20.05.2014

Daim Ice Cream



Daj mi lody Daim

Mój ojciec powinien mieć szlaban na oglądanie telewizji. Naogląda się Galileo czy innych  programów tego typu a potem uparcie twierdzi, że nie da się kupić lodów bez wody lub tłuszczy roślinnych. Pokazanie mu składu na nic się zdaje, bo jak powszechnie wiadomo wszyscy kłamią i skład też jest przekłamany. Nie miałabym nic przeciwko tym stwierdzeniom jakby nie to, że w zamian on próbuje przestawić mnie na lody jego własnej roboty. Które mojego entuzjazmu nie wzbudzają, bo dla mnie są po prostu mdłe i byle jakie i jeszcze zajmuję cenne miejsce w zamrażalce. Dlatego nadal mam zamiar kupować pyszne, niezdrowe, oszukańcze lody ze sklepów, przynajmniej maja ciekawszy smak.
Daim Ice Cream, czyli lody karmelowe z kawałkami czekolady mlecznej z chrupiącym nadzieniem karmelowo-migdałowym. Kupiłam je razem z wersją Jacobs w Piotrze i Pawle. Przy Jacobsie podawałam jakie inne smaki są dostępne w tej ciekawej serii lodów. O dziwo, mimo moich planów, jeszcze nie jadłam samego batonika Daim. Miałam jednak co do tych lodów duże nadzieje jako, że czekolada Milka z Daim bardzo mi smakowała. No i musicie przyznać, że te opakowanie mocno rzuca się w oczy, ta czerwień przyciąga wzrok niczym zakonnica na zlocie naturystów. Ale wygląd wyglądem a najważniejszy, jak zawsze, jest smak.

Smak: te lody są idealne dla ludzi, którzy bezgranicznie lubią karmel. Sama masa lodowa tak smakowała, karmelowo.  Były bardziej słodkie niż Jacobs ale na szczęście nie były przesadnie słodkie, były idealne. W masie są zatopione malutkie kawałki Daim, z cieniutką polewą z czekolady. O czekoladzie za bardzo nie ma co mówić, jest jej bardzo mało, jedyne co mogę powiedzieć to, to, że nie dawała paskudnego posmaku. A samo Daim było świetne. Kruche, śmietankowe, karmelowe i chyba delikatnie słone, no po prostu cudo.  Nie było twarde, nie miałam żadnego problemu aby je pogryźć. 
Smak całości trochę mi się skojarzył z ciasteczkowymi lodami z Tygodnia amerykańskiego Lidla, podobny smak. No po prostu tatusiek może się schować ze swoimi mdłymi, domowymi lodami, to jest o wiele lepsze.
Ocena:10/10
Kaloryczność:100ml/136kcal
Gdzie kupiłam: Piotr i Paweł
Cena: 4,59zł

Czyli teraz muszę jeszcze kupić lody Milka i Oreo i swój lodowy plan wypełnię.

35 komentarzy:

  1. Od rana świeci piękne słońce to idealny dzień na jedzenie lodów:) tylko czy ledwo co wyleczone moje gardło nie będzie protestować? . Zawsze jak jestem w Ikei to kupuje Daimy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Za to teraz u mnie pochmurno ;) Ja lody jadłam nawet jak kaszlałam jak gruźlik.

      Usuń
  2. mmm wyglądają smacznie :) powiem że nigdy się nad lodami nie zastanawiałam ,może dlatego że baaaardzo je lubie :P
    zapraszam na rozdaniehttp://pikape000.blogspot.com/2014/05/rozdanie.htmlhttp://pikape000.blogspot.com/2014/05/rozdanie.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie najważniejsze w lodach jest smak, a jak skład jest w porządku to tym lepiej :)

      Usuń
  3. Fajnie wyglądają :) Oreo kupione! Ha, znalazłam. Ale teraz mi znów zagwostkę dałaś i muszę szukać Daim :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widziałam już w paru sklepach, podobno w Realu są.

      Usuń
  4. U nas nie ma Piotra i Pawła :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może w innych sklepach też dojdą te lody.

      Usuń
    2. W lewiatanie

      Usuń
  5. czyli idealne dla mnie - muszę spróbować!

    OdpowiedzUsuń
  6. Jaka jest pojemność opakowania w ml i gramach ?? (jeśli podają na opakówaniu)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pojemność to 185ml 94g, wszystkie kubełka mają taką gramaturę.

