07.06.2014

Milky Way Ameo. Crispy Rolls



They see me rollin’

Wyobraźcie sobie dziewczynkę, dajmy na to 5 letnią, stojąca z mamą przed ciastkami na wagę. Dziewczynka jak dziewczynka, niczym się za bardzo nie wyróżnia. Ani nie piękna ani nie brzydka. Pewnie ma pyzate policzki z uwielbieniem szczypane przez starsze kobiety. Długie włosy w nieokreślonym mysim blondzie, staranie splątane w warkocz lub w koński ogon. Nie chuda ale też nie z nadwagą. Prawdopodobnie ma kolorowe rajstopy i od groma równie kolorowych spinek we włosach. I ta dziewczynka z natężeniem wpatruje się w rurki z nadzieniem. Chce te rurki, rurki z nadzieniem, jak czuje, są w tej chwili sensem jej życia. Więc prosi mamę o ten święty Graal, a ta z uśmiechem się zgadza na zakup.  I wyobraźcie sobie jak ta dziewczynka się nadyma*, gdy zamiast rurek z nadzieniem mama bierze te puste. Wyobraziliście to sobie? Gratulacje, zobaczyliście scenę z moim udziałem. Nic dziwnego, że od tej pory nadziewane rurki są tym produktem, do którego mam szczególny stosunek.
*nadyma się ale nie robi scen, nie płacze, nie wyje, nie rzuca się na podłogę, nigdy. Tylko się cicho obraża.
Milky Way ameo, Crispy Rolls czyli chrupiąca rurka z nadzieniem mlecznym ,polana czekoladą mleczną, czyli  brzmi fantastycznie. Już kiedyś pisałam o zwyczajnym batoniku Milky Way, więc tamtego powtarzać nie będę. Ale mam jedno pytanie. Pamiętacie może Magiczne pudełka Milky Way? Bo sama nie wiem czy takie coś było, czy może ja to sobie wyobraziłam. No kurcze, tak to jest jak miało się dzieciństwo przed erą aparatów cyfrowych i człowiek nie strzelał zdjęć byle głupotom . Trzeba było oszczędzać kliszę.

Smak: polewa jest z czekolady mlecznej. Jest ona bardzo cienka i nie da się oderwać od rurki.  W smaku jest taka sama jak polewa z batoników Milky Way, taka dziecinna. Wiecie o co mi chodzi. Bardzo mleczna, słodka, bez śladu kakao, tłusta i łatwo roztapiająca się w ustach. Dobra, taką jaką najbardziej lubią dzieci. Dalej jest rurka waflowa. Delikatnie słodka i krucha, również smaczna. A w środku czai się solidna porcja nadzienia. 
Biała nadzienie posiada mleczno-śmietankowy posmak. Nie przesłodzone, nie zamula. Dość tłuste ale gładkie, wspaniałe. Nie powiem, że były to najlepsze rurki jakie jadłam, w sumie zdecydowanie lepsze były rurki z Biedronki.  Ale to również jest smaczne. Może troszkę za tłuste ale przynajmniej nie za słodkie.
Ocena: 8/10
Kaloryczność:100g/511kcal, 1kawałek(12,5g)64kcal
Gdzie kupiłam: Piotr i Paweł
Cena: 1,49zł

A teraz mogę już brać się za poprawki. Błędów w pracy magisterskiej jest o wiele mniej niż się spodziewałam.
Pa

32 komentarze:

  1. Pamiętam ten smak, mocno słodkie i pyszne-dla małej dziewczynki :) Teraz pewnie narzekałabym na ilość cukru w cukrze :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No cóż, dzieci mają większą tolerancję cukru :D

      Usuń
  2. Też tak jak ty byłam rozczarowana jak np u cioci były rurki puste,nie wiem czemu dorośli kupowali puste? bo lżejsze i więcej wejdzie czy jak?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może, że zawierały mnie cukru i tłuszczu i nie były tak niezdrowe jak nadziewane? No nie wiem.

