02.05.2014

Hit Caramel &Brownie



I’d hit it… nah

Ciężko jest wyrazić jaki mam stosunek do limitowanych edycji słodyczy. Z jednej strony zawsze to coś nowego, ciekawego, innego niż dotychczasowa oferta. Jest to taki świeży powiew nowości. A z drugiej strony limitki mają to do siebie, że po  pewnym czasie znikają ze sklepów aby nigdy więcej się już nie pojawić, nawet te najbardziej udane. Trzeba więc śpieszyć się z ich próbowaniem, a potem przeżyć okres żałoby po tym, jak już nie można ich kupić. Oczywiście ta żałoba jest po tych udanych edycjach. Jak te nieudane znikają to ja nawet się cieszę, bo to oznacza zwolnienie miejsca na kolejny produkt, tym razem lepszy. A jaka będzie dzisiejsza limitka?
Markizy Hit Caramel & Brownie, czyli powinnam się spodziewać smaku czekoladowego ciasta i karmelu. Oprócz tego z limitowanej oferty jest jeszcze  White Choco Delight, nazwa wskazuje na białą czekoladę. Zawiera również borówki (lub aromat borówkowy, nie wnikam) na co już nazwa nie wskazuje. Osobiście to poczułam się znęcona właśnie karmelowym ciastem czekoladowym, wersja z borówkami mało mnie interesuje. Szczególnie, że moja opinia o Hitach jest dość neutralna. Są to dobre ciastka ale stanowczo zbyt przereklamowane, a cena nie jest adekwatna do smaku, jadłam lepsze i smaczniejsze ciastka. Ale ciągle mam nadzieje, ze trafię na smak, który mnie totalnie powali na kolana.

Smak: najlepszym elementem w całym ciastku jest kruchy herbatnik. Słodki ale delikatnie, nie za mocno. Bardzo kruchy i suchy, Z lekkim posmakiem kakao. Nie dało się go oddzielić od nadzienia. A nadzienie było zwyczajnie mówiąc do  du…. odwłoku. Zapach był cudny, to trzeba przyznać. Po zapachu spodziewała m się, że i samo nadzienie będzie pyszne a tu pupa blada. Było bardzo słodkie, lekko ziarniste, chyba od kryształków nierozpuszczonego cukru, i tłuste. Wprawdzie dało się  wyczuć coś lekko karmelowego ale to nie było to czego się spodziewałam. Głównie czułam cukier, karmel był gdzieś daleko hen, hen za horyzontem.  Nie powiem, że te ciastka były niezjadliwe ale były na poziomie bylejakości. 
Gdyby te ciastka były studentem zdającym ważny egzamin to by zasłużyłyby ledwo na trójkę. Z czego i tak powinny się cieszyć, bo z samego rozczarowania, ze dobrze zapowiadający się student tak kompletnie olał sprawę powinnam oblać i kazać przyjść w drugim terminie (byłabym okropnym wykładowcą, kosiłabym studentów na lewo i prawo, rechocząc przy tym ze złośliwą satysfakcją). Cena z pewnością nie jest adekwatna do jakości, moim zdaniem nie warto na nie polować. Nic nie stracicie jak ich nie spróbujecie.
Ocena: 6/10
Kaloryczność:  niepodana
Gdzie kupiłam: Społem
Cena: 4zł z kawałkiem, nie pamiętam

Dzisiaj planuje przejść się do sklepu gdzie mają być nowe czekolady marki Wawel. Nawet nie wiedziałam, ze w moim mieście jest taka sieć jak Delikatesy Centrum :D. Wish me luck.
Pa

21 komentarzy:

  1. Nawet nie widziałam tych smaków, ale z Hitów jak dla mnie istnieją tylko tradycyjne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Klasyczne z pewnością są lepsze niż te tutaj.

      Usuń

    2. Wczoraj kupiłam do pracy wersję Classic, to jest to :)

      Usuń
  2. a ja się tak rozglądała za tymi ciastkami:) Batoniki Wawel mocno orzechowe dorwałam właśnie w takim Delikatesach Centrum:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tylko nie miej zbyt dużych oczekiwań co do ich smaku ;)

      Usuń
  3. I tak się rozejrzę za nimi, bo jestem ich ciekawa;]

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja poległam po 2 ciastkach karmelowych(?) ;białe z borówką bardziej mi smakowały,nadzienie było takie neutralne z jakby lekko kwaskową nutą, a borówkowy smak nie zabijał kubków smakowych,tylko po prostu sobie był.
    Z nowych (kwadratowe,125g) czekolad Wawel podobno pomarańczowy karmel jest dobry,choć dla Ciebie nr 1 do spróbowania będzie masło orzechowe :-) alaM

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, to może rzeczywiście za jakiś czas uda mi sie kogoś namówić na zafundowanie borówkowej wersji.
      Masło orzechowe to mus, szkoda, że nie znalazłam w sklepie tych czekolad :(

      Usuń
  5. Szkoda, że idedntycznie jak w przypadku Oreo - nadzienie nawala. Bo połączenie caramel brownie wywołuje u mnie ślinotok już po samym przeczytaniu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No taka tez była moja reakcja ;)

      Usuń
  6. Szukałam ich wszędzie ale nie znalazłam, szczerze? Jakoś za bardzo mnie nie kusiły ale ja tak mam, że jak wyjdzie jakaś limitka to po prostu muszę jej spróbować :D
    Co do nowych czekolad Wawela, to ja się wkurzę, gdyż u mnie w mieście ani Almy ani Delikatesów Centrum nie ma, a ponoć tylko tam są dostępne :(
    Pozostaje mi tylko wzdychać do zdjęć :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak, limitki kuszą.
      Nie wkurzaj się, byłam dzisiaj w tych Delikatesach i nie było nawet śladu po tych czekoladach.

      Usuń
  7. Do poniedziałku włącznie oba smaki HITów są w promocji. Carrefour ma je po 2.29zł. Terminy ważności, przynajmniej u mnie, do grudnia. Można zatem kupić teraz i zjeść za jakiś czas.

    Co do samych ciasteczek, to mam z nimi różne okresy. Kiedyś w ogóle mi nie smakowały, ale rok temu miałem taką fazę, że jadłem 2-3 paczki na tydzień. Brownie z pewnością kupię. Nawet jakby miały przeleżeć do grudnia, muszę je mieć. Zbyt lubię te dwa składniki aby nie spróbować połączenia ;)

    Borówki z białą czekoladą... teraz to już obowiązek posiadania i przetestowania :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No, taką cenę to ja rozumiem, na tyle bym je wyceniła. Szkoda, ze mam daleko Carrefour.

      Usuń
  8. Jezu, a taka byłam napalona na te nowe smaki, poczytałam kilka recenzji i momentalnie mi się odechciało.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda, większość recenzji jest raczej średnia w ocenie tych ciastek.

      Usuń
    2. Jak o nich przeczytałam na Wizażu, to chciałam obydwa smaki, najlepiej już, teraz, natychmiast. Teraz mogą się nimi wypchać, wolę sobie kupić sprawdzone waniliowe, a najlepiej w ogóle coś innego.

      Usuń
    3. Magia czy tez raczej przekleństwo wizażu. Człowiek się napali a wychodzi klapa :P

      Usuń