      Usuń
  7. Za to nie polecam sorbetów z Lidla. Paskudztwo, że głowa mała. Kupiłam "malinowy", z tym, że koło maliny to nawet nie stało. Niestety zawartość wylądowała w zlewie i nie za bardzo chciała się rozpuścić zalana gorąca wodą.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki za ostrzeżeniem, słyszałam o tych sorbetach i miałam niedługo zamiar iść i kupić.

      Usuń
    2. Dzięki, to sorbetowe paskudztwo z Lidla ma 500 ml/390 gram.

      Usuń
  8. Mowila, ze bym ich sprobowala:) i prosze, jednak sie polasilas:) zazdroszcze:)

    ja za to od miesiecy marzylam o zjedzeniu wloskich gelatto... wczoraj wychodze z uczelni, a na dziedzincu ETH stoi Wloch z krwi i kosci z buda lodow... nalozyl mi kulke lodow o smaku tych ciasteczek cantuccini. byla wielkosci pomaranczy, typowo po wlosku... najadlam ie tak, ze o lunchu nie bylo mowy. cos cudownego-tyle szczescia. w jednej kuli:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Taką wielkość gałki to ja rozumiem :D. Ja się zraziłam to jednego miejsca jak mi taką porcję nałożyli, że gałka całkowicie wpadła do wafelka.

      Usuń
    2. zawsze jestem zawiedziona w takich sytuacjach. Dzis jadlam fiora di latte... u tego samego Pana:)
      A jakie lody robi Twoj tata?

      Usuń
    3. Lody o smaku mdło-śmietankowym ;)

      Usuń
    4. ale czemu mdlo? kurcze, ciesz sie, ze masz takiego zainteresowanego zdrowym jedzeniem tate:) i ze umie cos sam zrobic:) nawet, jesli nie jest fantastyczne:)

      Usuń
    5. Biorąc pod uwagę jego sposób żywienia to nie powiedziałabym, ze jest on zainteresowany zdrowym żywieniem, po prostu ma takie odchyły w których uważa, ze on sam zrobi lepiej. I próbuje mi to wcisnąć do jedzenia.

      Usuń
  9. Mój tata jak się czegoś uprze to ma tak samo ;) Bo telewizja przecież nie kłamie! Heh.
    Co do tych lodów, była w PiP ale ani jedna sztuka nie została, była tylko cena :( Ale pójdę jutro jeszcze raz! I chyba wiem od których zacznę...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Telewizja nie kłamie ale producenci żywności już tak, i to na potęgę.
      Ja też jutro się wybieram bo mi się lody skończyły :)

      Usuń
  10. I Ty przeciwko mnie? Wszyscy jedzą lody, mówią o lodach i nawet pogoda zrobiła się prolodowa, akurat wtedy, gdy ja niemożebnie zachrypłam i straciłam głos.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi też jakiś czas temu to się przytrafiło, jednak ja wyszłam z założenia, ze dopóki nie boli to lody nie zaszkodzą ;)

      Usuń
  11. Nie lubię Daim, ale wersja z Oreo kusi. Albo z Milką, im bardziej słodko tym lepiej :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieje, ze wersja z Milką będzie jutro w sklepie, mam zamiar ją kupić :)

      Usuń
  12. Nienawidzę cię za ten wpis;(. Byłam już w kilku miejscach i widziałam wszystkie smaki oprócz tego!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pecha masz, u mnie w Piotrze i Pawle pełno tego było ;)

      Usuń
  13. Próbowałam, dla mnie zdecydowanie za słodkie, mój chłop ledwo zjadł...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie macie mniejszą tolerancję na cukier niż ja ;)

      Usuń
  14. Jadłam, bardzo mi smakowały, chociaż zapłaciłam za nie bandyckie 6,60 na stacji benzynowej. Muszę spróbować reszty z tej serii, tylko najchętniej w jakiejś bardziej akceptowalnej cenie. :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Haha, jakbym słyszała moją babcię. Ona twierdzi, ze m.in. w jajkach nie ma tłuszczu...
    Co do lodów - u mnie są na 2-gim miejscu.

    OdpowiedzUsuń
  16. Według mnie są właśnie mocno średnie... Piankowate, brzydko ujmując ,,spermowate", i mdłe. No ale są gusta i guściki.

    OdpowiedzUsuń

Włączyłam moderację komentarzy, dzięki temu nie powinno już być weryfikacji obrazkowej.