15.06.2014

Corny Free, Schoko



Bez cukru, bez szału.

Otwierają u mnie w końcu Hebe. Yay. Dobra, wolałabym Almę ale zawsze jest to nowy sklep, zamiast kolejnej Biedronki czy Rossmanna. I tak, cieszę się, że będzie kolejne miejsce, gdzie będę mogła obaczyć kosmetyki. Gdyby mi ktoś w gimnazjum powiedział, że za ileś tam lat będę się ekscytować szminkami, podkładami i tuszami to bym się puknęła w głowę*.  A teraz planuje kiedy najlepiej iść żeby nie trafić w dziki, rozszalały tłum. No i jeszcze z tego co wiem to w Hebe sprzedają również słodycze, kolejny powód dla którego będę musiała tam zajść. A tak przy drogeriach sprzedających słodycze pozostając, to dzisiejszy produkt zakupiłam podczas wizyty w Superpharm
*”Ja nie jestem taka jak inne dziewczyny, nie będę się PACYKOWAĆ, nie  chcę być dziewczęca, to dla pustaków, i  tak to mi nie pomoże” Na szczęście minęło mi to w liceum
Corny Free, Schoko/Choco czyli batonik musli z czekoladą. Słowo free odnosi się zapewne do braku cukru w składzie. W zamian dostajemy coś o nazwie syrop maltitolowy. Jako , że pojawia się on dość często w składzie tego batonika postanowiłam sprawdzić jakie mogą być skutki uboczne spożycia tego cudu. Przede wszystkim jest to substancja słodząca, należy do grupy alkoholi cukrowych i naprawdę nie wiem czemu przepisuję te całe chemiczne rzeczy. O, to jest coś co mnie interesuję „Może mieć właściwości przeczyszczające i powodować biegunkę. Jest on wolno wchłaniany w związku z tym mogą powstać nadmierne ilości gazów w jelicie a tym samym wywołać wzdęcia.”. 
Ale spoko, to chyba tyczy się przedawkowania tej substancji. Przynajmniej ja nie zauważyłam u siebie żadnych z powyższych objawów. A biegunkę bym raczej zauważyła i poczuła. Przede wszystkim poczuła, tak. Przy wyborze tego batonika kierowałam się tylko jednym  „O, kosztuje 99 groszy. Biorę”. Świadomość, że przynajmniej się nie przepłaci jest wspaniała.

Smak: batonik jest lekko maźnięty tą czekoladą. Zastrzeżeń do niej nie mam. Jest przyzwoita i zjadliwa. Nieprzesłodzona, mleczna, delikatnie kakaowa i tłustawa. Sam batonik również nie jest przesłodzony, mimo tego, że całość trzyma się kupy dzięki syropowi.  Głównie czułam płatki zbożowe, pewnie jęczmienne.
bajzel
 Chrupki zbożowe już tak wyraziste w smaku nie były acz przyjemnie chrupały pod zębami. I właściwie to tyle co można powiedzieć na temat tego batonu. Jest dobry ale to wszystko. Fajna przegryzka do zjedzenia i zapomnienia. Cena promocyjna jest akurat.
Ocena:8/10
Kaloryczność:100g/333kcal, 20g/67kcal
Gdzie kupiłam: Superpharm
Cena: 0,99zł w promocji

Wczoraj sobie uświadomiłam, ze jeżeli wszystko pójdzie dobrze to za miesiąc będę spacerować po Nowym Jorku. Zaczynam odczuwać lekkie zdenerwowanie i ekscytację
Pa

11 komentarzy:

  1. Zazdroszczę perspektywy spaceru po Nowym Jorku :)
    A takich batoników to ja nie lubię :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Space, żarcie, zakupy <3
      Eee, szkoda ale nie zawsze się trafi w czyjś gust ;)

      Usuń
  2. Też nie przepadam za tego typu batonikami, jakoś produkty z ziarnami do mnie nie przemawiają.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja właśnie uwielbiam produkty z ziarnami, im więcej tym lepiej ;D

      Usuń
  3. Z pacykowaniem mam właśnie na odwrót - w gimbazie bezlitośnie japę tapetowałam, potem urosłam i mi się odwidziało. Obecnie jakoś nie lubię się malować, ALE nie czuję się z tego powodu lepsza, inteligentniejsza, głębsza czy bardziej wartościowa niż inne kobiety. Bo z tego, co wiem, to poza na chowającą się za grubymi tomiszczami intelektualistkę w przepastnym swetrze jest teraz bardzo modna ;).

    Nowy Jork - będziesz mogła sprawdzić, jak to jest z tą mityczną amerykańską wodą, która rozjaśnia blogerskie włosy :D.

    Co do produktu - czasem kupuję sobie tego batonika na drogę do autobusu/pociągu i może to nie są moje ulubione słodycze, ale doceniam to, że nie są przesłodzone, bo niektóre batony zbożowe to takie straszne miodowe ulepki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Znaczy nie patrzysz z góry i z nieukrywaną pogardą na kobiety z pomalowanymi ustami? Kurcze, wiele tracisz ;D
      Podejrzewam, że jak już mi włosy pojaśnieją to od słońca ale może dzięki dużej ilości sklepów z różnoraką żywnością będę mogła wypróbować dietę zmieniającą rysy twarzy ;D
      Właśnie to taki typ słodyczy, na zjedzenie na szybko :)

      Usuń
  4. A ja tych batonów jeszcze nie spotkałam, żałuję bo wyglądają ciekawie, a produkty Corny są bardzo smaczne ;)
    A Nowego Jorku Ci zazdroszczę! Boże, ile ja bym dała aby tam być :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja tak właściwie to tylko w SP je widziałam.
      Tyle lat na to czekałam... :)

      Usuń
  5. jakos nie przepadam za takimi smakołykami.

    OdpowiedzUsuń

Włączyłam moderację komentarzy, dzięki temu nie powinno już być weryfikacji obrazkowej.