13.04.2014

Butlers, Baton czekoladowy z karmelem i orzechami laskowymi



Laska, to gdzie te orzechy, hmmm?

Wczoraj był światowy dzień czekolady, zapewne o tym słyszeliście. Istnienie tego święta mnie nie dziwi, w końcu skoro mamy Międzynarodowy Dzień Płynów do Mycia Naczyń(20 maja),  Dzień podeptanych na śmierć w czasie tańca (I shit you not, 11 czerwca), czy Dzień Musztardy (6 sierpnia), to czemu czekolada miałaby być poszkodowana. Ja tam codziennie na swój sposób obchodzę dzień czekolady, więc na przekór, tego dnia poszłam na mrożone jogurty, bez czekoladowych dodatków. Wiecie jak to jest, zawsze pod prąd. Ale dzisiaj to już mogę spokojnie z powrotem pożerać czekoladę, w ilości przyprawiającej wszystkich dietetyków i znaffcuf żywieniowych o palpitację serca. A dzisiejszy produkt może nie jest  tabliczką czekolady ale jest w dużej mierze zrobiony z czekolady, więc się liczy.
Butlers Caramel Crunch, milk chocolate with caramel and crunchy hazelnut pieces. Na polski to mleczna czekolada z karmelem i z chrupiącymi kawałkami orzechów laskowych. Tak na początek oto małe przedstawienie naszego bohatera. Butlers to marka irlandzka istniejącą od 1932 roku.  Czekolady tej firmy mają być najbardziej lubianymi produktami tego rodzaju w Irlandii. Widząc ofertę ich sklepu czym prędzej wyłączyłam stronę, gdyż nawet mój masochizm ma swoje granice. Powiem tylko tyle, jest tego dużo, proszę oto link(KLIK). Nie wiem czy w Polsce można dostać produkty tej firmy w innych miejscach niż Alma, ja się z nimi wcześniej nie spotkałam. Tak więc widząc w Almie taką ciekawostkę smakową, takie novum dla moich oczu, zdecydowałam się na kupno.

Smak: czekolada jest mleczna , trudno nazwać ją polewą, bo ten baton składa się głównie z niej. Podstawa czekoladowa jest tak gruba, że nie dałam rady jej ułamać. W smaku jest całkiem niezła, choć za słodka, chyba nawet bardziej od Milki. Mocno mleczna i prawie w ogóle kakaowa, dość podobna  w tym zakresie do Cadbury. Nadzienie było z karmelu, z półpłynnego karmelu pragnę dodać. Nic się nie wylewało ale nie był tak gęsty jak w Snickersie. Potwornie słodki, lekko ciągnący się i nieco śmietankowy. Trochę mi ta słodycz jednak przeszkadzała, było jej za dużo. A, w środku były zatopione małe kawałki czegoś, czego bez informacji na opakowaniu nie dałabym rady zidentyfikować. 
To nie smakowało jak orzechy, to smakowało jak kryształki cukru, były słodkie i chrupiące. Nie było w tym ani śladu orzechowego smaku. I tak szczerze to ten cały baton nie jest czymś na co warto wydać prawie 8zł, 4zł by w zupełności starczyło, może nawet mniej. Było za słodkie, stanowczo za słodkie. Czekolada nie była super jakości, karmel był za słodki, a orzechy nie smakowały jak orzechy. Jest smaczny ale nie ma ceny adekwatnej do jakości.  Wolę Snickersy.
Ocena: 7/10
Kaloryczność: nie podano
Gdzie kupiłam: Alma
Cena: 7,99zł

Lidl znowu mnie wkurzył. W całej swej łasce  dał promocję na czekolady. Tylko właśnie, nie na wszystkie, tylko na Fin Carre, ZNOWU. Ileż można?! Dajcie Bellarom, dajcie J.D Gross, dajcie Ritter Sport, dajcie cokolwiek innego bo zanudzacie tym Fin Carre. Kto jest za?
Pa

29 komentarzy:

  1. 8 zł? Trochę dużo. Ale skoro to takie słodkie to mi nie żal,że tego nie widziałam w żadnym sklepie :)
    W moim Lidlu z okazji dnia czekolady pochowali chyba wszystkie czekolady, zostawili z Fin Carre gorzką i białą :( Dobrze,że zapasy zrobiłam w Biedronce, bo tą jedną gorzką bym się nie pocieszyła jeżeli chodzi o moje zapasy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No, dużo za dużo.
      Mi się Fin Carre trochę przejadło, wolałabym promocję na Bellarom. Tym razem Biedronka wygrała z Lidlem.

      Usuń
    2. U mnie wygrała. O dziwo gorzkiej typowej nie wzięłam. Za to dwie ryżowe-dla taty białą-spróbowałam, fajna, a dla siebie gorzką z maliną. Dla siostry bąbelkową, a dla mnie Tiki Taki - sentyment mam :) A w Lidlu chciałam tę z imbirem albo z żurawiną a tu tylko dwa rodzaje :(

      Usuń
    3. Gorzka z malinami mi smakowała :) A z imbirem to mam jeszcze z poprzedniej promocji Lidla.

