedyś, smakował :)

      Usuń
  3. Ostatnio kupiłam dwa te serki, właśnie cytrynowy i mango, bo kokosowego i u mnie nie było. Ale jeszcze nie próbowałam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widocznie kokos jest bardzo popularny i wykupują, mam nadzieje, że jeszcze go dorwę.

      Usuń
    2. U mnie był pełny karton tych serków i nie było w nim nawet jednego kokosowego. Większość cytrynowych i tylko parę mango.

      Usuń
    3. W drugiej biedrze było parę kartonów, każdy po kolei sprawdzałam, wszędzie cytryny i dwa mango

      Usuń
  4. Jeszcze wczoraj problem się pojawiał ale dziś lista działa idealnie. A co do serka, dla mnie pychota :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie dziś już zobaczyłam, ze działa ale mnie to strasznie irytowało i zaczęłam myśleć czy to ja czegoś nie zepsułam u siebie.
      Sam serek pychota tylko te kostki były nie takie jakie powinny być, według mnie oczywiście.

      Usuń
  5. ja właśnie lubię serki, do jogurtów często dodaję lnu mielonego własnie po to, żeby był gęstszy. :P spróbuję tego, skoro mówisz, że nie jest zły - a może nawet załapię się na wersję kokosową, bo otwierają u mnie niedługo nowo wyremontowaną (HOHO) biedronkę.
    w ogóle bardzo mnie ucieszyłaś informacją o tygodniu amerykańskim, po wielkim lutowym failu miałam przymusowy odwyk od masła orzechowego, a tu taki news. : D
    ola

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Życzę ci powodzenia z kokosową wersją. Jak otwierają biedronkę to pewnie szykują się duże promocje :D
      W tamtym roku tez było jakoś w lipcu ale wtedy nie było lodów, pamiętam swoje święte oburzenie ;D

      Usuń
  6. Zgadzam się z Tobą. Serek sam w sobie jest przepyszny, przypomina mi serniczek cytrynowy, ale te kostki wszystko psują...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak właściwie to tych kostek mogłoby nie być :)

      Usuń
  7. Jeszcze go nie widziałam. Co do listy blogów to już dziś wszystko było ok.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No jakbym ja go specjalnie nie szukała to tez bym nie widziała, nie rzuca się w oczy i nie wszędzie jest.
      Ciekawe co oni majstrowali przy tej liście, przez dwa dni mi nie działała.

      Usuń
  8. Skąd ja to znam? :D Idę kupić mleko wracam z czekolada, a o mleku zapominam :P
    Co do serka, kupiłam każdy smak, a ten kusił najmniej. Jeszcze nie jadłam ale chyba już dziś zacznę degustację.
    Taaa...blogger płatał figle ale już u mnie się naprawiło ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobrze wiedzieć, ze nie tylko mi się to zdarza.
      Mnie najmniej kusi mango i raczej tej wersji smakowej nie zjem.
      Nom, u mnie też już działa, na szczęście.

      Usuń
  9. Hah, już wieki nie jadłam smakowego serka, a kiedyś jadałam dość często. Tak to jest, skoro w ciągu dnia pracy niemal wszystkie posiłki zjadam prowadząc auto :P Ciężko by było manewrować łyżeczką.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To ja ci powiem, ze kiedyś widziałam jak facet za kierownicą jadł makaron za pomocą widelca :D To było dość dziwne.

      Usuń
    2. Za duże akrobacje :D. A to podobno kobiety mają większą podzielność uwagi... Szczytem moich umiejętności jest póki co wyprzedzanie (oczywiście z migaczami) podczas jedzenia bułki z której wysypują się warzywa + rozmowa przez telefon (oczywiście ze słuchawką w uchu).

      Usuń
    3. O jezu. Pewnie bym padła jakbym coś takiego zobaczyła.

      Usuń
    4. Każde rondko w takiej sytuacji też jest spoko :D

      Usuń
  10. oj nie - cytrynowe serki nie są dla mnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Każdy ma swoją granicę smakową ;D

      Usuń
  11. Świetny blog :) śledzę go już od pewnego czasu. Ja również jestem z Białegostoku i w związku z tym chciałabym zapytać, w której biedronce udało się Pani upolować tego serka, bo nigdzie nie mogę go znaleźć?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Żadna tam Pani, czoko :D. Serek był na Chrobrego :)

      Usuń
    2. Dzięki ;) Pójdę dzisiaj poszukać... może mi się uda :))

      Usuń
  12. Uwielbiam te serki :) U mnie znowu było pełno kokosowych i cytrynowych,a ja właśnie na te mango polowałam od dłuższego czasu. Ale ostatnio wyhaczyłam jedno opakowanie,które momentalnie wylądowało w moim koszyku. Co do kostek w składzie jest napisane,że są z wody kokosowej. Nie wiem na ile ma się to do prawdy,ale piłam ostatnio napój kokosowy,który nie smakuje kokosem właśnie. Nie wiem czy kojarzycie napoje z aloesu,ale w Intermarche jest cała gama smakowa,więc zawsze możecie spróbować dla porównania :)

    OdpowiedzUsuń

Włączyłam moderację komentarzy, dzięki temu nie powinno już być weryfikacji obrazkowej.