23.06.2014

Ritter Sport Dark Chocolate



Dobry zapychacz nie jest zły

Powoli tracę nadzieje, że uda mi się dorwać letnią limitkę Riter Sport przed lipcem. Przeglądam gazetki, chodzę namiętnie do Piotra i Pawła i chała, nie ma. Nadal jest wiosenna limitka ale letniej ani śladu. Najwyżej będę musiała zatrudnić mamę żeby  ją kupiła jak mnie nie będzie, nie daruję smaku kawowego. Ale tak przeglądając półkę z ritterkami stwierdziłam, że szkoda byłoby odejść z pustymi rękoma i wzięłam coś co jeszcze nie jadłam. Tak na marginesie to się czasami zastanawiam czy mnie już kojarzą w PiP. Tyle razy tam już byłam i zawsze od razu kieruje moje kroki w stronę działu ze słodyczami. Z drugiej strony moja zajebistość nie oświetla mnie świetlistym* blaskiem, więc można mnie przegapić. Nawet ochroniarze z Rossmanna jakoś przestali  mnie zauważać, to coś musi oznaczać.
*wiem, masło maślane i na pewno błędne ale mi się ten miks słów podoba.
Ritter Sport Dark Chocolate 50% Cocoa. Jest to wersja miniaturowa, ma zaledwie 65g i jest taka urocza. Nie jest to gorzka czekolada (nawet bym takiej nie kupiła) ale deserowa. Raz się nauczyłam odróżniać typy czekolad po ilości kakao i teraz szpanuję, musicie mi wybaczyć. Co tu o niej powiedzieć? No, ma bardzo ładny, prosty skład, więc errrm hurra(?)
Miałam ochotę wstawić ten gif, trochę pasuje.


Smak: czekolada deserowa jak czekolada deserowa. Słodka ale nie przytłacza cukierkowatością, wyważona. Delikatnie cierpka przez kakao lecz i ten składnik nie przytłacza ani nie dominuje. Gładka i troszkę tłustawa, roztapiała się w ustach. Wszystko gra, nie ma w niej fałszu, sztuczności czy paskudnych posmaków. Przyzwoita i smaczna, nie jest to niebo w gębie ale taka słodycz na szybko. Nie mam do niczego się przyczepić ani nic więcej do dodania.
Ocena: 8/10
Kaloryczność: 100g/525kcal, 25g/131kcal
Gdzie kupiłam: Piotr i Paweł
Cena:3,99zł


W Lidlu będzie Tydzień amerykański, od następnego tygodnia. Z pewnością nie daruje sobie lodów o smaku masła orzechowego :D Mam wrażenie, ze Lidl wysłuchał moich modlitw (lub gróźb, jedno z dwojga). Dzisiaj jakoś się nie rozpisałam.
Pa

29 komentarzy:

  1. Kurczę mimo wszystko mam co do niej obawy...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niepotrzebnie, nie jest to gorzko-cierpka czekolada :)

      Usuń
    2. To może się nad nią zastanowię...ale i tak nie wiem czy zdołam się na nią zdecydować.

      Usuń
  2. Uwielbiam tę czekoladę ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest całkiem w porządku jak na niemleczną.

      Usuń
  3. Dzięki kobietko za wspaniała wiadomość o tyg Amerykańskim:) bo my z synkiem jedziemy na wieś do dziadków na cały m-ąc i nie miałby kto mi kupić ukochanego masła orzechowego a tak zdarzę w ostatniej chwili:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Też czekam z utęsknieniem na lody, masła orzechowe i syrop klonowy :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja to tylko lody kupię, w końcu masło orzechowe i syrop klonowy będę miała szanse kupić, że tak powiem, u źródła. ;D

      Usuń
    2. Ja niestety nie mam tyle szczęścia, co najmniej do września nie ruszam tyłka z Warszawy.
      Polecam masło Reese's, pyszne.

      Usuń
    3. Próbowałam zrobić listę słodyczy do kupienia, przestałam ją robić jak wyszło, ze właściwie mogłabym napisać na niej "wszystko co mi wpadnie w ręce" :D

      Usuń
  5. A nie będzie scen dantejskich pod koszami?
    Jak nie będzie to pójdę do tego Lidla...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Butów, ciuchów i torebek chyba nie ma wtedy w ofercie więc możliwe, że będzie względny spokój. ;D

      Usuń
    2. Na żarcie ludzie się tak nie rzucają na szczęście.
      Chociaż 2-3 tygodnie temu udało mi się nawet kupić spodnie, bluzki i kostium kąpielowy.
      Co prawda jedne z ostatnich sztuk 20 minut po otwarciu, ale dzikie tłumy zapewne już wtedy się ulotniły.

      Usuń
    3. Raz poszłam rano do Lidla żeby kupić buty. Nigdy więcej

      Usuń
    4. Ja też, te za 59. Nevermore!
      (Niemniej jednak te buty są niesamowicie wygodne!)

      Usuń
    5. Ja to jakieś do biegania (znaczy chodzenia) wzięłam. Wytrzymało zaskakująco długo :)

      Usuń
  6. Lody o smaku masła orzechowego O_o Muszę to dorwać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieje, ze nikt moich nie wykupi dopóki nie doczołgam się do Lidla ;D

      Usuń
  7. oj raczej bym nie kupiła.... mnie do Lidla przyciąga tydzień kuchni azjatyckiej....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie głównie amerykański, reszta mnie już mniej interesuje.

      Usuń
  8. Uwielbiam tę czekoladę i to chyba moja ulubienica z tej firmy :) Ja również limit nie mogę nowej nigdzie znaleźć ale jakoś się nie za bardzo irytuję bo za kawą nie przepadam, bardziej wkurza mnie fakt, że to tej pory nie mogę kupić nigdzie czekolady z masłem orzechowym od Wawela! :(

    A tygodniem amerykańskim się jaram i to strasznie :3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Serio? ja z Wawela już widziałam w Realu, Społem, Stokrotce i jakimś osiedlowym więc myślałam, że już jest wszędzie dostępna.
      Jaram się tymi lodami :D

      Usuń
  9. Odpowiedzi
    1. Taka prosta, nieprzekombinowana :)

      Usuń
  10. O ...Spojrzałam na stronę producenta,żeby zobaczyć te letnie limitki i ja je widzialam...I było to w moim osiedlowym sklepie "niemieckim"(bo chemia tam- to1/3 asortymentu w tej chwili) z miesiąc temu....alaM

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No widzisz, u mnie w niemieckich to głównie jest Milka i jeszcze jedna niemiecka marka, ritterek jeszcze nie widziałam.

      Usuń
  11. Mój to chyba "sieciówka",mają też stronę internetową ( i sprzedaż wysyłkową) ,zachodzę tam od czasu do czasu,o tyle jest fajnie,że oprócz stałej oferty (np.Haribo,Milka,Ritter) pojawiają inne marki (tyle,że do wyprzedania się),super szału wiadomo nie ma (Milki z precelkami nie było),ale przeważnie coś zawsze znajdę.I pod koniec terminu przydatności są przeceny...
    Z oferty amerykańskiej poleciłabym Twojej uwadze ciastka Nougatelli orzechowe,ja jadłam je jako produkt Merby (w białym opakowaniu),fajne były-choć za szybko się skończyły :-)))).
    alaM

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zazdroszczę takiego sklepu.
      Z ofertą amerykańską nie za bardzo poszaleje, muszę trochę oszczedzić na prawdziwe amerykańskie słodycze :D ale lody to mus a te ciastka to chyba jadłam, opakowanie wydaje się znajome.

      Usuń