      Usuń
  3. Nic w nim specjalnego. Jak na produkt Marsa jest bardzo przeciętny.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z pewnością Mars ma lepsze produkty ale ta wersja mi bardziej smakuje niż zwykły batonik Milky Way :)

      Usuń
  4. O jej, ja wolalam puste. Tylko kruszyly sie przy jedzeniu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie puste miały tylko jedną zaletę, można było przez nie pić kakao :D

      Usuń
  5. ja z kolei uwielbiałam i jadłam w ogromnych ilościach rurki oblane w środku czekoladą :D puste też są pyszne, za to za tymi z kremem nie przepadałam :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Takich z czekoladą nie widziałam, coś smacznego mnie ominęło :(

      Usuń
    2. nawet sobie nie wyobrażasz jak bardzo smacznego! krucha rurka, która w środku miała warstewkę pysznej, mlecznej czekolady, mniam. nawet ostatnio szukałam ich ale można je kupić tylko na wagę i tylko w takich spożywczakach małych :D

      Usuń
    3. Nawet na wagę to widziałam tylko nadziewane i puste, takie oblane w środku czekoladą nie widziałam :(. Może to zależy od regionu. Jeszcze się rozejrzę. :)

      Usuń
  6. Mogłabyś ze spokojem wydać książkę. Twój sposób pisania jest po prostu szalenie wciągający. Serio. Poczułam jak mnie ogarniają emocje z Twojego wspomnienia!
    Ahh, Milky Way Ameo, ja tam te rureczki uwielbiam, to jedna z najwspanialszych opcji na 130 kcal pod sloncem :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Naprawdę miło mi to słyszeć, biorąc pod uwagę, że ostatnio ktoś mi zarzucił, iż mam koszmarny styl pisania :)
      Trochę tylko żal, że tej czekolady nie jest więcej :)

      Usuń
  7. Lubię bardzo.
    Pudełek nie kojarzę (?) ale pamiętam czekoladowe i truskawkowe Milky Waye.
    Za tymi pierwszymi tęsknię.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Za to tych Milky Way ja nie kojarzę, znaczy o truskawkowej słyszałam ale o czekoladowej nie. Może i dobrze, ze nie jadłam czekoladowej wersji, przynajmniej żal odpada. ;)

      Usuń
  8. Wydajesz się bardzo mądrą osobą więc błędów w tej pracy nie będzie żadnych! ;)
    Co do rurek to ja jestem jakaś inna chyba bo zawsze prosiłam o te puste w środku i do tej pory te wolę 100 razy bardziej. Są takie delikatne i kruche...
    A batonika nie jadłam i chyba będę musiała zakupić :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz, jak po raz kolejny sprawdzałam to raczej wątpiłam w swoją inteligencję i zdolność napisania poprawnego akapitu. Ostatecznie nie wyszło tak źle :)
      Ale weź, rozwijało się zębami tę rurkę i potem zjadało się pyszne, słodkie nadzienie. To była czysta radocha.

      Usuń
    2. Ja lubiłam te puste w środku maczać w kremie snickers :D

      Usuń
  9. Jeżusiu w zagajniku, na myśl o chrupiącym rurkach z pysznym śmietankowym kremem aż mi zaburczało w brzuszysku. Dawno już nie jadłam takich, które smakowałyby jak te, których kupno wymuszałam na rodzicach, a nie takich, które zajeżdżają margaryną nie pierwszej świeżości :D.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dlatego nie mam zaufania do obecnych rurek na wagę, sztuczność pogania tani tłuszcz :P

      Usuń
  10. Jakoś do tej pory omijałam te batoniki z daleka. Zupełnie nie wiem czemu, ale teraz pewnie po nie sięgnę;]

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też przez pewien czas ich unikałam, uważałam, że pewnie są zbyt słodkie. Czasami fajnie jest się mylić :)

      Usuń
  11. mam słabość do takich rzeczy;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nic dziwnego, rurka z kremowym mlecznym nadzieniem jest warta słabości ;)

      Usuń
  12. MilkyWay dawno już nie widziałem w sklepach.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Takie zwykłe batoniki to nawet w Biedronce są, przy kasach lezą. :) Po prostu człowiek nie zwraca na nie uwagę.

      Usuń
  13. Ja je nadal w Almie widzę, jakiś czas temu nawet w promocji były. Oczywiście zrobiłam zapas, bo uwielbiam te rurki :). Wszystkie z kremem zjem, za to puste są mi obojętne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jakby Ameo było po złotówce to też bym mały zapas zrobiła :)

      Usuń
  14. Tego własnie szukalam i przypadkiem przebiegajac strona po stronie twojego bloga - jest ;) Przejrze go chyba calego odrazu super ! A masz moze Insta? Nadia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Link do Insta jest pod banerem :), nad rubryką O mnie

      Usuń

Włączyłam moderację komentarzy, dzięki temu nie powinno już być weryfikacji obrazkowej.