      Usuń
    4. Właśnie jak dumałam, którą wziąć przypomniałam sobie,że ją chwaliłaś i postanowiłam znów Ci zawierzyć jak przy karaibskiej przygodzie :)

      Usuń
  2. Bardzo drobi ten batonik mnie nie powalił:) . Oczami przewróciłam jak zobaczyłam jakie czekolady lidl ma w promocji ehh . Wczoraj byłam w Biedronce po czekolady kupiłam 2małe i jedną dużą . Pytałam Panią dlaczego czekolada belgijska nie jest w promocji powiedziała mi,że to nie jest czekolada tylko batonik!!!! a ten napis czekolada belgijska to nicy co pytam a on ,że to batonik i koniec ehh . Chyba ja czytać ze zrozumieniem nie umiem :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na widok promocji lidowskiej to na usta mi sie cisnęło "na miłość boską!!".
      Nie, nie, ty nie masz problemów z czytaniem. To osoba, która decyduje co będzie na promocji ma problemy z czytaniem.Jak jest napisane pisze czekolada, to jest to czekolada, a nie batonik.

      Usuń
  3. Promocje na Ritter sport wyczaiłam przypadkiem w drogerii Deyli (czy jak jej tam) tej co reklamują siostry Radwańskie.
    Zakupiłam limitkę zimowa z makaronikami kokosowymi. Bardzo byłam zadowolona.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja bym w końcu chciała aby w Piotrze i Pawle przecenili ritterkę z płatkami kukurydzianymi. Zawsze jak robią przecenę to ta ma cene normalną a kosztuje prawie 6zł.

      Usuń
    2. Też bym tę kokosową przygarnęła chętnie.

      Usuń
    3. Z makaronikami kokosowymi to chyba niedawno jeszcze widziałam w Piotrze i Pawle, te zimowe limitki zawsze długo leżą.

      Usuń
    4. Chyba pora się przyzwyczaić do tego, że nigdy nie ma tego, co chcę w sklepach w promieniu 10 km...

      Usuń
    5. Spoko, ja też tak mam z dużą ilością produktów :P

      Usuń
  4. Te importowane cuda z Almy są często rozczarowujące. Podobnie miałem z czekoladami włoskimi, portugalskimi, szwajcarskimi, skandynawskimi...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tyle kosztują, człowiek sie nastawia na niewiadomo co i wychodzi klapa.

      Usuń
  5. Jestem wyposzczona, wsuwałabym.
    Ale za 8 zeta??? Pogło ich. Czwórki na wypróbowane Dove mi było szkoda a co dopiero to.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dałam się nabrać na wysoka cena=wysoka jakość.

      Usuń
  6. Z tych batoników polecam smak Irish Coffee Truffle (dla lubiących połączenie alkoholu i czekolady).

    OdpowiedzUsuń
  7. Ritterki po 3-4zł w Almie były w tym tygodniu.
    Espresso wymiata.

    I lidl mnie wkurzyl(nie bylo w promo czekolady kawowo-bialej:( a w biedrze belgijskie w promocji nie są nigdy(to batonik nie czekolada i nie ciastka) pocieszam sie herbata z konfiturą i szarlotka która piekę. Bojkot !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja kiślem, ale me wnętrze wyje z tęsknoty.

      Usuń
    2. Zgadzam sie z tym, że RS espresso wymiata
      Normalnie podpadają z tymi czekoladami.

      Usuń
  8. Słodsza od Milki? To już wiem, że nie dla mnie, a tak się fajnie zapowiadało :(
    I ja jestem za! Bo za czekoladami Fin Carre nie przepadam...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapowiadało soe fajnie, chyba w UK i Irlandii lubią takie słodkie czekolady.
      Ja nawet Fin carre lubię ale ile można.

      Usuń
  9. Od dawna się czaiłam na Butlers, ale po Twojej recenzji raczej się nie skuszę. Też bym wolała promocje innych czekolad w Lidlu... Choć może nie teraz, bo pomimo wypełnieniu po brzegi Magicznej Szuflady dziś skusiłam się na 3 tabliczki w Biedrze :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciebie to by dopiero zasłodziło ;)
      Patrząc na to w ten sposób to rzeczywiście, Lidl zadbał abyśmy nie miały zbyt dużej ilości czekolad ;D

      Usuń
    2. Najlepiej, że wstydzę się powiedzieć mojemu Facetowi, że kupiłam te czekolady w Biedrze :> Chyba mnie prześwięci.

      Usuń
  10. Najlepsze Ritterki to te z bezą + orzechy i ta z ciasteczkami + krem... Mniaaam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najlepsza ritterka to biała z kokosem i biała z całymi orzechami ;D

      Usuń

Włączyłam moderację komentarzy, dzięki temu nie powinno już być weryfikacji obrazkowej.